...zawód hydraulik....
Saturday, 5. July 2008, 21:03:59
Pamiętam jednak jak dziś, że był lekki dół, bo po podłączeniu wody i puszczeniu w obieg okazało się, że ciepła woda, która połączona jest z bojlerem w łazience ma jakieś słabe ciśnienie i najzwyczajniej na świecie "idzie" za wolno. Cóż, było już za późno na zabawę w kucie i szukanie źle zgrzanej rurki, etc. Było znośnie.
Przy okazji mojej małej konserwacji baterii kuchennej i wymianie wszystkich elementów postanowiłem zrobić większe zakupy w dużym markecie z narzędziami, bo przy pierwszym kontakcie z hydrauliką: a) wyczerpałem miesięczny limit przekleństw (a cholera przeklinam dużo, żeby nie powiedzieć bardzo dużo - niestety) b) mam mało narzędzi do obróbki metalu. Po zakupach zabrałem się do roboty, mimo iż było już późno, bo po 21. WD40 poszło w ruch, generalne porządki i czyszczenie elementów, sprawdzenie dokładne wszystkich wężyków... osz kurw... kamyk w wężyku. Od roku czasu. I kamień w słuchawce. O! Jest bardzo dobre ciśnienie przy ciepłej wodzie
Zyskałem kolejną zdolność. Zdolność hydraulika, bo pierwszy poważny test mam za sobą i myślę, że poradziłem sobie dobrze. Zaraz, dziś nie miałem pecha ? (WTF?). Ok, zabieram się za składanie dużej, ładnej lampy, którą kupiłem w dużym markecie z narzędziami. Ładna lampa do sypialn... kurw.... Nie ma kompletu elementów, ja pierdziu !!!!
a że potrafisz coś z hydrauliki zrobić, to naprawdę szacun. ciekawe, jak sobie z tym mój mąż będzie radził...
By aga maga, # 9. August 2008, 10:57:02
By Kuzan, # 10. August 2008, 06:17:15