.:Kuzan

...the truth is out there...

Subscribe to RSS feed

Posts tagged with "Kuzan"

Sticky post

...cards from PROJECT POSTCARD !

, , , ...

Puchary nie dla polskich drużyn... ale to chyba nie nowość :[

, , , ...

Dupło deszczem. W końcu niebo nad Polską zapłakało, że historia zatoczyła koło i 3. runda eliminacji do Ligi Mistrzów/Ligi Europejskiej jest barierą nie do przejścia dla polskich drużyn. Fakt, grali żałośnie i dalej po MŚ w RPA nie mogę dojść do siebie jak słabo w kulę kopiemy. Człowiek zasypia przy oglądaniu. Może poza meczami rozgrywanymi przez Jagę. Chyba spośród wszystkich drużyn najbardziej żal mi właśnie tej, bo grali ciekawie jak na nasze realia. Drużyna jest poukładana, jeśli nic się nie stanie, to będzie wysoko w tabeli "Ekstraklasy" (cudzysłów specjalnie zastosowałem p). Oczywiście jest jeszcze szansa dla Lecha, który mimo tego, że poległ ze Spartą, będzie grał jeszcze w Lidze Europejskiej (byłym pucharem UEFA). Wylosował chyba najlepiej jak mógł (na papierze), bo drużynę ukraińską Dnipro Dniepropietrowsk. Piszę tak, bo mógł trafić na Juve czy Liverpool. Z drugiej strony podzielam opinię jednego z komentarzy, który pozwolę sobie zacytować:

Najlepiej jak mogli trafic...

Najlepiej jak mogli trafić ale w sumie szkoda lepiej by bylo odpasc z Juventusem....



Oczywiście nie chodzi tu w żadnym wypadku o jakąś chorą nienawiść do jakiegokolwiek klubu. Kibicuję każdemu polskiemu klubowi bez wyjątku, gdy reprezentuje nasz kraj w europejskich pucharach. To, że nie ma się czym szczycić to inna para kaloszy :[ Niemniej życzę Lechowi pobudki z letargu i lepszej gry. No i przede wszystkim wygranej.

...to już jest koniec...

, , , ...

Stało się. To już koniec. Teraz przez kolejne lata można ekscytować się tylko ekstraklasą (o tym później), ligą mistrzów, ligą europejską, eliminacjami do Euro, MŚ w Brazylii. Już za dwa lata nasze Euro. Ciekaw jestem czy organizacyjnie sobie poradzimy. Nie miałem sposobności wybrać się na tak wielką imprezę za granicę, bo zawsze kasa jest potrzebna na coś innego niż tego typu przyjemności. W związku z tym nie jestem w stanie ocenić, porównać organizacji. Ten cały hype związany z hotelami, itd. Może nie jest w cale tak źle ? Stadiony będą nowe, miasta przyjmujące kibiców z cał...ej Europy przyciągną nie tylko nowymi obiektami sportowymi, mają o wiele więcej walorów. Ale chyba każdy zgodzi się ze mną, że drogi w Polsce to jedna, wielka dziura. Ktoś się burzy ? Owszem jest kilkadziesiąt kilometrów nowych, świeżo oddanych dróg. Spoko, do Euro będą dziurawe. Ale gdzie reszta ? Jest ich za mało !!! Jedźmy jedynką... Co to za autostrady, które co jakiś czas przecinane są skrzyżowaniami. To drogi szybkiego ruchu. W kwietniu wracając z Łodzi wpadłbym zmieniając pas na taką dziurę, że w bezpośrednim kontakcie nie miałbym szans przy prędkości ponad 100 km/h. Straciłbym koło i życie. Tego nie nadgonimy, niedawno trąbili w tv, że są problemy z przetargami. Nic gorszego nie może być, niż powtarzanie tych pierd*(&#@!*()ch postępowań. Coś o tym wiem. Przedłuży się tak mocno, że na miejscu przyjezdnych darowałbym sobie podróż samochodem. Pociąg ? Od biedy jakiś InterCity, bo w nich przynajmniej nie śmierdoli tak strasznie jak w "zwykłych" pociągach. Odnoszę wrażenie, że takie są u nas standardy. Płacisz więcej ? Dostajesz szybszy pociąg, numerowane miejsce, wyprane zagłówki, ciasteczko i kawę w cenie biletu. Jedziesz ekonomiczną ? Płacisz mniej ? Masz okazję przejechać się obiektami muzealnymi na chodzie, możesz dokładnie przyjrzeć się widokom zza okna, bo przecież jedzesz 2h dłużej smile Miejsce ? Właź gdzie chcesz, powinno Ci się udać coś znaleźć. Wyprane zagł...Jakie zagłówki ? Koc se rozłóż, heh. Ciasteczko i kawa ? Nie, ale zawsze się znajdzie koleś, który sprzeda Ci browar =)) Długo by wymieniać.

Wyobrażam sobie podróż ze Śląska do Gdańska dla przykładu smile Cholera, ale cóż zrobić, w końcu taka impreza i to pod nosem !!! Trzeba się przemóc, wstrzymać oddech lub zatkać nos i jakoś się przemieszczać smile Może będzie lepiej. Tego życzę sobie i Wam.

PS. a propo powrotu do tematu Ekstraklasy. W sumie nie ma o czym pisać. Po miesiącu oglądania piłki kopanej w tv, zwłaszcza w ostatnich dwóch tygodniach, odnoszę wrażenie, że ciężko będzie się przestawić. Zwłaszcza po pierwszych meczach w LE naszych drużyun. Trzeba się przemóc, wstrzymać oddech... ;P itd.

...mundialowe perypetie...

, , ,

Długo oczekiwany przez większość mężczyzn czas zadomowił się w naszych telewizorach, już chyba każda matka, żona i kochanka, a nawet suczka (tak, chodzi mi o psa płci żeńskiej) się przyzwyczaiła do tego stanu rzeczy i musi kombinować co ze sobą zrobić. Niektórym kobietom, jak zauważyłem, przychodzi to ciężko (zwłaszcza suczkom, bo kto z nimi na spacer wyjdzie ?), inne wydawałoby się, że czekają co dwa lata (MŚ/ME) na ten miesiąc wolności od faceta i korzysta z uroków życia, odświeża stare znajomości, chętnie korzysta z kosmetyczki itd. Fajnie, jak wszyscy korzystają z tego wydarzenia, jakim niewątpliwie są MŚ. Ba ! Okazuje się, że mężczyźni też mogą cierpieć z tego powodu (sic!). W końcu część meczy, z fazy grupowej zwłaszcza, transmitowana była w wyjątkowo nieprzyjaznych godzinach popołudniowych. Na szczęście można było oglądać transmisje przez internet ;P.

Łapiąc temat po przydługim wstępie chciałem spisać wstępny raport z MŚ 2010 w RPA. Będzie dla potomnych, będziemy też mogli z synem przy okazji następnych mistrzostw porównywać fakty. A są takie, że tak się wyrażę, w większości irytujące. I nie chodzi tu bynajmniej o to, że człowiek z wiekiem jest coraz bardziej zrzędliwy, nie chodzi tu o samą organizację MŚ po raz pierwszy na Czarnym Lądzie (pod względem organizacyjnym jest ok)... Chodzi o sferę czysto piłkarską. Dawno FIFA nie była tak przyciskana w sprawie użycia użytecznych technologii podczas meczu jak na przykład dzieje się to w hokeju na lodzie (chodzi oczywiście o analizę ciężkich sytuacji na zapisie video, czujniki, dodatkowy sędzia). To co się dzieje na boiskach z czasem okazywało się coraz bardziej irytujące. Mnożące się błędy sędziowskie osiągnęły swoje apogeum w meczach o awans do ćwierćfinałów (tak, chodzi mi o nieuznaną Anglię i gol na 2-2 czy bramka Argentyny zdobyta ze spalonego). Opisane przykłady były rażące i krzywdzące dla obu podanych w przykładzie drużyn, ale już w fazie grupowej tych błędów było całe mnóstwo, na tyle dużo, że czasem psuły obraz gry.

Druga sprawa to fakt, że tak jak nigdy na podobnych turniejach mecze w grupach nie wydawały mi się tak słabe jak teraz. Wiele meczy była (w moim odczuciu) naprawdę słaba (czyżby wszystkie drużyny się tak mocno asekurowały czy przeszkadzały w tym wysokości, na których położone są stadiony, a może te pierniczone wuwuzele (trąbki), które denerwowały zwłaszcza przy oglądaniu transmisji z netu, człowiek ledwo słyszał komentarz mając ustawione głośniki na przyzwoitym poziomie.

Nie ma co natomiast komentować faktu jak to faworyci zawiedli, bo po prostu byli w tym roku słabi i nie zasługiwali na więcej. Ludzie, to przecież piłka nożna !!! Wcale a wcale nie jest mi żal rozdartej skandalami smile Francji, słabych Włochów, żenująco grających Anglików, bo te mecze oglądałem z trudem. Przyznam, że czasami to były męczarnie. Mogłem nie oglądać ? O nie, właśnie po to jest ten turniej, żeby oglądać. A, że poziom słaby - mam prawo ponarzekać. Żal mi (to taki offtopic w tym akapicie) Portugalii i całej sytuacji związanej z postawą trenerów i sztabów wobec wielkich medialnych gwiazdeczek pokroju Cristiano Ronaldo. Po raz kolejny chłopak pysznił się deklaracjami, że będzie najlepszy, a znalazł bym w Słowacji czy Szwajcarii zawodników, którzy na liście transferowej kosztują promile kwoty, którą wart jest Ronaldo, a byli o wiele bardziej wartościowymi zawodnikami dla swoich drużyn. Jak widziałem jak się przechadzał po boisku czekając na idealne podanie lub to, że po stracie piłki nie raczył za nią ruszać w pogoń jak inni, krew mnie zalewała. Za kogo on się uważa ? Czy pieniądze temu młodemu chłopakowi uderzyły do dupy ? Co robi trener ? Wystawia go jako kapitana ? Dlaczego ? Gdyby wrzucił kogoś, kto biega za piłką w zamian za CR, miałby prawdopodobnie o wiele większe profity. Strzelił tylko jedną bramkę, przypadkiem, bo po koźle z pukla Cristiano spadła przed nim i przed pustą bramkę. Ta drużyna strzelała świetne bramki, konstruowała piękne akcje głównie bez udziału Ronaldo. Miał może kilka dobrych podań z Koreą, ale z tą drużyną nasi futboliści by dali sobie radę. Jak usłyszałem, że Drogba z kolei zarządza i decyduje o sprawach typu jaka muzyka ma być puszczana w hotelu gdzie stacjonowała drużyna Wybrzeża Kości Słoniowej czy nawet ustalał takie sprawy jak menu dla teamu, to ja się pytam - po co do cholery w ogóle jest jakiś lekarz, kierownik drużyny, ba ! Po co trener ? Może zarabiające miliony gwiazdy będą również przeprowadzały treningi i zarządzały zmianami oraz taktyką z poziomu boiska ?

Dobrze, że słabizna już odpadła, mecze nabierają pikanterii (odpukać). Podobno naukowcy przewidują finał Niemcy - Hiszpania. Jestem bardzo ciekaw czy się sprawdzi. W dzienniku Zachodnim czytałem artykuł, że w jakim akwarium, bodajże w Niemczech, mają ośmiornicę, która przepowiada ludziom wyniki meczów. Podobno wytypowała poprawnie 80% wyników reprezentacji Niemiec. Ośmiornica ostatnio bardzo długo zastanawiając się nad wyborem małży z odpowiednią flagą przewidziała w ten sposób, według opiekunów, że Niemcy w ćwierćfinale pokonają Argentynę w dogrywce bądź karnych. jak się spełni, to na Euro 2012 kupuję ośmiornicę i jeżdżę co dzień do STSu bigsmile To tak w ramach ciekawostek.

Inną ciekawostką jest fakt, iż część meczy oglądałem (ledwo, ledwo) w szpitalu, chorując na zapalenie płuc. Walczyłem z limitami bezprzewodowego internetu w Play (starczyło bodajże na 3 spotkania) i zasięgiem antenowym w TV 7 calowym (to był bunkier, nie szpital).W mojej sali niestety tv na pieniążki nie było, a głupio było wchodzić do innych pokoi, bo na oddziale wewnętrznym w każdym z pokoi leży bynajmniej jedna osoba w ciężkim stanie (że się posłużę eufemizmem). Tym miłym akcentem chciałem życzyć wszystkim miłośnikom futbolu zjawiskowych akcji na najwyższym poziomie, gradu bramek i zaskakujących wyników, bo na tym polega piękno tej dyscypliny sportowej, prawda ?

PS. Tekst powstał pod koniec czerwca, zapomniałem również dodać coś o wyczynach aktorskich piłkarzy. Takiego spektaklu (teatralnego) dawno nie oglądałem. Teatru szmacianych lalek. Niestety taki jest współczesny futbol. Słabe sędziowanie ścina się z cwaniactwem piłkarzy, którzy padają na murawę pomimo, że przeciwnik "uderzył" do ....koszulką smile Nie pamiętam już co to był za mecz, jednak koleś potknął się sam o nogę przeciwnika, padł na ziemię zaliczając trzy kozły (niesamowicie mocno się potknął smile, po czym złapał się za twarz. Komentator tvp sport stwierdził, że widocznie zabolała go w międzyczasie głowa. Żenada. Ale takich sytuacji spotyka się w prawie każdym meczu kilka. Niestety.

...chcesz odbyć staż w banku..?

, , , ...

Zastanawiasz się nad miejscem odbycia stażu ? Może w banku ? Może w renomowanym przedsiębiorstwie, znanym w całej Polsce ? Poniżej przedstawiam pomoce naukowe w postaci wzoru podania o przyjęcie na staż. bigsmile


Jeśli nie zwróciłeś/łaś uwagi na przekład skrótu PKO, to rzuć okiem raz jeszcze na podanie p (drugi zonk)

Ask Yahoo ! bigsmile

, , , ...


Kiedy dostanę okres? Mam 17 lat i nie miałem jeszcze okresu. Moja siostra miała swój pierwszy w wieku 14 lat. To zajmuje dłużej, jeśli się jest chłopcem?


Ja tego nie będę komentować p

Krynica Górska

, , ,


Zupełnie nie mogę sobie przypomnieć dlaczego nie opisałem jeszcze jednego, jakże dla mnie ważnego, dnia urlopu w górach. Ktoś zapyta dlaczego ? Nie ? Mimo wszystko napiszę wink Jak opisywałem wcześniej - góry to ciężki temat jeśli wybierasz się z maleńkim bobasem. Trzeba było sobie umilać w jakiś sposób czas... Dlatego też staraliśmy się robić sobie wycieczki.

Jako, że Szczawnica to świetna baza do wypadów (Zakopane 50 km, Krynica Górska 75km) to żal byłoby nie skorzystać z tej okoliczności. Tym razem padło na Krynicę. Sentymentalna podróż do przeszłości. Pamiętam jak dziś wycieczkę na Zieloną Szkołę.

Wprawdzie było to w trzeciej klasie podstawówki, jednakże pamiętam jak dziś lecznicze wody i niesamowity smak wody Zuber bigsmile Wówczas ciężko było dopić do końca kubek 0,33 l bez marnotrawienia wody, którą podlewaliśmy kwiatki w pijalni.

Jednakże nie tym razem ! Dziś miałem zmierzyć się z duchami przeszłości i zamówić sobie Zuber, wypić ze smakiem i czekać na jego lecznicze właściwości. Krynica sama w sobie wydawała mi się kiedyś taaaaka wielka. Dziś sam jestem "wielki", więc może dlatego wydawała się tak malutka. No ale 9-latkowi wszystko wydaje się wielkie.

Urocza mieścina, której główną atrakcją jest deptak, w nim mini park i oczywiście pijalnie wód przywitała nas wspaniałą pogodą. Odwiedziliśmy starą pijalnię, która na moje oko nic a nic się nie zmieniła. Tam po prostu czas się zatrzymał. No ale do rzeczy - przyjechaliśmy tam w jasnym celu. Wykupiłem "talony", po dwa kubeczki. Ciekawostką była tablica przy "dystrybutorach", na której było napisane, że niektóre wody (tylko dwie są neutralne) wydawane są na podstawie lekarskich zaleceń, tudzież recept, po konsultacji z dr. lub ewentualnie po ukończeniu 18 roku życia na własne życzenie (i odpowiedzialność wink ).

Już w trzeciej klasie byłem takim ryzykantem - pomyślałem (heh), fundując sobie tak niebezpieczne napoje (lol). Madzia zafundowała sobie smaczną mieszankę wód, którą sprawnie wykonała pani obsługująca kurki smile Ja dostałem Zuber w czystej formie i również jakąś mieszankę. Nie pamiętam na co i jakie miała właściwości bo klu dzisiejszego dnia był Zuber.

Powyżej dwie serie zdjęć (te najbardziej hardkorowe są wycięte p ) podczas smakowania wody Zuber. Niepowtarzalny smak wody jakby świeżo wylanej z rury, która od stu lat rdzewieje i resztki metali wlewają się do Twojego kubka z napojem. Wodę potraktowałem "po męsku", podzieliłem na dwa "hałsty", bo sączyć bym nie dał rady. Zaparłem się, że wypiję i tak też zrobiłem. Kubek 0,33 litra nigdy nie był tak pojemny jak tego dnia. W zasadzie wydawało mi się, że skurczybyk nigdy się nie skończy, ponadto mieszanka z drugiego kubka nie była wiele "lżejsza". Opanowawszy oba kubli w momencie zacząłem dostawać zawroty głowy. Ból był dosyć ćmiący, ale dałem radę. W przeciwieństwie do żony, którą w momencie jej mieszanki dosłownie przeczyściły bigsmile bigsmile bigsmile

...ślub...

,

...ostatki....

, , , ...


Pożądny urlop to podobno urlop za granicą wink Dlatego też postanowiliśmy odwiedzić "zagranicę", w tym przypadku Słowację. Po drodze odwiedzając okoliczne wsie i ich kościoły zabytkowe. Piękne widoki. Pierogi chłopskie z ... kaszą i grzybami (dobre, ale już ich nie będę zamawiał). Droga na Słowację to tereny, które pojawiają się na pocztówkach. To idealny przykład piękna Pienin. Przy dobrej pogodzie widzimy Tatry. Nic więcej nam nie trzeba, człowiek stoi i patrzy jak wół na malowane wrota p Niepozorne przejście graniczne, oczywiście otwarte, bez kontroli. Dotarliśmy po drugiej stronie Dunajca na tereny Czerwonego Klasztoru [WIKI - http://pl.wikipedia.org/wiki/Czerwony_Klasztor], w tle Trzy Korony [WIKI - http://pl.wikipedia.org/wiki/Trzy_Korony_(szczyt)]. Dziś więcej zdjęć niż tekstu, bo to one powiedzą nam więcej. Pogoda ładna, wycieczka udana i Złoty Bażant kupiony. Jutro wyjazd. Pytanie czego jeszcze nie zwiedziliśmy w okolicy ? :/ No właśnie. Robimy sobie wycieczkę - Krynica Zdrój (Górska) [WIKI - http://pl.wikipedia.org/wiki/Krynica_Zdr%C3%B3j]. Trzeba zmierzyć się z duchami przeszłości bigsmile W trzeciel klasie podstawówki spędzałem właśnie tutaj dwa czy trzy tygodnie na Zielonej Szkole. Pierwszy tak długi wypad bez rodziców. Nie wszyscy wytrzymali stresu. Życie. Pamiętam jak dziś zdjęcie z bernardynem koło pijalni jak również to, że pani, która się nami opiekowała zakazała nam pić wodę Zuber. A bo to niedobra, śmierdzi jajami zgniłymi. Oczywiście zawsze się jakieś dziecko w grupie znajdzie, które i tak zrobi swoje. Ano właśnie Kuzan był tą osobą bigsmile Od tego czasu zawsze słuchałem pani Jurewicz, bowiem miała rację. Zuber jest obrzydliwy. Dziś miałem się poraz kolejny o tym przekonać. Ale lata minęły, ja jestem dorosłym, twardym mężczyzną i woda mnie nie swkrzywi (zdjęcia). Zapach się nie zmienił, dalej okropny, a smak ? Tak jakbyś pił/-a wodę z jakiejś zardzewiałej rury, wypijając całą rdzę :/ Jako, że napiliśmy się z Magdą po dwie porcje zdrowotnej wody oboje dostaliśmy natychmiastowych bóli głowy (zawroty included), nie mówiąc o tym, że żonę popędziło bigsmile bigsmile bigsmile Ależ my musimy mieć zatrute organizmy bigsmile Pod koniec wycieczki wstąpiliśmy na Moccę i naleśniki do kawiarenki nieopodal pijalni, po drugiej stronie strumyka (Małopolanka bodajże). Cud, miód i orzeszki. Jak będziecie w Krynicy to koniecznie wpadajcie. Powrót do Szczawnicy był już nieco bardziej dynamiczny, bowiem w drodze powrotnej załadowałem do baku 60PLNów. Jak wyruszyłem ze stacji, to myślałem, że siedzę w rakiecie. Otóż prawie 3 dni jeździliśmy na chrzczonym paliwie (stacja Petro za Szczawnicą). A ja myślałem, że mi samochód umiera. Okazało się, że to paliwo było winowajcą. A przed tankowaniem na Petro stwierdziłem, że boję się tankować na mało znanych stacjach (markach), bo paliwo może być liche... Skurczybyki.

...nie zależy mi...

, , , ...

Prawo jazdy. Gimme – gimme – gimme… Poziom frustracji z dnia na dzień jest coraz większy, denerwuje mnie wszystko co związane jest z komunikacją miejską, którą poruszam się od ponad 20 lat. Ale już niedługo. Skoro dałem radę wytrzymać tak długi czas i taką nerwówkę, to te kilka dni na wydanie dokumentu również. Tiaaaa…. Zaczęło się od tego, że dwójka moich znajomych również zdała egzamin. Koleżanka stwierdziła, że czekała 4 dni (WOW) na wydanie prawka, a kumpel stwierdził, że po tygodniu był dokument gotowy do odbioru w urzędzie i stwierdził, że gdyby się wcześniej zainteresował tym faktem, to może miałby prawko szybciej. Biorąc pod uwagę to, co mówili znajomi oraz ciągłe podenerwowanie i mały komfort z jazdy komunikacją miejską (zwłaszcza, że remontują trasę i na ten tydzień-dwa puścili zatłoczone autobusy…) nie wytrzymałem i stwierdziłem, że jednak zadzwonię do Wydziału Komunikacji i popytam co z moim prawkiem… Ale od początku:

Read more...

February 2012
S M T W T F S
January 2012March 2012
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29