Krynica Górska
Saturday, 29. August 2009, 07:03:07
Zupełnie nie mogę sobie przypomnieć dlaczego nie opisałem jeszcze jednego, jakże dla mnie ważnego, dnia urlopu w górach. Ktoś zapyta dlaczego ? Nie ? Mimo wszystko napiszę
Jako, że Szczawnica to świetna baza do wypadów (Zakopane 50 km, Krynica Górska 75km) to żal byłoby nie skorzystać z tej okoliczności. Tym razem padło na Krynicę. Sentymentalna podróż do przeszłości. Pamiętam jak dziś wycieczkę na Zieloną Szkołę.
Wprawdzie było to w trzeciej klasie podstawówki, jednakże pamiętam jak dziś lecznicze wody i niesamowity smak wody Zuber
Jednakże nie tym razem ! Dziś miałem zmierzyć się z duchami przeszłości i zamówić sobie Zuber, wypić ze smakiem i czekać na jego lecznicze właściwości. Krynica sama w sobie wydawała mi się kiedyś taaaaka wielka. Dziś sam jestem "wielki", więc może dlatego wydawała się tak malutka. No ale 9-latkowi wszystko wydaje się wielkie.
Urocza mieścina, której główną atrakcją jest deptak, w nim mini park i oczywiście pijalnie wód przywitała nas wspaniałą pogodą. Odwiedziliśmy starą pijalnię, która na moje oko nic a nic się nie zmieniła. Tam po prostu czas się zatrzymał. No ale do rzeczy - przyjechaliśmy tam w jasnym celu. Wykupiłem "talony", po dwa kubeczki. Ciekawostką była tablica przy "dystrybutorach", na której było napisane, że niektóre wody (tylko dwie są neutralne) wydawane są na podstawie lekarskich zaleceń, tudzież recept, po konsultacji z dr. lub ewentualnie po ukończeniu 18 roku życia na własne życzenie (i odpowiedzialność
Już w trzeciej klasie byłem takim ryzykantem - pomyślałem (heh), fundując sobie tak niebezpieczne napoje (lol). Madzia zafundowała sobie smaczną mieszankę wód, którą sprawnie wykonała pani obsługująca kurki
Powyżej dwie serie zdjęć (te najbardziej hardkorowe są wycięte















How to use Quote function: