Skip navigation.

exploreopera

| Help

Sign up | Help

Mechaniczne Skrzydła LiAiL'a

"...powiadam panu, kultowe wręcz kawałki..."

Brzytwa niespodzianek

, ,

Spotkał mnie dzisiaj dzień niespodzianek. Jesteśmy z kolegą w akademiku tylko w dwójkę i praktycznie dowiadujemy się wszystkiego pierwsi. Tak to już jest jak się wykupuje pokój na cały rok. Trzeba trzymać się go, póki można. W każdym razie, dosyć tego gadania. Przejdźmy do konkretów (zawsze używam tego pretekstu, żeby gadać od rzeczy).

No dobrze, przyznam się bez bólu. Archiwum X oglądałem do 8:30 nad ranem. Możecie sobie wyobrazić jak zakląłem kiedy odsłoniłem firankę na moment, żeby popatrzeć na księżyc, którego tam nie było. Wziął mnie szlag jaśnisty, ponieważ mieliśmy dzisiaj z kolegą Gregiem powitać nowego lokatora. Zasnąłem jak najszybciej się dało i obudziłem sie sześć godzin później. Wstałem czym prędzej, po czym Greg zaznajomił mnie z pierwszą niespodzianką: lokator nie będzie sam, a to oznacza że będziemy mieli dwóch lokatorów. Rzekomego Indianina (kolega twierdzi, że tak naprawdę to może być Bytyjczyk a nawet jakiś fanatyk religijny) i Francuza. Jeden ma się pojawić dzisiaj (jeszcze się nie pojawił), drugi jutro. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Kolejna niespodzianka to założenie w końcu światła w mojej łazience. Dzięki wam! Dzięki wszystkim siłom tego świata! Nareszcie mogę się ogolić. Zawołajmy Sweeney Todd'a. On zrobi to idealnie swoją nieodmiennie błyszczącą brzytwą.

Jak na Tima Burtona, to był świetny film.

Archiwa studenckiej wannyŚwiadoma godzina

Write a comment

You must be logged in to write a comment. if you're not a registered member, please sign up.