Skip navigation.

Mechaniczne Skrzydła LiAiL'a

"...powiadam panu, kultowe wręcz kawałki..."

Posts tagged with "Poltergeist"

Kulthulu rośnie

,

Zabieram się właśnie za wstępny artykuł do Kulthulu (tak teraz będzie się nazywać oficjalnie serwis ZC i Kultu). Sam alias jednak będzie dalej horror.polter.pl.

where my thoughts live

Wracając do artykułu wstępnego, muszę go napisać w najbliższym czasie. Wcześniej już coś tam napisałem, ale teraz wypada to rozwinąć. Dlatego też wyciągnąłem większość broni masowej zagłady.

kult screenshot

Artykuł powinien być najdalej skończony w weekend. Takie jest założenie.

Antologia Poltera cz. 2

,

Drobne zmiany w tekstach do publikacji w Antologii. Na chwilę obecną zostaną opublikowane: Cytadela autorstwa Parsifala, Aegri Somnia mojego autorstwa oraz Iluzjon napisany przez Rastifa. Teraz powinno być w porządku, ponieważ nie podobało mi się zestawienie klimatyczne tekstów.

A teraz drobny sneak-peak preview tego co napisałem do Wstępu oraz sekcji "Ja a Poltergeist":

Wstęp do Kultu

Gdybym miał rzetelnie podsumować rok 2007 dla działu Kult, musiałbym się cofnąć nieco w czasie i dołączyć do grona redaktorskiego nieco wcześniej, ponieważ swoją przygodę z Polterem rozpocząłem dopiero w sierpniu 2007 roku, czyli właściwie w końcówce sezonu.

W każdym razie, przejdźmy do rzeczy. Po krótkim namyśle, do Antologii Poltera pozwoliłem sobie wybrać następujące teksty: Cytadela autorstwa Parsifala, Aegri Somnia mojego autorstwa oraz Iluzjon napisany przez Rastifa. Uważam że wybór jest trafny jeśli chodzi o atmosferę, którą chcieliśmy przekazać, ponieważ to co przeczytacie w Antologii jest wstępem do klimatu gry. Zapewniam, że im dalej będziecie próbować się zagłębić w ten system tym stanie się bardziej mroczny i jeszcze bardziej ciężki. Niektórych ludzi to odrzuci, niektórych zjedna, ale jedno jest pewne: wszyscy którzy to przeczytają nie pozostaną obojętni.

Patrząc na publikacje do Kultu w roku 2007 nie sposób nie zauważyć, że zabrakło materiału przeznaczonego dla Mistrzów Gry czyli scenariuszy do gry czy też szczegółowo opisanych bohaterów niezależnych. Niestety jako, że Kult jest systemem niszowym, utrzymującym się na łasce jego oddanych fanów, nie posiada on wielkiego zaplecza twórczego.

Tak jak do tej pory pojawiały się teksty typowo klimatyczne (opowiadania, opisy lokacji), tak na przyszły rok postaramy się zapewnić nieco więcej różnorodności aby pokazać Wam Kult z innej niż dotychczas strony.

Pamiętajcie, rzeczywistość to kłamstwo najwyższe...


Ja a Poltergeist

Żeby cokolwiek powiedzieć o mojej znajomości z Polterem musiałbym się najpierw odnieść do samego Kultu. Moja przygoda z tym systemem fabularnym zaczęła się na poważnie w sierpniu roku 2006. Oczywiście już wcześniej wiedziałem o jego istnieniu, ale dopiero po natknięciu się na międzynarodowe, skupiające wielu fanów, forum The Last Cycle wziąłem się za ten system na poważnie. Mówiąc precyzyjniej oddałem mu swoje życie. Stał się moją absolutną inspiracją. Nie na darmo ktoś kiedyś powiedział, że „jak spodoba ci się klimat Kultu, to zostanie z tobą już na całe życie”. Póki co się sprawdza.

I tak, będąc aktywnym członkiem forum The Last Cycle, na początku sierpnia 2007 roku zostałem zaproszony przez Rothara do redakcji Kultu na Polterze. Po pewnym czasie Rothar zrezygnował i 27 października 2007 zostałem mianowany na szefa działu, którym jestem do chwili obecnej.

Antologia Poltera

,

Urzekła mnie idea antologii do Poltera. Nie bez przypadku tutaj rymuję, ponieważ jest to pewnego rodzaju ironia z mojej strony jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju zbiory tekstów. Nie mówię, że mi się cokolwiek nie podoba w tym pomyśle. Uważam, że jest to fajny pomysł, warty zrealizowania. To po prostu tylko takie moje spojrzenie na tego rodzaju dzieła, więc nie warto przywiązywać do tego aspektu uwagi.

W każdym razie, do rzeczy. Dział Kult, czyli mój, wybrał następujące teksty: Cytadela autorstwa Parsifala, Kotek autorstwa Joseppe oraz Stadion Dziesięciolecia napisany przez Rastifa. Może za mało w wybranych tekstach jest samego aspektu gry fabularnej (dla przykładu nie ma żadnego scenariusza; jest jedno opowiadanie i opis dwóch lokacji), ale uważam że wybór jest trafny jeśli chodzi o atmosferę, którą chcieliśmy przekazać.

To co przeczytacie w Antologii Poltera, to właśnie wstęp do klimatu Kultu, a im dalej będziecie się zagłębiać w ten system tym będzie bardziej mroczny i jeszcze bardziej ciężki. Z pewnością niektórych ludzi to odrzuci, a niektórych zjedna, ale mam nadzieję, że wszyscy którzy to przeczytają nie będą przynajmniej obojętni.

Antologia ma się ukazać już niedługo. Wyczekujcie na serwisie.

Mechaniczne eony działu Horror

, ,

W ciągu kilku ostatnich dni utwierdzam się w przekonaniu, że fuzja działów Kultu i Zew Cthulhu odbywa się z korzyścią dla wszystkich. Teraz pozostaje tylko znaleźć grafika, który zrobiłby logo dla strony takie, żeby pasowało do obu systemów (jest tam kto?).

Jeśli chodzi o mnie to jest dosyć dużo tekstów w zanadrzu, które chcę napisać dla Horroru. W mojej bazie danych jest kilka opowiadań, kilka scenariuszy, jedna kampania, kilka translacji, a także nieco projektów nietypowych takich jak filmy czy serie zdjęć. Nie jestem pewien czy te ostatnie dałoby się zaaplikować do Poltergeista, ale zobaczę co da się zrobić.

Póki co zabieram się za pisanie artykułu wstępnego, że tak powiem, uchylając rąbka tajemnicy. A przyznam, że aż takie łatwe zadanie to to nie jest.

W końcu wróciłem na stare śmieci

,

Oto, po kilkunastodniowej wycieczce do Polski zwanej "okresem świątecznym" wróciłem znowu do Szkocji. Przywitały mnie znajome ulice, znajome drogi i okolice oraz owa niebywała szarość jaka w Aberdeen nieustannie panuje. I nie ma się co dziwić, że wszędzie szaro. W końcu to miasto żyje z granitu i jest wybudowane z niego niemalże w całości. Wyobraźcie sobie, że idziecie ulicą, a tutaj tak: chodnik szary, budynki szare, jezdnia ciemno-szara, niebo szare od chmur. Tylko ludzie jacyś tacy kolorowi na tle tego wszystkiego.

Na dodatek większość dni jest w szkocką kratkę. Dla tych co nie wiedzą co to za termin, jest to pogoda charakteryzująca się absolutną nieprzewidywalnością. Może ja podam prosty przykład: leje jak z cebra, deszcz przez pół dnia, i naraz wychodzi słońce, dosłownie w kilka chwil. Deszcz przestaje padać i robi się przyjemnie. Wychodzisz na dwór się wystawić na promienie i poleżeć na mokrej jeszcze trawie. Jednak po godzinie chwytania słońca nagle zrywa się jakiś ponury wiatr, który przynosi ciemne chmury z nad gór. Wracasz zdziwiony do pokoju i bierzesz książkę do ręki. Zaczytasz się przez godzinę i znowu leje. Ani się obejrzysz i już zasypiasz. A co rano leży na ulicach? Śnieg. Cienka warstwa puchu niewiadomo skąd. Praca meteorologa musi być tutaj dobrze opłacana.

Jednak mimo tych aspektów, jestem wreszcie szczęśliwy, że powróciłem na swoje miejsce. Przynajmniej mogę się zrelaksować i zająć się tym co LiAiL lubi najbardziej czyli fotografią i filmem. A nuż coś wykombinuję na Poltergeista znowu? Może jakiś artykuł do korekty? Dyskusja? I człowiek czuje, że żyje.

Jak to się mówi "home, sweet home". Tu właśnie jestem.
Download Opera, the fastest and most secure browser