Śmietnik literacki

"Pisanie do szuflady to masturbacja" - Lester Del Rey

Dlaczego lepiej zjeść spaghetti niż wpaść do wanny z najdroższym szampanem?

Wierzysz w istotę nadprzyrodzoną? A może jesteś niewierzącym, bądź też deistą? To nie ma znaczenia dla tego tekstu. Wystarczy, że tylko znasz najpopularniejszy odcinek „Trudnych Spraw” i Latającego Potwora Spaghetti. A jeśli jednak nie wiesz kim jest Dariusz, to nic straconego. O FSM'ie(Flying Spaghetti Monster) napiszę pokrótce w dalszej części tekstu, a najbardziej znany fragment "Trudnych Spraw" trwa jedynie kilka minut.

Przygotowany? Zaczynamy.

Praktycznie każdego dnia jestem świadkiem powstania nowych religii ośmieszających coś/kogoś, rzadziej samą wiarę w Boga. Aby powstało nowe wyznanie naprawdę nie trzeba wiele. Wystarczy tylko, aby idiota grający w dennym clipie zdobył popularność w internecie. Dlaczego średnio mi się podoba? Taka fikcyjna religia nie służy konkretnemu celowi.

Tymczasem obserwując strony, gdzie można się zorientować w nastrojach większej części polskich internautów widać pewną popularność dennego wyznania „Dariuszanizm”. Jednakże jest pewien szkopuł w owej religii – pan Dariusz rzeczywiście istnieje. W ten sposób zaprzecza samemu sensu wierze. Wszak systemy teistyczne opierają się na rzekomym istnieniu wyimaginowanych istot. W takim razie to tylko ośmieszanie osoby, które nie ma najmniejszego celu.

Ideą powstania sztucznych wyznań było wskazanie absurdów religii. Pierwszym bardzo znanym był czajniczek Russela. Ten czysto teoretyczny obiekt krąży po eliptycznej orbicie wokół Słońca. Jest jednak zbyt mały, aby go wykryć urządzeniami pomiarowymi, jednocześnie też w ten sposób nie można udowodnić jego nieistnienia. Generalnie wiara w niego jest, więc nonsensem i tak zapewne stwierdzi zdecydowana większość teistów. Jednakże gdyby o nim napisano w starożytnych księgach, sprawa wyglądałaby o wiele inaczej.

Richard Dawkins napisał: „Przyczyną, dla której zorganizowane religie zasługują na potępienie, jest to, że w przeciwieństwie do wiary w czajniczek Russela, są potężne, wpływowe, mają korzyści podatkowe oraz zagwarantowany wpływ na dzieci zbyt małe by się bronić.”

Później pojawił się Zielony Smok w garażu Carla Sagana, Niewidzialny Różowy Jednorożec i w końcu Latający Potwór Spaghetti. Ten ostatni był odpowiedzią na dyskryminację ateistów w stanach, gdzie osoby związane z religią mają zbyt wiele do powiedzenia. Doprowadziło to do tego, iż nienaukowa teoria inteligentnego projektu(mówiąc wprost - kreacjonistyczna) jest tam nauczana na równi z teorią ewolucji.

Co zrobił Bobbie Henderson? Wysłał piękny list do Amerykańskiej Rady Edukacji w którym m.in. pisze:

Pamiętajmy, że jest wiele teorii Inteligentnego Stworzenia. Ja i wielu mi podobnych na całym świecie jesteśmy przekonani, że wszechświat został stworzony przez Latającego Potwora Spaghetti. To on stworzył wszystko co widzimy i wszystko co czujemy. Jesteśmy przekonani, że silne, naukowe dowody ewolucyjnego stworzenia są podstawione przez Niego.
(…)
Ludzie nie rozumieją, że On stworzył tak świat abyśmy myśleli, że Ziemia jest starsza niż w rzeczywistości. Na przykład naukowcy mogą przeprowadzić datowanie przedmiotu metodą węglową... Lecz naukowcy nie zdają sobie sprawy, że za każdym razem kiedy robią badania Latający Potwór Spaghetti zmienia wyniki badań Swoją Makaronową Macką. Posiadamy wiele dokumentów dokładnie opisujących jak to jest możliwe i dlaczego to robi. Latający Potwór Spaghetti oczywiście jest niewidzialny i z łatwością może przechodzić przez materie.



Nie mam zamiaru przekopiować tutaj całego listu Bobbiego. Znaleźć go można na polskiej stronie kościoła Latającego Potwora Spaghetti. Pastafarianizm z pozoru może wydawać się głupi, ale został on stworzony po to ośmieszyć większość znanych absurdów religii. Nie skupia się już jedynie na samej kwestii udowadniania istnienia, bądź też nieistnienia abstrakcyjnego bytu. On posuwa się dalej. W Ośmiu "Naprawdę wolałbym, żebyś nie" jest m.in. mowa o zakazie budowy wielkich budynków na cześć makaronowej doskonałości. Wszak o wiele lepiej przeznaczyć pieniądze na jakiś sierociniec.

Ale to nie wszystko. Zostaje także wyśmiane życie pozagrobowe. FSM oferuje wulkany piwne, striptizerki oraz oczywiście duuuuuużo makaronu. Na dodatek jest ono w stu procentach pewne. Nie ma zabiegania o względy boga. Kraina sosem i piwem płynąca jest dla każdego. Czyż to nie piękne?
Aż chce się wierzyć.

Podsumujmy to w kilku zdaniach: wiara w Dariusza nie jest przede wszystkim wiarą. Zaprzecza ona samej sobie ze względu na fakt istnienia wspomnianej osoby. Natomiast kościół Latającego Potwora Spaghetti to tak naprawdę bardzo inteligentna i ironiczna krytyka religii. Z własnego doświadczenia jednak radzę nie obnosić się z czczeniem makaronowej doskonałości, gdyż niektórzy ludzie będą to brali na poważnie i nie zauważą istoty sztucznej tej religii.

Jedna niewielka interwencjaPoczątek i koniec, koniec i początek

Write a comment

New comments have been disabled for this post.

June 2012
S M T W T F S
May 2012July 2012
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30