Friday, April 22, 2011 8:25:43 AM
syty całkiem na czczo wstałem spoglądając w słońce...nowe...cała reszta osunęła się na ziemię....
niewygodnych w bucie kamieni ślady na stopie wyschły i wyciekła z bąbli woda...swędzą blizny tkanek świata...w nim się słońce rozprzestrzenia....
i dobrze....i nareszcie i pomimo że nie powinno się zaczynać zdania od i........
...to dodam że i we mnie jest teraz słońce.
robert radomski - świst,2011
Tuesday, April 19, 2011 2:10:51 PM
Chciałbym mieć taką rzecz, za którą mógłbym umrzeć a śmierć moja uczyniłaby tą rzecz nieskończenie piękną i nieśmiertelną. Wszak żyć to gratisowa czynność jednorazowego użytku. Nie ma waluty...nic nie ma czym płacić można by za owy stan, w którym poszukujemy wszystkiego i wszystkich...Nie ma możliwości gromadzenia szczęścia...pozyskiwania celów...unikania.Tylko życie i śmierć, pomiędzy którymi kołyszą się nasze oczy....głodne.
robert radomski - noc świata,2011
Monday, April 18, 2011 9:15:23 PM
Święta czarna dziura jak sparaliżowana źrenica wypatrywała mnie na horyzoncie zdarzeń święta czarna dziura mądre miejsce myśli na czczo w mięśniach mojej miłości święta czarna dziura robert radomski . C. D. N.
Sunday, April 17, 2011 11:58:53 AM
rozpowszechniony dosyć owoc
słowom kwitnąć pomógł ponoć
odtąd wkoło niego rośnie środek rzeczywistości
od kiedy wyszedłem z domu
oblazłem cały w serca strachem strudzone
odtąd wkoło mnie rośnie środek rzeczywistości
odkryłem kiedyś w sobie
pożaru iskrę który pożarł mi głowę
odtąd wkoło niej rośnie środek rzeczywistości
odnaleźć chciałbym drogę
taką co mnie nagrodzi już w swej połowie
odtąd wkoło tego rośnie środek rzeczywistości
spiętrzony bukiet twarzy mam
skradziony z wszelkich łodyg zakorzenionych w nas
wyrosłem na fajnego człowieka
wyplewiony z błędów pospolitości
ostygłem w żyznej glebie i nie parzę już nikogo
wyrosłem na fajnego człowieka
którą drogę wybrać mam
taką abym to ja od zaraz
obrastał
środek rzeczywistości
robert radomski - środek rzeczywistości,2011