"Zakwasy"
Tuesday, 7. April 2009, 21:50:59
Nieśmiertelne mity.
Dziś o pewnych przesądach, które pozostają mocno w głowach i zaprzątają myśli oraz uniemożliwiają uwzględnienie racjonalnych argumentów.
Tym razem wielkim mitem, powtarzanym w wielu kręgach jest słynne zakwaszenie mięśni i wpływ kwasu mlekowego na zmęczenie występujące po długotrwałym wysiłku.
Postaram się skupić na konkretach, choć temat obszerny i interesujący.
1. Mleczan nie jest strasznym złem, którego trzeba się za wszelką cenę i to jak najszybciej pozbyć. Jest on używany przez komórki mięśniowe - tak tak - w mitochondriach do wytworzenia energii, pozwalając wysiłkom trwać dłużej. Dodatkowo, gdy duża intensywność ćwiczenia i wzmożona glikoliza nie wytrzymują próby, zamiana kwasu pirogronowego na mleczan pozwala na utrzymanie intensywności wysiłku.
2. Istnieją badania, które wykazały, że dodanie kwasu mlekowego do "zmęczonego” mięśnia szczura powoduje powrót siły tego mięśnia do wartości początkowej.
3. U osób dotkniętych chorobą McArdle’a kwas mlekowy nie jest produkowany - zmęczenie mimo to jak najbardziej występuje.
4. Badania wskazują, że poziom kwasu mlekowego u maratończyków po zakończonym biegu jest bliski poziomom spoczynkowym. W tym wypadku interesujące są szlachetne próby jego eliminacji po zakończonym biegu (np. drenaże). Tym samym nieprawidłowe jest mówienie o mięśniach kończyn dolnych, które w tajemniczy sposób po maratonie są „zakwaszone”.
Dodatkowo istnieją przypadki, w których zawodnicy po wykonanym masażu podczas maratonu nie byli w stanie powrócić do biegu - odpływ krwi - z własnej woli zabieramy swoim mięśniom dodatkowe paliwo. Istotne jest więc prawidłowe dobranie technik i czasu wykonania, aby chcąc pomóc, nie zaszkodzić.
5. Z jednej strony istnieją przypadki, w których odczuwane jest zmęczenie mięśniowe bez podwyższenia poziomów kwasu mlekowego (np. maratony). Z drugiej strony istnieją też takie, w których zwiększone poziomy kwasu mlekowego nie powodują zmęczenia mięśniowego.
6. Oglądając zdjęcia mikroskopowe włókien mięśniowych przed i po maratonie łatwo dostrzec można zmiany strukturalne na poziomie sarkomerów (głównie na poziomie linii Z). Zmiany strukturalne, naderwana ciągłość - stan zapalny. Osobiście polecałbym po tak wyczerpującym wysiłku np. schładzanie mięśni (przykład w przygotowaniu fizycznym tutaj) a nie poddawanie się zbyt inwazyjnym manipulacjom.
7. Termin „zakwasy” jest terminem nieprawidłowym i powinien zniknąć z żargonu sportowego, bowiem kwas mlekowy nie jest odpowiedzialny za bóle nasilające się od 24 do 72h po zakończeniu wysiłku. Mówi się natomiast o tzw. DOMS (delayed onset muscle soreness).








