Take your time..

your life is just beginning

Cztery stopnie do piekła..

Dwa z nich nawet praktycznie osiągnięte..

Pierwszym i najłatwiejszym, było poodsuwanie od siebie większości ludzi. Starczyło się nie odzywać trochę, a jak nie pomagało zarzucić kilka klutni. W ostateczności powiedziec wbrew, że ma się kogoś dosyć..

Drugi krok, to "spłacenie" ludzi.. Dosłownie i w przenośni.. Kiedy już ureguluje wszystkie sprawy ze wszystkimi, to "CH, SZ - puch" i zniknę jak dla tych wcześniejszych.

Potem przyjdzie czas na krok trzeci.. zarazem najbrutalniejszy.. I chyba nawet częsciowo się nienawidze, ze to zrobie kilku osobą. Moba o brutalnym zerwaniu kontaktu z ludzmi, którzy znaczyli, znaczą, bądź chciałem żeby znaczyli dla mnie coś moim zyciu.
O ile tych pierwszysch i drugich mi nie żal, bo wiem, że i tak ich znajomość, była mi taksamo potrzebna jak kurtka latem, o tyle z tymi trzecimi, nawet jak nie chcę to musze tak zrobić, żebym nie miał puxniej drogi powrotu, ani, żebym się nie rozmyslił w połowie..

Ostatnim krokiem, bedzie pożegnanie się z rodzina, kiedy się wyprowadzę.. Wtedy będę miał przynajmniej totalnie czyste sumienie.

Przydałoby się zacząć pracę nad sobą i podjęcie kilku planów twórczych.

Unoszę się ponad tym na specjalnych efektach...

Write a comment

New comments have been disabled for this post.

June 2012
M T W T F S S
May 2012July 2012
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30