Nienawidzę poniedziałków...

i wtorków, i śród, i czwartków, i piątków, i niedziel. soboty ujdą

Pyrkon 2008 - MiHu donosi...

,

Przekroczyli... TYSIĄC OSIEMSET ludzi... Toż to masakra konwentowa... Matko bosa... Po półtora tysiąca zaczęli informatory dodrukowywać wink

Zdeklasowali Falkon... sad

Boondock Saints, TheDragon 2008 - plakat

Comments

Seji Saturday, March 29, 2008 4:52:32 PM

MonaVillain Saturday, March 29, 2008 5:20:30 PM

O qrde!
No ładnie, ładnie...

Althalth Saturday, March 29, 2008 6:00:26 PM

Uła, dużo. Bardzo dużo. Spory sukces, ale nie lubię tłoku na imprezach :P

Unregistered user Saturday, March 29, 2008 9:17:33 PM

Siman writes: Cholera, to było dzisiaj o 16, więc do niedzieli uzbierają 2000+ jak nic. I słuchaj tu potem człowieku narzekań, że konwenty w Polsce upadają...

MonaVillain Saturday, March 29, 2008 9:23:09 PM

Bo upadają. Patrz na Krakon, na Imlal, na Coolkon.
Zostają największe - a czy w tamtejszej części kraju są jeszcze inne spore kony prócz poznańskiego?

MisiekMisiek-TCBOO Sunday, March 30, 2008 10:32:19 AM

Konwenty w Polsce upadają? Jasne że część tak. I to - o dziwo - niektóre z tradycjami długimi, jak Krakon czy Imlal.
Ale z drugiej strony powstaje masa nowych inicjatyw. W zeszłym roku odbyło się ponad 80* konwentów!

*liczyłem to gdzieś w grudniu opierając się na IK

MonaVillain Sunday, March 30, 2008 2:45:05 PM

Owszem, powstają nowe, ale nie zawsze dają gwarancje, że przetrzymają pierwszą edycję. Poza tym nowe inicjatywy powstają bo robią je nowi ludzie.
W środowisku krakowskim np. młody fandom jest strasznie malutki (choć i milutki ;p).

MisiekMisiek-TCBOO Sunday, March 30, 2008 3:00:49 PM

Jasne, że nie dają gwarancji. Ale jest szansa, aye? Stąd między innymi Forum Ściany Wschodniej, którego jednym z działań jest wzajemne wspomaganie się na konwentach. Najlepszy przykład Dragonu:
Info o konwencie rzuciliśmy na 3 ogólnopolskich portalach i na forach wszystkich klubów zrzeszonych w FŚW. I powiem Ci, że odzew na klubowych był całkiem spory, podczas gdy na Paradoksie napisali generalnie klubowicze od nas, a na Wrotach i Polterze cisza.

Tak czy wspak konwenty wyrastają jak grzyby po deszczu i sądzę, że będą stale wyrastać, szczególnie zachęcone takimi sukcesami jak pyrkonowy.

To Kraków ma w ogóle jakiś młody fandom? p

MonaVillain Sunday, March 30, 2008 3:39:01 PM

No pewnie, że ma Kraków, pewnie, że ma smile

Seji Sunday, March 30, 2008 3:45:19 PM

To ja sie zastanawiam, gdzie byl ten krakowski mlody fandom przez ostatnie lata i dlaczgeo nie pomagal przy Krakonach i Imladrisach.

MonaVillain Sunday, March 30, 2008 3:48:21 PM

No ej, a taki Yavi szczególnie stary nie jest wink

MiHuEvul MiHu Sunday, March 30, 2008 7:38:51 PM

Pyrkon 2008 - Było fajnie ale... takiego syfu w życiu nie widziałem.

Połowa konwentu uciekła mi niestety w wyniku zlotu anonimowych deliryków ale to na czym byłem, co widziałem i przeżyłem wkrótce na blogspocie opiszę wink

A Inkwizytorowi pogratulować PMMu ;]

MonaVillain Sunday, March 30, 2008 7:43:43 PM

No to na relkę czekamy smile

Write a comment

New comments have been disabled for this post.