Nienawidzę poniedziałków...

i wtorków, i śród, i czwartków, i piątków, i niedziel. soboty ujdą

Przyjedź mamo na przysięgę

, , ,

Albo to, albo będę mówił, że 'teraz to mi to lotto', co też nie do końca będzie prawdą, bo będę się zastanawiał czy mnie przyjęli.
Czyli albo zdam, albo nie zdam wink
Ale sądzę, że zdać, to ja zdam.

Generalnie ten 'przeklęty' Dragon totalnie mnie wyluzował. Przez to, że przed konwentem miałem taki kociokwik w i na głowie, zupełnie przestałem się przejmować egzaminami. Mało tego - przez weeekend 19-20 panowała w Paderku* tak fantastyczna atmosfera, że cały stres przedmaturalny poszybował w niebyt.

No ale właśnie. Dragon itself.
Przewinęło się 277 osób. Mniej niż przypuszczaliśmy, ale wyszliśmy mniej-więcej na 0 [w sensie ilości wydanych/zarobionych funduszy]. Pogoda nam trochę dokopała, zabrakło reklamy w MPK. Dlatego też przyszło tak mało osób, czego bardzo żałuję, bo uważam, że zrobiliśmy naprawdę niezły konwent, z którego więcej osób mogło skorzystać.
Były prelekcje;
Były konkursy z nagrodami, z których jesteśmy zadowoleni [Arathi twierdzi, że minimalna wartość nagród na osobę była większa od 30PLN - jak na Dragon, to całkiem całkiem :-)];
Były pokazy, w tym Pokaz Żonglerki Kontaktowej, który zatkał dech w żyłach i wstrzymał krew w piersiach wielu konwentowiczów;
Było granie w siatkówkę w środku nocy piłką zrobioną z papieru toaletowego i szarej taśmy klejącej;
Byli przesympatyczni ochroniarze, którzy podłapali hasło 'Ja mam od tego ludzi' ;];
Byli ludzie, którzy mówili 'Misiek, usiądź sobie', albo 'Misiek, zrobię to' albo inne rzeczy, za które wdzięczny im jestem po dziś dzień;
Była butelka Sangrity, którą wylałem w nocy;
Był pijany konwentowicz, którego wyrzuciłem w nidzielę rano;
Była masa zabawy i radochy z tego, co robimy.

Wybacz Mona, wybacz Lechu, wybaczcie wierni fani wkurwów ale... no kurde, pozytywnie było ;-).

No i się wyluzowałem. I jutro o 9.00 rozpoczynam maturę z języka polskiego i jakoś tak w ogóle mnie to nie rusza. Rusza mnie tylko to, że powinienem jeszcze do treści i opracowań paru lekturek zajrzeć. Co też zaraz uczynię...

Aha - w momencie, gdy piszę te słowa, zostało jeszcze 11 godzin 43 minut 15 sekund do matury.

Czy ja jednak nie powinienem się bardziej stresować? Cholera, czuję się winny :-P



*Prywatne Gimnazjum i Liceum im. I. J. Paderewskiego - szkoła, w której odbywał się tegoroczny Ogólnopolski Konwent Miłośników Gier Fantastycznych DRAGON.

18. kwietnia i pseudopsychologia grupySztampa, sztampa, sztampa.

Comments

MonaVillain Sunday, May 4, 2008 7:40:22 PM

Ale nie mów, to specyficzne uczucie, wywalanie konwentowiczów, nie?
wink

MisiekMisiek-TCBOO Sunday, May 4, 2008 8:23:27 PM

Szkoda, że dopiero w niedzielę rano... zresztą to niezgorsza historyjka jest, ale to przy jakiejś okazji ;-)

Ale lepsze było wylewanie alkoholu. milkszejk w tle jakieś muzyczne 'Aaa...', ja dorzucam jakiś 'Pom pom' i spokojnie wylewam prawie caluśką półtoralitrową butelczynę do umywalki... ;]

MonaVillain Sunday, May 4, 2008 9:49:49 PM

Ach, łza się kręci i opuszcza mój woreczek spojówkowy... wszak gdy się poznaliśmy byłeś zwykłym utc, a teraz... Pan Koordynator smile

Radek DrozdalskiDrozdal Sunday, May 4, 2008 9:56:17 PM

Walcz maturalnie!

MisiekMisiek-TCBOO Monday, May 5, 2008 5:46:20 AM

Villain - ja Ci dam uteca, kurde :-P... widzisz, jak to ludzie i czasy się zmieniają? ;-)

Drozdal - senks, zrobię co w mojej mocy ;]

MonaVillain Monday, May 5, 2008 8:47:09 AM

No co, utc to spoko rzecz smile sama powoli zbliżam się do tego levelu smile

MisiekMisiek-TCBOO Monday, May 5, 2008 9:48:24 AM

Villain - chyba znamy inne rozwinięcie tego skrótu...
UTC - Uczestnik To Ciul/cokolwiek obraźliwego na C

MonaVillain Monday, May 5, 2008 12:05:30 PM

No takie, takie rozwinięcie, a jakie inne smile
Najmilszy status konwentowicza, jaki jest - nie przejmujesz się konem, prelą, nie przejmujesz się niczym.
Mort rozkoszuje się byciem utc, ja niestety jestem w trakcie pobijania fandomowego rekordu ilości prelekcji o seksie smile

MisiekMisiek-TCBOO Monday, May 5, 2008 12:14:22 PM

Cóż, ja wszystkim na prelkach mówię, żeby za uteca w mordę dawali :-P
No bo w zasadzie taki utec to obraźliwe, a nołłany to Wy nie jesteście, bo za dużo osób Was zna... no sory, Wy zwykłe fejmusy jesteście i tyle :-P

A ile już zrobiłaś? :-)

MonaVillain Monday, May 5, 2008 12:19:56 PM

Pff... Utc to każdy, kto wchodzi na kona i nic nie robi. Mnie rybka, jak się to nazywa, swoje zrobiłam smile
A poza tym nie jestem fejmusem. Najwyżej malutkim lokalnym fejmusiątkiem wink

MisiekMisiek-TCBOO Monday, May 5, 2008 12:22:58 PM

Jesteś fejmus po tej stronie Wisły :-P
Po zachodniej stronie, u Niemców, to nie wiadomo :-P [kurde, się wycwaniam a zamierzam tam wylądować...]

To ile tych seks-prelek zrobiłaś już?

MonaVillain Monday, May 5, 2008 12:54:42 PM

Nie wiem, nigdy mi się nie chciało liczyć smile

Write a comment

New comments have been disabled for this post.