MK Caffee

Kawa z wierzchu, czekolada z dna

Londyn tonie w chmurkach cz. I

, , , , , , ,

Na Zachodzie komiksy już dawno zawędrowały pod domowe strzechy i na dobre zagnieździły się w bibliotecznych gmachach. Niekiedy nawet śmiało wkraczają na muzealne wystawy czy uniwersyteckie sale wykładowe. Co tu dużo mówić, fuzja obrazu i słowa pisanego jest medium akceptowanym na równi z książką, płótnem malarskim czy filmem. Grzechem byłoby z tego równouprawnienia nie korzystać, zatem poniżej dzielę się kilkoma okołokomiksowymi wydarzeniami 2009 roku.


Zapach Japonii
Chociaż nie dane mi było organoleptycznie przekonać się o woniach Nipponu, za sprawą mistrza Kuniyoshi Utagawa jestem przekonany, że kraj ten pachnie tuszem i struganym drewnem. Dlaczego? Miano Kuniyoshi (国芳 lub 邦彦 - jak tu nie kochać tych krzaczków) można znamiennie przetłumaczyć jako "narodowe pachnidło" (national perfume), zaś sam artysta to prawdziwy wirtuoz japońskiego malarstwa i drzeworytu ukiyo-e. Mimo swego niewątpliwego kunsztu postać Kuniyoshi'ego pozostaje w cieniu innych malarzy schyłku epoki Edo takich jak Hokusai, Hiroshige czy Hishikawa. Tak to przynajmniej wygląda w polskiej części internetu - czego nie ma w Google i Wikipedii, to nie istnieje. Informacje, jakie wyciągnąłem z wyszukiwarki, są dość skromne, warto więc to niedopatrzenie naprawić.

Poniższy ustęp to luźne tłumaczenie angielskiej Wikipedii:

Kuniyoshi, wówczas jeszcze Yoshisaburō, urodził się pod koniec XVIII wieku w rodzinie farbiarza jedwabiu. Techniki podpatrzone w ojcowskim warsztacie z pewnością wpłynęły na prace przyszłego artysty, zwłaszcza w warstwie kolorystycznej. W wieku ośmiu lat Yoshisaburō zaczął przejawiać zainteresowanie malowidłami ukiyo-e, a już cztery lata później sam mógł pochwalić się niemałym talentem, który przyciągnął uwagę mistrza Utagawa Toyokuni. Po trzech latach studiów w gronie najlepszych uczniów szkoły Utagawa, Yoshisaburō przyjął imię Kuniyoshi i rozpoczął karierę jako niezależny artysta (1814). W kolejnych latach zajmował się ilustrowaniem wielu książek, a także tworzył różnokolorowe podobizny wojowników i aktorów kabuki.
Jednakże obiecujący debiut, nie przełożył się na dalszą karierę. W latach 1818-1827 ostra konkurencja na rynku drzeworytów i spowodowany tym brak zleceń zmusiły Kuniyoshiego do współpracy z lepiej sytuowanym Kunisadą czy nawet handlu używanymi matami tatami. Niemniej Kuniyoshi nie porzucił swego rzemiosła na rzecz kupiectwa; w tym okresie tworzył wizerunki pięknych kobiet (bijinga) oraz eksperymentował ze wzornictwem i światłocieniem, techniką przywiezioną z Zachodu.
W roku 1827 otrzymał duże zlecenie na serię ilustracji do popularnej chińskiej legendy o 108 bohaterach. Przedstawiając wojowników na kolejnych arkuszach Kuniyoshi ozdobił ich ciała tatuażami, co okazało się prawdziwym strzałem w dziesiątkę i odcisnęło swe piętno na modzie okresu Edo. Na fali popularności zaczęły powstawać kolejne serie o samurajach, duchach i demonach, które również cieszyły się powszechnym uznaniem.
W połowie XIX wieku Japonia zmagała się z kryzysem ekonomicznym. Próbujące mu zaradzić reformy Tenpō, godziły także w artystów, zakazując sporządzania wizerunków gejsz i aktorów. Kuniyoshi zajął się wówczas tworzeniem karykatur i rysunków satyrycznych, w których naigrywał się z ówczesnej władzy szogunatu i przemycał fizjonomie popularnych postaci.
W 1856 roku Kuniyoshi został częściowo sparaliżowany, co drastycznie wpłynęło na jego rzemiosło. Zmarł, licząc 65 lat, w marcu 1861 roku w swoim domu w Genyadana.


Mówiąc o japońskich drzeworytach warto pamiętać, że należały one raczej do grona kultury popularnej, żeby nie powiedzieć wulgarnej. Często pełniły podobną funkcję co współczesne plakaty wieszane w pokojach nastolatków. Zaś ukiyo-e wykorzystywane do ilustrowania książek dały początek współczesnej mandze. Osobiście styl Kuniyoshiego kojarzył się w wielu miejscach z pracami współczesnego artysty komiksowego, Andreasa. Nie mam pojęcia, czy autor Rorka szukał inspiracji w japońskim malarstwie, ale na pewno dzieła obu panów bardzo mi się podobają.

Z Kuniyoshim zetknąłem się dzięki wystawie zorganizowanej przez Royal Academy of Arts. Część jego prac można też wytropić w salach British Museum. Przy okazji internetowych poszukiwań odkryłem również, że Muzeum Okręgowe w Toruniu posiada zbiór dzieł szkoły Utagawa. Jako że Toruń jest mi na wielu płaszczyznach bliski, z pewnością przy najbliższej okazji postaram się odwiedzić mistrza Kuniyoshi i jego uczniów. Do czego zachęcam również Was.




Ilustracje pochodzą z zasobów Wikipedii

Na co się qrwa gapisz?Na śmierć zapomniałem - KB #6

How to use Quote function:

  1. Select some text
  2. Click on the Quote link

Write a comment

Comment
(BBcode and HTML is turned off for anonymous user comments.)

If you can't read the words, press the small reload icon.


Smilies

June 2012
M T W T F S S
May 2012July 2012
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30