MK Caffee

Kawa z wierzchu, czekolada z dna

Marzy mi się bohater z... marzeniami - KB #8

,

Sporo moich RPGowych marzeń już się spełniło. Wystarczyło zmienić miejsce zamieszkania, by podręczniki z każdego zakątka świata bez problemu, lokalne sklepy były obficie zaopatrzone, a fandom mniej "agresywny". Niestety zmiana ta miała i swoją negatywną stronę, mianowicie znaczne uszczuplenie czasu, który mogę poświęcić na radosną przygodę z RPG. Z aktywnego gracza stałem się bardziej czytaczem, ewentualnie PlayByInternet'owym rehabilitantem. Dziś pozwolę sobie zatem zboczyć trochę z tematu i pomarzyć wstecz, czyli powspominać.


Rzecz będzie o jednym z moich ulubionych bohaterów. Bohaterze z marzeniami. Oczywiście każdy z heros marzy o przygodach. Czy aby na pewno? Przygód chcą gracze przychodzący na sesję. Pamiętacie jeszcze Drużynę Pierścienia. Pamiętacie jak ciężko było ją zebrać. W zasadzie jedynym chętnym do wędrówki był Frodo, reszta miała całkiem inne plany niż wrzucenie pierścienia do ognistej sadzawki: Aragorn myślał o kobiecie i utraconym dziedzictwie, Boromir o niebezpieczeństwie wiszącym nad Gondorem, a Sam chciał po prostu jak najszybciej wrócić do domu. I choć to wyprawa do Mordoru była główną osią wydarzeń, każdy z bohaterów miał okazję zamanifestować swoje pragnienia, niekiedy rzucając historię na nowe tory.

Bardzo lubię, gdy pragnienia postaci są widoczne na sesji. Choćby banalny motyw zemsty - groźby rzucane przez bohatera półgębkiem, zjadliwe komentarze, poszukiwania. Marzenia nie są głównym elementem sesji, ale nadają zabawie nowego smaku.

Dawno temu prowadziłem postać szalonego naukowca na Dziwnym Zachodzie. Diesel Forge, jak na geniusza przystało, był zapatrzonym w siebie bufonem, miał też inną wadę - był jednorękim bandytą. Nietrudno zgadnąć, że obsesyjnie poszukiwał remedium na swoje kalectwo. Moim ulubionym momentem sesji była chwila, gdy zaszywałem się z Forgem w laboratorium. Pisaliśmy listy do Hellstroma, uzupełnialiśmy notatki opisami regenerujących się wynaturzeń wyznaczaliśmy kierunki przyszłych badań, by wreszcie sięgnąć po talię i liczyć na królewskiego pokera. Do dziś pamiętam te emocje...

A czy Wasi bohaterowie marzą? Czy są tylko postaciami wyłaniającymi się z nicości i zmierzającymi donikąd?

Na śmierć zapomniałem - KB #6Jak przestałem się martwić i pokochałem gadżety - KB #11

Comments

Borys Thursday, February 25, 2010 9:55:09 PM

Nigdy się nie pochwaliłeś, że też prowadziłeś postać o nazwisku Forge. smile

MisiołakMisiolak Friday, February 26, 2010 5:30:38 PM

W kontekście Primorial'owego Forge'a? W sumie nawet miałem wspomnieć, ale skupiłem się na grze nie na offtopach wink

Borys Friday, February 26, 2010 5:33:00 PM

Szkoda, że nie wspomniałeś. Może Twój Forge też marzył, żeby mieć przed nazwiskiem "van der"? smile

How to use Quote function:

  1. Select some text
  2. Click on the Quote link

Write a comment

Comment
(BBcode and HTML is turned off for anonymous user comments.)

If you can't read the words, press the small reload icon.


Smilies

June 2012
M T W T F S S
May 2012July 2012
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30