Ulver w Krakowie
Tuesday, February 23, 2010 11:22:41 PM
Czekanie umilają dwa zespoły, których twórczość nie zachwyca. W przypadku Void of Voices po 15 minutach zaczynam usypiać. Zastanawiam się czy nadaje się to na tło krwawych rytuałów na sesje ZC.
Ulver rozpoczyna o czasie. Spokojnie z Shadows of the sun, potem kilka dźwięków z Blood Inside. Nie jestem na tyle wielkim fanem by znać tytuły wszystkich utworów, ale cieszy mnie fakt wysłuchania tej muzyki na żywo. Odnoszę wrażenie, że brzmienie koncertowe zostało w nieznany mi sposób osuszone i nie niesie tyle emocji co wersja studyjna. Możliwe, że realizator nie pozwolił aby wszystkie instrumenty/dźwięki były słyszalne.
Szum wiatraka po prawej stronie galerii.
W końcu dostaję to na co czekałem. Perdition City. Szkoda że tak niewiele. Szkoda też, że zespół odszedł zupełnie od klimatów Kveldssangera, ale rozumiem - mogą nie chcieć wracać do odległej przeszłości.
Ogólnie koncert oceniam na dobry. Nie powalił mnie na deski, ale słuchało się przyjemnie. Gdyby znów zagrali w okolicy, chętnie bym się wybrał - byle nie za daleko.







