Skip navigation.

Nasty blog

Opera - Internet wygodnie, bezpiecznie, szybko

Technologia Opera Unite - 3 powody dlaczego rzeczywiście jest rewolucją

,

Akapit wstępu dla osób, które jeszcze nie wiedzą czym jest Opera Unite. Jest to możliwość uruchomienia w Operze dodatkowych usług, które np. pozwalają udostępniać bezpośrednio ze swojego komputera zdjęcia, muzykę czy inne pliki oraz udostępniać różne formy kontaktu, jak czat, czy wirtualna lodówka, na której każdy może zostawić karteczkę z krótką notatką do właściciela komputera.
Z usług udostępnionych przez daną osobę można skorzystać wchodząc na jego stronę internetową w serwisie operaunite.com - np. udostępnianą muzykę można słuchać poprzez odtwarzacz muzyczny na stronie użytkownika. Przykładowe zrzuty ekranów są na końcu tego wpisu. Więcej informacji i listę usług (która będzie rosła) można znaleźć na stronie Opera Unite i po polsku w Dzienniku Internautów.

Technologia Opera Unite została przez twórców nazwana rewolucją, odkryciem Internetu na nowo.
Chciałbym w tej notce oddzielić całą marketingową otoczkę i krótko, merytoryczne podsumować z jakich powodów Operę Unite można tak określać. Są ku temu co najmniej 3 dobre powody.

1. Niesamowita łatwość uruchomienia usług
Niektórzy mówią, że to co daje Opera Unite to nic nowego. Po pierwsze, już z tym można by bardzo polemizować, bo np. nie słyszałem o gotowym oprogramowaniu, które byłoby dedykowane do tego, aby udostępniać muzykę on-line ze swojego komputera w taki sposób jak jest to możliwe przez OU lub o oprogramowaniu o funkcjonalności usługi Lodówka (a to dopiero pierwsze kilka usług na start, ich liczba będzie zapewne rosnąć podobnie do liczby rozszerzeń Firefoksa). Ale nawet jeśli gdzieś, ktoś coś takiego zrobił, to dochodzimy do drugiej kwestii - łatwość uruchomienia tych usług przez przeciętnego użytkownika (nie informatyka).

Łatwość zainstalowania tych funkcji jest kwestią kluczową, bowiem dla zwykłego użytkownika możliwości jakie daje Opera Unite w praktyce dotychczas nie istniały - nie wiedział on że można np. udostępniać pliki poprzez zainstalowanie serwera FTP na swoim komputerze, a konieczność wyboru odpowiedniego serwera i jego konfiguracji byłaby dalszą barierą blokującą przed skorzystaniem z tej funkcji.
Dzięki Opera Unite możliwość udostępnienia plików, muzyki, zdjęć każdy użytkownik ma na wyciągnięcie ręki - wygodnie, wystarczy 3 kliknięcia. I wszystkie usługi kontroluje w prostym, jednolitym środowisku.

2. Niesamowita wygoda korzystania z usług - łatwe bezpośrednie udostępnianie i komunikacja
Zmiana podejścia z wyślij-pobierz na udostępnij-pobierz.
Nie trzeba nigdzie uploadować, przesyłać zdjęć, plików, nie trzeba powierzać swoich danych jakimś serwisom internetowym, polegać na nich (np. że serwis za rok nie zniknie, a wraz z nim wszystkie wysłane tam dane), wykupywać dodatkowe miejsce na serwerze itd. Dane po prostu leżą na dysku właściciela i są udostępniane bezpośrednio z niego. Jak również przez jedno centralne, łatwo dostępne miejsce można komunikować się z właścicielem usług.
Jeśli ktoś np. często wysyłał większe pliki e-mailem, przejście na ich udostępnianie poprzez Opera Unite może być dużym udogodnieniem i oszczędnością czasu. Udostępnienie zdjęć czy muzyki znajomym w przystępnej formie to kwestia sekund - jest to bez porównania szybsze i wygodniejsze niż wysyłanie jej gdziekolwiek. Nie istnieją ograczenia takie jak rozmiar skrzynki pocztowej/pojedynczej wiadomości/miejsce na serwerze - można przesyłać bezpośrednio między sobą dowolnie duże pliki!

3. Nie potrzeba dedykowanego klienta - wystarczy dowolna przeglądarka
To równie ważny atut jak dwa poprzednie. Aby skorzystać z usług udostępnianych przez Opera Unite nie potrzeba programu Gadu-Gadu, Skype'a, klienta FTP, IRC, ani Opery po drugiej stronie. Wystarczy dowolna przeglądarka, aby skomunikować się z udostępniającym usługi, czy dostać się do udostępnionych przez niego plików.

Poniżej załączam kilka zrzutów ekranów.

Łatwość i bezpośredniość komunikacji poprzez udostępnioną stronę web - usługa Lodówka. Gdy ktoś naklei nową karteczkę, udostępniający tą usługę dostaje w swojej Operze natychmiast o tym informację.
Obecnie jest ograniczenie do 40 znaków na karteczkę. Tekst z posklejanymi słowami, bez spacji, został na jednej z kartek obcięty, ale pełną jej treść można zobaczyć na pasku statusu i w dymku po ustawieniu się nad nią kursorem myszy.


Udostępnianie muzyki. Można włączyć odtwarzanie piosenki i przeglądać inne katalogi. Jest funkcja automatycznego odtwarzania kolejnych utworów z listy, włączenie kolejności losowej. To wszystko działa w dowolnej (współczesnej) przeglądarce.


Udostępnianie zdjęć. Można przeglądać miniatury oraz przełączać zdjęcia w rozmiarze dopasowanym do strony i pobrać je w rozmiarze oryginalnym. Strony są generowane automatycznie. Jedyna rzecz do skonfigurowania to wskazanie folderu z którego zdjęcia mają być udostępniane.

Opera Mini 4 preinstalowana w Nokii 5000

,

Przeglądając telefony na oficjalnej stronie Nokii Poland, znalazłem ciekawostkę - Opera Mini 4 jest preinstalowana na całkiem sympatycznym i niedrogim modelu telefonu - Nokii 5000.

To coś nowego, bo Opera Mini nie była chyba dotychczas instalowana fabrycznie przez producentów telefonów. W Polsce na znaczącą skalę robił/robi to tylko operator Era - wgrywał do niektórych telefonów Operę Mini z dopasowanym dla swoich potrzeb wyglądem.

Ciekawe, czy to eksperyment - jakie będzie wykorzystanie tej przeglądarki na prostszych modelach telefonów (nie-smartphone'ach) - bo na mocniejszych raczej pozostanie zaawansowana Nokia browser oparta na silniku Webkit. Opera Mini mogłaby ją uzupełniać, ze względu na kompresję danych, ale to niekoniecznie jest w interesie operatorów. I może właśnie dlatego OM4 jest preinstalowana w modelu, który nie jest chyba sprzedawany u żadnego operatora (przynajmniej w Polsce).

Gmail polubił Operę

,

Niedawno na Planecie Opery można było przeczytać o dodaniu funkcji Google Labs do Gmaila. Labs nie działały z Operą, z powodu celowego wykluczenia Opery z grona "obsługiwanych" przeglądarek.

Dziś wszedłem na Gmail i zauważyłem, że są dostępne i działają zarówno Google labs (polecam dodatek Superstars), jak i kolorowe etykiety oraz szybka sekwencja ładowania, a także, sądząc po szybkim działaniu strony, teraz także dla Opery jest serwowana kompresja gzip w locie (dotychczas była wyłączona, stąd Opera musiała ściągać np. 450kB na dzień dobry).

Czyżby to pierwszy krok w zmianie polityki traktowania Opery /i innych niż IE i FF/ przeglądarek przez Google?

Lightbox 2 - niezdrowa moda na wyświetlanie obrazków

, , , ...

Od jakiegoś czasu obserwuję, że coraz więcej serwisów, zapewne chcących być "trendy" i "web 2.0", implementuje "efekciarski" sposób wyświetlania obrazków, taki jak tu: http://ludzie.playmobile.pl/photo/ranking. To biblioteka Lightbox, w wersji 2.

Po kliknięciu w obrazek, pokazuje on się nam na jakby wyższej warstwie, w obramowaniu, a reszta strony staje się przyciemnionym tłem. Może przy pierwszym wyświetlanym w ten sposób obrazku wrażenie jest ciekawe, ale później zaczyna to coraz bardziej irytować, przebijając pod tym względem chyba nawet strony we Flash. Ergonomia i funkcjonalność tego rozwiązania jest bowiem skrajnie fatalna. Dlaczego? Zobaczmy, jakie są konsekwencje takiego sposobu pokazywania obrazków.

  1. Niepotrzebnie ograniczona jest widoczność strony - od razu po kliknięciu w obrazek pojawia nam się biała ramka, w której będzie wyświetlony obrazek, a sama strona zostaje przyciemniona - od tego momentu zupełnie nie widzimy reszty strony, jedyne co pozostaje nam robić, to cierpliwie patrzeć się, jak "efekciarsko" ładuje się nam obrazek.
  2. Obrazek pokazuje się zupełnie nieefektywnie - najpierw czekamy na ściągnięcie się obrazka. Gdy został on pobrany (czyli właściwie już w tym momencie można by go pokazać), ramka zaczyna w kilku fazach płynnie, czyli powoli, dopasowywać swój rozmiar - najpierw na odpowiednią szerokość rozsuwana jest pionowa krawędź, dopiero później pozioma i dopiero w trzecim, ostatnim etapie pokazuje się dolny fragment z opisem i przyciskiem Zamknij. Czekać trzeba szczególnie długo, gdy kolejne obrazki są znacząco różnych rozmiarów, bowiem ramka zmienia rozmiar, zaczynając od rozmiaru obrazka poprzedniego. :faint:
  3. Nie można szybko i wygodnie zamknąć obrazka - trzeba czekać na możliwość jego zamknięcia do jego pełnego załadowania - dopiero wtedy pojawi się przycisk Zamknij. Przy tym przycisk Zamknij pojawia się za każdym razem w innym miejscu (w zależności od rozmiaru obazka, w dodatku nie zawsze tuż pod obrazkiem, przy małym obrazku pojawia się pod całym jego opisem). Nie można też kliknąć w obrazek, aby go zamknąć, trzeba kliknąć poza jego obszar.
Czyli ten efektowny, choć już po chwili nużący, sposób wyświetlania posiada całą masę utrudnień w obsłudze i użytkownik traci, zupełnie niepotrzebnie, mnóstwo czasu.

Co ciekawe, dużo lepszym rozwiązaniem, pozbawionym większości tych wad jest pierwsza wersja Lightboksa, której przykłady można zobaczyć bezpośrednio na tej stronie: http://www.huddletogether.com/projects/lightbox/

Inną, zdecydowanie bardziej ergonomiczną i funkcjonalną alternatywą jest (dotychczas i chyba nadal często stosowane) wyświetlanie obrazka w nowym oknie, które zamyka się po kliknięciu na ten obrazek. Polecam technikę opracowaną przez porneLa: http://pornel.net/pups/ - pop-upy proste, kompatybilne i semantyczne.

Jeśli zaś chodzi o Lightbox 2, to proponuję i apeluję, abyśmy wszyscy zgodnie wyrzucili go na śmietnik nietrafionych eksperymentów internetowej historii.

Opera Mini jednak rośnie - korekta na ranking.pl

,

Do niedawna, przez wiele tygodni, popularność Opery Mini w wynikach ranking.pl utrzymywała się na stałym poziomie - ok. 3,5 tys. użytkowników. Jest jednak dobra wiadomość - ta stagnacja wynikała wyłącznie z błędu na ranking.pl - uwzględniana była tylko Opera Mini 1.x. Po dodaniu parę dni temu rozpoznawania wersji 2.x i 3.x, Opera Mini ma na dzień 27 listopada już ponad 9 tysięcy użytkowników, z dotychczasowym przyrostem 0,5 tysiąca na tydzień, a począwszy od najświeższych wyników, które powinny były ukazać się dziś - pierwszych od wyjścia finalnej wersji 3.0 Opery Mini - jej popularność będzie zapewne rosnąć jeszcze szybciej.

Tym samym Opera Mini w 10 miesięcy po debiucie jest na 7. miejscu z wszystkich przeglądarek na rynku, wyprzedzając m.in. Konquerora, SeaMonkey, a niebawem będzie jej używać więcej osób, niż Safari. Znajdzie się wtedy na jakiś czas na 6. miejscu - popularniejsze będą tylko Netscape (liczony jako całość, choć tak naprawdę to 3 różne przeglądarki), Mozilla i "wielka trójka" O/IE/FF.

Ogromne zamieszanie w statystykach na pewno wprowadzi planowana zmiana systemu zliczania z cookies-użytkowników na liczbę odsłon. Niewątpliwie na telefonach komórkowych ogląda się mniej stron, niż na desktopie, więc Opera Mini spadnie w rankingu w bezpośredniej konkurencji z przeglądarkami desktopowymi. Ale sprawa nowego systemu zliczania to złożony temat, postaram się o tym napisać, gdy głębiej przeanalizuję na ile jest miarodajny, w porównaniu z obecnym systemem. Obawiam się, że może on mocno zniekształcać obraz popularności przeglądarek z przyczyn leżących w specyfice działania każdej z nich, ale może te czynniki nie będą wystarczająco silne, aby czynić wyniki bezużytecznymi.

A co tymczasem dzieje się z Minimo? Zdaje się, że nadal nie może ruszyć z miejsca. W jakiejś wczesnej wersji alpha działa na jakichś paru modelach telefonów z systemem operacyjnym Windows Mobile lub specyficzną dystrybucją Linuksa, mocnym procesorem i dużą ilością pamięci. Jej twórcy nie są w stanie zoptymalizować i dopracować jej silnika? Dziwne, przecież ta przeglądarka jest Open Source i jest oparte na XULu - więc z założenia jest skazana na sukces, w odróżnieniu od programów o zamkniętym kodzie i nie wspierających tak potężnej, otwartej, ustandaryzowanej platformy, jak XUL.

Opera pobiła wszystkich - CHIP 10/2006

,

Nikt na Planecie o tym nie pisał, a rzecz warta zauważenia. W dostępnym jeszcze w sprzedaży przez może góra kilka dni październikowym CHIPie 10/2006 jest artykuł, porównanie przeglądarek pt. "Opera pobiła wszystkich". Jest on nawet wyróżniony już na okładce. To miłe i cenne, że tak opiniotwórcze czasopismo doceniło przewagę Opery i podsumowało ją tak jednoznacznie.

Wydawałoby się, że taki artykuł w tak znanym czasopiśmie może skłonić wielu użytkowników IE, jak również Firefoksa, do spróbowania Opery. Prognozy te potwierdziła nawet moja osobista obserwacja. Dzięki temu artykułowi kolega z pracy, który dotychczas owszem słyszał o Operze wiele, ale nigdy specjalnie nie próbował, teraz zainstalował, poznał trochę funkcji i spodobała mu się, i to bardzo. Na drugi dzień opowiadał wrażenia innemu koledze z zespołu i zachwalał mu ją.

Niestety, statystyka ranking.pl zupełnie nie drgnęła. Dziwne dość. Może świadczy to o tym, że przytłaczająca liczba czytelników różnych czasopism komputerowych znalazła już swoją ulubnioną przeglądarkę, rezygnując z IE - przypuszczam, że jego udział w tej grupie wynosi najwyżej z 20%. Kim jest jeszcze 2/3 użytkowników internetu korzystających z IE? Jak do nich dotrzeć z kagankiem oświaty :smile:, przekonać, że są programy szybsze, bezpieczniejsze i wygodniejsze od IE? Te pytania pozostają otwarte.
Tymczasem, jeśli ktoś ma znajomych niechętnych do zmiany przeglądarki, tudzież obojętnych wobec Opery, może pokazać im ten artykuł w CHIPie. Zapewne trochę osób przekona. :smile:

Opera Mini staje się powszechnie rozpoznawalną marką

, , , ...

Niedawno byłem w salonie Ery. Z miłym zaskoczeniem na broszurce z promocyjną ofertą Więcej Lata zauważyłem w opisie dwóch nowych telefonów oferowanych z najwyższym abonamentem (SE W810i i N6280) wzmiankę o treści:
- przeglądarka stron www Opera Mini™

Można to też zobaczyć w opisie telefonu Nokii na stronach Ery - jej nazwa jest nawet wyróżniona pogrubieniem i kolorem. :up:

Niesie to dwie nowości w rozpowszechnianiu się Opery Mini na rynku.
Pierwsza, to że Opera Mini jest na tych telefonach preinstalowana. Nie trzeba jej więc ściągać, co pozwala pozyskać nowych użytkowników, którzy nie zainteresowali się jak zainstalować ją na swoim telefonie lub nawet o niej nie słyszeli.

Czymś nowym jest także wymienienie Opery z nazwy w opisie telefonu, bo jak dotychczas producenci telefonów i operatorzy wspominali w opisach telefonów tylko ogólnie: - przeglądarka HTML/XHTML, i to pisząc o bardziej rozbudowanej, całkowicie samodzielnej przeglądarce Opera Mobile. A tymczasem mała, choć jakże funkcjonalna, Opera Mini została wymieniona z nazwy. :smile:

Ma to zapewne związek z testami Opery Mini w ramach oferty Blue Connect, nie wiem jednak, czy jest to właśnie realizacja tych testów, czy są to już pierwsze owoce wynikające z zakończenia tego etapu i pozytywnej oceny jego rezultatów. W każdym razie cieszy, i czekamy na więcej :wink: - używania terminu Opera Mobile i Opera Mini jako synonimu wygodnego i funkcjonalnego Internetu w komórce. :smile:


A przy okazji, coś z zupełnie innej beczki, beczki dla geeków. Wiecie na jakiej platformie chodzą bankomaty Euronetu? :smile: Gdy wracałem z salonu Ery, mijałem bankomat, który się w pętli restartował i spojrzałem co ma pod maską. Jest produkcji IBM'a (logo widać też na obudowie), ma 15MB RAM, 160MB dysku, jest z ok. 1999 roku, a system operacyjny to... OS/2 Warp. :D Szkoda, że IBM nie dał rady wypromować swojego systemu operacyjnego... :frown:

Dwie ciekawostki w Operze 9TP2

,

O głównych nowościach w tej wersji wszyscy się rozpisują, ja natomiast chciałem zwrócić uwagę na dwie nieco mniej rzucające się w oczy nowe rzeczy, które mi się podobają:
  • możliwość podglądu zawartości kart nie tylko podczas ustawienia się kursorem nad nimi, ale także na liście okien (Ctrl+Tab/PPM+rolka). Domyślnie ta opcja jest wyłączona, włączyć ją można w opera:config - UseThumbnailsinWindowCycle
  • w preferencjach specyficznych dla strony można wybrać pełne podszywanie się pod inną przeglądarkę - pod hasłem "Mask as...". Poręczne.

Poza tym, oprócz hitów, jakimi są obsługa BitTorrenta, ustawienia specyficzne dla strony, łatwe dodawanie wyszukiwarek, blokowanie wybranych elementów strony, cieszy mnie również dodanie wsparcia dla autoryzacji NTLM, dzięki czemu teraz mogę Operą poruszać się także w pracy po serwerach w intranecie. :happy:

Warto było czekać na tę wersję. Ma tyle przydatych nowości i jest tak dopracowana, że nie wiem czego więcej można oczekiwać po wersji finalnej, ani następnych wydaniach, dla mnie już od dziś jest idealna i niczego więcej mi chyba nie potrzeba. Ale pewnie nie raz przesuną jeszcze granice mojej wyobraźni. :D :wizard:

Prostota to nie wszystko

, ,

Przypadkiem na jakiejś stronie trafiłem na taki cytat:
"Simplicity of shape does not necessarily equate with simplicity of experience." (Robert Morris)
(Prostota kształtu niekoniecznie jest równoznaczna z prostotą doświadczeń)

Trafnie oddaje to sytuację jaka ma miejsce w przypadku FF - interfejs jest prosty w użyciu, ale to dopiero połowa sukcesu... Obie połowy sukcesu :-) zawiera Opera - w równie prosty interfejs sprytnie wkomponowano wiele poręcznych funkcji, co w efekcie dostarcza użytkownikom lepszych doświadczeń/wrażeń.

Brawo nowa MyOpera!

Nowe forum wprowadza powiew świeżości w świat, gdzie dominują toporne fora phpBB:
- szybkie cytowanie quick quote
- ostatnie posty wyjęte na główną stronę forum
- wreszcie jak powinno być na każdym forum - osobno data i autor założyciela wątku, a osobno data i autor ostatniego postu
- permalink do każdego posta
- rozbudowane wyszukiwanie
i pewnie jeszcze sporo innych rzeczy, nie rozglądałem się.

Poza tym, same ciekawe rzeczy - 300 MB miejsca do zagospodarowania np. albumami, plikami, w pełni funkcjonalny blog, w którym można też dodać counter odliczającyc czas do jakiegoś wydarzenia... Rewelacja. :yes:

Nowa MyOpera tak naprawdę stała się tym samym bardzo atrakcyjnym darmowym serwisem hostującym - 300MB na różne rzeczy z blogiem i galeriami. To powinno rzeczywiście zainteresować dużo ludzi, niekoniecznie nawet związanych z Operą, ale przez to Opera będzie promowona. Nice. :chef:

Opera totalnie za darmo! Umieść tylko button i poczekaj. :)

Za kilka godzin premiera Opery 8. Już wiemy jaki jest kolejny pomysł na szeroką promocję nowej wersji.

Każdy, kto zarejestruje się na forum i umieści banner/button na swojej stronie, z którego przyjdzie 250 unikalnych odwołań użytkowników, dostanie licencję ze wsparciem technicznym!

Więcej szczegółów w tym wątku na forum

Ben Goodger - you've been 0wn3d :-P ;-)

Ben Goodger (manager/one of main developers of Firefox browser) arrogantly decided that Firefox is the superior and only web browser that can visit his weblog on his private site. Opera is in the "other worthless junk" group of browsers in his brain-dead browser sniffer so its users see a message to "upgrade to Firefox" :rolleyes: :yuck: to be allowed to see the blog.

Well, this time his site tells something a bit different... p: :D
A screenshot of bengoodger.com/weblog 0wn3d by Opera's user JavaScript

Developed by olli.

BTW, my short comment to Ben's behaviour - he just seems to be not mature enough to understand the simple truth that The Web is ment to be accessible for all, regardless of platform or software used.

Opera and Mozilla: Real differences (en) / Opera i Mozilla: Prawdziwe różnice (pl)

[EN-intro]: I decided that posts in my journal will be, whenever possible, in both English and Polish. I do not plan to post here often anyway, so it won't be a big effort to translate something from time to time. English goes first, then the same in Polish. Enjoy reading!

[PL-intro]: Zdecydowałem, że wiadomości w moim żurnalu będę wysyłał w dwóch językach, kiedykolwiek to będzie możliwe. Nie zamierzam pisać tu często, więc nie będzie wielkim problem od czasu do czasu coś przetłumaczyć. Najpierw będzie po angielsku, potem to samo po polsku, Zapraszam do lektury!


[EN]
So there goes my first real post. I'd like to share with you with my thoughts about how much Opera and Mozilla differ between themselves - they do more than many would say daily and they are not going to get more similar, ever. Here is why. (This is a translation of my post I have posted a week ago on the Polish forum)

Opera and Mozilla chose different paths of development. Partially it was influenced by their genesis - Opera started from scratch, whereas Mozilla received the source code as a gift from Netscape and they had to do something with it. But the choice of path of development is surely influenced by opportunities, which Open Source/Closed Source development models give.

So, Opera is a web browser and continuously extends it's functionality beyond pure web browsing, but every function added to it, is firstly very well worked out to be the most comfortable to use and consistent with existing interface. There is also put an extra care so that Opera's code doesn't grow too much. In general major priorities are functional quality with ironing out of solutions which are being implemented and code optimisation. The producer makes it with a small, disciplined group of top class specialists, according to precisely defined project plan, although with possibility of very dynamic changes when needed.

Opera is already done with the complete redisign and rewriting of the browser's code from the ground lately - currently, in Opera 7, the code is very well organized and scalable - it was conducted as a separate, parallel project. Mozilla is currently in the middle of this painful process and they do it on a live organism, which implies that it will take much time and the effect will not be revolutionary. And using in Mozilla middle-layer code (XUL etc.) reduces possibilities of code optimalisation for better performance.

Mozilla received the source code as a gift and they started to modify it. In order to maximize opportunities for modification by many people, which is somewhat in line with the idea of Open Source (possibility to take part in the project by anyone), it was decided that Mozilla will be explicitely modular - by plugins etc.
Although general path of development of Mozilla is guided, in details, it and its plugins are created by a large group of independent people, so everybody adds something on its own. Thanks to this the general functionality is increasing fast, but it's not necessarily of the highest quality nor consistent with the whole; in fact in a modular structure it's hard to talk about any "consistency" and "the whole" - these are properties practically impossible to gain in the modular software model. There is also hard do any radical changes in such huge community - they occur evolutionary, not revolutionary.
Therefore, as it's now clearly viable, the fact of being Open Source itself, does not automatically imply high quality.

Size, complexity, number of bugs (although I do not say that there's extremely a lot of them) of Mozilla is often justified by the fact that it is also some programming environment itself. Alright, but it does not change the fact, that it is more complex, larger and some people may not like it at all.

Don't misunderstand me - I really wish well to Mozilla - let it be a good browser and let it be used by a lot of people, who like it. But Opera and Mozilla cannot be compared directly - by saying that Mozilla is as good as Opera, or the other way - they differ seriously - in the general concept, in design and user interface philosophy. Different people, different likes and dislikes - some group of people will probably like Mozilla, but as for me, Opera is better in every aspect and that's why I recommend it to everyone as definitely the best choice - a browser with optimized code, which is also optimized to be most convinient to use out of the box, right after the installation, easy&flexible in configuration, full of usefull and well worked out functionality. And which is still very intensively developed.


---------- POLISH HERE: ------------
[PL]
A więc to mój pierwszy prawdziwy post. Chciałbym się z Wami podzielić moimi przemyśleniami na temat tego, jak bardzo Opera i Mozilla różnią się między sobą - bo różnią się bardziej, niż na codzień się o tym mówi i nigdy się do siebie nie upodobnią. Oto dlaczego. (To przeklejony post, który napisałem do jednego z wątków na polskim forum)

Opera i Mozilla przyjęły zupełnie inną ścieżkę rozwoju - po części na pewno ze względu na genezę - Opera zaczynała od zera, Mozilla dostała kod w spadku po Netscapie i musiała coś z nim zrobić, ale wybór ścieżki wiąże się także na pewno z różnicami w możliwościach, jakie dają modele rozwoju OS/Closed S.

Otóż, Opera jest przeglądarką internetową i cały czas rozszerza swoją funkcjonalność ponad zwykłe przeglądanie stron www, z tym że każda z dodawanych funkcji jest opracowywana w bardzo przemyślany sposób, aby była jak najwygodniejsza w użyciu i spójna z dotychczasowym interfejsem. Przykładana jest również ogromna dbałość, aby kod nie rozrósł się zanadto. Ogólnie priorytetem jest jakość funkcjonalna i dopracowanie implementowanych rozwiązań oraz optymalizacja kodu. Producent robi to niedużą, zdyscyplinowaną grupą najwyższej klasy specjalistów, według precyzyjnie określonego planu projektu, choć z możliwością bardzo dynamicznych zmian w razie potrzeby.

Opera ma również za sobą całkowite przeprojektowanie i przepisanie kodu od podstaw - teraz, w Operze 7, jest bardzo dobrze zorganizowany i skalowalny - było to prowadzone jako osobny, równoległy projekt. Mozilla jest dopiero w trakcie tej bolesnej operacji i robi to na żywym organiźmie, przez co z pewnością zajmie to długo i efekt nie będzie rewolucyjny. Natomiast użycie w Mozilli kodu pośredniego (XUL itp.) zmniejsza możliwości optymalizacji kodu pod kątem wydajności.

Mozilla dostała kod w spadku i zaczęła go przerabiać. Aby zmaksymalizować możliwości modyfikacji, co jest poniekąd zgodnie z ideą Open Source (możliwości udziału w projekcie przez każdego), przyjęta została koncepcja budowy modułowej, poprzez pluginy itp.
Co prawda ogólny kierunek rozwoju Mozilli jest sterowany, ale w szczegółach, Mozillę i pluginy tworzy duża grupa niezależnych ludzi, z których każdy dokłada coś od siebie. Funkcjonalność dzięki temu rośnie, ale niekoniecznie jest ona najwyższej jakości i spójna z całością, zresztą trudno przy budowie modułowej mówić o jakiejkolwiek "spójności" i "całości" - to cechy praktycznie nie do uzyskania. Trudno też w takim gronie dokonać radykalnych zmian - zachodzą one ewolucyjnie, a nie rewolucyjnie.
Tym samym, jak widać, fakt bycia Open Source nie gwarantuje sam w sobie wysokiej jakości.

Rozmiar, złożoność, ilość błędów (choć nie mówię, że jakaś ekstremalnie duża) Mozilli usprawiedliwiana jest tym, że jest ona sama w sobie pewnym środowiskiem. W porządku, ale to nie zmienia faktu, że jest bardziej złożona, większa i nie każdemu może to odpowiadać.

Żebyśmy się źle nie zrozumieli - życzę dobrze Mozilli - niech będzie dobrą przeglądarką i używa jej duże grono osób, którym ona odpowiada. Ale nie można wprost porównywać Opery i Mozilli - powiedzieć, że Mozilla jest równie dobra jak Opera, czy też na odwrót - różnią się poważnie - w samej swojej koncepcji, w budowie oraz filozofii interfejsu. Różne osoby, różne gusta - zapewnie Mozilla spodoba się pewnemu gronu osób, ale jak dla mnie, pod każdym względem lepsza jest Opera i dlatego polecam ją wszystkim, jako zdecydowanie najlepszy wybór - przeglądarkę o zoptymalizowanym kodzie, zoptymalizowaną pod kątem najwygodniejszego użycia od razu po instalacji, łatwą i elastyczną w konfiguracji, pełną przydatnej i przemyślanej funkcjonalności. I wciąż bardzo intensywnie rozwijaną.

The opening post! :chef:


Hello there everybody! :raider:
Welcome to my journal!
I do not know yet what exactly will I put here, but you have my word - I'll put on quality rather than volume. I'm not going to post often, but I'll try to put intresting stories and issues. :chef:

I will be glad to see your comments below so that I know you are reading this. Thanks! :smile:
Oh, and by the way, the new MyOpera kicks ass - looks really cute and sweet. :cheers: Good work Opera Staff! :spock: