Thoughts about business analysis and project management

...and Opera

Opera Mini jednak rośnie - korekta na ranking.pl

,

Do niedawna, przez wiele tygodni, popularność Opery Mini w wynikach ranking.pl utrzymywała się na stałym poziomie - ok. 3,5 tys. użytkowników. Jest jednak dobra wiadomość - ta stagnacja wynikała wyłącznie z błędu na ranking.pl - uwzględniana była tylko Opera Mini 1.x. Po dodaniu parę dni temu rozpoznawania wersji 2.x i 3.x, Opera Mini ma na dzień 27 listopada już ponad 9 tysięcy użytkowników, z dotychczasowym przyrostem 0,5 tysiąca na tydzień, a począwszy od najświeższych wyników, które powinny były ukazać się dziś - pierwszych od wyjścia finalnej wersji 3.0 Opery Mini - jej popularność będzie zapewne rosnąć jeszcze szybciej.

Tym samym Opera Mini w 10 miesięcy po debiucie jest na 7. miejscu z wszystkich przeglądarek na rynku, wyprzedzając m.in. Konquerora, SeaMonkey, a niebawem będzie jej używać więcej osób, niż Safari. Znajdzie się wtedy na jakiś czas na 6. miejscu - popularniejsze będą tylko Netscape (liczony jako całość, choć tak naprawdę to 3 różne przeglądarki), Mozilla i "wielka trójka" O/IE/FF.

Ogromne zamieszanie w statystykach na pewno wprowadzi planowana zmiana systemu zliczania z cookies-użytkowników na liczbę odsłon. Niewątpliwie na telefonach komórkowych ogląda się mniej stron, niż na desktopie, więc Opera Mini spadnie w rankingu w bezpośredniej konkurencji z przeglądarkami desktopowymi. Ale sprawa nowego systemu zliczania to złożony temat, postaram się o tym napisać, gdy głębiej przeanalizuję na ile jest miarodajny, w porównaniu z obecnym systemem. Obawiam się, że może on mocno zniekształcać obraz popularności przeglądarek z przyczyn leżących w specyfice działania każdej z nich, ale może te czynniki nie będą wystarczająco silne, aby czynić wyniki bezużytecznymi.

A co tymczasem dzieje się z Minimo? Zdaje się, że nadal nie może ruszyć z miejsca. W jakiejś wczesnej wersji alpha działa na jakichś paru modelach telefonów z systemem operacyjnym Windows Mobile lub specyficzną dystrybucją Linuksa, mocnym procesorem i dużą ilością pamięci. Jej twórcy nie są w stanie zoptymalizować i dopracować jej silnika? Dziwne, przecież ta przeglądarka jest Open Source i jest oparte na XULu - więc z założenia jest skazana na sukces, w odróżnieniu od programów o zamkniętym kodzie i nie wspierających tak potężnej, otwartej, ustandaryzowanej platformy, jak XUL.

Opera pobiła wszystkich - CHIP 10/2006Lightbox 2 - niezdrowa moda na wyświetlanie obrazków

Comments

Unregistered user Thursday, December 7, 2006 11:42:47 PM

gandalf writes: dzieki za troske, ale nie sadzisz, ze to glupie - odpowiadac sobie samemu na pytania, bez znajomosci odpowiedzi??? ;)

Erikolegklm Friday, December 8, 2006 9:45:51 AM

Jak to co się dzieje z minimo?! Minimo jeszcze nie ma, więc dzieje się, to, że powstaje. Zainteresowanie pewnie jest średnie to powstaje powoli. To, że w naszym pszenno buraczanym kraiku jedynym popularnym sposobem dostania się do internetu z "pociągu" jest telefon komórkowy z wyświetlaczem 3x5 cm to nie znaczy, że inni też mają taką biedę. A co za tym idzie pracie na powstanie cudaka jest mniejsze.
Rozumiem, że próbujesz rozładować frustracje spowodowaną tym, że duże O mimo, że jest najlepszym kombajnem do wszystkiego i do niczego i że ma Widżety(!!!) od miesiąca w rankingu stoi, a jeśli zmieni się ten cały system naliczania na bardziej wiarygodny i nie pozwalający się sztucznie nabijać to bardzo możliwe, że duże O poleci w dół ...
Cuż ... jakoś o tym się artykułów nie czyta, no ale ... jak zapewnia Paweł - kursHTML - Wimmer "użytkownicy Opery uważają Firefoksa za sprzymierzeńca w walce o standardy i dobry, przyjazny wszystkim Internet." ... jasne bigsmile

Szkoda tylko, że niektórzy nie potrafią pojąć, że kombajn jak O ma takie same szanse zawładnięcia rynku jak Mozilla Suite vel Sea Monkey czyli ... żadne.

Robert Błautquiris Friday, December 8, 2006 10:03:31 AM

i że ma Widżety(!!!) od miesiąca w rankingu stoi


A skąd ty wiesz, czy ten ranking dobrze liczy Operę? Skoro znalazł się ten błąd, a w tym momencie istnieje inny błąd w liczeniu Opery, to nie wykluczone, że są jeszcze inne błędy. A z praktyki wiem (sam zgłaszałem kilka zauważonych), że takie błędy są niestety smutną regułą ranking.pl.

Tym bardziej jest to dziwne, że w statystykach Opera PL średnia dzienna liczba pobrań Opery bije rekordy z miesiąca na miesiąc, a Opera w ranking.pl wręcz traci. Jest to mało prawdopodobne.

Robert Błautquiris Friday, December 8, 2006 10:09:06 AM

O właśnie są nowe wyniki. Opera Mini 16505. Więcej niż Safari! Naprawdę jestem niezmiernie zdumiony. Nie spodziewałem się aż tak dobrego wyniku smile

A teraz pytanie: ile wynosi suma 973843 + 16505? Jakby nie liczyć: 990348 Natomiast wg ranking.pl jest to tylko 979977 faint

Nunionunio Friday, December 8, 2006 10:12:25 AM

Originally posted by gandalf:

dzieki za troske


W koncu ktos troszczy sie o Minimo rownie mocno, jak Gandalf o Opere. bigsmile

Erikolegklm Friday, December 8, 2006 10:37:01 AM

> A skąd ty wiesz, czy ten ranking dobrze liczy Operę? Skoro znalazł się
> ten błąd, a w tym momencie istnieje inny błąd w liczeniu Opery,

Nie wiem czy liczy dobrze, myślę że wyniki są błędne ... obecny system zdaje się zawyżać wyniki Opery w PL.

Robert Błautquiris Friday, December 8, 2006 10:56:02 AM

Nie wiem czy liczy dobrze, myślę że wyniki są błędne ... obecny system zdaje się zawyżać wyniki Opery w PL.

Bardzo ciekawe spostrzeżenie, szkoda, że nieprawdziwe. Na temat niskich wyników Opery była już dosyć obszerna debata. Nie będę się powtarzał: http://my.opera.com/quiris/blog/show.dml/453735

Erikolegklm Friday, December 8, 2006 11:00:36 AM

Nie no jasne ... to całkiem logiczne, że nigdzie na świecie O nie jest tak popularna jak w PL ... to przecież naturalne jest bigsmile

Robert Błautquiris Friday, December 8, 2006 11:16:25 AM

Nie no jasne ... to całkiem logiczne, że nigdzie na świecie O nie jest tak popularna jak w PL ... to przecież naturalne jest


Polska wbrew pozorom nie jest wyjątkowym rynkiem. Najwięcej użytkowników Opery znajduje się w Japonii. Śmiem również twierdzić, że więcej użytkowników Opery jest w Niemczech oraz w Rosji.
Opera w kategoriach procentowych jest bardziej popularna m.in. na Ukrainie z udziałem 12.5%, tam Gecko ma tylko 8.7%
Dlatego sugeruję ostrożność w kategoryzacji. Wyniki podawane przez Onestat oraz Xiti, które tak często cytowane są jako dowód olbrzymiej popularności Firefoksa charakteryzują się niestety dużo większymi błędami w metodologii niż te przedstawiane przez rankin.pl i paradoksalnie mimo ciągłych wpadek ranking.pl wydaje się być systemem ciągle najbardziej wiarygodnym.

Erikolegklm Friday, December 8, 2006 12:54:14 PM

Dobrze, dobrze nie będziemy przecież po raz kolejny prowadzić jałowej dyskusji o tym, że Opera nie uruchamia skryptów zliczających i nie pozwala sobie ustawić ciastka bo cache broni, a Fx nabija sobie dodatkowe punkty bo ludzie dodaja ranking do adblocka.
jedno jest pewne ... O->środowisko straszliwie boi sie nowego systemu obliczeń w Gemius, co tez nie jest łatwe do zrozumienia, bo nawet jeśli system wykaże, że Fx to 15%, O 3% to ... nijak to przecież nie wpłynie na jakość tego oprogramowania wiec... ?

Jeśli chodzi o Operę mini o której jest news, to jeśli chcieć używac przeglądarki w telefonie to nie da się ukryć, że jest to kawałek doskonałego programu i nie dziwi jego popularność. Ale jeśli przyjąć, że te dane są prawdziwe i tym razem wiarygodne (bo na tym polu O właściwie jest bezkonkurencyjna, więc O->środowisko raczej nie powinno marudzić) to ja tu widzę powód do dużego zmartwienia dla OS ASA.

Bo jeśli wyniki były zaniżone, bo zlizcało tylko O.mini-1.0, a teraz zlicza TAKŻE wersje 2 i 3 to ... świadczy to o tym, że nie ma migracji na nowsze wersje, lub jest ona znikoma. A nic nie może być gorsze dla marketingu jak nagły wysyp informacji o włamaniach, popsuciach, wirusach i trojanach ... a takie ryzyko istnieje w znacznie wiekszym stopniu jeśli używa się starego softu.
Warto by więc chyba położyć nacisk na upgrade... chyba, że wychodzi się z założenia, że średni czas życia telefonu jako urządzenia to 3 lata, więc stare wersje tak czy siak znikną.

P.S. jak się robi cytaty?

P.S.2. Ciekawe jak sprawa by wyglądała, gdyby Sun wziął Minimo jak jest, przepisal je na swojej otwartej javie, trochę usprawnił i wydał tę konkurencję. Ale to tylko byłoby ciekawe, bo minimo jeśli się ukaże oficjalnie to nie prędzej niż za 2-3 lata

wilk Friday, December 8, 2006 1:07:11 PM

@quiris - może się mylę, ale IMHO z tym dodawaniem jest tak, ze traktuja osobno Operę dekstop i Operę Mini/Mobile.

Inna rzecz, że już kilka razy zauważyłem, że w biuletynach z różnych krajów np. Windows CE ma inne wyniki, niż w tym samym czasie na stornach krajowych rankingów.

Robert Błautquiris Friday, December 8, 2006 1:20:54 PM

jedno jest pewne ... O->środowisko straszliwie boi sie nowego systemu obliczeń w Gemius, co tez nie jest łatwe do zrozumienia, bo nawet jeśli system wykaże, że Fx to 15%, O 3% to ... nijak to przecież nie wpłynie na jakość tego oprogramowania wiec... ?

Interesujące. Może jakieś dowody? Mnie osobiście, ani to ziębi ani grzeje, czy Gemius zmieni metodologię liczenia, czy nie.

Robert Błautquiris Friday, December 8, 2006 1:22:00 PM

@quiris - może się mylę, ale IMHO z tym dodawaniem jest tak, ze traktuja osobno Operę dekstop i Operę Mini/Mobile.

Nie. Zawsze w tabeli silnik była suma Opera + Opera Mini.

Erikolegklm Friday, December 8, 2006 1:35:22 PM

Originally posted by quiris:

Interesujące. Może jakieś dowody?


Ty mi udowodnij, że spadek cyferek w Gemiusie wpłynie na jakość Opery na moim dysku. bigsmile

uczę się szybko, to było wybiórcze cytowanie a'la Operowiec

I na koniec:
EOT, bo dyskutowanie z kolega quirisem o Operze jest bardziej jałowe niż konferencja prasowa pre(mier|zydent)a

Robert Błautquiris Friday, December 8, 2006 1:59:56 PM

Ty mi udowodnij, że spadek cyferek w Gemiusie wpłynie na jakość Opery na moim dysku.

Jeśli nie rozumiesz pytania to nie odpowiadaj irked

EOT, bo dyskutowanie z kolega quirisem o Operze jest bardziej jałowe niż konferencja prasowa pre(mier|zydent)a

Jak się nie ma co napisać to zawsze można przystąpić do personalnego ataku irked Z wielką nieprzyjemnością dziękuję za dyskusję irked

Wojciech EysymonttNasty Saturday, December 9, 2006 12:02:49 AM

Originally posted by gandalf:


dzieki za troske, ale nie sadzisz, ze to glupie - odpowiadac sobie samemu na pytania, bez znajomosci odpowiedzi???


A słyszałeś o pytaniach retorycznych? smile Ale odpowiedź celowo jest w tonie niepewnym, gdyż domyślam się, że dostępne publicznie informacje (Wikipedia, mozilla.com) nie muszą być najświeższe i znajdą się osoby, które wiedzą więcej o postępach w tym temacie. O ile w ogóle są jakieś postępy...

Originally posted by nunio:

Originally posted by gandalf:

dzieki za troske

W koncu ktos troszczy sie o Minimo rownie mocno, jak Gandalf o Opere. bigsmile

lol

Wojciech EysymonttNasty Saturday, December 9, 2006 12:04:18 AM

Originally posted by olegklm:


Rozumiem, że próbujesz rozładować frustracje spowodowaną tym, że duże O mimo, że jest najlepszym kombajnem do wszystkiego i do niczego i że ma Widżety(!!!) od miesiąca w rankingu stoi,


Nie uważasz, że to się robi nudne? Za każdym razem gdy ktoś preferujący Operę powie coś niepochlebnego o produktach Mozilli, leci ten sam tekst. rolleyes

Originally posted by olegklm:


a jeśli zmieni się ten cały system naliczania na bardziej wiarygodny i nie pozwalający się sztucznie nabijać to bardzo możliwe, że duże O poleci w dół ... (...)
jedno jest pewne ... O->środowisko straszliwie boi sie nowego systemu obliczeń w Gemius


Nie wiem skąd u Ciebie przekonanie, że środowisko Opery "straszliwie boi się" nowego systemu obliczeń. Nigdzie nie słyszałem takich obaw, quiris się nie boi smile, natomiast ja mam po prostu obawę, że nowy system nie będzie pokazywał niczego sensownego - bo nie chodzi o to żeby pokazywał cokolwiek+zniekształcenia, a wiarygodnie odpowiadał na jakieś konkretne pytanie.

W obecnym systemie wszystkie przeglądarki traktowane są w miarę równo - każda jest zliczana raz na tydzień poprzez cookies. OK, ciastka można łatwiej usuwać w FF i O, więc IE może być nieco stratny, a może więcej użytkowników FF blokuje statystyki Gemius, więc z tego powodu jest on lekko niedoszacowany.

Natomiast nowy system znacznie pogarsza wiarygodność. Zliczanie na podstawie odsłon powoduje:
1) duże niedoszacowanie Opery z powodu jej RAM-cache stron - bonusowe punkty dostają przeglądarki, które nie mają takiego mechanizmu i uparcie wczytują stronę przy każdym wejściu
2) nabijanie FF punktów za odsłony stron, które nigdy nie zostały otworzone - dzięki mechanizmowi prefatchingu
Efekty niejako widać tu - Opera przy takim zliczaniu traci aż 40% swojego udziału w rynku liczonego poprzez cookies, a Firefox tylko 6%. Czy rzeczywiście średnio użytkownik Opery odwiedza tak drastycznie mniejszą ilość stron, w porównaniu z użytkownikiem Firefoksa? Bardzo, bardzo wątpliwe, czyli to statystyki liczone po odsłonach są mocno przekłamane.

Oczywiście nie da się stworzyć idealnego i niezawodnego sposobu zliczania statystyk, ale jeśli ma być zmieniany, to warto nie na gorszy, a lepszy - bardziej wiarygodny i pokazujący coś konkretnego.

Wojciech EysymonttNasty Saturday, December 9, 2006 12:09:30 AM

Originally posted by olegklm:


Cuż ... jakoś o tym się artykułów nie czyta, no ale ... jak zapewnia Paweł - kursHTML - Wimmer "użytkownicy Opery uważają Firefoksa za sprzymierzeńca w walce o standardy i dobry, przyjazny wszystkim Internet." ... jasne bigsmile


Zgadza się. Jak najbardziej jestem za tym żeby Firefox zyskiwał na popularności, kosztem Internet Explorera. Natomiast nie podoba mi się buńczuczny ton wypowiedzi jego użytkowników, którzy uważają, że zjedli wszystkie rozumy, mają wyłączność na rację i deprecjonują wartość Opery, tym samym szkodząc jej. irked

Originally posted by olegklm:


Bo (...) to ... świadczy to o tym, że nie ma migracji na nowsze wersje, lub jest ona znikoma. A nic nie może być gorsze dla marketingu jak nagły wysyp informacji o włamaniach, popsuciach, wirusach i trojanach ... a takie ryzyko istnieje w znacznie wiekszym stopniu jeśli używa się starego softu.
Warto by więc chyba położyć nacisk na upgrade...


Aktualizować warto, ale zagrożeń bezpieczeństwa chyba w przypadku Opery Mini nie ma - komunikuje się ona tylko z serwerem Opery, kompresującym strony i wszystkie ewentualne dziury mogą być załatane po jego stronie, bez potrzeby aktualizacji samej przeglądarki. up

Originally posted by olegklm:


Szkoda tylko, że niektórzy nie potrafią pojąć, że kombajn jak O ma takie same szanse zawładnięcia rynku jak Mozilla Suite vel Sea Monkey czyli ... żadne.


Jeśli nie dostrzegasz różnicy pomiędzy prawdziwym przerośniętym kombajnem, jakim jest Mozilla Suite, a ergonomicznie zintegrowaną i zaprojektowaną funkcjonalnością Opery, to chyba jednej z tych przeglądarek nie widziałeś na oczy. left right

Interfejs Opery jest prosty (nie jest zaśmiecony, nie narzuca się), ale jeśli ktoś potrzebuje dodatkowych usprawnień, ma je pod ręką. Tak więc pomimo bogatej funkcjanalności interfejs jest prosty, przejrzysty, a przeglądarka jest mała, szybka i bardzo bezpieczna. Trudno wyobrazić sobie bardziej optymalne rozwiązanie.

Na pewno nie jest bardziej optymalnym podejście Firefoksa: jeśli potrzebuję zrobić najdrobiejszą funkcję, muszę poszukać sobie odpowiedniego rozszerzenia, które z kolei może spowalniać lub zawieszać przeglądarkę, może też narazić ją na problemy z bezpieczeństwem lub samo w sobie być trojanem, może się gryźć z innymi rozszerzeniami, a jego integracja z przeglądarką nie będzie spójna z pozostałymi rozszerzeniami.

Chełpiąc się tym, że Firefox jest znacznie popularniejszy od Opery, idziecie za daleko. Większa popularność nie oznacza automatycznie, że Firefox jest pod absolutnie każdym względem lepszy. Powodem chętnego przesiadania się na niego niewątpliwie oprócz wyższego niż w IE bezpieczeństwa jest wygląd podobny do IE (łatwa przesiadka dla wielu mniej wtajemniczonych, ale z doświadczenia wiem, że również początkujący z komputerami i Internetem radzą sobie bardzo dobrze z interfejsem Opery i podoba im się, także dodatkowe poręczne funkcje, których nie muszą sobie sami szukać i instalować - to byłoby dla nich zbyt zaawansowane) i dobry marketing (szczere gratulacje), który wypromował Firefoksa do miana pozycji kultowej - że używać go jest trendy. I OK, nie odbieram Wam tym zasług.

Jednak automatyczne wyciąganie wniosków, że Firefox jest popularniejszy od Opery, bo ludziom się nie podoba interfejs i "kombajnowość" Opery, jest nieuprawnione. Na pewno wielu użytkowników FF nie miało okazji jej spróbować, a przede wszystkim poznać jej możliwości, które są w końcu po to aby usprawnić im pracę.

M-Z Saturday, December 9, 2006 1:13:39 AM

Szkoda tylko, że niektórzy nie potrafią pojąć, że kombajn jak O ma takie same szanse zawładnięcia rynku jak Mozilla Suite vel Sea Monkey czyli ... żadne.


Naprawdę wierzysz, że Firefox uzyskał swoją pozycję dzięki mniejszej funkcjonalności? To dlaczego, wbrew temu co Gandalf na początku istnienia FF wychwalał, stara się implementować coraz więcej funkcjonalności Opery w defaultowej konfiguracji, miast tworzyć rozszerzenia. Przecież to sprawia, że przeglądarka staje się lepsza, a ludzie (jak zdajesz się twierdzić) wybierają rzeczy gorsze. wink)
@Nasty: Niestety uważam, że spieranie się o statystyki nie ma sensu. Opera nie rośnie, a na pewno nie tak jak FF i to jest raczej bezdyskusyjne. FF wbrew pozorom nie jest konkurentem Opery. Nie tylko dlatego, że jest otwarty i nawet gdyby zdominował sieć, to Opera będzie w stanie zaimplementować realizowane przez niego standardy, a stałe procentowo (ale rosnące liczebnie) grono użytkowników będzie w stanie zapewnić przetrwanie i rozwój Opery. Również dlatego, że to trochę inna klasa programów.
Obawiam się jednak (już parę razy wyrażałem tę wątpliwość), że firefoksowcom mina nieco zrzednie, gdy również FF zatrzyma się na pewnym poziomie. IE nieco się posunął do przodu, a nie daj boże jakby się dalej posuwał; tym samym zmniejszył dystans do innych przeglądarek, a to z kolei zatrzyma (może zatrzymać?) odpływ użytkowników. Ludzie naprawdę mają małe pojęcie czego używają. I nie specjalnie ich to obchodzi. Przynajmniej dopóki nie mają bardziej skomplikowanego zadania do wykonania i korzystają z Internetu wchodząc na 3 strony dziennie. smile

Erikolegklm Saturday, December 9, 2006 10:32:02 AM


Natomiast nowy system znacznie pogarsza wiarygodność. Zliczanie na podstawie odsłon powoduje:
1) duże niedoszacowanie Opery z powodu jej RAM-cache stron - bonusowe punkty dostają przeglądarki, które nie mają takiego mechanizmu i uparcie wczytują stronę przy każdym wejściu


A czy to nie jest troszeczkę tak, że standard zakłada za prawidłowe że przeglądarka wysyła zapytanie o dokument, na co serwer odpowiada bodajże kodem 300, czy 304 (nie pamiętam) i nie przesyła dokumentu? Tak zachowuje się gecko, dane które są w cache nie są ponownie przesyłane.


2) nabijanie FF punktów za odsłony stron, które nigdy nie zostały otworzone - dzięki mechanizmowi prefatchingu


Zakładasz więc, że Gemius należy do wyimaginowanego "spisku Mozilla+Google" i nie zauważa problemu, czyli nie zastosuje mechanizmów które wykluczą te możliwość, bo będzie chciało wykazać, że Firefoksów jest więcej niż w rzeczywistości?


Aktualizować warto, ale zagrożeń bezpieczeństwa chyba w przypadku Opery Mini nie ma - komunikuje się ona tylko z serwerem Opery, kompresującym strony i wszystkie ewentualne dziury mogą być załatane po jego stronie, bez potrzeby aktualizacji samej przeglądarki.


czekaj, czekaj ... czyli jeśli loguję się gdzieś na jakąś stronę to moje hasła przelatują przez jakiś serwer Opery? I są tam przetwarzane? Jeśli tak jest dlaczego nie jest to napisane wytłuszczonym drukiem gdzieś na stronach Opery? Czy to znaczy, że jeśli mimo zachowania z mojej strony pełnego zabezpieczenia haseł ktoś mi zrobi QQ mój bank może mi powiedzieć, żem sam sobie winien, bo logowałem się via jakieś dziwne proxy w Norwegii?


Jeśli nie dostrzegasz różnicy pomiędzy prawdziwym przerośniętym kombajnem, jakim jest Mozilla Suite, a ergonomicznie zintegrowaną i zaprojektowaną funkcjonalnością Opery, to chyba jednej z tych przeglądarek nie widziałeś na oczy.


Zrozum, nie chodzi o to czy ja zayważam, czy nie. Chodzi o to, że sądząc po wynikach przeciętny użytkownik internetu woli używać firefoksa niż Opery czy Sea Monkey. I to jest fakt. Opera istniała na długo znaim powstała MOzilla Suite. Ta istniała długo zanim został zbudowany Firefox, a jednak dopiero ten ostatni zadziałał tak jak tego chcieliśmy, czyli wykroił poważny kawałek tortu należącego wcześniej do IE. Właśnie dlatego lepsze dla inetrnetu jest promowanie Fx, bo widać, że ma on większe szanse. Co do alternatywnych projektów to uważam, że Opera powinna byc rozwijana i powinna ewoluować tak aby kiedyś masowy ZU coś jednak w niej dostrzegł. Projekt Sea Monkey w obecnej formie uważam za szkodliwy, bo generuje tylko zamęt w mózgu ZU. A zwolennicy Sea Monkey to ludzie ze skrzywioną psychiką, którzy nie mogą się pogodzić z tym, że od lat używali przeglądarki Elitarnej jaką była Mozilla i nie chcą używaż przeglądarki popularnej jaką stał się Firefox.
Bo teksty, że lepiej mieć jedną binarkę zawierającą wszystko i padającą globalnie jeśli którykolwiek moduł zdechnie kontra dokładnie ta sama funkcjonalność ale niezależna od siebie, a docelowo jedno Gecko i na wierzchu kilka nie połączonych ze sobą aplikacji XULowych do mnie nie trafia.


Na pewno nie jest bardziej optymalnym podejście Firefoksa: jeśli potrzebuję zrobić najdrobiejszą funkcję, muszę poszukać sobie odpowiedniego rozszerzenia, które z kolei może spowalniać lub zawieszać przeglądarkę, może też narazić ją na problemy z bezpieczeństwem lub samo w sobie być trojanem, może się gryźć z innymi rozszerzeniami, a jego integracja z przeglądarką nie będzie spójna z pozostałymi rozszerzeniami.


FUD! Siedzę właśnie przed firefoksem otwartym na profilu będącym bezpośrednią (wielokrotną) migracją z kolejnych wersji Fx i zapoczątkowanym na MozillaPL 1.5. Używam kilku zaledwie rozszerzeń i nie brakuje mi żadnej funkcjonalności.
Znam wielu prawdziwych ZU, w tym moich braci którzy używają Fx bez ani jednego rozszerzenia i nie brakuje im niczego w możliwościach przeglądarki.
Jednocześnie ta funkcjonalna Opera zapewnia user.(js|css|WTF) który jest systemem dodatków bez UI umożliwiającego użycie go przez normalnego użytkownika.


ale z doświadczenia wiem, że również początkujący z komputerami i Internetem radzą sobie bardzo dobrze z interfejsem Opery i podoba im się, także dodatkowe poręczne funkcje, których nie muszą sobie sami szukać i instalować


Znow to samo ... Zrozum, to chyba nie jest takie trudne. Większość z tych 25% użytkowników któzy wybrali Firefoksa zrobiło to samemu. Bez pomocy geeka z sąsiedztwa. Nie ma tu spisku. User pomyślał, że zcas na zmianę i wybrał. Wielu z nich próbowało wcześniej OPery, to wyraźnie widać kiedy po każdej premierze nowej wersji Opery an Gemiusie skacze kilka dziesiątych procent w górę, a później część spada przechodząc do Fx. Co to oznacza? Że ZU który szuka, sam szuka!, jednak nie chce Ooery. I co mu zrobisz?! On nie chce i już. Nie ma tu udziału aktywnych ewangelizatorów Mozillowych. Większość użytkowników zadziałała sama, i wybrała bez pomocy. nie trafia więc do meni argument, że opera nie straszy opcjami. Mnie nie straszy, ale łatwo mi jest sobie wyobrazić prawdziwego ZU który nie da rady.
I tak, masz rację w tym o czym piszę ma też znaczenie marketing, reklamy w gazetach i informacje w dzienniku, ale tego nikt nikomu nie broni to raz. A dwa, sledzisz ten rynek nie od dziś i wiesz, że zanim nastąpił gresywny marketing związany z Fx 1.0 ten i tak był znacznie chętniej instalowany przez ZU niż Opera i Mozilla Suite razem wzięte.


a pewno wielu użytkowników FF nie miało okazji jej spróbować


Ale nikt im nie bronił prawda? Nadal nie broni! A świat byłby lepszy, gdyby nie lansowano nieprawdziwej tezy, że Fx bez rozszerzeń się do niczego nie nadaje.

Originally posted by M-Z:


Naprawdę wierzysz, że Firefox uzyskał swoją pozycję dzięki mniejszej funkcjonalności?


tak, dokładnie tak uważam. ZU nie chce kleinta IRC, nedznej kopii frontpage, klienta poczty w przegladarce, bo... on ta przegladarka wchodzi sam na chaty które go interesuja i czyta poczte webmailem.

Originally posted by M-Z:


Obawiam się jednak (już parę razy wyrażałem tę wątpliwość), że firefoksowcom mina nieco zrzednie, gdy również FF zatrzyma się na pewnym poziomie.


A niby dlaczego miałby się zatrzymać? Nagle coś zje cały kod i nie będzie jak go rozwijać, pozostaną nam tylko binarki? bigsmile

M-Z Saturday, December 9, 2006 11:07:43 AM

Ale nikt im nie bronił prawda? Nadal nie broni! A świat byłby lepszy, gdyby nie lansowano nieprawdziwej tezy, że Fx bez rozszerzeń się do niczego nie nadaje.


Well, Firefox znacznie się rozwinął od wersji 1.0 [wówczas niestety tak było; ale odkąd ma sesje, ograniczony/skopany memory cache, to trochę inna sprawa] i myślę, że choć tego się nie mówi, rozszerzenia okazały się zabawkami dla zaawansowanych użytkowników [zwykły użytkownik nawet upgrade'ów regularnie nie wykonuje]. Dlatego coraz więcej funkcjonalności dodaje się do czystej instalacji. I słusznie. Tylko uważam, że należy przyznać fanom Opery, że mieli rację i że tak należy. Ale tego nikt nie zrobi, bo by to oznaczało przyznanie, że sukces FF jest dziełem marketingu (bezpośredniego jego fanów).

tak, dokładnie tak uważam. ZU nie chce kleinta IRC, nedznej kopii frontpage, klienta poczty w przegladarce, bo... on ta przegladarka wchodzi sam na chaty które go interesuja i czyta poczte webmailem.


ZU to tak naprawdę nie obchodzi. IRC/Mail w Operze (zresztą i w Mozilli też) się nie narzuca, więc to na pewno nie jest powód ich względnej porażki. Uważam też że w przypadku Opery jedną z przyczyn średnich (w Polsce) i słabych (w świecie) notowań było spóźnienie się z wypuszczeniem wersji bezbanerowej.

A niby dlaczego miałby się zatrzymać? Nagle coś zje cały kod i nie będzie jak go rozwijać, pozostaną nam tylko binarki? bigsmile


Uśmiech na końcu świadczy o tym, że wiesz, o co chodzi i tylko sobie żartujesz, ale pozwolę sobie poważnie odpowiedzieć na to pytanie. Chodzi o zatrzymanie jego pochodu w statystykach. A powód podałem - w coraz mniejszej liczbie punktów będzie lepszy od konkurencji (co zresztą ma też miejsce w przypadku Opery [w zasadzie z głównych przewag Opery - lekkość, taby, sesje, memory cache i spatial navigation {na laptopie sprawa genialna} - zostały tylko lekkość, memory cache i spatial navigation), co się przełoży na niechęć ludzi do zmian (bo i po co?).

Unregistered user Saturday, December 9, 2006 4:19:07 PM

wariat writes: [quote]czekaj, czekaj ... czyli jeśli loguję się gdzieś na jakąś stronę to moje hasła przelatują przez jakiś serwer Opery? I są tam przetwarzane? Jeśli tak jest dlaczego nie jest to napisane wytłuszczonym drukiem gdzieś na stronach Opery? Czy to znaczy, że jeśli mimo zachowania z mojej strony pełnego zabezpieczenia haseł ktoś mi zrobi QQ mój bank może mi powiedzieć, żem sam sobie winien, bo logowałem się via jakieś dziwne proxy w Norwegii?[/quote] Sam jestem ciekaw czy to tylko nadinterpretacja faktów, czy fakt? Znaczy czy każde jedno połączenie jest wykonywane w ten sposób, czy już na przykłąd połączenia https nie? Czy Opera Mobile ma tak samo?

Robert Błautquiris Saturday, December 9, 2006 4:36:51 PM

Sam jestem ciekaw czy to tylko nadinterpretacja faktów, czy fakt? Znaczy czy każde jedno połączenie jest wykonywane w ten sposób, czy już na przykłąd połączenia https nie?
Czy Opera Mobile ma tak samo?


Wszystko jest napisane w FAQ-u http://www.operamini.com/help/faq/#encyption wystarczy poczytać, zamiast siać kretyński FUD (ta uwaga do tego gościa, który płacze za wytłuszczonym drukiem i który, nawet gdyby 40pt fontem było to napisane i tak by się czepiał). Technologia działania Opera Mini jest powszechnie znana od samych jej narodzin. W poprzednich wersjach Opery Mini po załadowaniu strony HTTPS wyświetlała się strona ostrzegawcza o niezabezpieczonym połączeniu, pomiędzy serwerem OS ASA a Operą Mini.

Opera Mobile jest zupełnie inną parą kaloszy - działa bez pośrednictwa serwera OS ASA.

Unregistered user Saturday, December 9, 2006 5:38:00 PM

Anonymous writes: Hej, http://uk.theinquirer.net/images/articles/Foxy%20Europe.bmp ciekawa statystyka popularności FF, jest jakieś podobne zdjęcie z Operą?

Azrael Nightwalkerazraelnightwalker Saturday, December 9, 2006 5:41:14 PM

"Projekt Sea Monkey w obecnej formie uważam za szkodliwy, bo generuje tylko zamęt w mózgu ZU."
ZU nie wie że SeaMonkey w ogóle istnieje. Jak ZU wie że Firefox istnieje to jest dobrze. Jak ZU już ma Firefoksa to nie będą go interesowały inne przeglądarki. A jak będą to znaczy że on już nie jest ZU.

"A zwolennicy Sea Monkey to ludzie ze skrzywioną psychiką, którzy nie mogą się pogodzić z tym, że od lat używali przeglądarki Elitarnej jaką była Mozilla i nie chcą używaż przeglądarki popularnej jaką stał się Firefox."
I kto tu ma skrzywioną psychikę?

Unregistered user Saturday, December 9, 2006 7:04:19 PM

Ancestor writes: Przypadkowo trafiłem na tę dyskusję i rzucił mi się w oko jeden fragment, który chciałbym skomentować: [quote="Nasty"]Na pewno nie jest bardziej optymalnym podejście Firefoksa: jeśli potrzebuję zrobić najdrobiejszą funkcję, muszę poszukać sobie odpowiedniego rozszerzenia, które z kolei może spowalniać lub zawieszać przeglądarkę, może też narazić ją na problemy z bezpieczeństwem lub samo w sobie być trojanem, może się gryźć z innymi rozszerzeniami, a jego integracja z przeglądarką nie będzie spójna z pozostałymi rozszerzeniami. [/quote] Jest to przykład opacznego pojmowania filozofii Firefoksa. Stwierdzenie, że trzeba szukać rozszerzenia, aby wykonać "najdrobniejszą funkcję" jest nieporozumieniem. Filozofia kierująca rozwojem Firefoksa przedstawia się mniej więcej następująco: Staramy się zbudować przeglądarkę kierując się potrzebami większość użytkowników - pamiętać tutaj należy, jak wyglądają owa większość, którą stanowią przeciętni, niezaawansowani użytkownicy, bowiem obracają się w środowisku podobnych sobie pasjonatów łatwo można stracić tę szerszą perspektywę. Tak więc przy doborze domyślnych funkcji kierujemy się przede wszystkim tym, dla jak dużej części użytkowników jest ona przydatna. Natomiast, jeśli ktoś ma jakieś [b]niestandardowe, mniej powszechne lub niszowe potrzeby, to może zainstalować rozszerzenie[/b]. Filozofia Firefoksa, to nie "zbuduj sobie przeglądarkę". Oczywiście, że proces wyboru, które funkcje należy zawrzeć w domyślnej wersji, a które pozostawić rozszerzeniom, jest z natury nieobiektywny, ale sukces Firefoksa jest wskazówką, że dotychczasowe wybory były całkiem trafne. Jeśli zaś Fx nie posiada jakiejś funkcji, która kogoś jest niezbędna i podstawowa, to albo jest to spowodowane błędnym wyborem twórców albo istotność tej funkcji jest uznana, ale z powodów technicznych jeszcze nie została ona zaimplementowana. Jednak z doświadczenia w podobnych dyskusjach, bo przecież toczą się one w społeczności Mozilli nieustannie, wiem, że najprawdopodobniej owa funkcja wcale nie jest tak powszechnie potrzebna, jak to się owej osobie wydawało.[b] Twórcy Firefoksa wielokrotnie powtarzali, że ich celem nie jest tworzenie przeglądarki minimalistycznej, tylko funkcjonalnej.[/b] Wreszcie, ostatnia kwestia. Rozszerzenia nie są co prawda koniecznością, ale jeśli ktoś jest chętny, może w nich dowolnie przebierać. I słysząc użytkowników Opery, którzy wytykają rzeczy, których brakuje Firefoksowi w porównaniu z nią, zawsze myślę sobie o mękach, które mnie spotykają, gdy używam od czasu do czasu Opery. Nie zrozumcie mnie źle, to świetna przeglądarka, ale używam słowa męki, ponieważ mój Firefox jest dostosowany do moich potrzeb do granic możliwości, pasuje jak rękawiczka. Robi to, co chcę, tak, jak chcę. Mam sporo rozszerzeń i wiele z nich daje mi funkcje bardzo niszowe, specjalistyczne, które nie doczekałyby się implementacji w podstawowej wersji żadnej przeglądarki. Dlatego Opera, ani żadna inna istniejąca przeglądarka, nie spełni moich potrzeb tak dobrze, jak Firefox. [b]Nigdy[/b]. Chyba, że również stanie się w stopniu podobnym do Firefoksa modyfikowalna i rozszerzalna... Firefox w genialny sposób połączył prostotę z [b]dosłownie[/b] nieograniczonymi możliwościami. Myślę, że jeśli ktoś uważa to za wadę, to po prostu mylnie rozumie jego filozofię. Pozdriawiam, Ancestor

M-Z Saturday, December 9, 2006 10:06:55 PM

Jeśli zaś Fx nie posiada jakiejś funkcji, która kogoś jest niezbędna i podstawowa, to albo jest to spowodowane błędnym wyborem twórców albo istotność tej funkcji jest uznana, ale z powodów technicznych jeszcze nie została ona zaimplementowana.


Dokładnie, tylko czemu przykrywać to filozofią, że wszystko jest w rozszerzeniach.

Jednak z doświadczenia w podobnych dyskusjach, bo przecież toczą się one w społeczności Mozilli nieustannie, wiem, że najprawdopodobniej owa funkcja wcale nie jest tak powszechnie potrzebna, jak to się owej osobie wydawało.


W ten sposób wszystko można zdeprecjonować. Normalny człowiek, bez odpowiedniego wprowadzenia nawet nie wie, że FF ma taby. Wiem z własnego doświadczenia. smile

Wojciech EysymonttNasty Saturday, December 9, 2006 11:26:45 PM

Originally posted by M-Z:

@Nasty: Niestety uważam, że spieranie się o statystyki nie ma sensu. Opera nie rośnie, a na pewno nie tak jak FF i to jest raczej bezdyskusyjne.


Nie podjąłem tematu statystyk po to, żeby próbować wykazać, że Opera jest popularniejsza, niż FF, nawet nie kwestionuję (może niesłusznie, quiris ma w tej kwestii wątpliwości) obecnie wykazywanego przez ranking.pl trendu - że Opera rośnie bardzo powoli. FF ma na pewno więcej użytkowników od Opery i wierzę, że ich liczba rośnie szybciej.

Poruszyłem sprawę zmiany systemu naliczania statystyk ranking.pl, ponieważ z tego co widzę, nastąpi poważne pogorszenie ich wiarygodności, a ma to poważne skutki, bo brutalna prawda jest taka, że to na podstawie statystyk popularności przeglądarek m.in. firmy oceniają, które przeglądarki opłaca im się "wspierać".
Jeśli z powodu błędnego sposobu obliczania statystyk np. Opera niesłusznie znacznie straci w rankingu na popularności, ucierpią na tym zarówno jej użytkownicy, jak i firmy - tworzące m.in. duże portale - które zostaną niejako oszukane/zmylone, że użytkownicy tej przeglądarki to tak mała grupa, że nie warto się nią zajmować, przez co stracą na tym więcej, niż zakładali.

Także wiarygodność statystyk jest ważna i leży w interesie wszystkich.

Originally posted by M-Z:

Ludzie naprawdę mają małe pojęcie czego używają. I nie specjalnie ich to obchodzi. Przynajmniej dopóki nie mają bardziej skomplikowanego zadania do wykonania i korzystają z Internetu wchodząc na 3 strony dziennie.


Ano. Obecnie z połowa użytkowników Internetu (użytkownicy IE) ma małe pojęcie czego używa. Natomiast myślę, że znaczna większość użytkowników FF zdaje sobie sprawę, że używa innego programu niż IE aka "standardowy" wink, jednak równocześnie - wbrew gorącym zapewnieniom olegklm - podejrzewam, że mało z nich wie o istnieniu Opery, nieliczni jej próbowali, a już zupełnie znikoma ilość poznała ją choć w części.
A to m.in. dlatego, że, jak wspomniałeś - z reguły użytkownicy nie są dociekliwi i sądzą, że wystarcza im przycisk Wstecz i klikanie na linki - co... wcale nie znaczy, że mają rację. Bo gdy dowiedzą się o paru poręcznych nowinkach, usprawniających pracę z przeglądarką, podobają im się one i ich używają.

Dlatego uważam, że najważniejszą rzeczą na obecnym etapie rozwoju Opery (w FF jak widać też jest to potrzebne, choć może mniej krytyczne niż w Operze, bo wersja bazowa ma mniej funkcji), jest edukacja użytkowników w jakiś nieintruzyjny sposób, jakie usprawnienia dostarcza im przeglądarka. Bo co z tego, że ma dużo przydatnych funkcji, jak mało kto o nich wie... worried
Oczywiście Operze przyda się skuteczniejszy marketing, żeby znacznie większa ilość osób usłyszała (i to nie raz) w pozytywnym tonie o tej przeglądarce i w ogóle miała szansę/została wystarczająco zachęcona, żeby jej spróbować.

Unregistered user Sunday, December 10, 2006 12:25:10 AM

Ancestor writes: [quote="M-Z"] Dokładnie, tylko czemu przykrywać to filozofią, że wszystko jest w rozszerzeniach. [/quote] Rozumiem, że chodzi o sytuację: Operowiec: Firefox sucks, nie ma funkcji XYZ. Firefoksiarz: Jest przecież do tego odpowiednie rozszerzenie. Rozdzielmy tutaj dwie rzeczy. Załóżmy, że to ja jestem owym "Firefoksiarzem" :). Jeśli funkcję XYZ, uznaję za nie wartą uwzględnienia w domyślnej wersji przeglądarki, to wtedy faktycznie mam na myśli filozofię kierującą Firefoksem, która zakłada, że funkcje niszowe pozostawiane są rozszerzeniom. Natomiast w przypadku, gdy mówimy o rzeczach, których faktycznie brakuje w Fx i byłyby pożądane w domyślnej wersji, to nie twierdzę, że to dobrze, że konieczne instalować rozszerzenie. Owszem, wspominam o tym, że takie istnieje, bo przecież zawsze lepiej przez rozszerzenie niż w ogóle. Ale nie oznacza to, że dorabiam to do filozofii i usprawiedliwiam ewidentne braki w programie istnieniem odpowiednich rozszerzeń. Dodam, że zdecydowaną większość stanowi pierwszy z powyższych przypadków. [quote] W ten sposób wszystko można zdeprecjonować. Normalny człowiek, bez odpowiedniego wprowadzenia nawet nie wie, że FF ma taby. Wiem z własnego doświadczenia. [/quote] Oczywiście, że tak. Dlatego nie należy się pytać "ilu użytkowników z tego korzysta", bo wtedy trzeba by i taby wyciąć. :) Należy się pytać "dla jakiej części użytkowników byłoby to przydatne, [b]gdyby o tej funkcji wiedzieli[/b]?"

Wojciech EysymonttNasty Sunday, December 10, 2006 5:26:13 AM

Originally posted by olegklm:

Originally posted by Nasty:

1) duże niedoszacowanie Opery z powodu jej RAM-cache stron - bonusowe punkty dostają przeglądarki, które nie mają takiego mechanizmu i uparcie wczytują stronę przy każdym wejściu

A czy to nie jest troszeczkę tak, że standard zakłada za prawidłowe że przeglądarka wysyła zapytanie o dokument, na co serwer odpowiada bodajże kodem 300, czy 304 (nie pamiętam) i nie przesyła dokumentu? Tak zachowuje się gecko, dane które są w cache nie są ponownie przesyłane.

Jeśli mówisz o zdaniu się na poprawną obsługę cache przez serwer, to Opera robiła eksperymenty w tym temacie i okazało się, że większość serwerów ma to skonfigurowane bezsensownie - zawsze odświeżają stronę, nawet jeśli tego nie wymagała. Także tego zachowana nie zmienili.

Natomiast w jakimś RFC czytałem, że założenie jest takie, że przeglądarka powinna pokazywać strony w historii Wstecz/Dalej dokładnie takimi, jakie były.

Originally posted by olegklm:

Originally posted by Nasty:

2) nabijanie FF punktów za odsłony stron, które nigdy nie zostały otworzone - dzięki mechanizmowi prefatchingu

Zakładasz więc, że Gemius należy do wyimaginowanego "spisku Mozilla+Google" i nie zauważa problemu, czyli nie zastosuje mechanizmów które wykluczą te możliwość, bo będzie chciało wykazać, że Firefoksów jest więcej niż w rzeczywistości?

Jakiego tam spisku... Po prostu to kolejny kłopot, z którego obsługą trzeba sobie poradzić - poprawnie zaimplementować w systemie zliczającym rozpoznawanie takich sytuacji. Biorąc pod uwagę, że większość statystyk nie potrafi tak banalnej rzeczy jak rozpoznanie Opery przedstawiającej się jako IE, to co dopiero takie zaawansowane kwestie. I choć tu można się jeszcze łudzić, że uda się w każdej sytuacji poprawnie rozpoznać kiedy strona jest prefatchowana, a kiedy załadowana naprawdę, na przekłamania wynikające z RAM-cache Opery (a właściwie smile - braku RAM-cache w innych przeglądarkach) rady nie ma.

Originally posted by olegklm:

Originally posted by Nasty:

Na pewno nie jest bardziej optymalnym podejście Firefoksa: jeśli potrzebuję zrobić najdrobiejszą funkcję, muszę poszukać sobie odpowiedniego rozszerzenia, które z kolei może spowalniać lub zawieszać przeglądarkę, może też narazić ją na problemy z bezpieczeństwem lub samo w sobie być trojanem, może się gryźć z innymi rozszerzeniami, a jego integracja z przeglądarką nie będzie spójna z pozostałymi rozszerzeniami.

FUD! Siedzę właśnie przed firefoksem otwartym na profilu będącym bezpośrednią (wielokrotną) migracją z kolejnych wersji Fx i zapoczątkowanym na MozillaPL 1.5. Używam kilku zaledwie rozszerzeń i nie brakuje mi żadnej funkcjonalności.

Jaki tam FUD... Wszystkie te zagrożenia istnieją i występują, nie mówię że są na porządku dziennym, ale też nie są marginalne. A nie dodałem jeszcze jednej ważnej sprawy - przy aktualizacji przeglądarki, część rozszerzeń przestaje działać. Przykre efekty z tego powodu oraz wynikające z tego późniejsze gryzienie się wtyczek doświadczyłem na własnej skórze.

Originally posted by olegklm:

Zrozum, to chyba nie jest takie trudne. Większość z tych 25% użytkowników któzy wybrali Firefoksa zrobiło to samemu. (...) User pomyślał, że zcas na zmianę i wybrał. Wielu z nich próbowało wcześniej OPery, to wyraźnie widać (...) an Gemiusie (...). nie trafia więc do meni argument, że opera nie straszy opcjami. Mnie nie straszy, ale łatwo mi jest sobie wyobrazić prawdziwego ZU który nie da rady.


"Zrozum"? Zejdź proszę trochę z tego protekcjonalnego tonu i postaraj się dopuścić do siebie myśl, że rzeczywistość może wyglądać zupełnie inaczej, niż Twoje wyobrażenia o niej.

W swoich wypowiedziach nieustająco mieszasz fakty ze swoimi domysłami. Możliwe, że wielu użytkowników samych zainstalował Firefoksa. Ale zupełnie nie mogę się zgodzić z Twoimi wnioskami, że niemal wszyscy użytkownicy FF spróbowali Opery i z powodu nieprzystępnego interfejsu im się nie spodobała. Ze statystyk Gemius wcale nie wynika to, co twierdzisz - to tylko Twoje domniemanie i proszę nie drąż tej kwestii, bo naprawdę nie ma sensu.

Sądzę, że w miażdżącej ilości przypadków "wybór" FF, który tak podkreślasz, przebiegał tak, że po kilkadziesiąt-któryś ZU usłyszał trąbienie, że są kolejne krytyczne błędy w IE oraz że Firefox jest bezpieczny, więc w końcu postanowił zaryzykować spróbowanie innej przeglądarki - FF o którym tyle słyszał zachwalania, a że była podobna do IE, no i bezpieczna, to przy niej został. O Operze w międzyczasie słyszał mało albo wcale, więc raczej nie próbował, a jeśli już to bez specjalnego zapału do jej poznania.

Możliwe też, że wielu użytkowników odrzuciło Operę ze względu na interfejs, ale nie dlatego, że jest gorszy i się w nim gubią, tylko że FF jest bardzo podobny do IE, a "oni się już przyzwyczaili, więc tak lubią". Tak, spotkałem się z takim podejściem, ale trudno oszacować ilu osób podchodzi w ten sposób, a którzy są otwarci na nowy dla nich interfejs - Opery. I nie powtarzaj się, że widać po popularności Firefoksa, że bardziej podoba się jego interfejs, bo żeby tak można było powiedzieć, niemal każdy użytkownik FF przynajmniej musiałby widzieć też Operę, a tak na pewno nie było.

Jakoś nie spotkałem jeszcze użytkownika, który "nie dałby sobie rady" i się gubił w tym spapranym interfejsie Opery, ale wyobrazić sobie takiego też potrafię, tylko że on miałby także spore problemy z obsługą Firefoksa i IE. Oczywiście dla niektórych inny kolor strzałki to duży problem, więc przesiadka IE->FF jest dużo łatwiejsza od przejścia IE->Opera, ale to wina słabego obeznania z komputerem - absurdem byłoby mówić, że Opera ma zły interfejs, bo jej szata graficzna nie wygląda jak klon IE i Firefoksa, nie uważasz?

Nunionunio Sunday, December 10, 2006 7:58:06 AM

Originally posted by Nasty:

Ale zupełnie nie mogę się zgodzić z Twoimi wnioskami, że niemal wszyscy użytkownicy FF spróbowali Opery i z powodu nieprzystępnego interfejsu im się nie spodobała. Ze statystyk Gemius wcale nie wynika to, co twierdzisz - to tylko Twoje domniemanie



Jasne, ze nieuprawnione. Pozwole sobie zacytowac bojownika olega:

Originally posted by olegklm:

to wyraźnie widać kiedy po każdej premierze nowej wersji Opery an Gemiusie skacze kilka dziesiątych procent w górę, a później część spada przechodząc do Fx.



Wielu uzytkownikow instaluje nowe wersje jako nowe instalacje, wiec w dniu premiery zliczani sa po prostu dwukrotnie: poprzednia wersja Opery i obecna. Moze byc zreszta wiele innych wyjasnien - ale olegklm nie dopuszca do siebie takiej mysli, bo to inni maja zrozumiec, ze on, olegklm, ma racje.

Wojciech EysymonttNasty Sunday, December 10, 2006 4:01:39 PM

@Ancestor: Hmm... naprawdę ciekawa wypowiedź.

Originally posted by Ancestor:

Tak więc przy doborze domyślnych funkcji kierujemy się przede wszystkim tym, dla jak dużej części użytkowników jest ona przydatna. Natomiast, jeśli ktoś ma jakieś niestandardowe, mniej powszechne lub niszowe potrzeby, to może zainstalować rozszerzenie. (...)
Twórcy Firefoksa wielokrotnie powtarzali, że ich celem nie jest tworzenie przeglądarki minimalistycznej, tylko funkcjonalnej.
(...) mój Firefox jest dostosowany do moich potrzeb do granic możliwości, pasuje jak rękawiczka. Robi to, co chcę, tak, jak chcę. Mam sporo rozszerzeń i wiele z nich daje mi funkcje bardzo niszowe, specjalistyczne, które nie doczekałyby się implementacji w podstawowej wersji żadnej przeglądarki. Dlatego Opera, ani żadna inna istniejąca przeglądarka, nie spełni moich potrzeb tak dobrze, jak Firefox. Nigdy. Chyba, że również stanie się w stopniu podobnym do Firefoksa modyfikowalna i rozszerzalna...


Czytając Twoją analizę nasunęły mi się wnioski, które myślę, że wprowadzają sensowną klasyfikację która przeglądarka komu ma największe szanse podpasować.

Jeśli Firefox bez dodatkowych rozszerzeń ma być nie minimalistyczny, a funkcjonalny, to znaczy, żę zmierza on w stronę Opery, która jest bardzo funkcjonalna, choć posiada znacznie więcej funkcji, niż FF kiedykolwiek będzie posiadał w wersji podstawowej.

Chciałbym tu zwrócić uwagę, że funkcjonalność Opery nie jest wynikiem losowania, czy przypadku, tylko od jej początków głównie implementowane były funkcje, o które najczęściej prosili jej użytkownicy - pewnie power userzy, stąd większa ilość funkcji, niż w FF, który jest dedykowany mniej zaawansowanej grupie, a te "power-funkcje" każdy musi sobie doinstalować według uznania.

Tak więc podsumujmy:

Firefox idzie drogą Opery - integrowania coraz więcej funkcjonalności, ale z nastawieniem na zaspokojenie potrzeb zwyklejszych użytkowników.

Opera już obecnie ma bogatą funkcjonalność, co pozwala zaspokoić zarówno potrzeby użytkowników, których targetuje Firefox, jak i bardziej zaawansowanych - power userów. Interfejs pozwala korzystać tylko z tych funkcji, które ktoś potrzebuje - reszta jest ukryta.

Natomiast, jeśli ktoś potrzebuje naprawdę nietypowych funkcji - jak Ty - może wedle gustu znaleźć zaspokojenie swoich potrzeb w: rozszerzeniach FF, albo w podstawowej funkcjonalności Opery, w dodatkach UserJS, ew. widżetach.

Voila! Myślę, że to sensowny podział, który rozplątuje wieczne spory "ale w FF trzeba instalować rozszerzenia", "ale Opera i tak nie ma tego, co ja potrzebuję". up
Widać teraz jasno, że ponieważ ja jestem power userem i potrzebuję dużo funkcji (ale raczej dość typowych, bez ekstrawagancji), to Opera jest dla mnie w sam raz - bo nie muszę sobie instalować mnóstwa rozszerzeń, jak w FF. Natomiast Ty masz bardzo niszowe potrzeby i akurat ich zaspokojenie znalazłeś w rozszerzeniach FF, ktoś inny swoje niszowe potrzeby może znaleźć w Operze lub jej dodatkach.

Erikolegklm Monday, December 11, 2006 12:49:51 PM

Originally posted by Nasty:


Jeśli mówisz o zdaniu się na poprawną obsługę cache przez serwer, to Opera robiła eksperymenty w tym temacie i okazało się, że większość serwerów ma to skonfigurowane bezsensownie - zawsze odświeżają stronę, nawet jeśli tego nie wymagała. Także tego zachowana nie zmienili.


A kiedy Opera robiła te badania? Apache 1 jest wypierany przez Apache2 a ten AFAIK w domyślnej konfiguracji wysyła prawidłowy kod ... może czas powtórzyć badania. Przy czym sam znam tylko logi z Apache2 na Jednym Debianie i dwoch Gentoo byc moze nie jest to domyslne zachowanie Apahce2, ale jesli to moze czas na zmiane domyslnego zachowania Opery?

Originally posted by Nasty:


Jakiego tam spisku... Po prostu to kolejny kłopot, z którego obsługą trzeba sobie poradzić - poprawnie zaimplementować w systemie zliczającym rozpoznawanie takich sytuacji. Biorąc pod uwagę, że większość statystyk nie potrafi tak banalnej rzeczy jak rozpoznanie Opery przedstawiającej się jako IE, to co dopiero takie zaawansowane kwestie.


Mowimy o jakichstam stronach, czy o rankingu Gemiusa? Bo wiadomo ze na kod stosowany przez firme Gemius jest jakiś tam wpływ. Że ich programiści potrafią współpracować ze środowiskiem użytkowników i na pewno zależy im na jakości badania, a skoro tak istnieje duże prawdopodobieństwo, że sprawa prefetchingu nie zaważy na wynikach. Tak jeśli Opera nie dokona próby pobrania strony to nie zostanie "zaliczona", ale to nie wina badania, a samej Opery.

Originally posted by Nasty:


Opery (a właściwie smile - braku RAM-cache w innych przeglądarkach) rady nie ma.


Z jednej strony AFAIK ram cache w Fx jest i działa przyzwoicie, z drugiej nawet gdyby go nie było ... użycie Alt Backspace jest u mnie tak sporadyczne, że pewnie bym tego nie zauważył, za to denerwowałoby mnie gdybym wchodził na stronę wpisując adres xczy klikając w zakładkę, a ta zamiast pokazać mi to co powinna odpaliłaby mi wczorajsza kopię.


Jaki tam FUD... Wszystkie te zagrożenia istnieją i występują, nie mówię że są na porządku dziennym, ale też nie są marginalne.


W podobnym stopniu istnieje zagrożenie, że jakiś burak napisze funkcjonalny user.js dla Opery w którym zawże kilka "dodatkowych" funkcji. Jak się nie wie co się instaluje, a jednak się to robi to sorry ... ale to nie wina przeglądarki.


A nie dodałem jeszcze jednej ważnej sprawy - przy aktualizacji przeglądarki, część rozszerzeń przestaje działać.


Od ponad roku używam tylko stabilnych release firefoksa i z powyższą sytuacją nie mam do czynienia. Zainstalowałem Fx2 RC1 i faktycznie dwa rozszerzenia mi się wyłączyły, ale zaczeły działać jeszcze przed ukazaniem się Fx 2.0 Release. A z drugiej strony ... nigdy nie zdażyło się, że user.js przestał działać po aktualizacji Opery? Ale na pewno? ;-)


W swoich wypowiedziach nieustająco mieszasz fakty ze swoimi domysłami. Możliwe, że wielu użytkowników samych zainstalował Firefoksa. Ale zupełnie nie mogę się zgodzić z Twoimi wnioskami, że niemal wszyscy użytkownicy FF spróbowali Opery i z powodu nieprzystępnego interfejsu im się nie spodobała. Ze statystyk Gemius wcale nie wynika to, co twierdzisz - to tylko Twoje domniemanie i proszę nie drąż tej kwestii, bo naprawdę nie ma sensu.


Jasne trochę intepretuję, ale jak inaczej wytłumaczyć sytuację kiedy po premierze OPery IE spada o więcej niż zwykle a rośnie OPera i Fx jak zwykle, a dwa tygodnie pozniej IE spada nadal, ale razem z nim opera, za to Fx rosnie szybciej?
Od dłuższego zcasu Fx zyskuje średnio 0.2% na tydzień i jest to naprawdę długotrwałe. Zachwiania pojawiły się w okolicy release ostatniej Opery i IE7. W obydwu przypadkach jeśli uśrednić okrez od wydania przeglądarki (odpowiednio Opery 9 i IE7) i 3-4 tygodnie później, wychodzi, że średnio to nadal 0.2% tygodniowo.
Tak moją interpretacją jest, że wynika to z tego iż NOWI próbują Opery, po czym nie wracają do IE, a próbują Fx i przy nim już zostają. Oczywiście nie wszyscy ... część wraca do IE, ale średnia pozostaje.

Originally posted by Nasty:


Sądzę, że w miażdżącej ilości przypadków "wybór" FF, który tak podkreślasz, przebiegał tak, że po kilkadziesiąt-któryś ZU usłyszał trąbienie, że są kolejne krytyczne błędy w IE oraz że Firefox jest bezpieczny


Hej ... 99% newsów o dziurach w IE pojawiających się w Secunii, czy serwisach plotkarskich jak DI okraszona jest notką, że dla bezpieczeństwa zaleca się używania Firefoksa LUB Opery i zawiera linki do obu.

Originally posted by Nasty:


Możliwe też, że wielu użytkowników odrzuciło Operę ze względu na interfejs, ale nie dlatego, że jest gorszy i się w nim gubią, tylko że FF jest bardzo podobny do IE, a "oni się już przyzwyczaili,


czyli przyznajesz, że interface Fx jest bardziej przystosowany do oczekiwań ZU? Pewnie to tylko moja nadinterpretacja ...

Poza tym nie wciskajcie mi w usta, że Opera jest zła. Nie jest. To bardzo dobra przeglądarka. Ale rozmawiamy tu o rankingu, procentach i ZU ... a Fx jest dla ZU lepszy i to nie tylko dlatego ze wygląda jak podrasowane IE. Zreszta to tez nadinterpretacja, wystarczy obejrzeć obydwa programy ... Interface IE6 jest bardziej podobny do Notatnika niż do Firefoksa bigsmile

Write a comment

You must be logged in to write a comment. If you're not a registered member, please sign up.