Skip navigation.

Blog operetkafan - zawsze najtrudniejszy jest ten pierwszy krok

Cogito ergo sum

ПТИЧКИ ,ПЧЕЛИЧКИ И ВСЯКАКВИ ГАДИНКИ /WARBLERS, BEES and whatever reptile

 

:yes: Tak sobie chodzę po tej My Opera chodzę, chodzę, zwiedzam, podziwiam, dowiaduje się nowych rzeczy o świecie i śmieję się :lol: A to obrazek, który nie omieszkam tutaj umieścić, gdyż jest po prostu genialnie śmieszny :lol: Zwierzęta czasami są zadziwiające w swojej nieświadomości. :smile:) Chociaż nie wiem czy to przypadkiem nie jakiś fotomontaż, ale i tak śmieszne. Zwłaszcza Jeż ze swoją "miną". Ta tym profilu na którym to znalazłam jest o wiele więcej takich fotek swoją drogą fajny profilek ^^ tylko ja nic nie rozumiem co tam pisze, bo kompletnie rosyjskiego nie kumam to chyba nawet rosyjski nie jest no, ale dla mnie chińszczyzna kompletna. Mogę tylko zdjęcia podziwiać i zgromadzony ogrom różnych obrazków :happy: , bo nie wszystkie są autora chyba większość to jakaś ściągnięta z neta z National Geografic :smile:, ale i tak fajnie wszystko w jednym miejscu.

Moje złote myśli.

Nowe polskie przysłowie brzmi: Gdzie diabeł nie może tam lekarza pośle. :devil:

Fenomen pewnej kobiety

,

Tak więc jak to w tytule dzisiejszy wpis mam zamiar poświęcić pewnej Pani, którą od jakiegoś roku mam zaszczyt podziwiać.
Jest nią Pani profesor na mojej uczelni gdzie się uczę i studiuję. Ogólnie mówiąc ta Pani profesor na mojej uczelni uchodzi wręcz za chodzące monstrum i maszynkę do odsiewania studentów. Jednym słowem to postrach uczelni przed którą drży, każdy student i studentka. Generalnie nikt jej raczej nie lubi i tworzone są o niej przeróżnej maści przerażające historie łącznie z ta, że zjada żywcem ... i że swym charakterem, sposobami i nieco wyglądem przypomina ... Hitlera z czym jestem się nawet w stanie zgodzić ... Ja jednak nie o tym co o niej świrnięci i niejednorazowo psychiczni studenci opowiadają, bo te studenckie historie to już czasami bokiem wychodzą zwłaszcza jak zaczynają ciebie samego dotyczyć... Gorsze od plotek rozpowszechnianych przez wiejskie baby ...

Ja chce napisać o tym co nie każdy student widzi albo chce zauważyć lub co chyba bardziej prawdopodobne, bo to taka to już nasza narodowa Polaków cecha dająca o sobie znać w absolutnie każdej sytuacji życiowej czyli chorobliwa zazdrośććć zżerająca wszystkich kogo spotkamy i nietolerancja dla inności nawet nie tej dotyczącej osób niepełnosprawnych czy gustów kulinarnych, ale nietolerancję dla inności pod względem tego jak wyglądamy. A przy najmniej ta profesor ma pod tym względem nie ciekawie, bo pierwsze co się rzuca w oczy to jej wygląd. Bardzo męski wygląd... nie to żeby była płaska jak decha i napakowana jak Pudzian, ale no taki trochę kanciasty jakbym to określiła. Jest w dodatku wysoka. Chodzi zazwyczaj ubrana na czarno, bo to typowa kobieta Metal nie da się tego zaprzeczyć gdyż to z niej aż kipi i daje się odczuć w każdym słowie, geście czy choćby się bardzo starała, żeby tego nie było widać. To chyba w nią po prostu wrosło i nie da się wykorzenić. Baaaardzo, a to bardzo charakterystyczna kobieta tak jedyna w swoim rodzaju.


Jestem chyba nieliczną studentką, która ja naprawdę polubiła, ba ! Ja ją wręcz uwielbiam i podziwiam ! Ona jest po prostu dla mnie wzorem do naśladowania i dzięki niej znowu odżyłam na nowo ! Wręcz czerpie z jej siły, która z niej emanuje, w każdej chwili. Muszę powiedzieć, że lubię spotykać w życiu kobiety i osoby silne i niezależne, które dają z siebie wszystko dochodząc do wielkich rzeczy, które dają dowód na to, że kobieta jako wykładowca też może być SZANOWANA i budzić powiedzmy sobie to szczerze respekt wśród studentów i innych wykładowców również i u facetów. Ona jak już o tym powiedziałam na pewno budzi respekt i nie tylko wyglądem, ale swoją wiedzą i zawziętością, która czasami przeobraża się niestety w wadę jeżeli chodzi o gnębienie studentów ... Czasami ma się nawet wrażenie że jej to sprawia w pewnym sensie satysfakcje i radość ... no ale może mi się tylko tak wydaje. Niestety czasem zdarzają się kobiety wykładowcy, które są chyba nimi tylko za piękne(czyt. dupcię) oczy albo dzięki tatusiowi (czyt. kasę), a nie dzięki ich wysiłkowi i wiedzy. Tego tej Pani profesor na pewno nie można zarzucić.... Ma charyzmę i wielka wiedzę. Czasami aż mnie dziwi, że ma tylko tytuł dr-a i że podlega jakiemuś innemu doktorzynie, który przy niej to mały pikuś ... . Chciałabym mieć taką wiedzę jak ona ... i osiągną w życiu to co ona dodam, że mając tytuł dr-a jest dość młoda. Ten sam dr., który jest jej "przełożonym" i moim skromnym zdaniem nawet na mgr-a nie zasługuje jest już starym dziadem.

Ponieważ Polska to wspaniały kraj / Because Poland that beautiful land :)



Indianie

,



Kolejne objawienie, które mnie po prostu urzeka i aż dziw mnie bierze, że oni jeszcze po ulicach grają :D a nie skaczą po jakiejś wielgachnej scenie, ale z drugiej strony wcale nie chce aby tak się stało, bo strasznie to cieszy i jest bardzo fajne pokazuje, że do zdobywania sławy nie jest potrzebna wielgachna scena i agitacja machiny medialnej. To wręcz zabija i niszczy wielką sztukę przez wielkie S zamieniając w monotonie i granie pod publiczkę(Patrz. Anna Wyszkoni i Łzy), a tu jest to czego nam dzisiaj tak bardzo brakuje szczerość i występ dosłownie na żywo i to na wyciągnięcie ręki wręcz można ich dotknąć flirt i wiedzieć, że oni NA PRAWDĘ ISTNIEJĄ i że są ludźmi z krwi i kości, że to żadna podpucha, że się poubierali jak Indianie i tańczą, a to górale z Podhala p:. Tak bym chciała widzieć naszych wielmożnych artystów śpiewających, grających czy też tańczących dosłownie na ulicy, który z nich tak potrafi, który się poświęci ?? Takich ludzi jest już bardzo mało i są to przeważnie jacyś mniej znani bardzi uliczni, których najwięcej można spotkać w Krakowie na rynku potykając się wręcz o nich ..., szkoda, że tylko oni... to kultywują. tak bardzo pragniemy sztuki i czegoś co ludzie nazywają kulturą, a dla czego ta sztuka nie wychodzi NAS do ludzi zwykłych szarych ludzi, którzy spieszą się do pracy i załatwiają milion różnych spraw przechodząc się tam i z powrotem ulicami. Ilu widzów ?? Ilu potencjalnych słuchaczy, którzy choć na chwilę przez minutę przez sekundę przystaną i z przyjemnością posłuchają... jeżeli ładne :wink: potencjalne marzenie, każdego artysty ile razy "wielcy" pseudo artyści w telewizji opowiadali i zwierzali się iż liczy się dla nich tylko publiczność, i że dla nich tworzą dla nich grają. To jeżeli dla nich są ważni to dla czego nie zrobią tak jak Ci Indianie przemierzający szmat drogi po Polsce tylko po to, aby zagrać na kawałku bruku lub ulicy ? I co coś przez to im się stało ? Ba, jeszcze ludzie tylko czekają aż znowu odwiedzą jakieś malutkie miasteczko zapomniane przez "wielkich" artystów dla nich to żadna hańba i jeszcze do tego zarabiają... sprzedając swoje płyty ... Osobiście sobie obiecuję, że w najbliższym czasie jak tylko ich spotkam jak będą grać gdzieś to kupuję ich płytę :smile:

My new dog :)

, , , ...

Kiedy jeszcze niedawno zakładałam tego bloga miałam w tym jeszcze swój cel, który chciałam zdążyć zrealizować przed tym ... co nieuniknione i co zdecydowanie szybciej przychodzi w przypadku psów niż ludzi. Łudziłam się, że to może jeszcze nie teraz i że jeszcze zdążę się nacieszyć radosnymi chwilami wspólnie z moim futrzakiem prawie owczarkiem o imieniu Nala, no i że przede wszystkim zdążę pochwalić się moim szczęściem szerokiemu światu. Wstawiając setki zdjęć z nią w roli głównej :wink: no i opowiadając o niej to i owo na tym blogu. Niestety śmierć była znowu szybsza i zabrała mi na zawsze moją kochaną sunię i to w niezbyt przyjemny sposób, wręcz można by powiedzieć w traumatyczny sposób.

Przegrała z rakiem, którego guz wielkości pięści wycieli jej weterynarze w lecznicy podczas można by powiedzieć banalnego zabiegu sterylizacji sami weterynarze byli w niezłym szoku jak "to" coś wyciągnęli z niej dziwując się w ogóle że taka delikatna sunia jak ona tyle lat żyła z takim bydleńciem, że tak się wyrażę "w sobie".Ten rak był niestety złośliwy i dał przeżuty w inne miejsca, a co gorsza na wątrobę, która nie wytrzymała.... no i tak się skończyło ... pozwolę sobie więcej nie opowiadać, gdyż nawet dziś tamte wspomnienia mnie bolą i wolę tylko tyle dzisiaj wiedzieć iż jej już ze mną nie ma no i że już ją nic nie boli, że ma w końcu dosłowny święty spokój.

Względem tego bloga moje dokonania w kwestii "chwalenia się" moją sunią wyglądają dość skromnie jeden wpis i zaledwie kilka zdjęć można nawet powiedzieć iż i tak dobrze przynajmniej ma jakąś pamiątkę po niej i mogę sobie od czasu do czasu przypomnieć jak wyglądała. Pozostaje mi mieć jeszcze tylko nadzieję iż kiedyś tam się razem spotkamy ponownie :frown: .

No cóż, ale życie jak to życie płynie dalej i po mimo bulu jaki pozostawia każda śmierć staramy się jakoś ten bul zaleczyć wszelkimi sposobami no a najskuteczniejszą metodą na zapełnienie pustki po ukochanym zwierzaku jak każdy pewnie wie jest ... następny zwierzak :whistle: :love: To taki paradoks, no ale chyba każdy sobie zdaje z tego sprawę :wink: Oczywistym jest, że każda istota żywa czy to pies czy człowiek jest niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju i nie jest go absolutnie nic zastąpić, no ale to taka natura człowieka jak i innych zwierzątek społecznych :wink: że lubimy zapełniać wytworzoną pustkę wokół nas innym zwierzątkiem społecznym, które będziemy mogli kochać .... i się nim zajmować dzieląc z nimi nasze radości i smutki będąc za razem pewnym iż zwierzątko to wysłucha nawet tego czego byśmy nie powiedzieli nawet własnej żonie p: ani nawet księdzu na spowiedzi :cool: i zachowa to w niekwestionowanej tajemnicy zgadzając się nawet z nami !! Cokolwiek byśmy nie powiedzieli :D ... głupiego :rolleyes: Miło mieć takiego słuchacza no nie ??

Tak więc po odbyciu parotygodniowej żałoby :frown: :whistle: po utracie Nali nie mogłam po prostu NIE MOGŁAM znieść szarej codzienności bez pałętającego się po podwórku bez celu i przyczyny kudłacza na czerech łapkach i machającym bez ustanku ogonem. Takie życie jest dla mnie nudne i bez krzty sensu ! Nie ma nałogów związanych z używkami typu alkohol czy papierosy, ale jeden na pewno !! I to przyznaje się bez bicia nie wyobrażam sobie życia bez psa ! Tylko w tedy to życie ma dla nie jakikolwiek sens, kolor, barwę, smak i (psi)zapach.

c.d. Kontynuując powyższą historię która jak zwykle zaczęłam, ale nie dokończyłam z przyczyn czasowych przejdźmy do może do sedna sprawy tego wpisu, którym jest moja nowa czworonożna przyjaciółka Sara. c.d.n. :wink:

Dobranoc

Dobranoc :smile: :zzz:

W to mi graj !

, , ,

Renata Przemyk - polska piosenkarka, kompozytorka. Urodziła się 10 Lutego 1966 roku w Bielsku-Białej. Z gatunku cold wave i muzyki alternatywnej.

Kariera

Swoją karierę muzyczną rozpoczęła w 1989, na XXV Studenckim Festiwalu Piosenki w Krakowie, gdzie zdobyła Grand Prix i nagrodę dziennikarzy. Przez rok śpiewała w zespole Ya Hozna. Po rozstaniu z zespołem Ya Hozna w listopadzie 1990 r. rozpoczęła karierę solową. Zapraszana była na wiele ważnych festiwali piosenki, m.in. do Opola, Jarocina, Wrocławia i Sopotu.

Nagrała dziewięć płyt, w tym jedną z muzyką do spektaklu teatralnego Balladyna w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym. Większość z jej płyt zdobyła tytuł: złotej płyty. W 2003 wydała album z największymi przebojami (m.in. "Babę zesłał Bóg", "Protest Dance", "Ostatni z zielonych", "Zero", "Bo jeśli tak ma być"), podsumowujący jej dotychczasową karierę. Na tej płycie utwór "Kochana" wykonała w duecie z Kasią Nosowską .

Artystka wielokrotnie koncertowała w kraju i za granicą (Francja, Niemcy, USA). Od niemal 20 lat współpracuje z Anną Saraniecką, która jest autorką tekstów jej piosenek, oraz menadżerem.

W 2008 roku zadebiutowała jako aktorka teatralna rolą Hortensji w spektaklu "Terapia Jonasza" w chorzowskim Teatrze Rozrywki(reż Jacek Bończyk), w 2009 można oglądać ją w roli Meksykanki w przedstawieniu" Tramwaj zwany pożądaniem"(reż Dariusz Starczewski). Skomponowała również muzykę do songów w spektaklu Freda Apke- " Odjazd".

Znalazła się w setce najwybitniejszych artystów ubiegłego stulecia wg WPROST i POLITYKI.

W 2009 roku nagrodzona za całokształt przez London Music Academy.

Dyskografia

Albumy

  • Ya Hozna (1990)
  • Mało zdolna szansonistka (1992)
  • Tylko kobieta (1994)
  • Andergrant (1996)
  • Hormon (1999)
  • Blizna (2001)
  • Balladyna (2002)
  • The Best Of (2003)
  • Unikat (2006)
  • Odjazd (2009)

Single
  • z płyty Tylko kobieta: "Ten taniec", "Ostatni z zielonych"
  • z płyty Andergrant: "Zero", "Zmrok", "Bo jeśli tak ma być", "Aż po grób"
  • z płyty Hormon: "Nie mam żalu", "Zazdrosna", "Nie spaceruję nago"
  • z płyty Blizna: "Własny pokój", "Drzewo"
  • z płyty Balladyna: "Łatwo uwierzyć"
  • z płyty The best of Renata Przemyk: "Kochana" (z Kasią Nosowską)
  • z płyty Unikat: "Zona", "Lullaby"

Utwory nagrane z innymi artystami
  • "Zapach" z Hedone na albumach Hedone SancTVarium, 1998 i Renaty Przemyk Hormon, 1999
  • "Filigrany i moriole" z Fiolką na albumie Fiolki Fiolka, 2001
  • "Kochana" z Kasią Nosowską na albumie Renaty Przemyk The best of Renata Przemyk, 2003
  • "Nic nie pachnie jak ty" z Plateau na singlu z albumu Plateau Mistrz Tupetu i Jego Bezczelny Cyrk, 2008
  • "Jesteś drogą" z Habakuk na albumie Habakuk Family Front, 2008
  • "Zamknij wszystkie drzwi" z formacją Strachy na Lachy na albumie Strachów na Lachy Zakazane Piosenki, 2008

Nagrody
  • Studencki Festiwal Piosenki w Krakowie 1989 – Grand Prix, nagroda dziennikarzy
  • Międzynarodowy Festiwal Piosenki w Sopocie 1990 – Brązowy Mikrofon
  • Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu 1991 – Nagroda im. Karola Musioła
  • Międzynarodowy Festiwal Piosenki w Sopocie 1992 – Bursztynowa Płyta za "indywidualność artystyczną"
  • Fryderyk 1996 w kategorii: Album roku – piosenka poetycka za płytę "Andergrant"

Renata Przemyk [online].
Wikipedia : wolna encyklopedia, 2009-10-21 11:43Z [dostęp: 2009-10-28 17:32Z].
Dostępny w Internecie:
http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Renata_Przemyk&oldid=18911692



Moja jedna z ulubionych piosenkarek polskich :smile: .

Co nam złego uczyniła nasza-klasa czyli o szkodliwości niektórych stron zdań kilka

,

Oto znowu jestem od dłuższego już czasu mojej nieobecności na tym koncie no i w ogóle w całej przestrzeni Operowej. Powodem takiego stanu rzeczy była banalna sprawa zapomniałam hasła do konta a dopiero dzisiaj wpadałam na błyskotliwą myśl zrestartowania go po prostu Nie to żebym była tak ciemna w obsługiwaniu komputera i przeróżnych mechanizmów i formularzy internetowych, bo w tym jestem raczej biegła, ale no po prostu jakoś dopiero dziś się zebrałam w sobie, aby to zrobić bo i czujem przemożną potrzebę wywalenia to co we mnie siedzi.... a że jestem osobą która nie lubi się nikomu wypłakiwać w rękaw i wyrzucać wszystkie żale komu popadnie, a i tak szczerze mówiąc nie mam za bardzo komu to pamiętając w zakątkach mej mglistej podświadomości iż zakładałam tutaj przecież konto i że mam już swojego bloga tutaj, który mi się zresztą bardzo podoba i nie zamierzam go zamieniać na żadnego innego Onetowego czy na innego badziewiastego bloga to przyszłam się oto tutaj wyżalić W tym miejscu oczywiście wielkie brawa dla załogi Opery O ile jeszcze potrafią sprawnie czytać po Polsku .

Przechodząc do sedna sprawy, które chciałam tutaj poruszyć i która to zaprząta mą myśl już od jakiegoś czasu. Nasza-klasa. Tak ta Nasza-klasa, która zrobiła taką niezwykłą furorę w Polsce jaki co nieco za granicą będą łakomym kąskiem dla wielkich koncernów z branży IT bez których absolutnie nic w obecnym świecie nie może się obejść, a w szczególności takie strony jak Nasza-klasa, które zyskując niepowtarzalną szansę zaistnienia w szerokim świecie szukają albo wręcz czekają na przypływ gotówki od takich gigantów jak Microsoft czy Google, którzy wsparli by ich rozwój, no. Ja oczywiście wszystko rozumiem ok kto by omówił dostając takie wsparcie od którego kolwiek z wymienionych firm dla mnie jako zdeklarowanego czciciela firmy Google :wink: propozycja tej że firmy była by nie do odrzucenia no ale nie o tym rzecz zresztą nie tylko te z tego co pamiętam stały w kolejeczce do choć części zysków z tego portalu. Niezależnie która firma ostatecznie wsparła rozwój Naszej-Klasy to w jakim kierunku pójdzie rozwój wspieranej strony zależy raczej od niej samej, a w szczególności od jej twórców, a nie od wspierającej jej firmy wyjątkiem w tej dziedzinie jest oczywiście demoniczny MS, który mając na względzie same wyniki finansowe i kase nie cofnie się przed niczym :right: :raider: :bandit: No, ale jeżeli chodzi o Naszą-Klasę to uważam ze ktokolwiek ich wspiera a chyba raczej Google bo na to wskazuje ogrom reklam Googla na jej stronie przeróżne loga tej firmy po rozmieszczane tu i ówdzie, no ale nie ważne.

Rozwój tej strony moim skromnym zdaniem poszedł zdecydowanie w złą stronę. I nie są to tylko puste słowa nie rozgarniętej nastolatki, bo po pierwsze nie jestem uż nastolatka, a po drugie miałam tam konto, ale je usunęłam, bo ... mnie zaczynało powoli to wszystko wkur*****. Zaczeło mnie denerwować marnotrawienie czasu na bezsensowne sprawdzanie: "A co tam nowego na Naszej-Klasie ?? Hymmm ..." No i te fałszywe wstawianie komentarzy pod byle zdjęciem nie ważne czy to coś ładnego czy jakieś wygłupy. A poza tym po chłodnej kalkulacji przeprowadzonej podczas kilku dniowego niebytu na tej stronie, że strona ta ma (na mnie i nie tylko dla mnie) zły wpływ wręcz uzależniający ciągle gdzieś widzę lub widziałam jak ktoś siada tylko po to przed komputerem, aby sprawdzić "Co nowego na Naszej-Klasie ???" a po za tym uświadomiłam sobie to, że nie mam ochoty być oglądana przez całą Polskę !!! I obgadywana za plecami, a przynajmniej przed ekranem komputera przez grupkę nieznanych mi nawet osób, które nie koniecznie muszę lubić, albo te osoby niekoniecznie muszą o mnie mówić dobrze !! iż każda jedna osoba czy ją lubię czy nie. Ma przecież pełny dostęp do mojego profilu i może ten profil pokazywać innym osobą opowiadając o mnie "przerażające historie". Co innego oczywiście osoby, które lubię, a z którymi dzięki tej stronie mogłam jakiś tam utrzymywać kontakt co jest na pweno niebywałą zaletą tej strony, no ale są przecież też inne formy "komunikacji społecznej" dzięki którym możemy obecnie utrzymywać kontakt równie szybkie: e-mail, GG, Skype, a i napisanie zwykłego listu przecież nie zaszkodzi. Też można, a poza tym czasami jednak nie warto, nie ma sensu wracać się do dawnych znajomości ... które i tak już nie będą takie mocne jak kiedyś i nie mówię tutaj nawet o znajomości damsko - męskiej, której zresztą do tąd nie dane mi było "zasmakować".

O oprócz tych wyżej wymienionych wad jakie zaczęłam dostrzegać w Naszej-Klasie, aktórych znalazło się pewnie jeszcze więcej łącznie z tą powtażaną na okrągło przez przeróżnej maści socjologów, że przez takie strony tak naprawdę zubarzamy nasze kontakty towarzyskie, bo zamiast spotkać się gdzieś na "ognisku integrującym" i pogadać oko w oko przeżucamy setki kont wklepując bezmyślnie komentarze.
Jest jeszcze jedna i chyba dla mnie największa i siejąca wręcz niewiarygodne i przykre dla mnie spustoszenie, które nawet pozornie nie widać i nikt tego nie zauważa nawet wrzaskliwe programy w TV czy przypatrujący się problemowi Socjologowie, które tylko wygrzebują takie sprawy, bo tej wady, o której myślę nie da się niestety nawet zmierzyć chociaż może i można, ale kto by pomyślał o tym... przecież internet jest tak przepastny... i "wszystko ponoć można w nim zależność", a no właśnie teraz już nie wszystko moim zdaniem jeszcze kilka lat temu jeszcze tak było w czym przebierać i wybierać, ale teraz ??? Zauważam osobiście pewne zubożenie społeczności internetowej i zubożenie różnorodności stron internetowych zwłaszcza w Polskim internecie, który i tak jest skromny w porównaniu do globalnego. Dawniej jeszcze w 2006 roku było naprawdę dużo stron o ciekawej tematyce. Zakładanych przez różnych fascynatów i tych którzy chcieli zaistnieć w tak zwanej przestrzeni internetowej. c.d.n. mam nadzieje niebawem


Skopiowane z Bash-a :wink: Códowne podsumowanie tego tekstu :D

<PwL> ty na kij ci tyle znajomych na nk?
<eman> haha zazdroscisz czy co ze takie pytanie?
<PwL> no ale 1050 znajomych??!!
<eman> no widziesz sie ma znajomosci hehe ;P wiekszosc z podworka znam.
<PwL> a gdzie poznales Kot Garfield , Tom Marvollo Riddle , Czesio Czesław , Paris Hilton ,Snoop Dogga , Mistrza Yode i Pape Smerfa?

My Dog [ * ]

:cry: :frown: :cry: bye
November 2009
M T W T F S S
October 2009December 2009
1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30