Blog operetkafan - nie ma przyszłości bez przeszłości

Cogito ergo sum

Polish tragedy My tragedy







Żadnemu Polakowi dzisiaj chyba nie trzeba mówić co się stało sad Straszny czas dla Polski. Po prostu straszny... Nie ma kanału TV czy stacji rajdowej ani nawet portalu internetowego, na którym nie było by tych strasznych relacji o tragedii, która miała miejsce w Smoleńsku ;(
Lecąca na uroczystości delegacja polska nie dotarła do swego celu podróży ... Zakończyła ją nieopodal lotniska w Smoleńsku. Niestety nie jest to zakończenie z happy endem. Rządowy samolot z delegacją na pokładzie rozbił się podchodząc do lądowania na lotnisku w Smoleńsku ... Nikt nie przeżył worried
Jako obywatelka państwa polskiego jestem dosłownie wstrząsnęła tą wiadomością ... .Nikt nie lubi polityków i ich ciągłego jazgotu, ale w takich chwilach jest to bez jakiegokolwiek znaczenia. Bez jakiegokolwiek... Nikt przy zdrowych zmysłach nie życzy nikomu śmierci ... nawet politykowi ... Zwłaszcza TAKIEJ !! A przynajmniej ja nikomu śmierci nie życzę. To że jak każdy mam swoje przekonania polityczne i z jednym się zgadzam, a z drugim nie to nie znaczy że euforii debatowania na tematy polityczne życzę komuś śmierci ... Nikomu się jej nie powinno życzyć zwłaszcza strasznej śmierci w sytuacji beznadziejnej i z minimalnymi szansami na ratunek. Śmierci w lecącym z ogromną szybkością kupie złomu ... ten strach, to straszne uczucie. Choć ponoć w takich warunkach nic się nie czuje ... i jest się nie "ponoć" nieświadomym, ale to jest gdybanie ... nie wiemy ... tak naprawdę czy tak naprawdę nic ... Nawet nie potrafię ogarnąć tragedii tego zdarzenia ... to jest jakieś nie realne. Tyle słuchałam tych wszystkich list ofiar i jakoś nadal ta wiadomość do mnie nie dociera choć już powoli, powoli. Dosłownie wstrząs :/
I ci wszyscy ludzie co lecieli jako obsługa... i też należy się pamięć.
Robili co mogli ... pilot... cóż popełnił błąd... niewyobrażalny błąd... i on przypłacił go życiem jak wszyscy inni.

Teraz w głowie jedno pytanie: I co z tą naszą Polską dalej będzie ??

Tyle ludzi zginęło, tyle mądrych i ważnych dla naszego państwa ludzi ... i wśród nich nasz Prezydent z żoną...
Najszczersze kondolencje dla rodzin ... ;( Tak przykro ja nie wiem jak w tym momencie można się czuć worried
Najwyższy niech będzie z wami... i ludzie też. Cała POLSKA JEST Z WAMI !!!

Ehh... Kiedyś to mieli klasę... Tyle chciała bym dzisiaj napisać ...

Comments

Operetkafan Monday, April 12, 2010 9:48:48 AM

Ja też mam taką nadzieję... Może odrodzi się dawny duch Rzeczpospolitej Polskiej... Może więcej kultury i szacunku wśród nas będzie ...

Operetkafan Monday, April 12, 2010 1:07:22 PM

Wiem, wiem rewolucji społecznej to raczej nie będzie. No wiesz to takie nadzieje jak każdy teraz ma w głowie, w duszy ma.

Jednak nie zgodzę się, że nigdy nie byliśmy ... oj byliśmy, byliśmy tylko my tego już nie pamiętamy... . Tylko ileż można wytrzymać ?? Jedne rozbiory, drugie rozbiory,trzecie rozbiory, jedna wojna, druga wojna, okupacja radziecka, komunizm. Przecież przez wszystkie okupacje i wojny zawsze znalazł się ktoś kto nas albo germanizował albo rusyfikował albo rozstrzeliwał. Przez ten szmat czasu nie jest chyba bardzo dziwne, że my Polacy nabraliśmy złych "nawyków" ??
Począwszy od podejrzliwego łypania okiem na każdego inaczej wyglądającego, zachowującego się kończąc na "połknięciu" jednak "bakcyla" wrogości dla własnego państwa i narodu.
Przez lata żyliśmy przecież w permanentnym poczuciu zagrożenia.
To tak jak z psem ze schroniska, albo ciągle bitego ... mającego ciągle poczucie zagrożenia... Na prawdę trudno potem takiego psiaka jest "wyprostować", a i nawet wtedy pewne nawyki pozostają mu do końca, życia. Np. strach przed głaskaniem lub przed smyczą ... i trzeba się do tego też dostosować ... (np. mniej głaskać albo wcale, szelki zamiast smyczy ... ) Tak jest z nami Polakami. Trochę nie, a miejscu porównanie, ale chyba najbardziej adekwatne. My jesteśmy takimi "psiakami" wypuszczonymi nagle z klatki ... gryziemy, kąsamy, nawet swoich współbraci.
Czyż podczas tych wszystkich rozbiorów i okupacji nie wmawiano nam, że jesteśmy NICZYM i NIKIM !?? Że nasza cała historia to niezliczony szlak nic nie znaczących wydarzeń, hańby i barbarzyństwa ?? I można tu wymieniać w nieskończoność. Nie myślisz, że w końcu ktoś to kupi ??
Oczywiście byli są tacy co tak łatwo złamać się nie dają, ale takich ludzi nie jest przecież dużo każdy boi się o własną skórę, w końcu prostemu chłopowi i robotnikowi łatwo wciska się wszystko. No nie ??
Zwłaszcza w tamtych czasach (rozbiory) kiedy niewielki procent społeczeństwa potrafiło w ogóle czytać i pisać. To i wierzyli i dawali się upokarzać. Ci co wiedzieli co się dzieje i mieli świadomość jakie są cele zaborców i opierali się temu byli likwidowani w taki czy inny sposób, albo ginęli za ojczyznę w powstaniach. Ci co cudem ocaleli i doczekali szczęśliwie odrodzenia państwa zginęli znowu podczas wojny nie wspinając już nawet Katynia. Tam leżą ci co najmocniej wierzyli w Polskę. Przez te wszystkie czasy nasi wrogowie nie próżnowali w tym celu aby nas skłócić i "zaprogramować" . Wybić w nas wiarę w nasz kraj i wybić z nas dumę, a zostawić nienawiść i wstyd. I się im to w końcu udało... Tylko szkoda, że w czasach kiedy ta wiara i duma jest nam bardziej potrzeba niż kiedykolwiek.
I jeszcze dzisiaj komercyjny świat Hollywood wdziera się do nas drzwiami i oknami, a zakompleksieni Polacy to kupują i wierzą we wszystkie bajki.
Zapominając, że co dopiero zaczęliśmy wszystko od nowa i nie trzeba nam ogromnej cierpliwości i pracy, pracy i jeszcze raz pracy, aby mieć to samo co inne rozwinięte kraje.

Operetkafan Monday, April 12, 2010 6:02:28 PM

Originally posted by pimp1987:

'mówią,daj kobiecie pióro do pisania ,a już więcej nie wrócisz do czytania



No sorry przy okazji innego tematu byłeś zdziwiony, że nie wyjeżdżam ci z "feministycznymi" gatkami. To i ty nie wyjeżdżaj mi z "męskimi" gadkami ... Ja tu nie zamierzam podkreślać "męski" czy "żeński" punkt widzenia...

Originally posted by pimp1987:

Przez ten pryzmat lat które upłyneły

do czego żeśmy doszli!?



Do tego, że nasze Państwo funkcjonuje lepiej lub gorzej, ale jest.
Rządzący choćby i najwspanialsi najmądrzejsi nic dzisiaj nie zrobią bez dobrej woli narodu, a jeżeli naród jest sam podzielony i do tej pory jęczy i narzeka, że "w PRL-u było lepiej" no to co się dziwić to po co się męczyć oddajmy wszystko ruskom bardzo się ucieszą. I zajmą się naszym biednym państwem. Do tej pory tak to mozolnie szło, bo żyją jeszcze tacy ludzie w Polsce (nie tylko politycy i "ważniacy"), którzy ulegli "edukacji" poprzedniego ustroju. Ludzie, którzy "myślą" jeszcze w tamtych kryteriach. Są ludzie, którzy kładą kłody pod nogi i wyśmiewa się z każdego kto chce być dobrym i przykładnym obywatelem lub coś zrobić dobrego. Jak ktoś jest lepszy bądź bardziej dorobił się czegoś to zaraz jest złodziej, albo kryminalista. Jak ktoś jest młody i ambitny to się mu mówi, że jest za ambitny i sprowadza do parteru. Osobiście tego doświadczyłam i doświadczam i nie od "rządzących" tylko od "zwykłych" ludzi. Jak robisz coś dobrego od razu jesteś "frajer", albo "terrorysta" Są tacy u nas tacy ludzie(kibole, pseudokibice,blokersi itp.itd. po prostu chamy !!! Za przeproszeniem) , którzy nic i niczego nie szanują. Postawią ławkę rozwalą, pomalują ładnie jakiś budynek, blok, stację kolejową to zaraz albo wątpliwej urody "graffiti" żeby jeszcze to jakieś ładne było często to są porostu bazgroły!! albo ROZNIOSĄ!! w pył !! Bo oni akurat mają "derby" :[
To komu chce się cokolwiek robić ?? Po co ?? Nie ma sensu, po prostu nie ma... Nawet Policjant już słowa nie może powiedzieć, bo ZATŁUKĄ !! I się jeszcze z tego cieszą!

Originally posted by pimp1987:

i gdyby teraz nastała wojna,nie będę pisał jak by inni postąpili

ale ja,nie wiem czy byłbym zdolny poświecić sie temu krajowi,zabrzmi to altruistycznie

ale takie są realia.



Ja też nie wiem. Na pewno nie biłabym się dla polskiej narodowej "hołoty" , ale wiem też, że w końcu kto ma zmienić podejście do naszego kraju ?? Jak nie my ?? Czas sączyć z zwalaniem całej winy na jakieś rządy czy na inne narody. Tylko wziąć ruszyć tyłek i robić tak aby było warto dla niej się bić !! a nawet ginąć !

A realia są też takie, że jak każdy będzie miał takie poglądy, a ja usiądę i nic nie będę robił, bo po co ?? To ten kraj długo nie przetrwa ... Równie dobrze mogli tak powiedzieć ci w okupowanej Polsce za czasów wojny. U siąść i nic nie robić. Naziści przecież nawet zapraszali do "współpracy" i nawet drogo za to płacili... Nie wiem czy jakbym wiedziała jak Polacy szanują mój trud włożony w narażanie własnego życia dla przyszłych pokoleń to bym się nie zgodziła na ich propozycję ... albo było dużo takich co poszli na współprace ze Sowietami i uważali, że Polskiego państwa powinno wcale nie być tylko wchodzić w skład Federacji Rosyjskiej.

Operetkafan Wednesday, April 14, 2010 4:40:31 PM

To się cieszę, że doszliśmy do punktu wspólnego smile Ja też już nie mam zamiaru ciągnąć tematu wink , bo jeszcze dojdziemy do punktu krytycznego bigsmile
Ja też pozdrawiam.

pictures of the world hayatabakiş Wednesday, April 14, 2010 7:34:57 PM

worried sad

Operetkafan Wednesday, April 14, 2010 8:36:16 PM

Rozumiem.

Ja dziś oglądałam tylko ceremonię na lotnisku i jak wynoszono trumny. Pochodu nie mogła już... bo musiałam już wracać do pisania pracy, ale przylot i ceremonię tak.

Ja miałam "kryzys" wczoraj wieczorem... słuchałam sobie M. Jacksona ... Tak dla poprawy nastroju ... yyyhy jeszcze bardziej mnie rozwalił :/
To chyba jakiś kiepski żart, że w krótkich odcinkach czasu odchodzą ludzie którzy walczyli o dzisiejszy świat ... O to aby nie było różnic. O pokój i szacunek do siebie ...To co on tam śpiewał tak teraz dobitnie brzmi... Przesłuchałam całą dyskografie i prawie każda z piosenek Michaela pasowała słowami do tego co teraz się dzieje u nas i na świecie. I on też miał beznadziejną śmierć.
Pełno, pełno analogii...

To jest przecież jakiś maraton !! Nie tylko dla Polaków. Najpierw Papież miał dramatyczna śmierć ... nie mógł mówić i w ogóle potem Michael padł dosłownie na placu boju ... i ten jego lekarz nie szczęsny ... a teraz to ... Jak dla mnie to zbyt duża dawka śmieci ludzi których uważam za swoich mistrzów ...
Lechu choć nie był "moim" prezydentem (nie głosowałam na niego) i czasami irytował to jako przywódcą Solidarności i jego wkład w to dzieło zawsze go szanowałam i szanować będę.

A to dzisiaj to było po prostu przytłaczające... Tyle ludzi tyle młodych ludzi... Ta stewardesa była dokładnie w moim wieku chyba...
Ilość, przygniatała ilość ... Tyle żołnierzy, tyle katafalków, tyle trumien, tyle rodzin ...

Jedyna rzecz, która mi się dzisiaj w tej ceremonii i z tego wszystkiego podobała to ten samolot... Zadko u nas taki widok spotykany. Ogromny był. Tylko szkoda, że w takich okolicznościach ... Jako podniebny karawan...

W takiej chwili każdy w pewnym momencie "pęka"....

Write a comment

New comments have been disabled for this post.