"Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia"
Thursday, March 25, 2010 7:26:30 PM
"Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ... i wykształcenia"
Jedno słowo, a tak wiele zmienia. Nie twierdzę przez to, że człowiek nie wykształcony czy też niskim wykształceniem jest w czymś gorszy od profesora czy też innego uczonego "speca" na uczelni. Jest to wręcz przedmiot moich i nie tylko zresztą moich przemyśleń, rozważań i równie często jak każdy inny zadaję sobie jedno nurtujące pytanie "Po co w ogóle mi ta wiedza ?? Po co tyle w tej szkole, na uczelni siedzieć ??" Jak i tak nie widać, abym przez to urosła czy też żeby to coś zmieniło w moim życiu.
Oczywiście zmienia tylko nie tak od razu. To jest akurat jedna z tych rzeczy na której owoce trzeba trochę poczekać, a nawet bardzo, bardzo długo czekać. Nie którzy nie wytrzymują tego mozolnego ciągłego czekania i poddają się w połowie drogi, a nawet jeszcze na początku.
Ostatnio obie wersje tego samego przysłowia i tego nie przerobionego i tego własnego mam okazję odczuć dosłownie na własnej skórze
.Dosłownie wczoraj udało mi się w końcu znać jeden z dwóch egzaminów przez którego no, ale niestety zawaliłam jeden rok
Trochę z własnej winy trochę tak mi się tamtego roku nie fortunnie poukładało, że po prostu nie wyrobiłam na zakrętach ... i to ostrych zakrętach ... do tego jeszcze ekm ... rodzinka. Wiadomo zawsze jak ich trzeba to ich nie ma , a kiedy nie trzeba to nagle wszyscy się na głowę zwalają ... , a przynajmniej u mnie tak jest ... niestety ...
Dodać jeszcze do tego trzeba by było humory jaśnie wielmożnego "kochanego" profesorstwa na uczelni, a zwłaszcza tego u którego wczoraj zdawałam egzamin. Człowiek z pierwszego widzenia wydaje się miłym starszym Panem z wąsikiem ala Piłsudski. W ogóle to chyba jakiś jego "fan" i do tego (kiepski) ... naśladowca
Coś w stylu "fanek" Dody ubierze się taka w różowe ciuszki, nauczy jej "minek"zafarbuje się na blond i mówi, że jest Doda
!! Nie żebym Dodę lubiła
wręcz przeciwnie. To taki najprostszy przykład jaki mi przyszedł na myśl. Taki właśnie mniej więcej jest "człowiek" u którego zdawałam egzamin. Taki jest na pierwszy, a nawet drugi "rzut oka". Jednak pozory jak zwykle mylą ..., a czasami to bardzo
. I tak jest w tym właśnie przypadku niby miły Pan, uśmiechnięty, żartuje, dowcipkuje.., No tak ... tylko żartować też trzeba umieć ... i wyczuć odpowiedni moment kiedy można i jak. Niestety ten "Pan" mimo tytułu jakim się szczyci czyli Profesor tej umiejętności do tej pory nie opanował ... i jak coś powie to aż czasami w piety ... idzie
albo od razu człowiek sobie uświadamia z kim ma do czynienia ... . Jedno słowo jakim można go scharakteryzować jest słowo IGNORANT !!! Tak więc Pan Ignorant chcąc "rozweselić" atmosferę na zajęciach rzuca żartami i komplementami ... tylko jakoś zawsze tak wychodzi, że bardzo małą część osób to naprawdę bawi, albo po prostu nikogo ... Ja wiem może to taki jakiś specyficzny rodzaj żartów ... może się nie znam. Czarny żart to na pewno nie jest, bo ja akurat "czarny humor" lubię ani zwykły też nie to jest taki grubiański mało subtelny humor ... aha wiem to się chyba cynizm nazywa
Specyficzny rodzaj żartu, który jednych bawi, a drugich ... rani i wnerwia
. Do tego wielki jak zauważyłam "miłośnik" kobiet. Maniery ma staroświeckie to też jedne to bawi i łapią się na to, a te na tych "młodszych" i "postępowych" nie robi to żadnego wrażenia wręcz czują się urażone i skutecznie je odstrasza... bo i te maniery są specyficzne nie takie przed wojenne, o których każda "dama" marzy, ale ... sowieckie. Tak SOWIECKIE i nawet "czuć" od tego pana taką specyficzną radziecką stęchlizną !!
Taki zabytek ... no. Oto ten "miłośnik kobiet" także w celu rozluźnienia atmosfery pewnego razu na jednych z zajęć chciał rzucić ... ekm komplementa pewnej młodej studenckie , oczywiście koleżance z roku
. Ta koleżanka cały czas odkąd zaczęły sięzajęcia na studiach no i tego dnia też nosi na głowie chustkę i nigdy jej nie zdejmuje ... Tylko "mało myślący" człowiek nie domyśli się powodu ... Pan Ignorant już miał z naszą grupą zajęcia więc miał tym więcej okazji i czasu na przemyślenia ... i obserwacje ... ale jak to Ignorant nie widzi i nie słyszy nic... Z znaczącym uśmieszkiem spytał jej się "Czemu Pani nie pokazuje włosów ???"
(tu zapadła kompletna cisza w grupie ...) a ona chcąc czy nie chcąc odpowiedziała ... "Bo ich nie mam"
Wyczucie znakomite
Do końca życia chyba tą scenę zapamiętam... Tak więc mniej więcej opisałam osobę wykładowcy, u którego przyszło mi zdawać ... Człowiek jakby nie było
nieprzyjemny ... i patrzący na "studencinę" "z góry" zero jakiegokolwiek zrozumienia, szacunku ...
A potem się ludzie dziwią ... skąd taka młodzież ... dzisiaj
Skąd ta ... agresja
Jak tu człowieka ma nie trafić ... jak na takiego trafi
, każdy ma granice ... i każdy chce choć odrobinę szacunku nawet ze strony ... takiego "ważniaka" . cdn. 








