Uprzedzenie sprowokowane
Tuesday, May 22, 2007 7:45:52 PM
Jak wielu ludzi mieszkających w Polsce mam uprzedzenia. Walczę z nimi każdego dnia. Niestety nie jest to łatwe, szczególnie jeżeli chodzi o stereotypy.
Przedstawię to na przykładzie pewnej obserwacji. Jedna z licznych mniejszości narodowych zamieszkujących Polskę od wielu pokoleń, jest przedstawiana w negatywnym świetle. Każdorazowo kiedy mam okazję spotkać się z przedstawicielami owej mniejszości, staram się za wszelką scenę odrzucać wszelkie stereotypy, gdyż nawiązanie z kimś kontaktu przez filtr stereotypów jest nielada wyzwaniem. Problem pojawia się kiedy osoby te zaczynają zachowywać się według stereotypów. Bardzo mnie to irytuje.
I co tu począć? To jest jak "syzyfowa praca". Taka wewnętrzna walka z wiatrakami. Biorę się na sposób i patrzę na każdego jako jednostkę, że przecież to ta konkretna osoba się tak zachowuje, a nie cała mniejszość. Jest to momentami trochę nawiwne, ale niestety nie mam innej metody
. Przynajmniej narazie.
Przedstawię to na przykładzie pewnej obserwacji. Jedna z licznych mniejszości narodowych zamieszkujących Polskę od wielu pokoleń, jest przedstawiana w negatywnym świetle. Każdorazowo kiedy mam okazję spotkać się z przedstawicielami owej mniejszości, staram się za wszelką scenę odrzucać wszelkie stereotypy, gdyż nawiązanie z kimś kontaktu przez filtr stereotypów jest nielada wyzwaniem. Problem pojawia się kiedy osoby te zaczynają zachowywać się według stereotypów. Bardzo mnie to irytuje.
I co tu począć? To jest jak "syzyfowa praca". Taka wewnętrzna walka z wiatrakami. Biorę się na sposób i patrzę na każdego jako jednostkę, że przecież to ta konkretna osoba się tak zachowuje, a nie cała mniejszość. Jest to momentami trochę nawiwne, ale niestety nie mam innej metody
. Przynajmniej narazie.