Dreams and the road towards them."(...)Crime stems mostly from the soil psychopatic(...)".Prof.Leon Wachholz Poland

Subscribe to RSS feed

Fundament korupcji.

To nie wielkie interesy,pieniądze,jachty,wille,limuzyny.To załatwianie pracy rodzinie,znajomym,zwłaszcza dzieciom.Przecież syn lub córka nie będzie pracować za 1000zł.Mechanizmów tego cwaniactwa opisywać nie będę,bo po pierwsze nie będę ułatwiał tym osobom szerzenia tego procederu.Z drugiej strony nie chcę ujawniać swojej wiedzy,którą może i inni posiadają,by temu zjawisku przeciwdziałać.Są to w każdym razie takie mechanizmy,gdzie laikowi nie przyszłoby do głowy,że dana osoba otrzymała tę pracę po znajomości.
Nikt mnie nie przemówi,że jeśli ktoś otrzymał pracę po znajomościach to będzie lepszym człowiekiem.Właśnie takie osoby dopuszczają się w przyszłości korupcji.Taki człowiek,który sam wszystko zdobywał w życiu i nie przychodziło jemu to łatwo,niczego nie dostał za darmo dobrze wie,że ma dużo do stracenia,bo poza pracą jest jeszcze dobre imię,szacunek do samego siebie.
Cieszę się,że szef CBA ten problem dostrzega,bo mówię o nim od kilku ładnych lat.Tak naprawdę od momentu,gdy zamknąłem za sobą drzwi Katedry Kryminalistyki.Jednak mój kryminalistyczny mózg wtedy i teraz dobrze funkcjonuje.Szkoda tylko,że nikt z potencjalnych pracodawców tego nie uszanował.Kolejny mój mały sukces,że CBA to widzi.Chociaż taką mam satysfakcję.
Tutaj dziennikarz był zszokowany,że dyrektor i dopuścił się takich rzeczy...A mnie to w ogóle nie szokuje. http://www.rmf24.pl/news-dyrektor-placowki-zwiazanej-z-resortem-sprawiedliwosci-mogl,nId,609372

http://www.rp.pl/artykul/107684,884471-Walizki-z-gotowka-sa-juz-passe.html?p=2

Popieram Internet Bez Chamstwa
free counters

Dzień Matki.

, ,

Dziękuję mamo,że dzięki Tobie nie poddałem się na studiach,gdy już byłem nimi wyczerpany.Pamiętam do dziś wyraz Twoich oczu,gdy po obronie pracy magisterskiej wychodziłem z Katedry Kryminalistyki Uniwersytetu Wrocławskiego.Dzięki za dobre słowo,którym mnie wspierasz każdego dnia,dziękuję za wychowanie,które jest dla mnie ważniejsze od pieniędzy,których nie posiadam.Dziękuję także za odwagę mówienia prawdy,choć pewnie gdybym się wiele razy powstrzymał to może moje życie wyglądałoby inaczej,ale wtedy byłbym jedynie popychadłem dla innych.
---------------------------------------------------------
Aktualizacja z 20"22.
A już się wystraszyłem,że nie lubię czytać książek,co było pewnie spowodowane szarą rzeczywistością,problemami ze zdobyciem pracy,ale gdzież tam."Wielki marsz" wręcz pożarłem.Widnieje jeszcze stara cena w kwocie 50 "kafli".Świetna historia i zawsze,gdy ją czytam mam wrażenie,że tych chłopaków kiedyś znałem.
Spróbuj tak złapać aparatem jerzyki.No spróbuj.smile
P.S.Dziękuję za przekroczenie 30 tysięcy unikatowych odwiedzin bloga.


Popieram Internet Bez Chamstwa
free counters

Miłe zmiany.

Nosiłem się kilka dni z zamiarem napisania ws.pracy i w końcu dziś napisałem.Po raz kolejny napisałem,z uporem maniaka walczę dalej o pracę w zawodzie.Troszkę zajmujące to zajęcie,bo dosyć obszerny i szczegółowy kwestionariusz osobowy trzeba rzetelnie wypełnić,ale i to mnie nie zrazi.Muszę spróbować po raz kolejny,może teraz ktoś mnie doceni,mój upór i wytrwałość w składaniu dokumentów.
Cieszy nowy wygląd ulicy,którą chodziłem tyle lat,gdy studiowałem we Wrocławiu http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,11771432,Za_dziesiec_dni_bedzie_gotowy_deptak_na_Kuzniczej.html
Pewnie,że można było więcej lub w inny sposób,ale ja należę do tych ludzi,których cieszą widoczne zmiany wprowadzane przecież nie tylko na czas Euro 2012.
Jakiś pismak z innego kraju napisał,że Roberta Kubicy już nie zobaczymy w F1.A niby skąd on to wie??? Rozmawiał z Robertem,jego lekarzami? Nie,więc gdy słyszę takich zawistnych ludzi to zastanawiam się jak taki człowiek śmie nazywać siebie samego dziennikarzem.
Donna Summer,Robin Gibb.Mówią,że nie ma ludzi niezastąpionych.Tutaj to powiedzenie nie ma sensu bytu.Wielka szkoda,że ich już nie ma.


-------------------------------------------------------
Aktualizacja z 23.05.12r.,godz.12"15.
Jeśli ktoś poszukuje pracy w kryminalistyce to jest pewna interesująca oferta pracy w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Kielcach.Udział w czynnościach procesowych,operacyjnych.Marzenie.Miałem kumpla ze studiów,który zajmował się fotografią kryminalistyczną w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Krakowie,więc jeśli masz smykałkę m.in. do fotografii to oferta tej pracy jest godna uwagi.Od kilku lat obserwuję ogłoszenia z Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach i przyznać muszę,że musi tam być jakiś zacny człowiek,który docenia tę trudną wiedzę z kryminalistyki.Może inaczej - docenia ludzi,którzy takową wiedzę posiadają. http://praca.gazetapraca.pl/200,4001,,1277645,,specjalista.html
Zupełnie nie rozumiem dlaczego w Polsce tak bardzo niektórzy dziwią się,że ws.Pani Sawickiej brała udział też agentka o fikcyjnym imieniu Krystyna.Jeśli posiadała określoną wiedzę prawniczą z np.prawa budowlanego oraz inną,biegle władała obcym językiem,posiadała wysokie zdolności aktorskie,by zachować się w każdej sytuacji w sposób naturalny to tylko świadczy jedynie bardzo dobrze o tej kobiecie,która pracuje w CBA.
W innych krajach robią celowe prowokacje wobec kandydadatów do pracy w służbach,sprawdzają ich prawdziwą mentalność na różny sposób telefonując np.do delikwenta i proponując jemu "pomoc" w zdobyciu tejże pracy.Badają w ten sposób reakcję kandydata,jego intencje zdobycia pracy,motywy.Jakoś nikogo tam to wszystko nie dziwi.Bywało także tak,że jednego z naszych rodaków sprawdzano na wylot calutki rok,ale otrzymał pracę w FBI.Musiał mieć zapewne także obywatelstwo tego kraju lub uczyniono dla niego jakiś wyjątek,bo był doktorantem.Jego specjalizacją była natomiast...kryminalistyka.
"Wielki marsz" Kinga to wciąż dla mnie ulubiona lektura,zwłaszcza wiosną,na balkonie,w słońcu...

Popieram Internet Bez Chamstwa
free counters

Książka na balkonie.

Słońce,kawa,powiew majowego wiatru,jerzyki na niebie.Tak jest.To lubię.Dawno już nie czytałem na balkonie.Sam Adolf Hitler dał się oszukać i wpłacił na poszukiwanie skarbów króla Hunów - Attyli niezłą sumkę.Mało kto o tym wie,ale tak było.Różdżkarze...A wszystko to miało miejsce swego czasu na zamku Aurolzmunster.Na podstawie tej historii mógłby powstać świetny film.Czytając stare sprawy kryminalne można się uśmiać."Pitawal przestępstw niezwykłych" Guntera Prodohla.Doskonała książka dla pasjonatów kryminalistyki.Jeśli kochasz kryminalistykę to musisz "ryć" w starociach,bo tam są same piękne rzeczy.Wciąż na nowo ją odkrywam.Wspaniale napisana,z wielkim zacięciem,umiejętnością operowania słowem.Nie wszyscy tak potrafią,oj nie wszyscy.
Patrząc na dzisiejsze sprawy kryminalne i porównując je do pomysłowości wszelkiej maści hochsztaplerów,morderców,gwałcicieli sprzed wielu lat można zaryzykować twierdzenie,że są to mało interesujące sprawy z punktu widzenia kryminalistyki.Trafiają się też i ciekawe,ale nie tak często jak wtedy.I dlatego też tak lubię antykwariaty,bo jedynie tam można jeszcze coś ciekawego dostać.Szczerze mówiąc z dzisiejszych kryminalistyków jedynie kilku potrafi tak pięknie pisać.
Dziś finał piłkarzyków,za tydzień Monaco,ale znowu bez Roberta Kubicy.Trudno.Wracaj Robert,wracaj.
---------------------------------------------
Aktualizacja z 20.05.12r.,godz.13"44.I już 20 maj.
Ledwo wystawiłem na sprzedaż książkę i już ją kupiono.Szybcy są.Ale dla jednego rozdziału - "Cyrk przenosi się do Chicago" warto ją posiadać.Czym byłaby NBA bez Rodmana? Dobre pytanie.
Jednak Chelsea.Czekali,bywali w finałach,ale w końcu się udało.Piękny mecz.
Lecę czytać dalej na balkonie i może dzisiaj jeszcze raz napiszę prośbę ws.pracy,bo szukają ludzi.Może spojrzą na mnie takim okiem,o którym marzę? Kto to wie.Próbować trzeba,nie można się poddawać.

Popieram Internet Bez Chamstwa
free counters

Mentalność ludzi.

,

Widziałem już wiele w życiu,sporo przeszedłem,wiem,co znaczy nie mieć na chleb,wiem,co znaczy,gdy Cię na coś nie stać,znam aż za dobrze podłość ludzi,ich fałsz.Poznałem jednak wielu wspaniałych ludzi,którzy bezinteresownie potrafią kogoś wysłuchać,pomóc,doradzić.
Nie pojmuję jednak jednego,że jeśli wykonujesz zawód zaufania publicznego to posługujesz się rynsztokowym językiem.I nie ma znaczenia,że np.ktoś powie,że używał prywatnego telefonu.To kwestia nie tylko wychowania,tego,co wynosisz z rodzinnego domu,ale tego,co chcesz sobą prezentować.Nikt Cię przecież nie zmusza do używania bandyckiego języka.Hmmm.Ten bandycki język to jedno,ale przede wszystkim razi mnie ta chęć zdobycia pieniędzy w sposób nielegalny,w sposób,który uważam za wielce podły,bo uderza on w młodych ludzi,którzy przecież każdego dnia składają gdzieś dokumenty ws.pracy i liczą na to,że zostaną one w ten lub inny sposób rozpatrzone.Gdy takie dokumenty trafiają do takich ludzi jak wspomniana Pani prokurator z Wrocławia to jak myślisz? Zostaną one uczciwie ocenione? W cuda przestałem wierzyć już dawno,mój okres naiwności skończył się wraz ze zdaniem matury a od tamtego czasu już sporo czasu minęło.Poza tym jest jeszcze tutaj to widoczne pragnienie zdobycia tych pieniędzy za wszelką cenę,ponaglanie drugiej strony,by zapłaciła.To już kompletnie kompromituje takie osoby i zaryzykuję twierdzenie,że te Panie do pięt nie sięgają wielu młodym ludziom,prawnikom,tym bez aplikacji,bo wiedzę możesz zawsze uzupełnić,ale charakteru nie kupisz za te brudne pieniądze,choć jak już mawiali Rzymianie mamona nie śmierdzi.
A najbardziej boli mnie to,że tacy ludzie,o takiej mentalności wielokrotnie trafiają do pracy w tego typu instytucjach.Podkreślam są w nich też wspaniali ludzie,ale jak już życie pokazało było też pełno łapówkarzy,wszelkiej maści przekrętasów,załatwiaczy interesów i korzyści dla samych siebie i swoich rodzin.
Jeśli to się nie skończy to będzie coraz gorzej dla młodych ludzi.
Co z tego,że ta Pani zdała na aplikację prokuratorską,co z tego,że jest prokuratorem.Czy Polska ma jakąkolwiek korzyść z takich ludzi.Pytanie retoryczne.Można zadać jeszcze inne pytanie,czy takich numerów ta osoba nie robiła wcześniej,ale nikt o tym nie wie,bo np.dane rozmowy nie zostały zarejestrowane.Mam wielki szacunek do tych funkcjonariuszy CBA,którzy dokonali tej rejestracji i nie obchodzi mnie w ogóle,czy to byli ludzie Pana Kamińskiego lub Pana Wojtunika.To nie ma znaczenia,liczy się tutaj coś zupełnie innego,o czym myślałem wychodząc z Katedry Kryminalistyki.
Dlatego też nie podniecam się,gdy ktoś jest prokuratorem,bo to jeszcze nie wszystko.Wolę mieć za autorytet Pana Prof.Leona Wachholza,ale historia życia tego zacnego człowieka w porównaniu do bohaterek tych stenogramów to dwa różne światy,których nie ma sensu nawet porównywać,bo nie ma czego.
Teraz wyobrażam sobie,co może powiedzieć taka osoba o mnie,gdydy zapoznawała się z moimi dokumentami i prośbą o pracę.Pewnie,by mnie wyśmiała a dokumenty wylądowałyby w koszu na śmieci.I pewnie dlatego też nie trafiłem jeszcze na porządnego człowieka,który zechciałby mnie dać rzeczywistą szansę na pracę zawodową.
Pamiętacie Teda Williamsa? Napisał książkę,ponoć nie pije od roku.Powodzenia Ted. http://www.amazon.com/Golden-Voice-Humility-Brought-Salvation/dp/1592407145


Gdybym mieszkał w Ameryce to też stanąłbym na ulicy z kartonem,na którym napisałbym jedynie,że proszę o jedną szansę na pracę w zawodzie.Niczego więcej nie chcę.W Polsce tego nie zrobię,bo Cię oplują lub poszczują psami.W najlepszym wypadku wezmą Cię za wariata.
------------------------------------------------
Aktualizacja z 15.05.2012r.,godz.22"51.
Czekałem,pisałem,powtarzałem się jak zacięta płyta,marnowałem sobie życie na pracę,która w żaden sposób nie przynosiła mnie satysfakcji,ale doczekałem się.
To mój mały sukces.
CBA zaczyna w końcu mówić otwarcie,że załatwianie pracy to jedna z wielu form korupcji.
Cieszę się.W końcu,bo pisałem o tym ponad rok czasu do szefa CBA,jeden mail raz w miesiącu,pisany z wielką cierpliwością,ale udało się.To nic,że nie otrzymałem żadnej odpowiedzi.Nie obrażam się.Tyle,że przez tę formę korupcji straciłem prawie 9 lat życia.
Każdego dnia jednak,gdy wstaję i robię kawę zastanawiam się jakby to było,gdybym mógł pracować w zawodzie,ileż miałbym energii,satysfakcji,radości z tej pracy.Tych wszystkich uczuć,które mnie towarzyszyły,gdy wychodziłem po obronie dyplomu z Katedry Kryminalistyki Uniwersytetu Wrocławskiego 15 października 2003 roku.W tamtym dniu byłem Panem całego swego świata.Dziś jestem na dalekim aucie.
I kolejny przypadek prokuratora z...Wrocławia. > http://www.rp.pl/artykul/21,875302-Jak-sledczy-uwierzyl-gangsterom.html
Nie komentuję już tego.

Popieram Internet Bez Chamstwa
free counters

Karate po polsku.

Jedynie Bruce mógłby coś poradzić (Chuck jest lichy,poszedł teraz w mamonę) na korupcję,na tę pazerność,cwaniactwo wylewające się spod białego kołnierzyka koszuli,choć nie zawsze krystalicznie białego.Może i to mała złośliwość,ale widziałem kilku takich ludzi w swoim życiu,którzy myślą,że jeśli mają pieniądze,pozycję zawodową to już są Bogami i nie wolno nic im powiedzieć.Buty w szpic,spinki do koszuli a w głowie sieczka.Zawsze mnie to śmieszyło.
Ale nie odbiegajmy od tematu.Tylko Bruce Lee mógłby wyskoczyć w powietrze i pewnym ciosem rozbić tę skorumpowaną bandę,która żyje z nas,prostych,szarych ludzi.
Dziś jeden z internautów podał interesujący "cennik" na różne "usługi" i np. zaliczenie sesji egzaminacyjnej na wybranym kierunku studiów (jak mniemam chodzi pewnikiem jedynie o dwa kierunki - prawo i medycynę) kosztuje kilka tysięcy dolarów.
Nie podał jednak ceny za przyjęcie do pracy lub na aplikacje prawnicze.Swego czasu,jeszcze w trakcie studiów krążyła plotka o "dużej bańce",którą młody człowiek miał dać pewnemu prawnikowi za to,że zostanie przyjęty na jedną z aplikacji prawniczych.Ile w tym prawdy? Nie wiem,ale biorąc pod uwagę fakt,że po aplikacji np.radcowskiej zarabiałbyś ogromne pieniądze wcale to nie musiała być plotka.Opisywałem już przypadek sprzed lat,gdzie córka Pani sędzi lub prokurator weszła w posiadanie pytań egzaminacyjnych i sprzedawała je.Ja nie kupiłbym,bo po pierwsze nie było mnie stać wtedy na taki luksus.Dziś zresztą nie stać mnie na zakup nowego telewizora.Drugim natomiast powodem,dla którego nie zrobiłbym tego to przede wszystkim moja wrodzona naiwność,bo kończąc studia prawnicze wiedziałem bardzo dobrze,że muszę coś sam z nich wynieść,bo nikt za mnie tego nie zrobi.Nie miałem znajomości,nie mogłem liczyć na czyjąś pomoc,której nawet nie przyjąłbym wtedy.Teraz także nie.Jeśli sam nie będę się starać to nikt za darmo niczego mnie nie da,bo tak sobie kombinowałem > zniosę te wszystkie wyrzeczenia,będę biedował i chodził dalej w jednej parze butów i w jednym lichym garniturku,bo chcę być wyróżniającym się absolwentem studiów prawniczych i przede wszystkim absolwentem Katedry Kryminalistyki.Kończąc pisanie pracy magisterskiej wspomniałem o wymaganiach do pracy w szeroko rozumianym aparacie ścigania,bo w to wierzyłem.Dziś też w to wierzę,ale już z innej perspektywy.O matko!!!!! Na cholerę o tym pisałem,przecież to mrzonki,zapomniane wartości,w dzisiejszym świecie uważane przez wielu za gusła i zabobony.Ale napisałem o etyce zawodowej,wymaganiach do służby,predyspozycjach do tej pracy i nie żałuję mimo nawet tego,że jedyną rzeczą,którą osiągnąłem w życiu to praca w charakterze ochroniarza w zakichanym Ikea,znoszenie upokorzeń w postaci chamskich odzywek rzekomej elity mieszkającej we Wrocławiu i praca w magazynie,gdzie narzędziem codziennej pracy nie był mój mózg,który uważam,że nadal wyśmienicie funkcjonuje,gdy idzie o wiedzę z taktyki kryminalistycznej,lecz dłonie odziane w rękawice robocze,nóż do rozcinania kartonów,tzw.paleciak,który targałem ciężkie kable,wózek do rozwożenia paczek.Nie boję się ciężkiej pracy,ale przytłaczała mnie nie tyle już ta praca,jej charakter,ale atmosfera.Jasna dupa!!!!! Przepraszam za tę dupę,ale dziś słysząc o zatrzymaniu przez CBA pewnej osoby w moim ukochanym Wrocławiu mogę się już nie denerwować - nie - oszczędzam nerwy,bo już ich sporo straciłem w trakcie poszukiwania pracy i jedynie się uśmiecham,bo wyszło na moje po raz kolejny.Pisałem już też o prokuratorach,którzy akta sprawy wkładali za szafę,by...sprawa sama przeszła do historii.I jak taki człowiek został prokuratorem? Czy ktoś to sprawdził? Może zadziałała ta wciąż "niewidoczna" ręka,która zawsze jest we właściwym miejscu dla wielu ludzi,bo bez niej też mogliby poszukiwać bezskutecznie pracy.
Celowo wspomniałem o tym,co chciałem zdobyć w trakcie studiów,bo naiwnie sądziłem,że będac wyróżniającym się człowiekiem z kryminalistyki,starając się żyć uczciwie,bo nie chciałem nawet od mego kraju darmowego ubezpieczenia,które przysługuje osobom bezrobotnym i dlatego też w tamtym czasie nie rejestrowałem się w Urzędzie Pracy,posiadając dobry mózg i predyspozycje do pracy śledczej spotkam człowieka,który to doceni.Taaaaaak.Docenił brakiem jakiejkolwiek odpowiedzi.A właśnie na tych elementach budowałem swój fundament do otrzymania szansy na pracę.I po co? Przecież promowani są tacy ludzie jak ta funkcjonariuszka ABW od podmianki służbowej kurtki lub prokurator z wieloletnim stażem,którego kilka lat temu zatrzymano za korupcję.A kto wie.Może to on był na moim egzaminie na aplikacji prokuratorskiej.Świat jest mały.
Posłowie czytają listę pozdrowień całej miejscowości z mównicy,ludzie borykają się z wieloma problemami,ważne,że mamona leci każdego miesiąca za nic.
Przyznaję,że coraz trudniej jest mnie się odnaleźć w ogóle w tej rzeczywistości,ale poddać się nie mogę.
Wykorzystałem dziś piękną pogodę na umycie pomników na cmentarzu,słońce troszkę mnie przypaliło na czerwono,ale ok.Mam nadzieję,że te zatrzymania to tylko początek skrupulatnego czyszczenia Polski z takich osobników.
A Pan "Rakieta" - Ronnie O"Sullivan został mistrzem świata w snookerze.Po raz czwarty w karierze.Nie miał łatwego dzieciństwa ten chłopak - mogę tak napisać,bo jest młodszy ode mnie o rok,ale kibicuję Jemu od wielu lat.Drugi król zielonego stołu zakończył karierę.Stephen Hendry.Pamiętam Jego pojedynki z Davisem w latach 90-tych,to był snooker na kosmicznym poziomie.Dziękuję za to,że mogłem to oglądać i być tego świadkiem poprzez telewizyjny ekran.A zamiast studiów prawniczych mogłem kupić kij do gry w snookera,bo miałem smykałkę do tej gry i poświęcić się temu sportowi próbując chociaż swych sił,bo i tak dzisiejsze życie z wiedzą z kryminalistyki przyniosło jedynie wielkie pasmo rozczarowań,co i tak delikatnie jeszcze nazywam rozczarowaniem."Wygrali" po raz kolejny ci ludzie,którzy przez 14 lat zajmowali się zabójstwem Pana gen.Marka Papały.
--------------------------------------------------------------
Aktualizacja z 10.05.2012r.,godz.14"24.Jak na zamówienie spadł ten artykuł http://www.rp.pl/artykul/90217,872712-Prokurator-na-podsluchu-CBA.html .Może i jest dla mnie rodzajem osobistej satysfakcji,bo pisząc te słowa powyżej wiem,co mówię.
Uważnie przeczytałem stenogramy zarejestrowanych rozmów.Bardzo uważnie.Ileż w tych wypowiedziach pewności siebie,chamstwa,cwaniactwa,obelżywości.
Cały czas wierzę,że warto być porządnym człowiekiem,bo mając grube miliony nie kupisz nigdy kultury osobistej,taktu,wrażliwości,poczucia godności,lecz z drugiej strony po co Tobie te wartości,gdy z nich nie wyżyjesz lub nawet zostaniesz odpowiednio potraktowany przez możnych tego świata,którzy przyjmą do pracy ludzi o takiej mentalności a nie Ciebie.

To jest tak piękny zawód > prokurator,w którym możesz się pławić w kryminalistyce,ale pod warunkiem,że ją kochasz.
Tak nisko upaść trzeba jednak potrafić.I to słownictwo,ta pazerność na mamonę,przygotowywanie pism procesowych w swoim prywatnym mieszkaniu i z udziałem osób trzecich,wydawanie poleceń,by asesor prokuratury już odpowiednio zajął się daną sprawą.Wydanie polecenia to jedno,ale jeszcze jest kwestia umiejętności powiedzenia "nie",czego w tym przypadku nie było.A na jego miejsce w prokuraturze mógłby być naprawdę porządny człowiek,choćby ta dziewczyna,która na studiach jadła suche kanapki,bo idę o zakład,że tacy ludzie nie parszywieją z dnia na dzień.O tym też już kiedyś pisałem,że w większości takich spraw są to ludzie pochodzący z rodzin prawniczych i cieszących się tradycją prawniczą w rodzinie.Zaiste - piękna to tradycja być sprzedawczykiem z ograniczonym słownictwem,z manierami sięgającymi rynsztoka.
Musiałem o tym napisać,bo po raz kolejny czuję się jakbym dostał w twarz.Wychodząc natomiast z Katedry Kryminalistyki byłem przekonany,że spotkam człowieka,który dostrzeże we mnie nie tylko wiedzę prawniczą,zwłaszcza wiedzę kryminalistyczną,ale zobaczy,że jestem człowiekiem ambitnym,który chce pracować nie tylko dla pieniędzy,ale przede wszystkim dla czegoś więcej,bo o tym "więcej" raczej ta Pani prokurator z Wrocławia i jej koleżanka mecenas nie mają bladego pojęcia.
Chciałbym wierzyć,że sprawdzono wszystkie sprawy,którymi zajmowała się ta Pani prokurator oraz ten usłużny asesor,który już jest adwokatem.Jak to szybko poszło.Ciach i już jest wpisany na listę adwokatów.
Dokąd mają pójść ci wszyscy młodzi i prawdziwe ambitni ludzie,którym wpajało się ciemnotę,że musisz być patriotą,żarliwie uczciwym człowiekiem (tutaj bryluje w tym określeniu ABW),bo chcąc pracować w takich instytucjach taki masz być.Od samego mówienia i krzyczenia o tej uczciwości nie zostaniesz takim człowiekiem,bo jak rozumiem posadę w KGHM Pan Białek z ABW dostał nie po znajomości.Pardon - za 9 stów brutto plus prowizje to nawet nie spojrzałby na taką pracę a jest tylko z wykształcenia historykiem,nie prawnikiem.To duża różnica,bardzo duża,ale przecież nie za wykształcenie i faktyczną wiedzę otrzymuje się pracę.Jeśli ktoś powie,że będąc historykiem można zostać wielkim specem od zwalczania jakiejkolwiek przestępczości to ja w to nie wierzę.Można się tym interesować,ale nie będziesz mieć nigdy tego specyficznego umysłu do tej pracy.Cudów nie ma w tej dziedzinie,którą jest kryminalistyka.
Jednym z moich marzeń był powrót na uczelnię i na pewno,gdyby się ono spełniło na zajęciach z kryminalistyki wspólnie z młodymi pasjonatami tej dziedziny moglibyśmy przeanalizować zapisy tych stenogramów z punktu widzenia kryminalistyki,bo jest tam tak wiele cennego materiału,że starczyłoby na cały semestr zajęć.
Popieram Internet Bez Chamstwa
free counters

Szparagi w piątek.

,

Tak jest.Czekam za tym warzywem cały rok.Woziłem je nawet z Wrocławia,gdy dostałem je w dobrej cenie.Szparagi.Najlepsze warzywo na świecie.Potem pomidory,por,młoda kapusta,młode ziemniaki,oczywiście wszelka inna zielenina,bo lubię.Same szparagi polane masełkiem,do drugiego dania,w rosole,jako lane ciasto - przepis na tę pyszną zupę przypadł do gustu nawet PanMarkowi z "Trójki".Tarta! To jest dobry pomysł na tartę warzywną.Trzeba o tym pomyśleć.Dziś jadłem szparagi po raz pierwszy i delektowałem się ich smakiem.Ponoć to dobry afrodyzjak także jest.W tym roku szparagi obrodziły,więc może będzie ich dużo i nie w wysokich cenach.U mnie na targu po 5zł za kilogram.By je dostać musisz być już na bazarku ok.6"30,bo idą szybko.Przynajmniej od tego poziomu zaczynają się ceny.Gdzie te czasy,gdy kupowałem kilogram po 2zł? Już straszą,że truskawki będą drogie.
Miałem ochotę i dwa dni temu zrobiłem po raz kolejny szarlotkę na kruchym cieście.Wyszła jeszcze lepiej.Samo kruche ciasto pięknie pachnie kardamonem,gałką muszkatołową i cynamonem,bo do sypkich składników dodaję te przyprawy i to jest tajemnica tego smaku.Jabłka natomiast układam warstwami,które dzielę musem jabłkowym domowej roboty.To jest szarlotka.Do niej łyk kawy i jestem szczęśliwy.Tak - przyznaję się,że jestem uzależniony od tych smaków.
Na 5 winylowych płytach zarobiłem ok.170-180 zł.Prawda,że niezły zarobek.Ale to naprawdę były trudno już dostępne płyty.Teraz,gdy jestem bezrobotny te pieniądze przydadzą się na pewno.
Wczoraj w końcu spadł deszcz i zieleń zwariowała.Jak każdego roku nie zapomniałem sfotografować.Żółta magnolia.Piękna.
Teraz Lista w "Trójce",ciemne piwo - tą razą inne,browar Miłosław,marka "Fortuna".Niby ma aromat orzechów.Łykniemy to sprawdzimy.smile



Z browaru Miłosław.Na Euro 2012 kibice będą mieli w czym wybierać. > http://www.browarfortuna.pl/piwo-czarne-2/

--------------------------------------------------------------
Aktualizacja z 05.05.2012r.,godz.14"47.Smutna to informacja,która wczoraj obiegła świat.Adam Yauch z Beastie Boys nie żyje http://beastieboys.com/ .Wspominałem kilka razy o tym zespole,bo zawsze ich lubiłem.Jeden z lepszych teledysków,które powstały > http://www.youtube.com/watch?v=z5rRZdiu1UE
Teraz pewnie zwiększy się sprzedaż płyt Beastie Boys...Nie mam nic przeciwko,ale odrobinę mnie to wkurza,że gdy dany człowiek żyje to nie mówi się za wiele o nim.Za to masa chłamu nas zalewa,bo kto będzie pamiętać płyty Beyonce za 20,30 lat,gdzie wali na jedno kopyto swoje "umba-umba".
Napisz komentarz w internecie pod jakimkolwiek artykułem...To jest karkołomne zadanie,bo albo wyśmieją Cię lub naubliżają.Chcesz kulturalnie zająć stanowisko w danej sprawie,ale nie pozwolą Tobie na to,bo siedzą przy kompach całe dnie jedynie po to,by komuś bez powodu dokopać.Unikam jak mogę takich ludzi,ale nawet na bezludnej wyspie wyskoczy dziwny osobnik z krzaków i zacznie te swoje fanaberie.I dlatego wciąż ta reklamka "Internet bez ch@mstwa" pozostaje aktualna.

Przefrunął tuż nad moją głową (przed chwilą,godz.19"50).To taki sposób na przywitanie się.Jerzyki są nad balkonem.5 maj.I wróciły po raz kolejny do tego samego gniazda.Fajowo.Cieszę się.smile
Popieram Internet Bez Chamstwa
free counters

Gdzie szukać porządnego człowieka?

To dobry tytuł na blogowy wpis.
Ileż już było sytuacji,w których ci porządni i uczciwi ludzie - czytaj > funkcjonariusze służb,nie tylko Policji są "bici" dwa razy po głowie właśnie za to,że byli uczciwi i porządni.Przypadek jednego oficera CBŚ - Centralnego Biura Śledczego już opisywałem.Byli też inni i są także ws.śmierci gen.Papały.
Jak to jest Panie prokuratorze,że daje Pan wiarę słowom (bez pokrycia) zwyczajnego bandziora,który wodził Pana za nos,ale ja rozumiem bardzo dobrze pożądanie efektu końcowego.Tym efektem ma być "zabłyśnięcie",zrobienie kariery i to bardzo szybkiej w zawodzie prokuratora lub w służbach - przede wszystkim w ABW.Znana sprawa awansów w ABW,które z tego co wiem zostały anulowane.Ale do rzeczy.
Czy w służbach musi już tak być,że nikt nie ponosi żadnej odpowiedzialności za to,że komuś zniszczono życie i karierę.Pytanie retoryczne,bo żadne odszkodowanie nie zwróci nerwów,szacunku i godności tym osobom.Bardzo dobrze rozumiem tego funkcjonariusza CBŚ,którego "Patyk" pomówił a prokurator przyjął tę ciemnotę w ciemno,nie sprawdzał dowodów na niewinność tych ludzi (o tym też już wspominałem,że pomija się dodwody na niewinność).Przecież taki człowiek w ogóle nie powinien już pracować w zawodzie.Ba - powiem więcej,nie powinien pracować w żadnym zawodzie związanym z prawem,sprawiedliwością,ściganiem przestępców,w żadnym zawodzie zaufania publicznego.Ale pracuje.
A mnie ta sprawa także dotyczy,bo niby jak mam wierzyć w uczciwość w przypadku napisania maila z prośbą o pracę do takiego człowieka? Mam liczyć na to,że zostanie moja prośba w ogóle przeczytana? Nie piszę już o rozpatrzeniu,bo do tego daleka droga.
A to wszystko bierze się stąd,że w prokuraturze są zacni ludzie,ale jest też sporo ludzi,którzy mają znikomy poziom wiedzy kryminalistycznej i pomijając już ręczne sterowanie w wielu sprawach,chęć "popisania" się,by zrobić karierkę ten aspekt jest bardzo ważny.
Jak na ironię oferta pracy w Centralnym Laboratorium Kryminalistycznym nadal jest aktualna i gdyby nie ten niski poziom zarobków starałbym się o nią,bo to jedno jedyne ogłoszenie od wielu lat,gdzie z góry widać,że jest to bardzo uczciwy sposób wyłonienia kandydata do pracy,bo musisz zdać m.in. test słyszalności - tak to potocznie nazwijmy,by tę pracę otrzymać.I możesz mieć nawet tatusia z mamusią na stanowisku,którzy nie załatwią Tobie tej posady i za ten tryb wyłonienia kandydata do tej pracy mam wielki szacunkek do tych osób,które go organizują,bo wiele innych ogłoszeń o pracę w tzw.BIP-ie to jedna wielka lipa.
I tak znowu wróciłem do punktu wyjścia,którym jest wiedza kryminalistyczna,bo bez niej w tej pracy jesteś jak ślepy lub narażasz się na ręczne sterowanie ze strony przełożonych lub zostaniesz zmanipulowany przez bandziora.No - chyba,że jesteś typem karierowicza i jest Tobie wszystko obojętne.

I coś miłego dla oczu > http://www.ustream.tv/hummingbirdnestcam


Popieram Internet Bez Chamstwa
free counters

Majówka.

,

Jakieś spowolnione ruchy dzisiaj mam,ale przy tej upalnej pogodzie to normalne.
Jutro pierwsza wizyta w Urzędzie Pracy,choć przecież żadnej porządnej pracy ten urząd mnie nie załatwi,bo niby jak i gdzie.Ale ok - pójdę i tam,bo nie mam w sobie takiego tupetu jak funkcjonariuszka Policji z Trzebnicy,która nie posiadając jeszcze prawa jazdy korzysta z samochodu (także służbowego) a Pan Komendant nic złego w tym nie widzi.I tym także się różnimy,bo ta Pani w ogóle nie wie,co to jest etyka.Postawa etyczna nie jest w ogóle potrzebna do zdobycia pracy w polskiej Policji,to najmniej ważny element.Ale jak rozumiem to takich charakterologicznie ludzi przyjmują teraz wielokrotnie do Policji - oczywiście nie wszyscy!!! tacy są,ale przypuszczam,że są tam jakieś powiązania rodzinne skoro Komendant nie widzi nic złego w tym zachowaniu.Innej przyczyny się nie dopatruję,bo nie chcę już tutaj pisać o celowej ochronie tej funkcjonariuszki.Brawa dla dziennikarzy,którzy tę sprawę ujawnili.A odnośnie jeszcze pracy...Za 10 programów w telewizorni 30 tysięcy złotych dla Pani Lis.To się nazywa praca.Jak rozumiem nie można w tej sytuacji mówić o zjawisku nepotyzmu.Nie chce mnie się komentować już tego cwaniactwa.
Włoskie wydanie pięknego winyla sprzedane.Korciła wielu ta płyta,oglądali,obserwowali,pytali i kupili.Pieniądze się przydadzą na rachunki,bo i tym zarobkiem nie wzgardzę.Zwłaszcza,że są to pieniądze zarobione w uczciwy sposób.

Pięknego maja.
P.S.Pomysł z kawą przy dworcu PKP we Wrocławiu pierwszej wody.Powodzenia chłopaki z Piaggio >
http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,11616877,Szybka_kawka_z_mobilnej_kawiarenki_we_Wroclawiu.html

Takie niebo niech będzie z jerzykami.Dziś jest ich już więcej i szybują wysoko.Idę zatem na balkon.

-----------------------------------------------------------------------
Aktualizacja z 30.04.2012r.,godz.15"30.Jakie ma Pan wykształcenie? Wyższe prawnicze,ale moją specjalizacją była kryminalistyka,także medycyna sądowa.I tutaj następuje wymowne milczenie w Urzędzie Pracy.Ja rozumiem,że ci pracownicy nic na to nie mogą,ale ile razy już to milczenie przerabiałem.Chciałbym chociaż raz w życiu porozmawiać z kimś kto ma jakiś wpływ na zatrudnienie ludzi z taką wiedzą,ale jakoś nikogo takiego nie spotkałem,choć próbowałem wysyłając dziesiątki maili - wyjątki w postaci Pana insp.Romana Łuczaka oraz Pana płk.Bogdana Sobczaka są jedynie miłym wspomnieniem,ale wspomnieniami człowiek nie wyżyje.Nic to - wiosna w pełni,dziś też słońce daje czadu,ale mam swój kapelusz,który udało się kupić,bo tego sklepu w Łodzi już nie ma.Przeglądałem ofertę Kangola w Stanach,ale koszty wysyłki są duże.A takiego modelu już też nie mają nawet tam.
Jak dawno nie gotowałem...Ale lubię to nadal,więc przez te kilka dni troszkę się bawiłem w gotowanie.
Popieram Internet Bez Chamstwa
free counters

Rewelacje świadka koronnego.

Nastąpił przełom ws.zabójstwa Pana generała Papały.Tak mówią.
Jestem sceptycznie do tych rewelacji nastawiony przede wszystkim z uwagi na 3 sprawy.
Jeśli chciał ukraść samochód to dlaczego miał przy sobie broń z tłumikiem?
Jeśli faktycznie chodziło o kradzież samochodu to dlaczego w końcowym efekcie nie zabrał tego samochodu?
Jeśli te rewelacje są prawdą to dlaczego wcześniej nikt takiej wersji zdarzenia nie brał pod uwagę? Czy celowo jej nie brano pod uwagę?,czy też brakuje wiedzy kryminalistycznej tym wielu rzekomym fachowcom,którzy wtedy pracowali we wszelakich służbach? I jeszcze jedno pytanie związane z poprzednimi - połakomił się na Daewoo,gdy kradli luksusowe auta? Osobną już kwestią jest czas tego zdarzenia - dlaczego taki bandzior wybrał porę,o której jest jeszcze widno?
Dla mnie osobiście częściową odpowiedzią na te wszystkie pytania jest jeden fakt - osoba,która podmieniła kurtki służbowe dalej pracuje w ABW a tacy jak ja nie doczekaliśmy się nawet jednej rozmowy,ba - jakiegoś zainteresowania ze strony danej instytucji,by otrzymać pracę w zawodzie.
Dlaczego tacy jak ja musimy wciąż się czuć poniżeni pisząc swe prośby do szefów służb - w tym ABW,CBA,na które i tak nie otrzymujemy żadnej odpowiedzi.O Policji już celowo nie wspominam,bo obecnie by dostać pracę w tej instytucji wystarczy rzucić daleko piłką lekarską,podciągnąć się na drążku,przebiec określony dystans i cześć - jesteś Bogiem w mundurze.
Ja się pytam.A gdzie intelekt,wiedza,predyspozycje do tej pracy,specjalistyczna wiedza,umiejętności myślenia stricte kryminalistycznego,co jak widać dalej powoduje problemy u wielu funkcjonariuszy,bo trzymając się kurczowo jednej wersji zdarzenia wielokrotnie pomijano w różnych sprawach rzeczywisty przebieg zdarzenia,udział poszczególnych osób etc.
Parafrazując mogę zatem powiedzieć patrząc na osiągnięcia funkcjonariuszki ABW od tej służbowej kurtki i przede wszystkim reakcję na jej temat ze strony kierownictwa tej instytucji,że po maturze mogłem w ogóle nie studiować,bo po co,być chamem,bo etyka w połączeniu z wiedzą z taktyki kryminalistycznej przyniosła mnie jedynie pracę fizyczną w postaci rozcinania kartonów za 1300zł - już lepiej piekarz zarabia - info na zrzucie ekranu.
Być cwaniakiem jak ta funkcjonariuszka,przepychać się łokciami,załatwiać na chama pracę po znajomości i obojętnie w jaki sposób,by pracować w zawodzie.
Poza tym na marne poszedł mój wysiłek,by zaprezentować się jak najlepiej w trakcie studiów prawniczych w Katedrze Kryminalistyki,by coś dobrego wynieść z tej Katedry,by coś sobą prezentować,by mieć przekonanie,że twój mózg bardzo dobrze funkcjonuje z kryminalistyki,że nikt tak łatwo cię nie oszuka biorąc pod uwagę Twoje zdolności do analizy - tutaj analizy kryminalistycznej,do odbioru zeznań,wyjaśnień itp.( tutaj przykład rzekomego gwałciciela z ok.Zielonej Góry sprzed paru lat,gdzie zwyczajne kobiety zrobiły w bambuko Policję,Straż Graniczną,prokuratorów).A tak nawiasem mówiąc,czy ktoś poniósł z tego tytułu jakąś odpowiedzialność,bo biorąc pod uwagę szerokie poszukiwania tego gwałciciela masa forsy publicznej na to poszła.
Z jednej strony mamy zatem takie postawy jak wspomniana funkcjonariuszka ABW i z drugiej strony moje 3 opinie od mego promotora ze studiów prawniczych,gdzie był uprzejmy Pan Profesor napisać,że jestem uczciwy,rzetelny i posiadam dobre przygotowanie do pracy zawodowej.
Mam na myśli także wiele innych młodych osób,które poznałem w trakcie studiów,których przekleństwem było to,że nie mają żadnych znajomości,ale taką dziewuszkę z ABW,która nawet nie potrafiła zabezpieczyć terenu przy czynności przeszukania zaprowadziłyby w kozi róg swoją szeroką wiedzą z kryminalistyki,kryminologii,prawa karnego procesowego etc.Ale to tacy ludzie jak te 2 kobiety otrzymują pracę.I to bez problemu otrzymują.
Dzięki przykładowi tej kobiety pracującej nadal w ABW otrzymałem już kilka lat temu potwierdzenie,że nie warto być porządnym człowiekiem,nie warto starać się wszystko w życiu zdobywać w sposób uczciwy i bez niczyjej pomocy,bo jedynie przez taką postawę otrzymujesz ciągłe baty od życia i od tych wszystkich,którym rzekomo zależy na wysokim poziomie osób zatrudnionych we wszelakich służbach.
Pan Sławomir Latkowski swego czasu zadał pytanie szefowi ABW - dlaczego Pan trzyma w Agencji takie osoby? Odpowiedzi jednak nie otrzymał.Ja jej też już nie uzyskam,choćbym pisał codziennie po tysiąc maili z uporem maniaka.Dodam jedynie,że pisałem wiele razy i nie otrzymałem nawet skrawka lakonicznej odpowiedzi.
P.S.Koryguję małą pomyłkę.Chodziło oczywiście o Pana Sylwestra Latkowskiego.
Bardzo jestem ciekaw tych nowych dowodów,które są ponoć w posiadaniu prokuratorów,bo dane z billingów w postaci logowania się komórek to jeszcze za mało w tej sprawie.Za mało dlatego,że sama obecność na miejscu zdarzenia nie jest równoznaczna z byciem sprawcą tego zdarzenia.
A odnośnie jeszcze tych dwóch przypadków funkcjonariuszek ABW zadaję po raz enty pytanie na temat etyki zawodowej.Kto ją posiada? Te dwie kobiety? Czy my ją posiadamy? Pisząc "my" mam na myśli prawników,którzy kochają kryminalistykę,poświęcili jej swoje najlepsze lata życia,biedowali,by tylko zdobyć to wymarzone prawnicze wykształcenie.
A to pytanie wciąż pozostaje aktualne,bo na każdym kroku karmiono nas wzniosłymi hasłami na temat patriotyzmu,żarliwej uczciwości i godnego zachowania się,wmawiano nam jakich to wspaniałych etycznie ludzi przyjmuje nie tylko Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Poza tym jeszcze słowo na temat instytucji świadka koronnego.Ok.W końcu to napiszę.Na egzaminie na aplikację prokuratorską miałem to pytanie i krótko na nie odpowiedziałem wyrażając swój osobisty pogląd,że trzeba być bardzo ostrożnym słuchając tego wszystkiego,co ma do powiedzenia świadek koronny.I całkiem możliwe,że komisji nie spodobały się moje słowa,bo porównując ją z innymi możliwościami zdobycia dowodów dalej uważam instytucję świadka koronnego za ostateczność.Bandyta zawsze będzie bandytą,zawsze będzie kłamał w swoim celu,zawsze będzie chciał coś ugrać dla siebie.W życiu nie ma nic za darmo.
Jeśli ów "Patyk" wodził za nos przez 14 lat masę funkcjonariuszy Policji,także funkcjonariuszy ABW,bo i ta instytucja zajmowała się swego czasu tą sprawą,wielu prokuratorów to jak wyglądają teraz oni a jak wyglądamy my - bezrobotni pasjonaci kryminalistyki wyrzuceni na aut.Nie ma nawet czego porównywać.
Zadaję po raz kolejny sam sobie pytanie.Czy mam być zdziwiony,że nikt nie chciał i nie chce mnie dać szansy na pracę w zawodzie,by z dużym powodzeniem wykorzystać mój potencjał intelektualny? Widać Polskę stać jedynie na kilku wyróżniających się wiedzą kryminalistyczną prokuratorów,dużą mniejszość wśród funkcjonariuszy Policji kumających kryminalistykę i przede wszystkim taktykę kryminalistyczną,ale i za to wyróżnienie spotkała kara np.jednego z prokuratorów,który udowodnił nieudolność,ignorancję i brak jakiejkolwiek wiedzy z kryminalistyki innym prokuratorom,którzy wcześniej prowadzili sprawę Olewnika,bo awansu nie otrzymał.
I tak wygląda dalej rzeczywistość w moim kraju,ale te 14 lat pokazało,że nie mamy czego się wstydzić,choć nie mamy pracy,bo prezentujemy sobą zupełnie inny poziom od tych wszystkich rzekomych fachowców.I dlatego też nie jesteśmy lubiani,bo mamy rzeczywistą wiedzę,prawdziwe umiejętności i predyspozycje charakterologiczne do tej pracy.Nie posiadamy jednak dalej dwóch rzeczy - bezczelności jak w wypadku tego funkcjonariusza Straży Granicznej,który przestał mnie ubliżać dopiero po przeczytaniu opinii Pana Profesora o mnie i tego chamstwa w postaci załatwiania pracy swojakom.
A we Wrocławiu wielka kupa > http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,11609953,_Gowno_widac____na_Dominikanskim_stanela_wielka_kupa.html


---------------------------------------------------------------------------
Aktualizacja z 27.04.2012r.,godz.22"59.
Z wielką radością informuję,że na moim osiedlu już są,już cieszą moje oczy,już śpiewają,już pokazują swój kunszt fruwania,gdy przepięknie obniża swój lot powracając z wyprawy po jedzenie i pięknym ślizgiem w powietrzu wlatuje do swego gniazda,w którym jest od lat.smile
Gdy jadłem dzisiaj kolację usłyszałem dwa okrzyki.To mnie wystarczy,by usłyszeć ich powitanie.Dziś zauważyłem 5 jerzyków,ale skoro już przyleciały to zapowiada to ciepły i słoneczny maj.A jutro będzie pewnie ich już więcej.
Jerzyki!!!!! Apus apus wróciły z Afryki!!!!!!!!!!!!!!! party Ciekawe jak zareagują,gdy w jednym z gniazd zobaczą...kosa,bo się tam ulokował wygodnie.sherlock
Cieszmy się życiem i tymi mądrymi ptakami,bo one są mądrzejsze od wielu ludzi z całym szacunkiem do tych ludzi.
Jedno zdjęcie jest moje a jedno jest autorstwa Pani Zofii Brzozowskiej.


Popieram Internet Bez Chamstwa
free counters