Skip navigation.

Sign up | Lost password? | Help

z dala od obcych wpływów

Jak ja lubie środy

, , ,

Wykłady. Zaczynam o 7:00 , kończe o 21:00.
Jest OK. A w tym dniu najbardziej lubie chwilę, w której razem z Baśką wcinamy pączki z adwokatem (wielkości piłki od golfa) na ostatnim, antropologicznym wykładzie :D

Krótko i na temat

, , ,


Jest czwartek. Powstrzymałam się od dodania pewnej smutnej piosenki(w której pojawia sie tekst "Isn't anyone tryin to find me?") , ponieważ nie jestem emo. Każdy student przestrzega poniekąd zasade "trza twardym być, a nie miętkim". Wolę się do niej stosować, zwłaszcza , że zbliża się koło z matmy.. buu...
Podsumowanie tygodnia :
4:0 dla mnie :wink:

W przerwie między wykładami a biologią roślin

,




Tora Tora Tora

I was walking in the sun
And the day had just begun, oh oh, oh yeah
I saw her walk around the beach
Her perfect body within reach, oh oh, oh yeah
And when I heard what she had to say
She took my hand and we walked away

Tora, Tora, Tora
I will stay with you tonight, oh oh all night
Tora, Tora, Tora
You will stay with me tonight, oh oh all night
Tora, Tora, Tora

We stayed together for a night
She disappeared out of sight, oh oh, oh yeah
And as I walked around the sand
A different lady took my hand, oh oh, oh yeah
And when I heard what she had to tell
My heart began to melt


Taa grunt to dobre nastawienie na ten tydzień :smile:
Pozdrawiam kolege, który bardzo lubi tą piosenke :D haha!


cicho



Ciii nie przeszkadzaj..



bo płetwą potraktuje ; P

it's a damn cold night

,

to było 23 września

, , ,













sztoo moje ulubione zdjęcie :wink: W. i M.

wieczór z zadaniami z chemii

, ,


Louis Armstrong to potrafi nastroić.



szisza prosto z Egiptu

,





U M. bardzo pozytywny wieczorek : )



a to inny czwartek \\ wieczór przegadany , piwo opróżnione, fajka wypalona :wink:)
Współczuje tylko studentowi arabistyki - biedny Wesół hehe



Gluckckskeks !







Powrot :)

, , ,



Pisze kolorem indygo, jak ja go lubie :smile: kojarzy mi sie z pewnym rozcienczaniem roztworow na zajeciach z biofizyki :D Mysle , ze nie tylko ja bede dlugo wspominac ten dzien w laboratorium :] (tak jak caly Lublin ; UMCS, biofizyke z Saba i Patra, klatke schodowa w Feminie z Wero, biologiczne wieczory z fajka wodna w akademiku u Munka i Wiesia, Pizza z Luba i Arturem :D) A teraz? zaczynam w nowym miejscu i niemalze od nowa :smile: Krakow !