Relacja z gaszenia pożaru
Sunday, 22. July 2007, 07:58:38
Zaczęło się około 1 w nocy. Wycie syren karetek/wozów strażackich/policyjnych (niepotrzebne skreślić).
Jako, że zazwyczaj w sobotnie wieczoro-noce nie śpię, zauważyłem, że te auta zaparkowały pod moim blokiem. Co gorsza, jeden ze strażackich wysunął drabinę w kierunku mojej klatki. Zaczęło się robić nieciekawie. Pomyśłałem: powtórka z rozrywki z pożaru na Żołnierskiej sprzed kilku lat? Wysunąłem głowę z okna i usłyszałem jakieś krzyki, że to na ostatnich piętrach. Po chwili wyłączyli prąd. Poszedłem na górę sprawdzić co się dzieje. Niestety obawa, że będę przeszkadzał zmusiła mnie do zejścia z powrotem do domu i patrzenia z boku (czyt. okna) na przebieg wydarzeń. Strażacy "bawili się" tak chyba z godzinę (tyle mniej więcej lała się woda). Potem zaciekawiony i zaniepokojony poszedłem jeszcze raz na górę. Okazało się, że ktoś podpalił drzwi mieszkania na X piętrze pośrodku. Sąsiedzi stali na schodach i obserwowali na pogorzelisko (całe mieszkanie wyglądało jak z filmu "Ognisty podmuch"). Drzwi praktycznie nie było. Korytarz cały czarny z łuszczącą się ścianą. Był też i reporter z aparatem fotograficznych. Zdążył "zdjąć" nas oraz cały ten bałągan. No cóż, pozostało mi wrócić do domu i przespać się, czekając na dzisiejsze relacje z mediów. Przy okazji takich zdarzeń człowiek zastanawia sie co by było gdyby... To wszystko, co zbieraliśmy przez lata nie miałoby żadnego znaczenia. Te tony filmów DVD i ksiązek, muzyki itp itd. To wszystko poszłoby z dymem, bądź gazem razem z ich właścicielami. No nic, spółdzielnię czeka trochę wydatków przy odnawianiu naszej klatki schodowej. Oby więcej się taka historia nie powtórzyła. A tak swoją drogą, zwracaj uwagę, kogo masz za sąsiada, może to potencjalny podpalacz (w tym spalonym mieszkaniu odbywały się regularne biby, jednym słowem melina). Porobiłem kilka zdjęć, zanim wszystko wróci do normy.
Pozdrawiam wszystkich żyjących.
UPDATE
Na pierwszej stronie papierowego wydania Gazety Olsztyńskiej już się pojawiła informacja o całym zajściu. Więcej szczegółów tutaj