Luźne ga[d/t]ki

Przemyślenia - majaczenia

Subscribe to RSS feed

Naklejki na zderzakach

, ,

Od pewnego czasu przyglądam się naklejkom na tylnych zderzakach samochodów. To wszystko co widziałem można podzielić na kilka kategorii.
Naklejki hobby - mówią o pasjach właścicieli tych samochodów.
Wędkarstwo (sylwetka człowieka z wędką), spadochroniarstwo (człowiek na spadochronie). Są pewnie jeszcze inne których sobie nie przypominam...
Druga grupa to piraci lub przeciwnicy pewnych ograniczeń drogowych. Na pierwszym miejscu jest oczywiście postać chłopca siusiającego na znak ograniczenia prędkości do 50km/h (chodzi tu o ograniczenie prędkości w obszarach zabudowanych - przede wszystkim w miastach, co ma poprawić bezpieczeństwo na drogach).
Ostatnio gorącym tematem sa BusPasy (wydzielone pasy ruchu dla autobusów, dzięki czemu nie stoją one w korkach) które mają również liczne grono przeciwników - przeważnie kierowców samochodów smile Czekam wiec teraz na naklejkę chłopczyka olewającego Buspasy lol
Największe moje zdumienie budzi jednak naklejka Łosia (sylwetka zwierzęcia).
Co to ma u licha symbolizować? Słyszałem kiedyś o akcji: „Nie parkuj jak łoś”. Ale czy ma to ze sobą jakiś związek?
Nie wiem... Mi kojarzy się jednoznacznie: Jestem Łosiem - Omijajcie Mnie Szerokim Łukiem


Natomiast zupełnie poza wszelkimi kategoriami jest naklejka „Motocykle są wszędzie”. Sama naklejka wygląda mniej więcej tak:



Zestawienie tej naklejki ze stylem jazdy naszych motocyklistów pretenduje do zajęcia 1-go miejsca w konkursie Nagrody Darwina.
Nie będę tu szczegółowo opisywał ich stylu jazdy – posłużę się żartem:
- co to jest podwójna ciągła linia na drodze?
- to wydzielony pas ruchu dla motorów.
Ten dowcip chyba doskonale obrazuje to co mam na myśli …
Nie moja to propozycja, ale popieram ją – treść naklejki powinna zostać zmieniona na:
„Patrz w lusterka. Sprawdź 2 razy.
MOŻE KIEDYŚ ZOBACZYSZ PRAWIDŁOWO JADĄCEGO MOTOCYKLISTĘ”.
[/B]

Mam nadzieję że dożyję żeby zobaczyć coś takiego …

Jeżeli macie inne pomysły - zapraszam do komentowania o

Rowerzyści ...

, , ,

Kolarze, cudowne dzieci dwóch pedałów, spedaleni... Jak ich zwał tak ich zwał.
Nie to jest ważne, ważne jest natomiast to, ze nie cierpię tego tatałajstwa drogowego. Nie potrafię uważać ich za równorzędnych partnerów drogowych, bo i z jakiej racji? Karta rowerowa - komunistyczny relikt usunięty ze świadomości społecznej był jednak wyznacznikiem i przepustka do poruszania sie po drogach publicznych. Dzisiaj wystarczy zakupić chiński rower w promocji Te#co i wio na drogę, a przepisy, znaki drogowe - kto by sobie głowę zawracał pierdołami? Najważniejsze to teraz mocno kręcić pedałami i aby do przodu, a reszta niech uważa - Nadjeżdżaaaammmm !!! yikes
Drugim elementem związanym z moim negatywnym odbiorem kolarz jest Masa Krytyczna, chociaż bardziej adekwatna nazwa to Masa Kretyńska. Nieźle pole do badan dla naukowców zajmujących sie psychologia tłumu na rowerach. Ich idiotyczne przejazdy przez centrum Warszawy powodują tylko frustracje kierowców i pasażerów autobusów i na pewno nie przysparzają im zwolenników.
(Informacja dla niewtajemniczonych - trzoda z Idiotycznej Masy Krytycznej blokuje ulice w centrum Warszawy w każdy ostatni piątek miesiąca w godzinach powrotu z pracy i jada zablokowanymi ulicami dzwoniąc dzwonkami). No, chyba że im już przeszło … lol
Nie wiem co chcą w ten sposób osiągnąć - pokazać ze maja rowery z promocji, czy postulują budowę ścieżek rowerowych z których będą korzystać tylko nieliczni? Napisałem nieliczni, ponieważ często przebywam na ulicy Bitwy Warszawskiej w Warszawie - tam z jednej strony ulicy jest ścieżka rowerowa. I tu zagadka: ilu spośród 10 kolarzy jedzie ścieżką, a ilu chodnikiem, po drugiej stronie ulicy?
Dobra, nie wysilajcie sie - maksymalnie 3-4. scared
Żeby juz więcej jadu nie sączyć i żółcią nie strzykać - czas na epilog.
Mam jedno marzenie - chciałbym dożyć dnia kiedy wejdą przepisy zakazujące rowerzystom poruszania sie po drogach publicznych - niech jeżdżą ścieżkami rowerowymi i po chodnikach (i tak to robią :-) bowiem kolizja pieszego z kolarzem jest dużo mniej groźna, niż rowerzysty z samochodem, a Masa Kretyńska niech zajmie sie krzewieniem przepisów ruchu drogowego wśród swojej trzody, zamiast jeszcze bardziej blokować ruch w mieście...
..:: Masa krytyczna lol ::..
bye

Pierwszy wpis ...

Nic nadzwyczajnego ... tak naprawdę chciałbym zobaczyć jak to wszystko będzie wyglądać ... nigdy nie prowadziłem żadnego bloga, a ten ma być moim pierwszym ...

Nie planuję tutaj uzewnętrzniać się ... raczej ma to być mój zawór bezpieczeństwa. Chciałbym poruszać tutaj tematy które leżą mi na wątrobie. Mam już ich kilka i prawdopodobnie w ciągu kilku najbliższych dni przynajmniej część z nich ujrzy światło dzienne :-)

Niewątpliwie Wy - czytelnicy - swoimi komentarzami będziecie mieli wpływ na kolejne publikacje, albowiem każdy z nas lubi być aplauzem nagradzany i dopingowany do działania. Nie oznacza to jednak iż oczekuję tu tylko pochwał ... byłoby to trochę nie fair. Czekam również na konstruktywną krytykę, a może nawet dyskusję ... ?

Zobaczymy - w każdym razie zapraszam do czytania i komentowania, a teraz również w ramach testów - chciałbym podzielić się ciekawą fotką którą udało mi się zrobić w domu.
Jest to cień mojego okna, a dokładnie, słońce odbite od okien sąsiadów z naprzeciwka wpadało przez moje okno i taki oto obrazek ukazał się mym oczom na ścianie ... fajnie to wyglądało...
Niestety fotka została zrobiona komórką, stąd nienajlepsza jakość ...

cien.jpg
June 2012
M T W T F S S
May 2012July 2012
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30