100% Seji

W dzisiejszym świecie ten wygrywa wojny, kto ma lepsze CNN.

Żeby to jeszcze mantikora była

, ,

Pozwoliłem sobie pożyczyć cytat, który jest tytułem niniejszego wpisu, z tej oto dyskusji.

Jakaś nieszczęśniczka wyraziła swoją opinię o okładce planowanego dodatku do Wolsunga zatytułowanego W pustyni i w puszczy. Okładka (do wglądu pod powyższym linkiem) przedstawia steampunkowego mechanicznego słonia, myśliwego i upolowaną zwierzynę.

Dlaczego nieszczęśniczka? Otóż osoba ta wyraziła swoją opinię na temat okładki - chodziło konkretnie o pozę, w jakiej myśliwy z flintą góruje nad upolowanym (zapewne martwym) lwem i o samo (być może martwe) zwierzę należące do rodziny kotowatych. Ogólnie rzecz biorąc rozchodziło się o przekaz grafiki, łowcę i jego ofiarę i tak dalej - w skrócie: dlaczego grafik musiał przedstawić akurat ubicie zwierzaka, zamiast, na przykład, schwytania go na potrzeby ogrodu zoologicznego czy też cyrku (można wnioskować w ten sposób po przywołaniu w jednym z komentarzy postaci Tomka Wilmowskiego). Po co tam dumna poza myśliwego, martwa zwierzyna, motyw trofeum, i tak dalej. Nie zauważyłem w wypowiedziach żadnego misjonarstwa, fanatyzmu, palenia futer i nawoływania do jedzenia wyłącznie trawy wyhodowanej na przydomowej rabatce. Ot, graczka, której dobro zwierzaków leży na sercu i najwyraźniej chciałaby, żeby wziąć to jakoś pod uwagę.

Po wyrażeniu opinii w stronę komentującej poleciały ironiczne, złośliwe komentarze, dowcipy o "białych plantatorach i dyndających czarnuchach" i inne przyjemności. Cóż, internet to pole bitwy. Oberwała i (zapewne) poległa.

Zastanawia mnie tylko, gdzie się podziali ci otwarci, światli, wrażliwi erpegowcy. Ta ostoja czytelnictwa i kultury - żadni tam sataniści w spranych koszulkach Metalliki i z przetłuszczonymi włosami, ale osoby ponadprzeciętne, inteligentne, obyte, światowe wręcz. Czerpiące z gier fabularnych i towarzyszącej im obowiązkowo literatury przedmiotu i podmiotu wiedzę na temat innych kultur, obyczajów, światów, narzędzi, et caetera.

Gdzie oni są? Przemknęło mi przez myśl, że być może leżą obok lwa z okładki, tylko nie zmieścili się w kadrze. Choć równie dobrze mogą pozować do fotki z safari, przydeptując trofeum buciorem i wymachując klawiaturą kaliber 101 (a jak ktoś pogrywa na kompie, to i modelem Multimedia 08/15).

Swoją drogą, okładka fajna, ale "żeby to mantikora była", to grafika byłaby jeszcze bardziej fantastyczna.

UFO+Dynastia Joseon+Archiwum XKarnawał blogowy - podsumowanie i ankieta

Comments

Unregistered user Wednesday, September 8, 2010 8:28:21 PM

Sting writes: Seji, Seji, Seji, tych wrażliwych, miłych i te pe, to nie szukaj w komentarzach. Wiesz przecież sam, kto się teraz szwęda po różnych serwisach i portalach i jakie opinie wygłasza. Byli łowcy żydów, teraz mogą być łowcy czarnuchów... szara Polska rzeczywistość inteligentych i wrażliwych kinder-rasistów. ;]

Unregistered user Thursday, September 9, 2010 6:53:25 AM

Magnes writes: Przyznam, że lwa nie zauważyłem jak zerknąłem na okładkę, bo moją uwagę odwrócił słoń z tyłu. Teraz jak go widzę, to trochę mnie odrzuca od podręcznika, szczególnie że jestem fanem Narni.

Unregistered user Thursday, September 9, 2010 8:41:05 AM

3Jane writes: Hej Seji :) niestety nie czytałam Wolsunga i prędko tego zapewne nie zrobię, więc wypowiadam się jako osoba kompletnie "z zewnątrz". Z takiej pozycji jasne jest dla mnie, że setting wymaga ustrzelonego lwa. (O ile pamiętam, Tomek Wilmowski też od pierwszej książki wielokrotnie kładł zwierzęta trupem, podziwiał niezawodnego strzelca Smugę i ekscytował się perspektywą bycia 'zaopatrzeniowcem' zespołu. Jego niechętny zabijaniu ojciec był przedstawiony jako ewenement, powiedziałabym że tak na niego wpłynęły doświadczenia powstańcze.) Czy to dobre, to inna sprawa. Winien jest sam steampunk, który zawiera wiele stereotypów gloryfikujących rasizm, seksizm, uprzedzenia klasowe i religijne, okrucieństwo wobec zwierząt i tak dalej. Fantasy zresztą przecież też. Taka nostalgia za 'dawnymi dobrymi czasami'. Okładka z ubitym lwem to tylko symptom, podobnie jak okładka z panią w kolczudze rozmiaru bikini i system RPG reklamujący się m.in. możliwością handlu kobietami.

Seji Thursday, September 9, 2010 9:44:02 AM

Hej 3Jane! :)

Mnie bardziej zastanowila reakcja na uwage, niz sama okladka. Jak ktos by rzucil, ze jest masonem (ew. satanista :P), pewnie nikt by okiem nie mrugnal, a jak ktos nie lubi martwego zwierza, to jest smiech i wytykanie palcem. Dziwne to troche dla mnie.

Do okladki mam tyle, ze serio bym wolal zamiast lwa jakiegos gryfa albo wspomniana mantikore. Albo wywerne. Lew jest taki pospolity. ;)

Unregistered user Thursday, September 9, 2010 10:47:01 AM

Smartfox writes: Seji, ale jak dla mnie to norma na Polterze. Gówniarze (realnie młodzi lub zwyczajnie niedojrzali i odważni w necie) dominują w takich sytuacjach. Zresztą to główny powód, z powodu którego nie wypowiadam się tam. Żal klawiatury, nerwów, wirtualnego atramentu. Nawet jeśli niekoniecznie się zgadzam z osobą, dla której ten martwy lew jest niepotrzebny (wszak konwencja, pierwowzór epoki wyznacza pewne trendy, co ładnie bodaj Garnek wyjaśnił), to obelżywe komentarza i udawanie "zajebiaszczego luzaka" zawsze będzie modne w internecie. Wszak takiemu cwaniakowi nic nie grozi, a może sobie "za darmo" po kimś pojechać.

Unregistered user Thursday, September 9, 2010 11:18:07 AM

3Jane writes: Hej, // mnie chodziło raczej o to, że usunięcie martwego lwa z okładki byłoby raczej listkiem figowym niż rozwiązaniem problemu. Chociaż zaszedłby też efekt przerwania pętli zwrotnej, dzięki której ludzie stają się tym śmielsi, im częściej dookoła siebie widzą ludzi o podobnych poglądach. Firmom zwykle jednak na tym nie zależy - za pomocą okładki wybierają przecież, do jakiej publiczności są skierowani. Dlatego potem tych wrażliwych i miłych można długo szukać w komentarzach. Oni po prostu już na początku się dowiedzieli, że nie są mile widziani. // Reakcja na uwagę jest dla ciebie faktycznie dziwna, czy tylko udajesz zdziwienie w imię retoryki? Mnie jakoś nie zdziwiła, bo przyzwyczaiłam się, że w Polsce (i nie tylko) ujmowanie się za prawami mniejszości i słabszych nie jest w modzie. Oprócz, rzecz jasna, swojej ulubionej mniejszości, do której się akurat przynależy (np. oburzenie lub niesmak w przypadku artykułów pt. "gra rpg to satanizm"). // Co do mantikory - jestem jednak fanką lwa. Mam więcej pomysłów i inspiracji na przygody jeśli setting jest zbliżony do rzeczywistości lub jakiejś konkretnej epoki historycznej. // PS. Czy dobrze zgaduję, że żeby mieć w komentarzu paragrafy z prawdziwego zdarzenia, to muszę najpierw założyć konto na opera.com?

Unregistered user Thursday, September 9, 2010 11:29:51 AM

3Jane writes: Smartfox, konwencja może wyznaczać trendy, ale trendów nie zawsze warto się trzymać. Czasem warto też zadać sobie (i innym) poważne pytanie: "Dlaczego sprawia mi/nam radość identyfikowanie się z XYZ / deklarowanie wykonywania czynności ABC". // Odnośnie lwów i konwencji łowcy, przypomniał mi się film, który widziałam jakiś czas temu: "Second hand lions" (po polsku "Wakacje Waltera" albo "Stare lwy", nie jestem pewna). Tam też lew kończy martwy, ale pozytywniej. :)

Unregistered user Thursday, September 9, 2010 11:40:25 AM

Smartfox writes: Konwencja IMO z trendami niewiele ma wspólnego. Konwencję rozważam czysto zawodowo jako literaturoznawca i w tym przypadku jest to jasne nawiązanie do literatury awanturniczej XIX wieku. A trendy i moda nie bardzo mnie zajmują w tym przypadku. To jest trochę tak, jak np. wygładzanie opowiadań Howarda, by były mniej rasistowskie (Sprague de Camp robił coś w tym stylu, choć faktycznie unikał mocniejszych ingerencji). Ówczesny rasizm był elementem kultury i ingerencja w tekst z epoki w imię poprawności i nieantagonizowanie pewnych środowisk jest modyfikowanie a nawet niszczeniem ducha tekstu. Można nie lubić REHa, innych pisarzy, okładek wolsungowych, ale czy powinno się ingerować w pewne rzeczy, nie zwracając uwagi na tło kulturowe, historyczne czy konwencje? Wedle mnie nie.

Seji Thursday, September 9, 2010 11:47:35 AM

@3Jane

Rekacja dla mnie jest dziwna o tyle, ze od dawna nie sptkalem sie w erpegowym swiatku z jechaniem kogos za osobiste poglady - za ewidentna glupote, durne/chore pomysly, itd. - owszem, vide Furia RPG. Ale nie za swiatopoglad warunkujacy odbior gier (przynajmniej moja ostatnia dyskusja na ten temat dotyczyla przemocy na sesji i odbyla sie cos z 8 lat temu na wowczas zywej liscie dyskusyjnej Portala). Ale moze ja mam za wysoka empatie czasami, wiec mnie taka reakcja zdziwila - tym bardziej, ze nie byl to glos iny niz "okladka mi sie nie podoba, bo lufa jest krzywa/cycki za male/bo tam nie ma kosmicznego krazownika". To by przeszlo bez echa. Ale pytanie czy tam musi byc martwy lew wywolalo niesamowity odzew. choc moze to koncowka eoznu ogorkowego tak dziala na ludzi. ;)

Co do akapitow, to podwojny enter powinien dzialac (od biedy znaczniki HTML), ale nie dam glowy za to.

Unregistered user Thursday, September 9, 2010 11:49:30 AM

3Jane writes: Smartfox, źle się wyraziłam z tym trendem. Chodziło mi o to, żeby zastanowić się, dlaczego ludzie mogą chcieć wyobrażać sobie siebie jako bohaterów opowiadań Howarda i literatury awanturniczej XIX wieku. Dlaczego elementy rasistowskie, seksistowskie itd. się podobają, a nie drażnią, oraz jak to wpływa na skład populacji graczy.

Seji Thursday, September 9, 2010 11:52:23 AM

@Smartfox

Co do REH to ostatnio nadrobilem wszystko o Conanie, co napisal - IMO osoba nieswiadoma kontekstu, w jakim REH zyl i tworzyl, chyba nie zauwazy rasistowskiego podejscia (opowiadania sa na tyle odrealnione, ze nie odczuwa sie tego, a opisy "dzikich ludow" taktuje sie jako czesc fantastycznego swiata, na rowni z magia i potworami). Z kolei jesli cytelnik jest swiadomy, to wezmie poprawke podczas lektury na okolicznosci powstania utworu.

Unregistered user Thursday, September 9, 2010 1:40:49 PM

Smartfox writes: @ 3Jane Nie wiem, czy dobrze rozumiem, ale czy w jakiś sposób sugerujesz, że jeśli podoba mi się gra umięśnionym seksistą, który wyraźnie widzi rolę kobiety/mężczyzny w społeczności, dzieląc je przy tym wyraźnie, to zasadniczo coś takiego mi odpowiada również w rzeczywistości? Nie tylko dyskusyjna teza (podejrzewam, że każdy gracz RPG "zabił kogoś" w grze, czy to znaczy, że lubi zabijanie?), ale i ocierająca się o erystykę, bo wyraźnie wartościująca. Możliwe jednak, że Cię źle zrozumiałem. Ja tylko próbuję powiedzieć, że jakiekolwiek sztuczne równanie, dopasowanie zjawisk do dzisiejszych realiów/oczekiwań wiąże się z przekłamaniami. Nie ważę się oceniać, czy to jest dobre czy złe, ale mogę osobiście powiedzieć, że tego nie lubię. Jeśli poprowadzę przygodę, która pokaże np. rolę kobiety w feudalnym społeczeństwie europejskim, to pokażę ów seksizm. Jeśli to będzie przygoda w matriarchalnej społeczności plemiennej sprzed tysięcy lat, to z pewnością kobiety będą rządzić. To tylko jeden w z wielu przykładów. Ocenianie osobistych poglądów wedle hobby, preferencji literackich, kulturalnych jest bardzo ryzykowne i niemal zawsze doprowadzi do nieporozumień i krzywdzących opinii. @ Seji REH na tle swoich współczesnych był niezwykle łagodny, poza tym np. de Camp, dokonując redakcji tekstów, zmienili co ostrzejsze przejawy rasizmu (w jednym z esejów de Camp opisuje, jak zmienił zapis w oryginale "małpia mowa czarnych" na "gardłowa mowa czarnych"). W jego przypadku jest to rasizm Kiplinga czy (niezwykle cenionego przez REHa) Chestertona, czyli raczej coś w rodzaju uznania "brzemienia białego człowieka". Swoją drogą czytałeś wszystko czy tylko Conana? Będę smażył artykuł o bohaterach REHa. Zawsze to miło mieć się do kogo zwrócić po informację zwrotną.

Unregistered user Thursday, September 9, 2010 1:41:29 PM

Smartfox writes: @ Seji Ślepy jestem. Napisałeś, że o Conanie.

Seji Thursday, September 9, 2010 2:20:35 PM

@Smartfox

Conana. Byl zbiorek wyany jakis czsas temu ze wszyskim, ze szkicami wlacznie. Teraz kupilem wydany przez Chaosium tomik zbierajacy wszystkie cthulhowe opowiadania REH. Mam nadzieje, ze inne zbiorcze wydania o innych bohaterach tez wyjda i uda mi sie kupic (a moze wyszly? w sumie nigdy nie szukalem).

Unregistered user Thursday, September 9, 2010 2:28:29 PM

Szczur writes: E tam, fajnie jest. Na Polterze dawno nie było jakiegoś flejmu, który sprawiłby że mógłbym rechotać czytając argumentację a ten jest tak absurdalny, że aż fajny ;) Jako niedojrzały luzak i w ogóle gówniarz podtrzymuje swoje zdanie o tym, że zabity lew pasuje do epoki a jak komuś się nie podoba to jego sprawa - może wyrazić swoje zdanie, ale w momencie wyrażania oburzenia powinien się liczyć z dostaniem za hipokryzję czy idiotyczne przedstawienie poglądów ;)

Unregistered user Thursday, September 9, 2010 2:59:07 PM

Smartfox writes: Nie chodzi Szczurze o poglądy, lecz o formę wyrażania. Jazda po kimś de facto nie sprawia mi radości, czy coś takiego robię (a robię zawodowo), czy obserwuję. I tylko o to mi chodzi.

Unregistered user Thursday, September 9, 2010 3:00:35 PM

Smartfox writes: Znowu koment pod komentem. Przepraszam. @ Seji O ile wiem nie wyszły w języku polskim cykle westernowe REHa. Wydano nawet większość historyczno-awanturniczych, choć część z nich nie jest łatwa do zdobycia.

Unregistered user Thursday, September 9, 2010 3:00:48 PM

The Russian writes: Przyznaj się Seji! To ty podpisujesz się tyldą! Bawi mnie to z jaką zaciekłością ten delikwent forsuje swoją rację. Ciekaw jestem, czy na lekcjach polskiego też tłumaczył nauczycielce, że W pustyni i w puszczy nie powinno się przerabiać, ponieważ lektura ta namawia do zabijania zwierząt. Ktoś, kto napisał tą bzdurę pozbawiony jest kompetencji kulturowej i nie ma bladego pojęcia, jak wyglądał XIX wiek (nie żebym był specem, ale lektury ze szkoły chyba wystarczą, żeby ogarnąć temat). Pomijam fakt, że pewnie dla niego myśliwy i kłusownik to to samo. Bardzo podoba mi się ta okładka, zabity lew też. Co nie znaczy, że wzorem Cejrowskiego będę namawiał do polowania na jakiekolwiek zwierzęta.

Seji Thursday, September 9, 2010 3:24:33 PM

Czesc Malkav :)

Ja bym sie nie klocil o zwierze, tylko o to, ze mi tam smok pasuje a nie kociak (jak fantastyczny XIX wiek to fantastyczny!). Ale ze na Polterze nie komentuje od paru lat (ok, raz czy dwa, jak Karnawal blogowy prowadzilem, to musialem), to sie nie kloce. Ale moge zaczac tutaj. :>

Lew posysa. Dajcie smoka!
Na lwa to byle tubylec z dzida pojdzie. Po cholere taka wielka giwera? Tchorz ten koles w korkowym helmie, a nie niezwykly dzentelmen. :P

Unregistered user Thursday, September 9, 2010 5:10:51 PM

The Russian writes: Siemanolo ;] Seji, ale to nie jest zwykły lew, tylko ojciec Ducha i Mroku, kolega brata szwagra od Forfitera! "I'm gonna give'em a flying monkey!"

Unregistered user Saturday, September 11, 2010 3:33:43 PM

Anonim writes: snoth writes: A może by tak jednorożec?

Unregistered user Saturday, September 11, 2010 3:34:16 PM

Anonim writes: snoth writes: A może by tak jednorożec?

Seji Saturday, September 11, 2010 5:00:17 PM

Ale tylko, jesli Niezwykly Dzentelmen jest dziewica. ;)

How to use Quote function:

  1. Select some text
  2. Click on the Quote link

Write a comment

Comment
(BBcode and HTML is turned off for anonymous user comments.)

If you can't read the words, press the small reload icon.


Smilies