Czas honoru - fail
Tuesday, December 1, 2009 12:13:28 AM
Seriale, Recenzje
Czas honoru to polski serial o podziemiu zbrojnym (dokładnie o ZWZ) w Warszawie podczas II wojny światowej. Serial jest średni, momentami żenujący - oceniam na 3- na 6. Przydaje się jako wypełniacz podczas prasowania. Oglądam go wyłącznie dla dekoracji (czasem są fajne) i żeby pośmiać się z naiwności scenarzystów. Całe polskie podziemie nosi bowiem wyglansowane oficerki (jak rozpoznać partyzanta?); do konspiracji może się dostać każdy, byleby wykazał chęci (ludzi się nie weryfikuje, bo po co?); ruch oporu spotyka się tylko w jednej kawiarni na zmianę ze wciąż tą samą jadłodajnią (innych, widać, w Warszawie nie ma); natomiast sprawy konspiracji omawia się spacerując w środku dnia, beztrosko, po głównych placach i bazarach miasta (pewnie po to, żeby wszyscy mogli posłuchać o nowych planach). Do tego serial, zamiast skupiać się na akcji (Inglorious Bastards anyone?) lub martyrologii (tego bym pewnie nie dał rady oglądać) jest kiepskim, ckliwym romansidłem, w którym bohaterowie – wyszkoleni cichociemni, elita, specjaliści w każdym calu – myślą fiutem i pierwsze, co robią, to dekonspirują się przed swoimi przedwojennymi miłościami, ewentualnie wyrywają coś nowego; żeby tylko jeden był tak głupi, ale nie, wszystkich musiało pokarać małym rozumkiem. Aż żal ściska. Mój pradziadek AK-owiec pewnie się w grobie przewraca.
Ostatni odcinek drugiej serii zaliczył fail w pierwszych minutach, co doskonale podsumowuje jakość pracy nad tym serialem.

Pisze się oczywiście Reichsbank, ale skąd ma to wiedzieć scenarzysta, dla którego kwintesencją działania w konspiracji jest wysłanie odbitego z rąk Gestapo człowieka do pracy w niemieckim banku?
PS. Serię przechrzciłem na „Czas horroru”. Taki tytuł lepiej oddaje charakter produkcji, w której Polacy mówią po polsku, Anglicy po angielsku, a Niemcy po... polsku, od czasu do czasu wtrącając Raus!”, „Polnische Schweine” czy też „Feuer!”. Oczywiście, Niemcy z Polakami rozumieją się bez trudu i bez obecności tłumacza, co jednak nie czyni zbędnym pytań typu „czy znasz niemiecki”. Za to płynne wymówienie pięknego słówka „Obersturmbannführer” przerasta możliwości aktorów. Może to i lepiej, że Niemcy nie mówią po niemiecku? Jeszcze by się kwiatowi polskiego aktorstwa języki poplątały i ich brak dykcji brzmiałby o wiele gorzej niż obecnie – jeśli to w ogóle możliwe.
Lucaschavezpl # Tuesday, December 1, 2009 6:30:32 AM
Seji # Tuesday, December 1, 2009 9:56:44 AM
Maciej Sabatlcx0r # Tuesday, December 1, 2009 12:14:55 PM
Mamy kolejną histo-bzdurę, z tym samym składem gwiazdorzyn, co zwykle. Cwaniak z Klanu, cieciuch z Nawspólnej, piękny cwel z Na dobre i na złe. NUDA! (...)
Akcja się wlecze jak flaki - ale jest lepsza niż w Tajemnicy Twierdzy Szyfrów. Aktorzyny nudne. Kostiumy poprawne, prawda historyczna nokautowana ciosami reżysera Magdy Em.
Jedyny plus - podjęcie legendy Cichociemnych - jest plusem ujemnym, bo wizja serialowa po tej legendzie sobie depcze.
Ocena - 4.5/10 (więcej tu: http://lucek.polter.pl/,blog.html?5489 )
Artur „Jurgi” JurgawkaJurgi # Tuesday, December 1, 2009 2:59:07 PM
Janonam-tar # Wednesday, December 2, 2009 12:24:51 AM
Pozdrawiam,
Zły Janek
PS.: Zapomniałem dodać, że znam takich co się zachwycają tego typu miernotami. Cóż, na przedkładających owce nad dziewczęta nie ma rady.
Seji # Wednesday, December 2, 2009 7:11:34 AM
Tez znam. Przypadkiem wlazlem na forum serialu an stronie TVP. Da horror!
MidMad # Wednesday, December 2, 2009 9:18:00 AM
Unregistered user # Wednesday, December 2, 2009 2:52:35 PM
Unregistered user # Wednesday, December 2, 2009 2:58:00 PM
Seji # Wednesday, December 2, 2009 3:47:03 PM
Unregistered user # Wednesday, December 2, 2009 5:33:18 PM
Lucaschavezpl # Friday, December 4, 2009 8:52:33 PM
Serio, tak go TVP reklamowala i zapowiadala.
Bartek Łabnoistredd # Sunday, December 13, 2009 10:34:25 AM
Lucaschavezpl # Thursday, January 14, 2010 7:07:00 AM
Unregistered user # Saturday, January 1, 2011 12:56:53 AM
Seji # Saturday, January 1, 2011 8:43:48 AM