Skip navigation.

exploreopera

| Help

Sign up | Help

photo

100% Seji

Post-vacation recovery

Posts tagged with "Muzyka"

Fish - Shadowplay

Hunched foetal in the corner of my soul
My fingernails are bleeding from climbing up the wall
This time you really hurt me right down to the core
And I'm desperately trying to find a reason to forgive you for it all

I saw your life as a shadowplay
In a trance I was held by the shadowplay
In the spell of the shadowplay
From Celtic illumination
I see the Celtic illumination
The Celtic

I never realized just how far we'd gone
I turned around and all that I saw was distance
Through an anger that burned everytime
That someone mentioned your name
I should have noticed, should have read the signs
We could have talked it out if there was a problem
It wasn't obvious then
But then it isn't really obvious now

I saw your life as a shadowplay
In a trance I was held by the shadowplay
In the spell of the shadowplay
From Celtic illumination
I see the Celtic illumination
The Celtic

I could have changed I could have settled down
I could have been whatever you wanted me to be
If you gave me the chance
But it seems that it's too late for that now
I thought I knew you thought we had it made
I'd thought it out, thought I had the answers
After all is said and done
The only thing I really know is your name

I sit and wait for the shadowplay
Let me in into the world of the shadowplay
I'll follow you to the shadowplay
Through Celtic illumination
Give me the Celtic illumination
Illumination

If I'd only had the patience, if I'd only had the time
If I'd only known the moment when you'd chosen to decide
If I'd only ever listened, if you'd only ever asked
If I'd known it was important, if I'd known it wouldn't last

Run to the magic of, the magic of the shadowplay
Run to the magic of, the magic of the shadowplay
Run to the magic of, the magic of the shadowplay
Run to the magic of, the magic of the shadowplay

Maybe if I'd noticed, maybe if I'd tried
Maybe if I'd worked at it, it never would have died
Maybe I was selfish, maybe I was blind
Maybe I was in the wrong and you were in the right

Run to the magic of, the magic of the shadowplay
Run to the magic of, the magic of the shadowplay
Run to the magic of, the magic of the shadowplay
Run to the magic of, the magic of the shadowplay

Could I have been a better man, was I really all to blame?
Was it me that was the problem, was it me that dealt the pain?
Did you never mean to hurt me, did you only try to show
That you really, truly loved me, that together we're alone

Run to the magic of, the magic of the shadowplay
Run to the magic of, the magic of the shadowplay
Run to the magic of, the magic of the shadowplay
Run to the magic of, the magic of the shadowplay

I see my life as a shadowplay
All around is the magic of shadowplay
In the world of the shadowplay is where I belong
Where all that I feared is how it is and will be
All that was hidden
Now you will see
All I could dream
You'll find now is real
All I could touch
Now you can feel
And the light that I follow
Is where the madness will end
Illumination, illumination
Shine on, shine on, shine on.

Climate i Draco Hypnalis: Najmniejszy koncert świata

,

Disklajmer: nie umiem na niczym grać, nie znam się na technikaliach. Tak więc niniejsza relacja z koncertu jest pisana przez laika, który chce się podzielić wrażeniami. Proszę nie wieszać na mnie psów. ;)

Climate (PL) gra detal metal, Draco Hypnalis (CZ) melodyjny death-black. Te dwie kapele wystąpiły 17.09.2007 w krakowskim pubie Club PRL w ramach Polish Blindfolded Tour (PL) / Brotherhood of Autumn Equinox Tour 2007 (UA/SK/CZ). Obie kapele promowały swoje nowe wydawnictwa (odpowiednio, polską płytę Blindfolded i czeską Imagination).

O koncercie dowiedziałem się przypadkiem – tak się składa, że znam gitarzystę Climate, Daniela Wojtowicza, który w środowisku miłośników fantastyki działa pod ksywą Nelek. I od niego właśnie przyszedł SMS, że Climate zagra w Krakowie. Ucieszyłem się strasznie, jako że do tej pory wszystkie ich koncerty mnie omijały (zwykle grali albo gdzieś daleko, albo też nie miałem jak się wyrwać na imprezę). Miejsce nieco mnie zaskoczyło, ale potem dowiedziałem się, że Club PRL to ponoć rockowa knajpa. Przyszedłem, stwierdziłem, że zamiast o 19:00, koncert zacznie się godzinę później, zaliczyłem na plus czeski support, kupiłem piwo i usiadłem w kąciku, pomstując na dzień, w którym postanowiłem ściąć włosy.

Po godzinie, kiedy sprzęt był już rozstawiony, a Czesi gotowali się do gry, stało się jasne, że będzie to kameralna impreza. Jak później stwierdził menadżer Climate, zabrakło promocji w Krakowie. Choć może to i lepiej – na widowni było kilkanaście osób, z czego (chyba) każdy albo był znajomym Nelka albo… był znajomym Nelka. Wszystko odbywało się we wręcz rodzinnej atmosferze. W każdym razie w parę osób zgłosiliśmy się do rozlepiania plakatów przy następnej okazji – trzeba wspierać fajne kapele. ;)

Draco Hypnalis zagrali pierwsi. Co prawda perkusja szła z automatu, ale zespół nadrabiał to luzem i świetnym graniem. Słyszałem ich po raz pierwszy i zrobili na mnie doskonałe wrażenie, zwłaszcza wokalista (niezły głos, a do tego potrafił wypuścić się na obchód z gitarą po knajpie, zażartować). Zero nadęcia, żadnej wymuszonej pozy – widać, że grali, bo lubią grać. Stylem przypominali momentami Bal-Sagoth starego Marduka (zanim zespół zrobił się bardziej „tru” i odstawił klawisze) lub Athropia Red Sun z albumu Painful Love, choć czasem pod względem robiących tło dogrywek i pracy gitar zbliżali się do heavy/power metalu. Słowem, kawał dobrej muzy. Nie polecam jednak tym, którzy w blacku nie trawią dodatków typu klawisz, skrzypce, itd.

Czesi skończyli grać, na scenę wyszedł Climate. Ich z kolei słyszałem już wcześniej na albumie The Final Prophecy (2004). Od tego czasu zespół poczynił spore postępy i dorobił się żywej perkusji (ty pierwsze, co rzuciło mi się w uszy po przesłuchaniu próbek z Blindfolded). Występowali co prawda w nie do końca typowym składzie (nowy basista, Nelek – ponoć po raz drugi w życiu – na wokalu, zastępując nieobecnego kolegę), ale dali świetny koncert. Co prawda basista był wyraźnie stremowany, ale nie przekładało się to na szczęście na jego granie. Pałkarz, złośliwie określany mianem špatný bubenik (kiepski perkusista), wymiatał – to było coś, czego w Climate mi brakowało, automat w ich nagraniach brzmiał strasznie sztywno, nawet jak na automat. Band zagrał trochę nowych jak i starych kawałków – to był dobry, klasyczny death. Choć poza machaniem włosami mogliby się nieco bardziej ruszać na scenie.

W czasie koncertu nie obyło się niestety bez drobnych problemów technicznych, przez co Czesi nie mogli bisować, ale to w sumie jedyna wada całej imprezy. Był jeszcze mikrofon mocowany Dos statywu na taśmę klejącą, ale działał i stanowił jedynie dodatkową atrakcję dla tych, którzy obserwowali rozstawianie sprzętu.

Dzięki kameralnej atmosferze po zakończonym koncercie wszyscy widzowie mogli usiąść przy stole z obiema kapelami, pogadać, napić się piwa i podziękować za występ. W trakcie całej imprezy można też było nabyć wydawnictwa i gadżety, co też uczyniłem, stając się wreszcie posiadaczem mojej pierwszej koszulki z zespołem (serio, serio, jakoś wcześniej nie było okazji, poza tym znajomych trzeba wspierać ;)). Zaopatrzyłem się też w najnowszą płytę Climate jak i w komplet dem i albumów Draco Hypnalis. Recki będą, kiedy tylko odzyskam monitor…

LINKI
Climate www.climate.prv.pl
Draco Hypnalis www.dracohypnalis.ic.cz

Pozostałe koncerty na trasie:
Polish Blindfolded Tour (PL) / Brotherhood of Autumn Equinox Tour 2007 (UA/SK/CZ)
CLIMATE (PL), DRACO HYPNALIS (CZ)


18.09 RZESZÓW Rejs (PL) +support
19.09 LVOV tba (UA) (ponoć odwołany)
20.09 UŽGOROD Juventus (UA) + OBLITE RATE
21.09 LOMNICA/VRANOV area Lagúna (SK) + support
22.09 LUČENEC Slimák (SK) + support
23.09 BANSKÁ BYSTRICA Papuča (SK) + support
24.09 DAY OFF
25.09 KOŠICE Khoi-Khoi (SK) + support
26.09 OSTRAVA Underground Arena (CZ) + support
27.09 ZLÍN-MALENOVICE U Tetoura (CZ) + support
28.09 ZÁBŘEH NA MORAVĚ Na zatáčce (CZ) + support
29.09 PROSTĚJOV Apollo 13 (CZ) + support

New album from Atargatis

,

Atargatis band has just informed that they will release a new album later that year. Great news! I just hope it will be available in Poland, not like their two demos I had to order with a help from my friend from Germany. Here you can find a short review of their first full album, Wasteland (Polish only).

UPDATE
New CD will be called NOVA and will hit the shelves on the 26th October 11th of November 2007. There will be also a limited Digipack Edition with two bonus songs.

Lordi roxx!

Taaak! Lordi wygrał Eurowizję! Pokazaliśmy plastikowym panienkom, kto tu rządzi! Ciekawe, czy za rok wygra Dimmu Borgir ;).

Lordi w finale Eurowizji!

Stało się! Zespół Lordi dostał się do finału Eurowizji 2006. Koncert finałowy odbędzie się 20 maja.

Głosuj na Lordi!

Nie znasz Lordi? Lepiej szybko się popraw, albo ON przyjdzie po Ciebie!

Lordi to fiński zespół o bardzo interesującym image, co widać na zdjęciu obok. Grają w zasadzie hard rock - niby nic specjalnego, ale do swoich kawałków kręcą niesamowite teledyski. Dodatkowo koncerty grają w pełnej charakteryzacji.

Być może zespół, bardzo popularny w Finlandii, nie miałby okazji zaistnieć szerzej, ale nadarzyła się okazja: Finowie wybrali Lordi na swojego reprezentanta w tegorocznym konkursie Eurowizji (piosenka Hard Rock Halleluyah). Jest więc szansa, żeby tym razem konkursu nie wygrała tleniona blondynka w różowych ciuchach ;).

18 maja odbędą się koncerty półfinałowe. Zwołajcie znajomych. Sterroryzujcie kolegów w pracy. Wszyscy muszą wysłać SMS na Lordi! (ew. zagłosować systemem audiotele) Najwyższy czas pokazać, kto tu rządzi ;).

POLSKA GŁOSUJE NA LORDI!

A jak się nie spiszecie, to odwiedzi Was ON - we własnej osobie, ze szponami, kłami i czarnymi, błoniastymi skrzydłami, otoczony zapachem siarki... Co Wam zrobi? Obejrzycie teledyski dostępne na stronie zespołu. Podpowiem: nic miłego ;).

Machinae Supremacy

,

Machinae Supremacy to szwedzki zespół grający według oficjalnej strony metal, a wedle innych źródeł hard rock lub też połączenie metalu z bitpopem. Zespół znany jest z silnego promowania własnej twórczości w sieci - ze strony internetowej (www.machinaesupremacy.com można pobrać ponad trzydzieści(!) kawałów oraz kompletny soundtrack do gry Jets'n'Guns.

Czy jest coś, co odróżnia Machinae Supremacy od innych zespołów grających mocniejszą muzykę? Owszem. Szwedzi w swojej twórczości wykorzystują SidStation, syntezator dźwięku oparty na układzie SID, doskonale znanym miłośnikom Commodore 64. Co więcej, w swoich piosenkach często odwołują się do gier i muzyki z C64, ale i produkcji powstałych na maszyny Nintendo. Jedną z perełek jest utwór The Great Gianna Sisters, który jest brawurową, rockową aranżacją muzyki z gry The Great Giana Sisters. Do ściągnięcia z działu Discography na stronie zespołu. Znajdują się tam także darmowe utwory promocyjne oraz próbki z dówch komercyjnie wydanych albumów: Deus Ex Machinae i Redeemer.

Machinae Supremacy słucha się miło. Jest kilka kawałków, które wpadają w ucho, cieszą też nawiązania do dobrej muzyki z czasów 8-bitowych maszyn. Warto posłuchać - może niekoniecznie kupować od razu w ciemno, gdyż muzyka Szwedów bywa momentami specyficzna i nie zawsze się podoba, ale bogata kolekcja kawałków na stronie pozwala sprawdzić, czy takie granie przypadnie do gustu.

Atargatis: Wasteland

, ,

O zespole Atargatis usłyszałem przypadkiem, przy okazji czytania o fanowskim filmie osadzonym w świecie Warhammera 40K - kawałek Angels Crying znajdował się na soundtracku tejże produkcji.

Szybkie Google i po chwili miałem przed oczami stronę zespołu. Ściągnąłem próbki, przesłuchałem - fajne, spodobały mi się. Przejrzałem dyskografię: trzy EPki, zapowiedź dużego albumu. Pierwsza płyta, z 1999 roku, była - niestety - wyprzedana. Ale dwie pozostałe udało mi się nabyć za bodaj 15 euro. Nie obyło się przy tym bez pewnych schodów, jako że PayPal w Polsce nie działał (a i dziś jego funkcjonalność pozostawia wiele do życzenia), a koszt przelewu za granicę woła o pomstę. Na szczęście pomocną dłoń podała mi znajoma studiująca w Niemczech (Atargatis jest zza zachodniej granicy) i po chyba dwóch tygodniach mogłem się cieszyć profesjonalnie wypalonymi płytkami (członkowie zespołu sami dbali o dystrybucję) z ładnym nadrukiem. Dodatkowo, jak za starych, dobrych czasów moich kontaktów z polskim podziemiem metalowym, dostałem garść naklejek. :) Powiem krótko: warto było.

Niedawno zespół wydał pełny album, Wasteland. Na szczęście jest to już duża (11 utworów), oficjalnie wydana produkcja i - uwaga - dostępna w Polsce (ja kupiłem w krakowskim Metal Shopie. Co gra Atargatis? Wedle naklejki na płycie: death-gothic. Moim zdaniem jest to gothic z domieszkami (doom, heavy, power - do tego całość w symfonicznej aranżacji). Ale, jak to kiedyś powiedział mój kumpel, odmiany metalu są już tak wymieszane, że szufladkowanie nie ma sensu. W każdym razie jest to dość łagodna, melodyjna muzyka z żeńskim wokalem i szybszymi wstawkami gitarowymi od czasu do czasu oraz bardzo fajną perkusją.

Atargatis: Wasteland
Wydawca: Massacre-Records / Soulfood 2006
Czas: 46:05

01. Desert (Intro)
02. Wasteland
03. Selina (Widow of the Moon)
04. Thy Crystallic Ascension
05. Cradle of Fern
06. Through the Mists of Oblivion (New Version)
07. 4Giving
08. My Solace
09. Circle of Life
10. Angels Crying (New Version)
11. Eden (Outro)


Jaka jest nowa płyta? Ciekawa, choć niestety bez rewelacji na miarę Angels Crying - zaś umieszczona na płycie przeróbka tego kawałka jest słabsza od oryginalnej wersji, zagrana mniej brutalnie (łagodniejszy wokal), choć z bogatszym zestawem instrumentów. Momentami (Selina (Widow of the Moon), Cradle of Fern) czuć nieco Nightwishem, ale słychać, że Atargatis pracuje nad własnym stylem, choć nieco czasu jeszcze to zajmie.

Najlepszym kawałkiem na płycie jest dynamiczny Cradle of Fern. Reszty piosenek słucha się miło, ale żadna nie wyróżnia się w jakiś znaczący sposób. Jestem lekko rozczarowany, ale zadowolony. Zespół rozwija się, trzyma poziom, a to dopiero pierwszy pełnowymiarowy materiał. Warto wydać 45 zł i zapoznać się z Atargatis.

PS. Kilka kawałków można znaleźć tutaj oraz tutaj.

Link na dziś

Teledysk stworzony z ok 2500 zdjęć zrobionych Polaroidem. Świetna sprawa, a i piosenka fajna.

Autograf Wszebąda

,

Specjalnie dla Starlifta, który mi nie wierzył, zamieszczam zdjęcia Autografu Wszebąda, który został złożony na płycie z albumem Warrahy Z ziemi żelaza. Uwaga, miniatury prowadzą do naprawdę dużych zdjęć.