Skip navigation.

100% Seji

W dzisiejszym świecie ten wygrywa wojny, kto ma lepsze CNN

Karnawał blogowy #1: Przyszłość RPG

, ,

Co się będzie działo z polskim rynkiem gier fabularnych próbowałem zgadywać już parę razy. Każda próba była mniej skuteczna, niż wywróżenie z fusów, kto zostanie następnym prezydentem USA. Nawet ujawnione któregoś roku przez ISA i Portal dane o sprzedaży podręczników niewiele pomogły. Ani więc ze mnie analityk, ani wróżbita.

Poniższy wywód należy traktować więc jako mój bardzo subiektywny ogląd obecnej sytuacji z kilkoma „bo mi się wydaje, że” - albo jako zwyczajne bredzenie, jak komu wygodniej. Śródtytuły zaczerpnąłem z postu Borejki inicjującego Karnawał Blogowy RPG #1.

Jaka jest przyszłość gier fabularnych?

Przyszłość gier fabularnych jest rynkowa i zależna od popytu na tę formę rozrywki. Na tym można skończyć – póki ludzie będą chcieli grac w pen&paper RPG, póty będzie coś się działo w tej materii. Niekoniecznie od strony komercyjnej – wystarczy sieciowa witryna, na której można opublikować swoją grę ku uciesze innych. Fakt, że RPG nie zostało jeszcze zarżnięte przez ostatnie dwadzieścia lat rozwoju elektronicznej rozrywki, a ucieleśnienia kapitalizmu pokroju Hasbro czy White Wolf wciąż wydaja podręczniki, nastraja optymistycznie.

Jakie gry, firmy będą miały wpływ na branżę, a powstaną w niedalekiej przyszłości?

Kilka lat temu wydawało mi się, że w Polsce pojawiło się miejsce na małe, niezależne wydawnictwa, na publikacje gier własnym sumptem i tak dalej. Mamy rok 2009 i ani polskiej sceny małych wydawców nie ma, ani nie zapowiada się, by takowa powstała. Owszem, wyszły Ścieżka, Trójca, szykuje się The Shadow of Yesterday, ale o tym, czy to zaskoczy, będzie można porozmawiać za jakieś dwa lata. Jeśli ktoś jeszcze porwie się na wydanie własnej gry i zapewni jej jakieś wsparcie, choćby w postaci publikacji sieciowych, uznam to za dobry znak.

Jakie technologie odegrają znaczącą rolę w RPG?

Sieć i elektronika (projektory – są nawet dedykowane dla komórek, interaktywne stoły, etc) - ku rozpaczy twardogłowych artystów od świec i kotar. Ignorowanie możliwości skrócenia dystansu w komunikacji, jaki daje internet, było dla mnie niezrozumiałe w momencie wydania pierwszej edycji De Profundis, gdzie MOracz odradzał granie przez e-mail (w 2ed. Ma być już sekcja o graniu online) – doprowadziło to do tego, że na Zachodzie w DeP ludzie grali na listach dyskusyjnych i forach, a u nas grę stawiano na półce (z nielicznymi wyjątkami oczywiście). Program do VoIP+kamera internetowa+trochę softu wspomagającego MG i graczy i można się całkiem nieźle i wygodnie bawić. Zwłaszcza jeśli drużyna rozrzucona jest po kilku krajach.

[…]Jaka jest przyszłość tej branży u nas w Polsce?

Polski rynek jest skostniały, niestabilny i jak dla mnie rokuje niewielkie nadzieje na przyszłość. Owszem, wyszły Klanarchia i Exalted, Portal wydał jedno indie, ukażą się Wolsung i L5K. Super, prawda? A teraz trzeba zgadnąć, ile z tych gier doczeka się jednego dodatku wydanego w ciągu dwunastu miesięcy od daty ukazania się podstawki. Zauważcie, że nie ma na ten temat żadnych zapowiedzi – wątpliwe więc, by wydawnictwa planowały w tej chwili choć minimalne wsparcie w postaci dodatkowych publikacji. Jasne, takie plany pewnie istnieją, tyle że ujawnione zostaną, jeśli podstawki się sprzedadzą. Owszem, ma to sens – nikt nie będzie wydawał charytatywnie. Z drugiej strony gracze zostają na lodzie, kupując podręczniki podstawowe w ciemno. Jak wiemy, podstawka zawsze zawiera wszystko, co jest niezbędne do gry, a dodatki wychodzą ot tak sobie… W przypadku nowych gier można to jeszcze zrozumieć (chwyci, nie chwyci, szkoda pakować kasę, lepiej poczekać), ale skoro ktoś porywa się na wydawanie znanych i popularnych tytułów na licencji, to chyba wierzy w swój sukces? Jeśli nie, to lepiej, żeby nic się nie ukazało, zamiast straszyć potem jak Midnight, gra spóźniona i porzucona.

Prawdę mówiąc, przyszłość polskiego rynku tak naprawdę niewiele mnie interesuje – jego być czy nie być nie ma zupełnie przełożenia ani na ogólną kondycję gier fabularnych, ani na moje zainteresowanie tematem i moje potrzeby. Nie uważam za swój obowiązek wspieranie polskich wydawnictw tylko dlatego, że wydają - jak upadną, płakać nie będę. Gry kupuję głównie za granicą, tam zresztą coś się naprawdę dzieje poza mainstreamem, który u nas będzie pewnie dominował jeszcze długo (mainstream nie jest zły, ale na dłuższą metę jednak nudzi i przydałaby się czasem jakaś odmiana). Dodatkowo jakoś zachodni wydawcy potrafią skuteczniej zachęcić mnie do oddania pieniędzy właśnie im.

Może Klanarchia i Wolsung będą jak powiew świeżego powietrza, który zdmuchnie świece i rozchyli kotary.

Transformers 2: Bo fabuła była za słonaKonkurs na najlepszego Mistrza Gry

Comments

Borejko 8. July 2009, 20:54

Dziękuję Marcin. Tą ćwiartkę co miałem wypić na rurę, o której wspominałem dam Tobie przy najbliższej okazji. Jesteś 25 !Zaraz polinkuje.
I niezwykle celne spostrzeżenie z tym dodatkiem w ciągu 12 miesiecy. Wątpie w takowy. Zobaczymy.

MidMad 9. July 2009, 10:16

Rzeczowo napisane, zobaczymy jak rzeczywistość zweryfikuje, szczególnie jeśli o nasz niebogaty rynek chodzi.

Fajnie, że wspomniałeś o grze przez sieć - mail, fora, voIP, etc. Dużo osób o tym zapomina, a może po prostu nie wspomina, bo z doświadczenia wiem, że niestety wciąż niewiele się osób decyduje na grę w czasie rzeczywistym przez sieć (np. przez Skype) - choć sesje wychodzą całkiem udane. Może wciąż zbyt wiele ludzi przyzwyczajonych jest do "oldschoolowego" stylu grania? A może jednak chodzi o zdecydowanie głębszą interakcję między graczami irl?

Seji 9. July 2009, 11:03

Ja mysle, ze to przyzwyczajenie w pierwszym rzedzie. Plus jednak komunikacja niewerbalna to jednak calkiem spory fragment kazdego przekazu - tego moze czasem brakowac.

Inna sprawa, ze w sieci swieczki nie zapalisz. ;)

bekonowicz 9. July 2009, 11:11

Seji, Twoja krytyka betonów spod znaku świec i kotar poszła tak daleko, że sam zamieniłeś się w betona, który żyje w jakimś nierealnym świecie, gdzie wszyscy palą świece i zasuwają kotary.

Seji 9. July 2009, 11:38

@bekonowicz

Dziekuje za troske.

Anonymous 24. August 2009, 11:21

Paradoks writes:

Inna sprawa, że świeczki irl oraz granie via sieć przy innej okazji wcale się nie wykluczają, identycznie jak dobra zabawa zarówno przy systemach mainstreamowych, jak przy różnych indie ;)

How to use Quote function:

  1. Select some text
  2. Click on the Quote link

Write a comment

Comment
(BBcode and HTML is turned off for anonymous user comments.)

If you can't read the words, press the small reload icon.


Smilies

Download Opera, the fastest and most secure browser