Na norweskiej ziemi
Friday, April 25, 2008 10:09:27 AM
Norwegia znów mnie zaskoczyła. Północ, zimno - jasne, stereotyp. Ale zamarznięte jezioro Mjøsa, liczące 117 kilometrów długości, robi niesamowite wrażenie, podobnie, jak resztki śniegu pojawiające się na wzgórzach (zdjęcie po prawej). Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, ze Gausdal leży w górach, a Norwegia nieco bardziej na północ, niż Polska, mimo to jestem pod wrażeniem.
Korzystając z okazji, postanowiłem kontynuować kulinarne poznawanie krainy brązowego koziego sera. Mara i Tomek, u których mam przyjemność gościć, wskazali mi Fløtepudding - potrawę ze śmietany, ryb, krewetek i nie wiadomo, czego jeszcze. Smakuje to całkiem fajnie, jak jakiś rodzaj delikatnej rybiej zapiekanki (choć może raczej, zgodnie z nazwą, jest to coś zbliżonego do budyniu; jest jeszcze odmiana bezśmietanowa). Poza tym mam zamiar zapolować na lutefisk - wbrew ostrzeżeniom, które słyszę od wszystkich mających kiedyś bliższy kontakt z tą potrawą. ;)
Po dwóch kolejnych lutowych wizytach w Norwegii, tegoroczny wypad pod koniec kwietnia jest bardzo miłą odmianą - odkrywam nowe rzeczy i sprawia mi to nieopisaną radość. Kolejny raz będę się tu musiał wybrać w lipcu lub w sierpniu.
PS. Zdjęcia w nieco większej rozdzielczości wrzucę po powrocie do albumu.







Althalth # Friday, April 25, 2008 8:01:53 PM
JoLorca # Friday, April 25, 2008 10:30:43 PM
PS. Bach translacji - powalające.
Seji # Saturday, April 26, 2008 7:41:20 AM
Unregistered user # Saturday, June 5, 2010 1:20:00 PM