Prawo wyboru
Saturday, 7. November 2009, 11:52:19
Podczas instalacji zaniepokoił mnie brak możliwości określenia, czy chcę grać w wydanie oryginalne, czy spolszczone. Pewnie język da się wybrać w opcjach z poziomu gry – pomyślałem naiwnie. Uruchomiłem BiA: HH, wzdrygnąłem się na polskich napisach w menu i zagłębiłem się w opcje w poszukiwaniu ustawień językowych.
Nie było ich. Nie dało się zmienić języka.
Zacisnąłem zęby i kliknąłem start. Po dwóch minutach rozpaczliwie googlałem za najmniejszą chociaż podpowiedzią, jak przywrócić w BiA: HH język angielski i rozważałem opcje awaryjne: ściągnięcie pirata (mam prawo do kopii!), kupno zachodniego wydania gry, znalezienie odpowiedniego patcha, wreszcie nabycie broni celem rozmowy z ludźmi odpowiedzialnymi za lokalizację (pytaniem było, czy zacząć tortury od tłumacza, czy od podkładających głosy).
Tak brzmi polska wersja Brothers in Arms: Hell's Highway:
Dla porównania oryginał:
Na szczęście ktoś odkrył, że wystarczy drobna zmiana w pliku konfiguracyjnym, żeby czerpać pełna przyjemność z zabawy: należy w katalogu gry odnaleźć plik DefaultEngine.ini, wymedytować go, znaleźć ciąg znaków 'Language=pol' i zmienić go na 'Language=int'. Zmiany zapisać, a przy ponownym uruchomieniu gry należy potwierdzić nadpisanie pików konfiguracyjnych. Tak, to już wszystko.
Skoro cały proces ogranicza się do zastąpienia trzech liter trzema innymi literami, dlaczego nie dano mi wyboru podczas instalacji?! Dlaczego nie poinformowano mnie, że bez problemu mogę przywrócić oryginalne dialogi?
Chcę mieć wybór. Obecnie używane nośniki danych mają dostateczną pojemność, aby zmieściły się wersja oryginalna, polska i jeszcze parę innych. O ile oczywiście wydawca uprze się na pełną lokalizację. Najlepszym rozwiązaniem byłyby tak zwane lokalizacje kinowe – napisy jest jeszcze łatwiej wyłączyć niż dźwięk.
Jeśli więc produkt ma być w pełni spolszczony, to domagam się, aby tym, którzy nie mają ochoty słuchać marnego tłumaczenia i źle dobranych, marnie granych głosów, pozostawiono możliwościowy zagrania w oryginalną wersję. Jeśli na płytce skończy się miejsce, to chętnie ściągnę odpowiedniego patcha z sieci. Nie każcie mi cierpieć dlatego, że kupiłem wydaną w Polsce grę.
Na szczęście w obliczu przypadków beznadziejnych zawsze pozostają zachodnie sklepy wysyłkowe, w których ceny nie odbiegają znacznie od polskich. Za porównywalne – czasem nieco większe pieniądze – można mieć przynajmniej pewność, że tłumaczenie nie zarżnie dowcipów ani nie zmieni specjalistycznej terminologii w stek bzdur, a podłożone głosy nie przyprawią o ból zębów.
Serię Brothers in Arms polecam – ale tylko po angielsku.










DeckardPL # 7. November 2009, 15:51
Seji, też chciałbym aby nie olewano moich oczekiwań, ale:
1. gry w mniemaniu polskich dystrybutorów skierowane są do dzieci i młodzieży, która jednocześnie ma znacznie większe problemy ze słowem pisanym, niż my - stąd polonizacja wokalna.
2. hej, starali się - emdżi to jeszcze nie poziom tłumaczenia focke wulf jako p... wilk
3. może odchudzanie nośników gier o inne wersje (w tym oryg.) ma służyć ułatwieniu w wykrywaniu miejsc wycieków kopii do sieci, albo też polscy dytrybutorzy tną koszty?
4. czy wspominałem już, że obecna młodzież jest upośledzona na wszelkie możliwe sposoby i aby ograniczyć pomyłki producenci i dystrybutorzy nie pozostawiają pola manewru?
5. Kto pamięta, czyjej produkcji albo co to było emdżi 42 - na pewno nie odbiorcy docelowi wg dystrybutora.
Seji # 7. November 2009, 16:10
BiA: HH ma w/g PEGi klasyfikacje 18+. To jest robienie z klientow idiotow, jesli uznamy Twoja teorie o grupie docelowej. Najpierw dystrybutorzy gadaja, jak to sie srednia wieku graczy przesuwa w gore, a potem dowalaja emdżi 42.
Drozdal # 7. November 2009, 17:29
DeckardPL # 7. November 2009, 19:12
Z drugiej strony - jesteśmy duzi, mamy kasę i karty, możemy sobie kupić za granicą albo w sklepie wersję oryginalną (w której nie ma np. tylu literówek i takiego deficytu informacji, jak w instrukcji Modern Warfare I wydanej u nas w edycji GotYE).
Seji # 7. November 2009, 23:09
MW 1 - sciagalem z UK przez Amazon, instrukcja jest skapa, ale nie ma literowek. Mam nadzieje, ze z MW2 sie nie nacialem - jak cos, puszcze na Allegro i sciagne z cywilizowanego kraju.
Borys # 8. November 2009, 15:42
DeckardPL # 8. November 2009, 18:26
Seji # 8. November 2009, 18:49
Co Ci sie podoba? Nedzne tlumaczenie? Zle dobrane glosy? Emdżi 42? Co konkretnie?
Anonymous # 9. November 2009, 06:39
PEGI? Stary, na polterze gry recenzuja osoby, ktore nie spelniaja warunkow pegi dla danego tytulu ;)
Seji # 9. November 2009, 07:04
Anonymous # 9. November 2009, 08:14
Profesjonalistow sie nie czepiam :>
DeckardPL # 9. November 2009, 09:24
Krakonman # 9. November 2009, 21:25
Seji # 9. November 2009, 21:33
BTW to jest wyzszosc peceta nad konsola -mozna sobie pogrzebac w plikach. ;)
Jurgi # 10. November 2009, 06:43
Widzę, że tłumaczenia gier równają do tłumaczeń filmów (typu: „mroczne widmo”).
Borys # 10. November 2009, 12:27
"Co Ci sie podoba? Nedzne tlumaczenie? Zle dobrane glosy? Emdżi 42? Co konkretnie?"
Głosy nie są dobrane źle, tyle przynajmniej mogę powiedzieć na podstawie materiału filmowego
Emdżi? Przecież nie od dziś wiadomo, że filmy i gry są tłumaczone na kolanie.
BTW, Ty się przecież "wzdrygasz już na polskich napisach w menu", więc najwyraźniej jesteś uprzedzony.
@Deckard:
Jeżeli ktoś zna język oryginalny, powinien inwestować czas i pieniądze w wersję oryginalnojęzyczną. Jeżeli okoliczności zmuszą go do zakupu wersji zlokalizowanej, powinien upewnić się, że istnieje możliwość pełnego zresetowania języka. W przeciwnym razie -- będzie płakał i zgrzytał zębami, tak jak Seji.
Seji # 10. November 2009, 20:24
Originally posted by Borys:
O ile pamietam, nie bylo dokladniej informacji o opcjach tam, gdzie kupoalem. Poza tym poprzednie czesci, tez wydane przez Cenege, taka mozliwosc dawaly na starcie.
Originally posted by Borys:
Nie, nie jestem uprzedzony. Znam po prostu poziom polskich lokalizacji gier i filmow. Niszczone zarty (bo tlumocz nie zorzumial), gubienie do 2/3 dialogow, horrendalne bledy jezykowe (pomijam juz specyfike tekstu, ale np. police officer tlumaczone na oficer policji to rzecz nagminna). No i beznadziejne glosy w porownaniu z oryginalna wersja. Szkoda, ze nie wiem jak nagrac polskie intro (pelne) do avi - wrzucilbym na siec i posluchalbys roznicy.
Poziom polskich tluamczen oddaje wyswietlany w kinach Volkodav - pisalem o tym, zerknij.
Borys # 11. November 2009, 08:00
Seji # 11. November 2009, 09:50
Borys # 12. November 2009, 13:02
Anonymous # 13. November 2009, 19:13
Dla mnie to jednak uprzedzenie: przyjęło się, że to, co po angielsku brzmi lepiej. Generalnie czasem to prawda: angielski ma specyficzną melodyjność, gładkość, która brzmi dobrze nawet wypowiedziana przez kiepskiego lektora/aktora. Poza tym, gdybym miał wybór, wolałbym np. kupić Old Spice niż "Starą Przyprawę", a przecież tłumaczenie właściwe i nikt tego nie czyta (w sensie: sam tekst, bez mówienia).
Mimo wszystko jednak jak patrzę na podane wyżej próbki, nie mam wrażenia, że druga wersja jest stanowczo lepsza od drugiej. Obie są podobne: ot, takie sobie. Naprawdę, nie widzę w tym drugim filmiku nic szczególnie porywającego. W pierwszym też nie: parę błędów, wyłapanych z całości produkcji. Na podstawie powyższych próbek, muszę stwierdzić: ZAKŁADAŁEŚ, że dubbing będzie kiepski i oczywiście, tak go odebrałeś: samospełniające się proroctwo.
DeckardPL # 14. November 2009, 19:03
Anonymous # 15. November 2009, 18:43
Yyy... Ale co to ma wspólnego z polską lokalizacją?
Seji # 15. November 2009, 22:13
Moze to: http://zagraceni.pl/polonizacja-mw2-podwojna-porazka
Cudowne bledy, cudowne. To musial tlumaczyc automat. :>
Zad co do zakladania, ze dubbing bedzie zly. Znam w zasadzie jeden doskonaly polski dubbing - disneyowski serial Kubus Puchatek. No i Shreki byly jeszcze niezle. Cala reszta zwykle lezy mniej lub bardziej.
Poza tym, ja liczylem na mozliwosc przelaczenia jezyka - tak, zeby polonizacji nie sluchac. tymczasem oberwalem nia po uszach. To nie ma wiele wspolnego z oczekiwaniami - ona jest po prostu zla.
Temat podrzucony przez Deckarda, czyli lokalizacja MW2 (kinowa, czyli taka, jaka preferuje) pokazuje, ze nawet te garsc napisow mozna skopac koncertowo. I za cos takiego trzeba zaplacic 129,95.
Jurgi # 16. November 2009, 10:07
DeckardPL # 19. November 2009, 19:41
"Nabiłem Terminal przez przypadkowe leżenie"
@Jurgi:
Brawo, rzeczywiście DK I był świetny. NIe powiem, Fallout Tactics też niczego sobie...