Szanowny Amerykański Wydawco
Monday, 19. November 2007, 21:47:39
Szanowny Amerykański Wydawco,Jakiś czas temu zapłaciłem Ci $50 za podręcznik. Tyle chciałeś, tyle dostałeś. Podręcznik dotarł w jednym kawałku. Poczytałem, poużywałem. Fajny był. To jest, nadal jest fajny. I w jednym kawałku!
Nie tak dawno temu stwierdziłeś, ze podręcznik pochodzi z partii, w której grzbiet puszcza i wypadają kartki. No, w moim się nie rozpada, to znaczy może nie trzyma jakoś idealnie, ale jest całkiem w porządku. Okay, jak to mówicie za Wielką Wodą.
Szanowny Amerykański Wydawco, mniej więcej w tym samym czasie uznałeś też, że należy tym, którzy nabyli rzeczony podręcznik w przedpłatach, wysłać nowy egzemplarz. Taki, w którym nic się nie będzie rozpadało. Zamiast sprzedać go za kolejne $50 i mieć na waciki czy inne inwestycje. Tym bardziej, że ja żyję w Polsce. A w kraju tym, jak podręcznik się rozpada, to mogę go sobie co najwyżej taśmą skleić, a nie dostać kolejny od wydawcy. Bo to przecież wina drukarni była.
Takoż niniejszym informuję Cię, Szanowny Amerykański Wydawco, że podręcznik dotarł do mnie w stanie nienaruszonym. Więcej, dołączone były doń podziękowania za wspieranie produktu. Jestem głęboko wzruszony, że swoich pięćdziesiąt martwych prezydentów zdecydowałeś się przekazać właśnie mnie – a wielokrotność tej sumy także innym klientom, których podręczniki mogły, lub nie, rozpaść się do tej pory.
Dziękuję Ci niezmiernie, Szanowny Amerykański Wydawco. Za pamięć. Za szacunek. Za to, że zdajesz sobie sprawę, że nic tak nie cieszy klienta, jak dobry produkt i dobry wydawca.
* * *
Z dniem dzisiejszym informuję, że kupię wszystko, co tylko wyda Luke Crane. Choćby drukował wyłącznie na różowo, do tego na papierze toaletowym.
Na zdjęciu obok: powyższym sposobem mam dwie podstawki do Burning Empires, a Wy nie! :P

W sumie wyręczyłeś mnie, bo miałem o tym wpis tez zrobić.
Cieszę się ze wszystko doszło w stanie nienaruszonym - tym razem ja miałem szczęście i nie pakowałem tej partii
I jeszcze raz dzięki za support!
By Drozdal, # 19. November 2007, 22:01:55
By TheGlow, # 19. November 2007, 22:06:58
Teraz pozostało ci Seji rozpruć pierwszy podręcznik nożem, żeby wszystko się zgadzało
A akcja pokazuje różnicę pomiędzy światowymi wydawnictwami a polskimi. I gdyby chodziło tylko o kwestie wadliwych podręczników, a reszta byłaby taka sama to byłbym wniebowzięty :/
By anonymous user, # 19. November 2007, 22:39:36
Powyższy przykład pokazuje, jak powinno się naprawdę dbać o klienta. I żeby nie było, że to wyjątek - właśnie podobną sytuację mieliśmy z Amazonem i omyłkowo wysłaną paczką z produktami innymi, niż zamówione, której zawartość sklep pozwolił nam zatrzymać jako gratyfikację... Teraz już nic mnie nie zdziwi. Chyba, że w Polsce - tutaj ostatnio miałam kilka odwrotnych przykładów, niestety...
By MidMad, # 20. November 2007, 07:39:22
By Seji, # 20. November 2007, 10:30:36
By Drozdal, # 20. November 2007, 17:08:33
Miło. Naprawdę miło. Jeszcze bardziej polubiem swój egzemplarz.
By anonymous user, # 20. November 2007, 17:39:06
Znaczy się, Dro, że Wy tam macie wskrzeszonka? I niue trzeba za nie dawać martwych prezydentów którzy wskrzeszają Wasze zawartości portfela?
By anonymous user, # 21. November 2007, 15:06:05
By Drozdal, # 21. November 2007, 17:38:22
Oh shit! A dadzą rady wskrzesić mojego chomika który poległ w nierównej walce z kotem na jego terytorium?
By anonymous user, # 22. November 2007, 16:07:40
By Drozdal, # 22. November 2007, 17:12:46
Wygodną klatkę, zarcie dla chomików i zajefajną karuzelę. To chyba wystarczy? Kot był persem o imieniu Ahmed - to kolejny argument żeby chomika jednak wskrzesić.
By anonymous user, # 22. November 2007, 17:59:09
By Seji, # 22. November 2007, 18:00:42
A tam, czepianie się. W końcu każdy może być syryjczykiem, czyż nie?
By anonymous user, # 22. November 2007, 18:45:28
A tak w ogóle, nie sprzedałbyś jednego z tych podręczników? Może być ten "rozwalający" się.
By anonymous user, # 24. November 2007, 17:43:47
By Seji, # 24. November 2007, 20:03:35