Skip navigation.

100% Seji

W dzisiejszym świecie ten wygrywa wojny, kto ma lepsze CNN

Terminator: The Sarah Connor Chronicles - wojna bez końca

, , ,

Zrobić dobry serial na podstawie kinowego hitu to trudna sztuka, a i niezbyt popularny pomysł. Zwłaszcza, jeśli serial skupia się na głównych bohaterach pełnometrażowej produkcji. Jeszcze gorzej jest wtedy, gdy sam film i postacie należą do kanonu gatunku. Dlatego też moja pierwsza myśl, gdy usłyszałem, że mają nakręcić serial Terminator, była zbliżona do: "ten, kto to wymyślił, zwariował". Potem jednak, jak to mam w zwyczaju, stwierdziłem: "poczekamy, zobaczymy". Warto było czekać.

Pierwszy sezon serialu Terminator: The Sarah Connor Chronicles liczy dziewięć odcinków. Planowano trzynaście, ale strajk scenarzystów skutecznie pomieszał producentom szyki (nie tylko w przypadku tej serii). Akcja osadzona jest po wydarzeniach z Terminatora 2 - trzecią część twórcy postanowili zignorować. Trochę szkoda, bo to bardzo dobry film, świetnie kontynuujące wątki z poprzednich części. Co ciekawe, wedle zapowiedzi serial ma zawierać pewien łącznik do planowanego czwartego filmu o walce ludzi z maszynami, będącego kontynuacji trzeciej części. Cóż, w historiach o podróżach w czasie wszystko jest możliwe.

Na początku muszę zgodzić się z niektórymi recenzentami: Lena Headey to nie Linda Hamilton. Ani nie jest tak przypakowana, ani tak ładna. Ale muszę też przyznać, że dobrze sobie radzi jako Sarah Connor. Jest wystarczająco paranoiczna (No one is ever safe!), momentami nadopiekuńcza, ale przede wszystkim odpowiednio zdeterminowana. Lena jako matka nastoletniego chłopaka, który kiedyś ma poprowadzić ludzkość przeciwko Skynetowi, jest wystarczająco przekonująca. Podobnie Thomas Dekker jako John Connor dobrze gra piętnastolatka, który buntuje się, mając dość wojskowego rygoru i ciągłego uciekania. John chce walczyć - przecież będzie musiał w przyszłości prowadzić ocalałych ludzi do walki. A jak ma się tego nauczyć, skoro matka najchętniej schowałaby go w najgłębszym schronie?

Obu kreacjom trochę jednak brakuje do ideału, choć wydaje mi się, że jest tak głównie za sprawą scenariusza. Z jednej strony to Terminator, z drugiej momentami czuje się powiew kina familijnego dla nastolatków (filmy były bardziej brutalne), choć na brak przemocy narzekać nie można - maszyny nie patyczkują się z ludźmi. Postać Johna jest za mało wyeksponowana, czasem spychana na dalszy plan. Jakby twórcy nie mogli się zdecydować, czy z Connora zrobić przyszłego przywódcę, czy może jednak nastolatka. Ale John to przecież wciąż dzieciak - i to widać.

Najlepiej z głównych bohaterów wypada Cameron Phillips (Summer Glau) - terminator, tradycyjnie wysłany z przyszłości, by chronić Johna. Cameron to zaawansowany model, nie aż tak jak T-1000 czy T-X, ale lepiej od T-800 naśladujący ludzkie emocje. Phillips jest obca - to się czuje. Scenarzystom należą się podziękowania za nie przesadzanie z nawiązaniami do poprzednich terminatorów. Mamy tu oczywiście nieśmiertelne Come with me if you want to live i parę innych smaczków, ale Cameron na szczęście nie jest kalką z roli Arnolda Schwarzeneggera. Glau gra swojego terminatora i wychodzi jej to dobrze.

Pojawiają się tu także postacie z pierwszych dwóch filmów, bądź tez wyraźne nawiązania do nich. Jest też Skynet - lub raczej jego początki (i kilka tropów prowadzących do kolejnej przyczyny Dnia sądu). Scenarzyści zastosowali tu zabieg z trzeciego filmu - przyszłość jest już ustalona, zagłada nadejdzie, zmienne są jedynie okoliczności, w których maszyny wypowiedzą wojnę ludzkości. Odkrycie tego właśnie momentu w historii pozwoli odsunąć nuklearny holocaust o kilka-kilkanaście lat. Data jest znana, pozostaje pytanie, skąd tym razem Skynet wypuścił swoje elektroniczne macki.

Terminator: The Sarah Connor Chronicles zaczyna się mocnym akcentem (świeta scena strzelaniny w szkole), choć potem tempo nieco spada. Nic zresztą dziwnego, pomysł fabularny jest interesujący, ale wymaga sporego rozbiegu. Na szczęście twórcy dotrzymali obietnic i nie dostaliśmy schematu terminator tygodnia - każdy z odcinków popycha fabułę do przodu, zaś cyborgi Skynetu pojawiają się, owszem, ale dawkowane umiejętnie. Scenarzyści postanowili tez wykorzystać inny charakterystyczny element serii - podróże w czasie. Tak, to brzmi strasznie, ale zapewniam, że ten motyw zastosowano oszczędnie i bardzo umiejętnie. Do tego wszystkiego dorzucono FBI, wciąż ścigające Sarę za wysadzenie budynku Cyberdyne Systems oraz trochę wątków osobistych, które splatają się z główną osią fabuły.

Aktorzy, postacie, fabuła - to wszystko jest ważne, ale dla tej serii fundamentalne pytanie dotyczy czegoś innego. Mianowicie, jak Terminator: The Sarah Connor Chronicles wpisuje się w terminatorowy kanon filmowy? Lepiej, niż się spodziewałem. Serial jest solidnie osadzony w świecie wykreowanym przez Jamesa Camerona. Wszystkie kluczowe elementy zostały potraktowane odpowiednio rozsądnie, o niczym ważnym nie zapomniano, a odwołania do znanych postaci czy wydarzeń są zgodne z tym, co widzieliśmy wcześniej w kinach. Dodatkowo sporo jest tu różnych smaczków wyraźnie przeznaczonych dla fanów tytułu. Przyzwyczajenie się do formuły odcinkowej chwilę trwa, ale potem zaczyna się doceniać to, w jaki sposób seria rozbudowuje "mitologię" Terminatora. Nie zabrakło tu także scen z przyszłej wojny. Wadą jest to, że jak w większości współczesnych seriali, mamy tutaj historię rozpisaną na kilka sezonów - a wiadomo, że oglądalność, niczym łaska pańska, na pstrym koniu jeździ.

Terminator: The Sarah Connor Chronicles to udane rozwinięcie filmów kinowych, chocaż szkoda, że postanowiono zignorować część trzecią. Pomysł i wykonanie stoją na niezłym poziomie, widać jednak, że twórcy dopiero uczą się, jak radzić sobie z tego typu materiałem przełożonym na język telewizji. Zdarzają się naiwności i dziwne zabiegi scenarzystów, ale ogólnie produkcja swoim poziomem pozytywnie zaskakuje. Zaś ostatni odcinek pierwszego sezonu zawiera scenę, która od razu wskoczyła na moją listę "najfajniejszych scen serialowych" (Johnny Cash!). Tym bardziej cieszy więc informacja, że powstanie drugi sezon - inaczej szkoda by było takiego potencjału i nierozwiązanych wątków. Stay tuned, he said there's a storm coming in.



TXF 5x05 The Post-Modern PrometheusBlade Runner: The Final Cut - All those moments...

Comments

Łukasz Lenard 15. March 2008, 14:52

To ja powiem tak - nie o oglądalność SERIALU tu chodzi, tylko o rate`y kretynów z marketingu, którzy wyceniają powiązanie widowni z potencjalnymi reklamami w toku programu. I druga kwestia - w obecnym modelu każdy serial from USA (może poza produkcjami HBO) skończy w ten sam sposób - scenariusz będzie pisany pod dyktando kretynów, niedorozwiniętych emocjonalnie nerdów i debili okupujących fora. Przykłady?

1. Lost 3 - gdzie z odcinka na odcinek nie zaskakiwały zwroty akcji ale gwałtowne zmiany charakteru postaci i realizowanych przez nie celów.

2. Jericho i The Nine - dwa naprawdę pomysły na serial, oba miały czkawkę (The Nine nie przetrwał) z powodu rozwijania bzdurnych wątków kosztem tych wskazanych w pierwszych odcinkach. Generalnie amerykański widz (polski pewnie też) nie wytrwa przy kilku serialach z których każdy wymaga takiej eksploatacji szarych komórek.

A TTSCC obejrzę, choć zwiastun mi nie podszedł (a Summer Glau wygląda i gra tak, jak w Firefly i Serenity).

Radek Drozdalski 15. March 2008, 15:48

Nie widziałem (i nie zamierzam) tego serialu (ciągle czekają na mnie nieoglądnięte odcinki piątego sezonu the wire), ale co fajnego w trailerze wypatrzyłem to to, że kompy są z okresu "późnych lat osiemdziesiątych" i ogólnie klimat zakończnia dwójki jest utrzymany.

Borys 16. March 2008, 12:15

Czy mi się wydaje, czy ten serial ma bardzo przyzwoite efekty jak na produkcję telewizyjną (chociaż nie powinno się może tego oceniać na podstawie trailera)?

Seji 16. March 2008, 12:16

Ma niezle. Inna sprawa, ze sie na nich nie opiera i tak naprawde goscie od F/X nie musza sie za bardzo popisywac.

Anonymous 17. March 2008, 20:01

Róski writes:

A ja nie mam tego jak obejrzeć ;( Stage6 zamkli :( łeeeeeeeeeee:(

Łukasz Lenard 21. March 2008, 19:14

Oczekujcie na post na mym blogu :wink:

Seji 21. March 2008, 19:20

Czyzby pierwszy miedzyblogowy flamewar? :P

Radek Drozdalski 21. March 2008, 20:04

Blogwars! Rawrrrrr!

Leszek 22. March 2008, 11:20

Szkoda, bo cokolwiek teraz z robią z tym kultowym tytułem będzie mi brakowało tego boskiego akcentu:
"Ged Auuuud! It's gona bloooou!"

Majdeles 25. March 2008, 18:43

Where is Schwarzi? Pity...:lol:

Seji 25. March 2008, 19:02

No Arnold this time. :)

Mariusz Kornatka 27. March 2008, 21:28

3 część IMO była trochę przegięciem. Parę motywów było fajnych ale nic nie przebije 2. Zresztą ile można robić film o tym samym? :worried:
W każdym razie IMO mogli serial umieścić w zdarzeniach z 4 jeszcze nie nakręconej części.

No i kruca bez Arniego :frown:

pozdro

Radek Drozdalski 2. April 2008, 02:33

Trzecia czesc Terminatora byla swietna pod jednym wzgledem - nie miala plastikowych efektow specjalnych wygenerowanych na komputerze. Wszystko bylo "prawie real" i to mi sie bardzo podobalo. Po co uzywac komputerow do czegos co moze zostac zrobione zwyklym makijarzem.

Anonymous 27. May 2008, 16:29

Anonymous writes:

1 odcinek kiepski. Ale następne ŚWIETNE!! Nie moge doczekac sie 2 sezonu:D

Anonymous 29. May 2008, 16:29

Mara writes:

Oglądnęłam kilka odcinków "Kronik...", ale dalszych części nie zmogłam. Zupełnie mnie nie wciągnęło. Ale z drugiej strony, to nie przepadam za serialami :-( Wyjątkiem od tej reguły jest doskonały "Rzym" :-)

Anonymous 14. July 2008, 21:34

xD writes:

eh nic dodac nic ujac serial 5/5 1 sezon end;/ kiedy 2 bedzie:?

Anonymous 21. December 2008, 20:12

Cameron writes:

Super serial wg mnie lubie ogolnie terminatora ogladalem all ale ten jest zajefajny ^^

Anonymous 14. April 2009, 19:21

Anonymous writes:

Czy ktoś wie czy powstanie 3 sezon ?

Seji 14. April 2009, 19:48

Tez bym chcial wiedziec.

Anonymous 23. April 2009, 13:43

andy writes:

bedzie sezon 3 poszukajcie na stronie foxa

Anonymous 9. May 2009, 11:19

Lego writes:

mam nadzieje że powstanie 3 sezon. na jednych stronach piszą że nie, na drugich że sie jeszcze zastanawiają. już nie wiem jaka jest prawda

Łukasz Lenard 9. May 2009, 23:40

Poczekaj na Salvation i wyniki boxoffice :wink:

Seji 10. May 2009, 05:12

Decyzja ponoc ma byc podjeta 18 maja.

Anonymous 7. July 2009, 19:51

damn fox writes:

3 sezonu nie bedzie, fani wciaz protestuja, zobacz savethescc com

Krakonman 18. July 2009, 17:09

Szkoda. Taka jest wada produkowania seriali po amerykańsku - sezonowo. Wiadomo, że sezon musi się zakończyć cliffhangerem, tylko nikt nie ma pewności, czy kolejny sezon zostanie wyprodukowany.

Seji 19. July 2009, 10:05

To sie niestety nazywa kapitalizm.
Szkoda, ze nie bedzie trzeciego sezonu. :(

How to use Quote function:

  1. Select some text
  2. Click on the Quote link

Write a comment

Comment
(BBcode and HTML is turned off for anonymous user comments.)

If you can't read the words, press the small reload icon.


Smilies

Download Opera, the fastest and most secure browser