Zainstalowanie Opery pod Kubuntu - żaden problem. Po dodaniu zalecanych przez forum.ubuntu.pl adresów repo, instalka sprowadziła się do wklepania:
sudo aptitude install opera

Flash - wystarczyło w adepcie zaznaczyć flash-nonfree, czy jakoś tak, a następnie w Operze wybrać Tools>Preferences, na tabie advanced, w sekcji content kliknąć na plug-in options, a tam wykryć nowe pluginy i zrestartować Operę.
Jednak tu pojawił się problem - każda strona zawierająca flash okazała się niezdatna do użycia. Chciażby youtube.com, czy dailymotion.com sprawiały wrażenie zbyt wymagających dla mojego procka. Nawet niektóre statyczne strony otwierały się
wolno jak chuj bardzo wolno. Rozwiązanie znalazłem oczywiście za pomocą google.
Na stronie
Ubuntu w wikibooks dowiedziałem się, że w kubuntu opera gryzie się z pakietem scim-qtimm. Wystarczyło w adepcie odznaczyć ów pakiet, lub w konsoli wklepać:
sudo aptitude remove scim-qtimm
Drugim rozwiązaniem byłoby odinstalowanie Opery, a tego przecież nie chcemy.
Swoją drogą ciekawe, do czego mógł służyć pakiet o tak lirycznej nazwie...