O Niebieskich Koniach...
Tuesday, 8. January 2008, 20:40:28
Pewnemu rolnikowi żona robiła niesamowicie dobre kanapki kiedy szedł na pole robić. Kanapki ze świeżego chlebka, ze świeżutkim serkiem, wędlinką, sałatką i innymi bajerami. Rolnik pewnego razu poszedł robić w pole, kanapki zostawił na kamieniu jak zawsze...
Po kilku godzinach pracy, zmęczony podchodzi do kamienia skonsumować kanapki... a tu ich nie ma! Następnego dnia żona znowu zrobiła mu pyszne jak zawsze kanapeczki, rolnik poszedł robić w pole, aby po kilku godzinach pracy zauważyć, ze znowu mu ktoś podwinął kanapeczki! Wkurzył się rolnik, i postanowił, ze następnego dnia będzie patrzył zaczajony za drzewem, kto mu podwędza kanapki!
Jak pomyślał - tak zrobił... zaczaił się i patrzy - a tu wielki orzeł nadlatuje i porywa jego 2gie śniadanie! Rolnik biegnie za nim... biegnie patrzy, ze orzeł leci do lasu - rolnik za nim! Orzeł siada miedzy drzewami odpakowuje kanapki, wyciąga z nich zawartość, wyrzuca wędlinę, ser sałatę i inne dodatki... bierze dwie kromki chleba, przykłada sobie do piersi i masując swoja klatkę piersiową (kromkami chleba) woła głośno: - O kurwa! Jaki jestem popierdolony!"ANIA
Witaj po Radosnej Stronie Życia!















Anonymous # 8. January 2008, 20:42
to ja to wysłała MUU..Ja Ja Jaaa ! xD
Anonymous # 9. January 2008, 16:05
eee?
Anonymous # 15. January 2008, 19:35
Marcin! Nowa notke!!! nie ma co komentowac... :O