Hey, Jude! Don't be afraid...
Thursday, 2. April 2009, 21:18:06
Wiele się dzieje, oj - wiele...
Nie wiem nawet, czy dam radę. Ba! Tyle mnie w życiu przykrości już spotkało, że nie wątpię, że dam radę - może tylko czasami, kiedy nikt nie widzi i nie ma nikogo, żeby podać husteczki.
Wiele się dzieje, oj - wiele. Najwięcej dzieje się ze mną. Czuję, że jestem tym, kim nie powinienem być. Ale nie ze swojej winy w stu procentach. W większości tak, ale nie w całości. Czasami trudno się pozbierać po jakiejś informacji - przeszedłem, żyję. Po śmierci przyjaciela - przeszedłem, żyję. Po różnych przypadłościach - przeszedłem, żyję. Po czymkolwiek, co Ciebie zaboli - przeszedłem, żyję. Czemu mam teraz nie przejść i nie żyć? Umrzeć? Ha! Dobre...
Słucham badziewnej muzyki, o tym, czego w życiu powinno się zasmakować. Ja w stu procentach to znam. Banalnie brzmi? Wiem, ale to nie banał. I nie tak dawno pisałem, że niczego w życiu nie żałuję. Teraz wiem, że żałuję wszystkiego.
Ale... don't be afraid, Jude!







Villain # 2. April 2009, 22:43
Czasem tak jest, że patrzysz na siebie z boku i normalnie się dziwisz, jak taki obcy może łazić po ulicach. Robisz test psychologiczny i wychodzi ci, że jesteś socjopatą. Mi tak wyszło wczoraj, ale przypomniałam sobie, że i tak kłamałam na teście.
Ja ci mogę podać chusteczkę, mam wprawdzie katar jak skur... ale mam sporo niezużytych chusteczek, mogę się podzielić.
Pomyśl, że początek kwietnia zawsze taki jest, nawet DżejPiTu tego nie przetrzymał. Przetrzymasz i zawsze masz plus w życiorysie.
TheFallenAngel # 3. April 2009, 08:06
A chusteczki zawsze podam jak będzie trzeba...i pewnie nie tylko ja
Anonymous # 3. April 2009, 09:06
Najlepiej nie wspominac tego co bylo.
Zyj dniem dzisiejszym.
Dawno sie nie widzielismy zioom.
Ja tesknie za dawnymi czasami jak sie wszyscy kolegowalismy ,chociaz bylo duzo nieporozumiem ale bylo zajebiscie;D;D
''Chcesz wsiac dwa tapsy nie wsadzaj dziecka do piekarnik'';D
;*:)>p^^
Pozdro ziom!!