Thursday, 10. July 2008, 21:08:30
socjopsychologicznie, praca, friends, warszawa

No to tak... Miesiąc już ponad siedzę w Warszawie. Niby z dnia na dzień nic specjalnego się nie dzieje, jednak kiedy spojrzę na to wszystko z perspektywy czasu, to działo się sporo...
Po pierwsze: Dostałem się na wymarzone studia. Jestem studentem Warszawskiej Wyższej Szkoły Humanistycznej im. Bolesława Prusa w Warszawie - na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Brzmi fajnie?
Po drugie: Mam świetną pracę, w której czuję się naprawdę dobrze - nie dość, że mam kino za darmo, wpieprzanie popcornu i chlanie coli do granic możliwości za free, to jeszcze super ludzie, których bym nie zamienił na nikogo innego (jeżeli chodzi o pracę, rzecz jasna

).
Po trzecie: Załatwiłem sobie praktyki! Oczywiście dziennikarskie

. Chodzi o to, że będę praktykował swoje rzemiosło w reginalnej gazecie "Echo Miasta - Warszawa" - dobre?

Jest jeszcze sporo mniejszych aspektów, które składają się na mój mały sukces w stolicy, ale jest ich dosyć sporo, dlatego nie będę wymieniał. Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierali - dzięki Wam poznałem fajnych ludzi, a także stęskniłem się za "starymi" przyjaciółmi, do których z chęcią wyruszam dnia jutrzejszego, aby spędzić z Nimi caaały tydzień!
Do zobaczenia!
Wednesday, 4. June 2008, 10:51:48
socjopsychologicznie, trip, praca, friends
...
Nie zwalaj niczego na okoliczności, lecz zmieniaj je.
Sukces odniesiesz tylko wtedy, gdy sam poszukasz okoliczności,
jakie ci odpowiadają;
Jeśli nie zdołasz ich znaleźć, stwórz je sobie

No i pracuję. Jest ciężko, szczególnie dla moich nóg, bo po 10-godzinnym staniu na promocji nogi mają prawo wysiąść. Ale jestem szczęśliwy. Szczęśliwy, jak nigdy jeszcze nie byłem. Czuję, że żyję...
Tęskno mi za wszystkimi znajomymi. Nie, za znajomymi mi nie tęskno, tęskno mi za przyjaciółmi, których coraz mniej... Z dnia na dzień dowiaduję się, że jednak mimo fajnych chwil, które spędziliśmy razem, tak naprawdę przestali być moimi przyjaciółmi, przez co powinienem teraz pisać słowo "przyjaciel" w cudzysłowiu... Taka kolej rzeczy.
Dzięki wielkie tym, którzy chociaż się odezwą. To naprawdę zadziwiające, jak szybko można o kimś zapomnieć...
Więcej warta jest przyjaźń jednego człowieka rozumnego niż wszystkich głupców.
Demokryt
Pojawia się pytanie: czy można usprawiedliwić tęsknotę za głosem Przyjaciela pracą? Trochę to okrutne, jednak bardzo możliwe. Czy jestem podły? Nie, to się tylko wydaje...
Friday, 23. May 2008, 09:49:29
socjopsychologicznie, trip, warszawa
Moi Drodzy Parafianie...
Nadchodzi czas, kiedy to przyszło się z Wami pożegnać. Nie lękajcie się! Nie opuszczam Wam bowiem na zawsze... Onegdaj powrócę i porozmawiamy na żywo, teraz tylko przez internet...
Żal mi w sumie, że wyjeżdżam, bo tam nikogo nie znam (opórcz siostry, rzecz jasna), tak więc na piwo nie będzie z kim pójść, ani z kim pogadać na żywca... Ale niestety - życie to życie, nie jest usłane różami, a że chcę mieć swoje pieniądze, na 3 miesiące wyjeżdżam do Warszawy.
Tam też zostaję na studia, oczywiście jeżeli się dostanę. Ale jestem dobrej myśli! Zmiany nie zawsze oznaczają coś strasznego - czasami mimo wielu wątpliwości, rozterek, przeciwności, los się odmienia i okazuje się, że coś,co wydawało się być czymś nie-do-przyjęcia, jest nagle wybawieniem od świata
.
I tak ma być! Pozdrawiam!
Sunday, 11. May 2008, 10:50:00
zdjęcia, friends
Thursday, 8. May 2008, 13:21:59
o dupie maryni, zdjęcia, friends
Pamiętacie jeszcze dzień 30. marca, kiedy to wyruszyliśmy w drogę do Częstochowy, aby pomodlić się za zdanie matury?
Jeżeli tak, to fajnie, a jak nie pamiętacie, to macie zdjęcia 
Oczywiście nie wszystkie, bo niektóre nie wyszły, ale te lepsze dałem ;]
Jak chcesz wszystkie zobaczyć, to kliknij na zdjęcie Baśki - Pielgrzyma, który odnalazł swoją Ziemię Obiecaną (to właśnie mówi jej mina)!
Showing posts 11 -
15 of 39.