Pani z tramwaju... Ona chyba też miała kiepski dzień.
To dziwne, ale czasami rzeczy, które z pozoru wydają się być negatywnymi, przeistaczają się w coś pozytywnego. Dzisiaj zostałem zwolniony z pracy, tak na przykład . Redukcja etatów, nieporozumienie, szef-idiota. Długo by opowiadać. Najważniejsze w tym to, że już nie pracuję w Silver Screenie. Cóż więc w tym dobrego? Na pierwszy rzut oka nic, no ale miałem dzisiaj wolne.
Wolne nie od parady, nie zmarnowane na gapienie się w TV, siedzenie na GG, czy inne rzeczy, które uwielbiam robić. Dzień wolny spędziłem na szukaniu nowego mieszkania. Szukałem, dzwoniłem (raczej siostra), pytałem, odkładałem słuchawkę po usłyszeniu "proszę wpłacić 240 zł, podpiszemy umowę, będzie mieszkanie". Aż zupełnie przypadkowo wpadłem na stronę agencji nieruchomości, ale już tej prawdziwie realnej, nawet nie wiem jak, nie pamiętam, ale trafiłem. I zadzwoniłem. Porozmawiałem. Umówiłem się na spotkanie. Poszedłem na nie z siostrą. Bardzo miła pani, nazywa się Anna Holly (święta Anna?!?), pokazała nam mieszkanie. Żadne luksusy, ale mieszkanie jest naprawdę fajne! 40 metrów kwadratowych, duuuży pokój, duuuża kuchnia, łazienka trochę gorsza, ale i kibel jest, i wanna . Super, naprawdę super. Stare budownictwo, wysoki sufit, super balkon, no i lokalizacja! Koło Wileńszczaka, więc wszędzie się dojedzie i ogólnie blisko Biedronka
Kiedy wyszedłem z mieszkania (IV piętro, przypominam), popatrzyłem to w prawo, to w lewo, a moim oczom ukazał się budynek Novego Kina Praha. A że ja w tych klockach siedziałem, to postanowiłem wpaść i zapytać się o pracę. Kazali CV przynieść. To przyniosę - jutro mam to w grafiku. I być może pójdę tam do pracy, bo fajni ludzie na oko :]. Ale mam oczywiście plan awaryjny, który brzmi: McDonald's! Niektózy pewnie się z tego zaśmieją, ale 10,50 PLN na rękę za godzinę pracy piechotą nie chodzi, a każda kasa się przyda - temu nikt nie zaprzeczy.
Tak więc nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło! Kolejny raz utwierdzam się w tym przekonaniu. Zwolnili mnie z pracy (stawka: 7,10 PLN/h minus podatek, to jakoś lekko ponad 6 PLN/h na rękę), ale znalazłem mieszkanie i mam perspektywę znalezienia lepiej płatnej pracy! Czego chcieć więcej od dnia?
Uwaga! Polecam zakupy w Lidlu dla palaczy papierosów - oryginalna cena za L&M Blue (lighty) to 8,05 PLN - Lidl ma stałą promocję, za paczkę ulubionych papierosków zapłacimy 6,75! Przy okazji: pamiętam, jak kiedyś L&M'y kosztowały 4,75 xD I po co nam ta Unia Europejska?
- No cześć Marcin, jak tam w pracy leci? - No wszystko okej, fajni ludzie, trochę małe pieniądze, ale wszystko okej! - Marcin, a po co Ty właściwie pracujesz? - No jak to "po co"? Żeby na studia trochę odłożyć! - Przecież ja Ci dam na studia...! - Yyyyyy... - Wracaj lepiej do domu, nie ma komu trawy kosić. -
Przy okazji: zostałem Użytkownikiem Tygodnia! Member of The Week of My Opera Community - to brzmi dumnie!
Nigdy nie pozbawiaj nikogo nadziei, może to wszystko co mu zostało. Jacson Brown
Pamiętacie jeszcze dzień 30. marca, kiedy to wyruszyliśmy w drogę do Częstochowy, aby pomodlić się za zdanie matury? Jeżeli tak, to fajnie, a jak nie pamiętacie, to macie zdjęcia
Oczywiście nie wszystkie, bo niektóre nie wyszły, ale te lepsze dałem ;] Jak chcesz wszystkie zobaczyć, to kliknij na zdjęcie Baśki - Pielgrzyma, który odnalazł swoją Ziemię Obiecaną (to właśnie mówi jej mina)!
Stało się - jestem po egzaminach pisemnych z polskiego, angielskiego (rozszerzenie) i WOSu (rozszerzenie). Powiem tylko, że była jak dla mnie trudna. Przynajmniej z WOSu, a pracy z polskiego nie chcę nawet komentować :/
Polecam ciekawy artykuł na portalu Wiadomosci24.pl:
Zakwitły kasztany, a w szkołach średnich rozdano arkusze maturalne. Na pierwszy ogień poszedł język polski. Dziś wszystko, po zeszłorocznym szaleństwie związanym ze zmianami, mogłoby się wydawać "ok" - ale czy tak naprawdę jest?
Piękny dzisiaj dzień nastał Otóż dowiedziałem się czegoś o sobie samym - mianowicie tego, że mi nie zależy! Trochę to niebezpieczne, ale co tam... Matura to bzdura!
Przyszedł czas na to, żeby sobie uświadomić, że kilka egzaminów zaważy na mojej przyszłości. Przerażające, prawda. Ale czym bardziej podejdzie się do tego na luzie, tym mniej się zestresuję i więcej informacji odnajdę w swojej głowie, która, co tu dużo kryć, przez ostatnie kilka dni przeżywa natężenie wiedzy .
Sytuacja z poprzedniego wpisu się wyjaśniła - pozytywnie i negatywnie, chociaż ta negatywna też w sumie wyszła na pozytywną! I o to chodziło - o uświadomienie sobie, że narcyzm czasami popłaca A jeżeli ktoś ma z tym problem, to przykro mi, ale ja mu w tym nie pomogę...
I tak znalazłem się na 4 dni przed maturą w bardzo dobrym humorze, którego prawie nic nie może zepsuć - chyba, że brak papierosów, co podtrzymuje mój dobry humor
Wszystkim powodzenia na maturze, no i w dalszym, już dorosłym życiu!
P.S. Widzieliście napis na świadectwie ukończenia liceum? "Ten dokument zaświadcza o uzyskaniu wykształcenia średniego" Tak! Jesteśmy średniakami!