Skip navigation.

Dear, dear diary I want to tell you my secrets...

...'cos you're the only one that I know who'll keep them

Irytująca nuda.... :/

Nie myślałam nawet, że tak długo będę musiała czekać na to poświadczenie bezpieczeństwa. Chciałam się czymś zająć w czasie wakacji, żeby nie zeschizować od siedzenia w domu, ale jak tak dalej pójdzie to wakacje się skończą, a ja dalej będę czekać. Fuck! Czy ja wyglądam na niebezpieczną ;p Czasem może gryzę i drapię...ale tak poza tym to można by powiedzieć, że taki aniołek ze mnie :wink:
A ja naprawdę już nie potrafię wysiedzieć w domu!!! Chciałabym gdzieś pojechać...może do Izy...a może po prostu zająć się jakąś pracą - tylko jak, skoro nie znam ani dnia, ani godziny. Cały czas czekam na telefon i info od kiedy zaczynam.
A swoja drogą ten brak zajęcia zaczyna naprawdę źle na mnie wpływać. Nie mam pojęcia jak to możliwe, ale zdarza mi się teraz wstać o 6 albo nawet 5 rano...i to z własnej, nieprzymuszonej woli. To niezbyt normalne jak na osobę, którą przed południem trzeba było wołami z łóżka wyciągnąć, żeby wstała. Nadmiar czasu i brak zajęcia sprawił, że nagle odkryłam w sobie wenę do sprzątania, prania, prasowania, etc.
Ja! Pierwsza bałaganiara w powiecie ;p Heh....;p
No i chyba coraz bardziej zaczynam pleść trzy po trzy. Ostatnio nawet Gombrowicza z Mrożkiem pomyliłam. Heh...kiedyś powiedziałabym, że to niewybaczalne i mimo, że zawsze wkładałam ich do tej samej szufladki, to jednak różnice są wyraźne....a teraz? Teraz to tylko samokrytykę mogę złożyć i walić głową w mur, bo to nie jedyna głupota jaką raczyłam ostatnio wymyślić ;p Naprawdę potrzebuję zajęcia i chyba muszę się w końcu zmotywować i wyjść gdzieś do ludzi, bo nie jest dobrze...;p

I want to fly awayRemont, rodzicielska kontrola i poszukiwanie "perełek" w morzu hipokryzji

Comments

Artur "Jurgi" Jurgawka 5. August 2009, 09:52

Czasem może gryzę i drapię...

Intrygujące… a w jakich sytuacjach? :wink:

Tak, z braku zajęcia można dostać na głowę, znam to. Ja się mogę zakopać z książkami, albo zacząć pisać i spoko, ale nie każdy taką aktywność lubi.
Może pora odkryć w sobie nowe hobby?

Nastka 5. August 2009, 11:25

A to może niech pozostanie tajemnicą :smile: Zresztą, na to też trzeba zasłużyć, więc nie ma się czego obawiać...jestem niemal niegroźna :wink:
A co do nowego hobby...hmmm...chwilowy brak pomysłu. Nie dość, że ostatnio nie grzeszę inteligencją, to i na nadmiar kreatywności nie narzekam. Ale może zbliżający się wielkimi krokami generalny remont wybawi mnie z braku zajęcia :wink:

adik154 5. August 2009, 21:13

Nuda, to słowo genialnie opisujące nasze miasto ;) Ja i Ty to możemy sobie odliczać dni do października, a pomyśl co mają zrobić ci którzy tutaj zostają? Bo np studiują zaocznie, pracują itd. Oni to dopiero mają przerąbane :D
Będąc młodym ( jednak nie będąc gimnazjalistą :D ) w tym mieście nie można uciec przed nudą... jakkolwiek by się chciało. Niestety

Nastka 6. August 2009, 04:47

No to mnie pocieszyłeś p:
Wiem...namieszałam trochę, jak zawsze...miało być inaczej, ale w końcu wyszło na to, że jakiś czas jeszcze tu zostanę, będę studiować zaocznie i pracować p: Hehe...no to wygląda na to, że mam przerąbane :D
No ale oczywiście jak zawsze będę kombinować, bo niestety w tym mieście rzeczywiście nie można uciec przed nudą.
Pocieszam się tylko faktem, że ja nie jestem szczególnie wymagająca, byle znaleźć jakieś zajęcie po pracy...może wolontariat? (Kumpel miał chyba rację, nazywając mnie pracoholiczką :ko:) Zobaczymy...jak na razie hasło przewodnie to..."Oby do września".
A swoją drogą, trochę Ci zazdroszczę...odkąd pamiętam chciałam się stąd wyrwać, a teraz, kiedy nadarzyła się taka szansa - zabrakło mi pewności siebie...

adik154 7. August 2009, 22:44

dlaczego zaocznie... nie rozumiem...

Nastka 9. August 2009, 12:43

No właśnie hmmmm....tak jakoś wyszło. Najpierw próbowałam znaleźć jakieś zajęcie na wakacje, ale nie wyszło. Wtedy ktoś podsunął mi pomysł ze stażem. Pomyślałam, że to zawsze coś, przynajmniej na te 3 miesiące - bo tylko tyle zakładałam początkowo. No ale potem pojawiły się wątpliwości, że mogę się nie dostać tam gdzie chcę - szanse raczej nie były duże, a ja bałam się zaryzykować no i tak pod wpływem własnych wątpliwości i namów innych osób podjęłam trochę pochopną decyzję....wtedy byłam przekonana, że to najlepsze wyjście, chciałam pracować, być niezależna...teraz pojawiły się jednak wątpliwości, ale...podjęłam już decyzję i teraz muszę się z tym pogodzić. W najlepszym wypadku będę próbowała się przenieść na dzienne (o ile uda mi się spełnić wymagania), no a na razie będę czekać i zobaczę co z tego wyjdzie. Jest przynajmniej jeden plus - będę miała przy sobie najlepszą przyjaciółkę i chrześniaczka jeszcze przez jakiś czas.

Chociaż zdaję sobie sprawę, że to nie była decyzja.....

How to use Quote function:

  1. Select some text
  2. Click on the Quote link

Write a comment

Comment
(BBcode and HTML is turned off for anonymous user comments.)

If you can't read the words, press the small reload icon.


Smilies

January 2010
M T W T F S S
December 2009February 2010
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31