Skip navigation.

Dear, dear diary I want to tell you my secrets...

...'cos you're the only one that I know who'll keep them

Studia, studia i jeszcze raz życie...

Długo nie pisałam. Najpierw dlatego, że nie miałam o czym pisać, bo w moim życiu nie działo się zupełnie nic i każdy dzień wyglądał tak samo, a potem dlatego, że nie miałam czasu na pisanie. Trochę się pozmieniało. Zaczęłam ostro studiować :wink: Po pierwszych zajęciach wyszłam przerażona zastanawiając się co ja tam w ogóle robię - ale to podobno całkiem normalne (przynajmniej tak twierdzą wszyscy znajomi angliści) ;p
Potem na szczęście było coraz lepiej...z wykładu na wykład rozumiałam coraz więcej i coraz bardziej mi się to podobało. Nie będzie co prawda tak łatwo jak myślałam, ale to nawet lepiej...bo i moja motywacja jest większa. Właśnie tego szukałam. A że lubię wyzwania, to podoba mi się taka sytuacja :D
Grupę mam fajna i bardzo szybko się zgraliśmy. Cieszę się, że trafiłam akurat na tych ludzi...zresztą pozostałe 2 grupy też całkiem sympatyczne :wink: Wykładowcy też całkiem w porządku, co prawda spodziewałam się troszkę starszych i bardziej doświadczonych ludzi, ale wcale nie jestem zawiedziona. Jak na razie jest OK, oby tak zostało :smile:
Heh....nawet Łacina nie wygląda tak strasznie jak się zapowiadało :wink:
Jedyne co mnie meczy to, to "życie na walizkach". Pół tygodnia spędzam w domu, pół u Leny i tak naprawdę ciągle gdzieś krążę, ale chyba się przyzwyczaję.
Poza tym właściwie bez zmian. Teraz może być już tylko lepiej :wink: Początki zawsze bywają trudne, szczególnie kiedy idzie się na wykłady po nieprzespanej nocy p: (a jeszcze trudniejsze wtedy, gdy przez poprzednie 3 noce też się niewiele spało i funkcjonuje się z gorączką p: ) ale ten etap mam już za sobą :wink:
Także, jak na razie bardzo pozytywnie. Martwi mnie tylko, że mam teraz tak mało czasu dla Agi i dzieciaczków. Co prawda jesteśmy w stałym kontakcie, ale to nie to samo :frown: Co więcej od stycznia Aga planuje się przeprowadzić na Śląsk, a wtedy w ogóle będzie nam trudno się spotykać. To jeszcze nie jest na 100% pewne, ale bardzo prawdopodobne awww

Szkoda...mam nadzieję, że jeszcze jakoś inaczej się to ułoży...nie chcę, żeby Aga sie wyprowadzała, ale z drugiej strony jeśli ma być jej tam lepiej....ehhhh....

Czystość przedmałżeńska, wiara, religia i miłość, czyli luźne spojrzenie na to co ludzkie i nie tylko....Generalnie fajna sprawa ;)

Comments

Martin 13. October 2009, 20:42

Młoda, nie martw się.
Co cię nie wzmocni, to zabije - nigdy nie jest aż tak źle.

Studia - przyzwyczaisz się.
A to, że ktoś Tobie bliski ucieka na Śląsk: wiem, co czujesz. Moi nie uciekli na Śląsk, ja uciekłem od nich... Siła wyższa.

Powodzenia :smile:

Rafał 14. October 2009, 03:41

Tak jest, ja też nie mam czas na nic. Najlepsze dowód, że już jestem na nogach (a czasami nawet od 4:00) i za 50 minut jadę na uczelnię. Wracam około 20:00.

Michał Szlaski 2. November 2009, 04:55

Powodzenia na studiach ! :wink:

Michał Szlaski 2. November 2009, 05:05

U mnie jest troche jnaczej nie studia tylko praca nocna praca od godz. 16 do 6 rano po za domem
:frown:

Nastka 17. November 2009, 18:34

Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć ;D

No to współczuję Michałku :frown:

Michał Szlaski 17. November 2009, 20:18

He poprostu życie nie.
Niechciało mi się dzwigać teczki to teraz dzwigam woreczki.

How to use Quote function:

  1. Select some text
  2. Click on the Quote link

Write a comment

Comment
(BBcode and HTML is turned off for anonymous user comments.)

If you can't read the words, press the small reload icon.


Smilies