Poczuj magie swiat!
Sunday, 11. November 2007, 19:28:45
Tak, moi drodzy, poczulem dzis typowo swiateczny nastroj. Pozwole sobie zdefiniowac "swiateczny nastroj" juz na wstepie, zebysmy mieli pelny oglad sytuacji. Otoz SN to mieszanina kaca, wkurwienia, bolu miesni i robienia z koniecznosci rzeczy, ktorych nikt przy zdrowych zmyslach nie tknalby bez gumowych rekawic i dwumetrowej tyczki (o ile w ogole).
Tak, moi drodzy, poczulem dzis typowo swiateczny nastroj. Pozwole sobie zdefiniowac "swiateczny nastroj" juz na wstepie, zebysmy mieli pelny oglad sytuacji. Otoz SN to mieszanina kaca, wkurwienia, bolu miesni i robienia z koniecznosci rzeczy, ktorych nikt przy zdrowych zmyslach nie tknalby bez gumowych rekawic i dwumetrowej tyczki (o ile w ogole). A zaczelo sie tak:
Tak jak nie mam w zwyczaju siedziec przed telewizorem, to dzis jedzac rosol z obrzydliwym makaronem (srsly, czemu wiekszosc makaronow obecnie smakuje jak gowno?) tepo wgapialem sie w ekran. Nie wiedzialem nawet jaki film lecial i niespecjalnie mi zalezalo zeby sie dowiedziec. Z transu wyrwal mnie dopiero blok reklamowy. Niemal zakrztusilem sie, gdy na ekranie pojawila sie ubrana na czerwono postac z czarakterystycznymi atrybutami. Usmiechajac sie, brodaty pan powiedzial cos, czego nie bylem w stanie zrozumiec, po czym ustapil miejsca logo firmy. Siedzialem z otwartymi ustami i lyzka zastygla w polowie drogi do tychze, nie mogac zrozumiec co przed chwila sie stalo. W panice spojrzalem na ekran telefonu, potem jeszcze na kalendarz, dla upewnienia. Widniejaca na obu data 11.XI sprawila, ze dzieki swiadomosci, iz wcale nie przespalem ostatniego miesiaca poczulem ulge. Potrwala ona jednak zaledwie kilka sekund, gdyz spojrzalem za okno. Ono tam bylo. Zimne, mokre, biale gowno lecialo z nieba, kpiac z mojej bezradnosci.
Siedze teraz, kurczowo sciskam kubek z herbata i bezskutecznie staram sie nie przejmowac. Swiety Mikolaj straszy mnie z reklam, wolajac "PODPORZADKUJ SIE I POCZUJ MAGIE SWIAT, BEZWARTOSCIOWY SMIECIU!". Dookola siedza elfy i wpatruja sie we mnie wyczekujaco, a z pyskow kapie im slina o zapachu slodyczy w promocyjnych cenach. Ale ja sie nie poddam. Kupie sobie bron od Ruskich z bazaru i zniszcze te koltunskie swieta, razem z ich malpami w czerwonym, koledami, bombkami, wielkimi obnizkami i tandeta, ktora zaczela juz wypelzac ze swych lez, wkradajac sie we wszystkie zakamarki i gryzac po kostkach w momencie gdy sie tego najmniej spodziewasz. Albo zgine probujac.















Seji # 11. November 2007, 22:37
Anonymous # 12. November 2007, 13:32
Buhahahha, dlatego nie mam TV, a w domu ogladam tylko TVN24. Sam jesteś sobie winien : p