Religia w Polsce pt 1: Podatek od wiary
Friday, February 1, 2008 8:06:51 AM
Ze swego leża wychynęła posłanka Seneszyn i wypaliła z grubej rury. Brawo! Umie Pani promować swoją partię - a tak w ogóle to nie wiedziałem, że LiD prowadzi szeroko zakrojoną kampanię, mającą na celu przysposobienie ciężko kapującej młodzieży w wieku gimnazjalnym do głosowania na lewicę gdy już nabędą prawa wyborcze?... Przydałoby się jeszcze dopracować projekt, może wtedy uda się także zachęcić potencjalnych wyborców, którzy są już dorośli i mają więcej niż połowę mózgu...
Jakkolwiek zgadzam się w pewnych kwestiach z poglądami lewicy na religię, to pomysł Seneszyn to typowe polityczne efekciarstwo, lewackie zacietrzewienie i nieuwzględnianie pewnego faktu. Otóż, Kościół Katolicki to największa (oficjalnie) wspólnota wyznaniowa w Polsce, w opozycji stoi ateizm. Ale katolicyzm i ateizm to opcje jedne z wielu, a nie jedyne. W polityce nie wolno prowadzić działań nieracjonalnych, a umotywowanych jedynie czystą niechęcią - to zawsze się mści, pół biedy gdy na samym autorze pomysłu. Gorzej, gdy cierpieć za cudzą głupotę przychodzi całemu narodowi.
Osobiście widzę sprawę w następujący sposób: Wszyscy ludzie powyżej 18go roku życia powinni mieć obowiązek zadeklarowania wsparcia dla określonej religii (lub jej braku). Treść tej deklaracji jest do wglądu wyłącznie dla urzędnika i samego obywatela. Celem powyższego jest zmniejszenie ryzyka narzucania opinii przez otoczenie - niestety jest ono nie do zniwelowania w stu procentach, bo w Polsce religia wciąż wybierana jest często ze strachu przed ostracyzmem ze strony rodziny i związanymi z nim konsekwencjami (głównie materialnymi). Kwota pobierana dobrowolnie i ustalana przez samego zainteresowanego, przy czym minimalna zadeklarowana kwota to ZERO złotych (tak, napisałem to świadomie), a ograniczenia dla maksymalnej to określony procent od dochodów. To górne ograniczenie musi istnieć, żeby zabezpieczyć rodzinę danego obywatela/obywatelki przed sytuacją, w której ten przelewa na konto np. Kościoła w danym regionie czy też Gminy żydowskiej jakieś monstrualne kwoty, pozbawiając w ten sposób środków do życia swoje dzieci (i/lub współmałżonka). Kwota o której mowa przekazywana jest do dyspozycji przedstawicielstwu wspólnoty religijnej w regionie zameldowania obywatela i jest zwolniona od podatków. "Dawanie na tacę" i temu podobne praktyki nie powinny mieć miejsca.
Takie rozwiązanie zamyka raz na zawsze kilka problemów:
- Odbiera politykom dowolnej opcji argument, że nikt nie kontroluje finansów wspólnot religijnych. Wspólnota religijna zaspokaja wszystkie swoje potrzeby z dostępnej puli i nie ma prawa wyciągać rąk po pieniądze od państwa - to nie wspólnota religijna robi łaskę państwu swoją obecnością, lecz wręcz przeciwnie.
- Stanowi swego rodzaju "spis powszechny", z dużą dokładnością (niestety nie stuprocentową, z powodów o których pisałem powyżej) przyporządkowujący obywateli do określonych wspólnot religijnych.
- Jest motorem przyspieszenia reakcji ortodoksyjnej wspólnoty na wszelkiego rodzaju "odszczepieńców". Dobrym przykładem jest kwestia Radia Maryja - jeśli będzie musiało być ono finansowane ze wspólnej kasy, to Ojciec Rydzyk wreszcie będzie musiał albo się podporządkować głównemu nurtowi Kościoła (koniec typowych dla siebie wybryków, pod groźbą utraty środków na działalność), lub też nazwać rzeczy po imieniu i oddzielić się od Kościoła Katolickiego jako odrębna wspólnota, o odrębnym źródle finansowania, przez to niezależna - a jednocześnie pozbawiona możliwości manipulowania słuchaczami. Wspominam właśnie o RM, bo my, Rzeczpospolita, jesteśmy krajem o wielkich tradycjach w sferze tolerancji (XVI-XVII wiek!). Choć nie jestem katolikiem, boli mnie fakt, że ktoś wykorzystuje instytucję Kościoła Katolickiego, żeby zbrukać te tradycje i siać ksenofobię i nienawiść.
Logicznym następstwem byłoby poruszenie przeze mnie kwestii konkordatu (który uważam za GRUBE nieporozumienie, szczególnie w kontekście niedawnego pomysłu ad metody in vitro) i lekcji religii w szkołach publicznych (które również uważam za nieporozumienie) - o tym jednak już niedługo.














Seji # Friday, February 1, 2008 7:12:35 PM
Podatek koscielny ma sens wtedy, keidy panstwo w zaden sposob nie subsydiuje zadnej religii. AFAIR w Niemczech, jesli nie chcesz dawac na klechow dowolnego wyznania, mozesz te pare % przeznaczyc na dowolna organizacje dzialajaca publicnzie.
Mnie osobiscie wkurwia, ze moja kasa idzie na ktabasow i ich hokus pokus.
Marcinsuperlolek # Friday, February 1, 2008 10:43:25 PM
z drgueij jednak strony jest to decydowanie za nas na co maja isc pieniadze, chociaz jak na to popatrzec z dalsza, to juz jestesmy do tego przyzwyczajeni (ot roznica netto/brutto) ...
ja deklaruje siebie jako, niewiezacy - niepraktykujacy, czyt. ateista... i niestety tak jak napisal Glow, bardzo czesto spotykam sie z nietolerancja ludzi... znajomych wyparowalo bardzo duzo po tym jak przestalem sie z tym kryc, wiec smieszne, ale stwierdzilem, ze mam tego dosc...
najgorsze jest to ze niestety ale problem zawsze pozostanie w domu rodzinnym, do tej pory niestety bardzo duzo ludzi, wiezy slepo w kosciol, sa zapatrzeni... coz zrobic, takie zycie...
powinno sie zaczac edukowac... i religia w koncu powinna zniknac ze szkol...
Seji # Friday, February 1, 2008 11:38:48 PM
Ale jest to wiekszy wybor, niz teraz.
Unregistered user # Saturday, February 2, 2008 12:40:23 AM
GlowTheGlow # Saturday, February 2, 2008 8:49:52 AM
Argument z serii "powinniśmy jeść ludzkie mięso, bo tak się robi w kilku plemionach w Amazonii na przykład". Co z tego, że działa w Niemczech, skoro pomysł jest po prostu durny? Nikt nie ma prawa zmuszać mnie do "dobroczynności", może akurat nie mam ochoty łożyć na żadną wspólnotę religijną, a nie mam jednocześnie ochoty płacić nic na cele charytatywne? Nie widzę dlaczego moje rozwiązanie miałoby być gorsze niż kretyńskie pomysły Seneszyn. Nawiasem mówiąc, to typowo polska cecha, podpatrzeć coś na Zachodzie, lekko zmodyfikować i wprowadzić u siebie. Tak na przykład było z reformą edukacji. Mam Ci uświadomić, jakim bublem była?
Jeśli chcesz coś krytykować, to najpierw powiedz dokładnie co jest złe, a nie "na Zachodzie tak się nie robi". Smyranie się na siłę po sutach z "foreign" społeczeństwami to tylko objaw ojkofobii i zakompleksienia.
Również gówniany argument, bo nie ma być "lepiej niż teraz" tylko "dobrze".
Seji, przemyśl jaką dokładnie alternatywę proponujesz i ją zaproponuj, bo odruch rekina ("najpierw do dzioba, a potem się zastanawiać czy trzeba było") nigdy nie działa dobrze w przypadku podejmowania tego typu decyzji.
Tak jak sam napisałeś - to zwykły przejaw myślenia za obywatela. Wystarczy już, że przez ponad 50 lat myślano za nas we wszystkich sferach życia, teraz nam się to odbija czkawką.
Musisz wiedzieć, JJ, że Wiki nie jest "materiałem źródłowym". Pierwsze co zrobiłem przed napisaniem tej notki, to wyszukałem pełny tekst Konkordatu i się z nim zapoznałem. Nie ma w nim wzmianki o in vitro, ale sam wiesz, że powołując się na Konkordat (bezpodstawnie!) Kościół zablokował bardzo potrzebną i dobrą ustawę. Zapoznaj się z Art. 22, pktem 1, oraz Art. 27-28 i zastanów się, czy to jest "zrównanie" i "dyplomacja", że Kościół katolicki mówi rządowi jak ten ma postępować?
Sam dokument posiada takie kwiatki, jak Art. 12 (ze szczególnym uwzględnieniem punktu pierwszego - zawarta tam argumentacja zwala z nóg). Polecam, tak dla śmiechu. Istnienie tego dokumentu to nieporozumienie, a część jego ustaleń już wcześniej znalazła się w konstytucji, konkretnie w rozdziale drugim. Śmieszny, rozdmuchany dokumencik nie jest w tej sytuacji ani konieczny, ani potrzebny. To tylko kościelny straszak na rządowe cioty.
Nie, nie będziemy, bo Jedi to po pierwsze bardziej filozofia niż religia, po drugie i najważniejsze nie są zarejestrowaną wspólnotą wyznaniową. A nawet jeśli zostanie kiedykolwiek zarejestrowana, to Nie chlap ozorem byle chlapać.
Obecnie nawet w pierdolonej taksówce jest kasa fiskalna. Dawaj sobie tyle pieniędzy ile chcesz, byle nie w niekontrolowany sposób. Później tylko taka durna cipa jak Seneszyn zawraca ludziom dupy.
Rodzice mogą i powinni udowadniać swój autorytet w wielu innych sferach życia. Kwestie światopoglądowe natomiast to bardzo delikatna materia. Poza tym, używając Twojego toku rozumowania można dowodzić, że kazirodcza pedofilia nie powinna być zabroniona - w końcu rodzice Cię utrzymują, więc mogą Cię zmusić do czego chcą, nieprawdaż?
Tak, niech dostojnicy kościelni dyktują nam warunki koegzystencji, używając argumentów typu "Polska jest krajem katolickim" i machając Konkordatem. Jeśli nie będziemy wiedzieć ile dokładnie jest katolików, to właśnie tak to będzie wyglądało. I nie, nie zapominam o tym, że katolicyzm jest w Polsce najczęściej wyznawaną religią, ale 60% społeczeństwa=/=wszyscy. W tej akurat sferze nie mam nic przeciw interwencji państwa.
Więc niech sobie Redemptoryści szybko poradzą z Rydzykiem, a jak nie, to ich strata. A, stop, może wręcz przeciwnie, niech Ojca Dyrektora uczynią przywódcą polskiego oddziału zakonu - myślę, że to przynajmniej odzwierciedli realny stan rzeczy. :/
Seji # Saturday, February 2, 2008 9:29:48 AM
Wiec, jak mowilem, najpierw sie doksztalc w temacie, potem pisz.
I nie gadaj z JJT, bo to kruchtowa wycieraczka PiS. :P
GlowTheGlow # Saturday, February 2, 2008 9:46:52 AM
O lol, to tak jak ja! Ciekawe gdzie ma blogasqa, rzebym mugł mu napisać komętaż! xD
Seji # Saturday, February 2, 2008 9:54:19 AM
Podatki powinny byc oczywiscie jak najnizsze. ;) Biorac nasze podworko: nicki CIT, niski VAT, jeden prog podatkowy dla wszystkich - tez niski.
Co do socjalu, to owszem, zle skonstruowany socjal uposlkedza, ale jakis socjal musi byc. Chyba, ze jestes fanem UPR i ich pomyslu, zeby zlikwidowac renty i emerytury.
Przy czym, socjal nie rowna sie subwencjom panstwa. Subwencje na cele inne niz wynikajace z charakteru i dzialanosci organizmu panstwowego ja bym zlikwidowal - przede wszystkim te, ktore wspieraja jakies grupy religjne/narodowe/etniczne/inne, co przeczy zasadom demokracji, ze kazdy jest rowny. A jak wiadomo, kosciol katolicki i katolicy w PL sa rowniejsi.
GlowTheGlow # Saturday, February 2, 2008 12:27:00 PM
Po pierwsze, środki powinny być w większości rozdysponowywane na szczeblu lokalnym. Szkolnictwo, służba zdrowia itd. itp. powinny (i na ogół tak właśnie jest) leżeć w interesie danej społeczności lokalnej i co za tym idzie powinny być rozdysponowywane właśnie przez nią. Tak jak na cenę produktu ma wpływ marża narzucona przez pośredników, to chyba logiczne, że centralizacja państwa - czyli to co marzyło się na przykład PiSiorkom - musi się wiązać z wydatkami na koordynację przepływu pieniędzy => zwiększeniem wydatków na biurwy. Dlatego sprawiedliwe i uzasadnione pragmatyzmem byłoby znaczne zwiększenie kompetencji samorządów. Co powinno zostać we wspólnej kasie? Fundusze na instytucje kontrolujące poczynania samorządów i organy koordynujące, pieniądze na wyrównywanie różnic pomiędzy regionami, fundusz "reprezentacyjny" i inne środki służące ogółowi kraju. I tu spora dygrasja. Powyższa lista NIE obejmuje subwencji dla partii politycznych. Jestem za likwidacją tej bzdury i finansowaniem partii politycznych na następujących zasadach: deklaracja poparcia dla partii i wyłącznie na tej podstawie wpłacanie dowolnej kwoty w granicach bardzo określonego progu, stałego dla wszystkich niezależnie od wysokości dochodów. To wytłuszczone jest bardzo ważne, bo nie chcemy przecież doprowadzić do sytuacji, w której istnieją partie bogate z małą ilością członków i biedne z całymi rzeszami. Taki sposób finansowania wymógłby na partii walkę o zwolenników przez cały rok, a nie tylko podczas kampanii wyborczej, zepchnąłby też na boczny tor partie żerujące na podziałach wszelkiej maści - w końcu szukanie sobie wrogów będzie tożsame z odsuwaniem od siebie źródeł finansowania.</dygresja>
Po drugie - likwidacja tylu podatków i opłat skarbowych ile tylko się da. Przede wszystkim tyczy się to opłat związanych z zakładaniem, prowadzeniem firmy, oraz z zatrudnianiem pracowników. Dobre podatki, to podatki proste i klarowne, a nie takie, do których interpretacji musisz podchodzić z pomocą prawnika.
Po trzecie - upublicznianie każdego bzdurnego nawet kosztorysu, rachunku itp. na rządowych stronach internetowych, być może w jakimś biuletynie specjalnie do tego założonym. Obywatel powinien mieć prawo do złożenia zażalenia na dowolny z tych dokumentów, i wtedy dany urzędnik (czy to poseł, czy sekretarka) ma obowiązek udowodnić, że wydatek był uzasadniony - jeśli nie udowodni, to niech wypierdala ze stanowiska w te pędy.
Na zakończenie przypomnę tylko dwie rzeczy, o których większość ludzi zdaje się nie pamiętać. Nasze podatki NIE są własnością państwa, tylko naszą, obywateli. Mamy prawo (i obowiązek!) wiedzieć co się z nimi w danym momencie dzieje. To raz. Dwa: pozornie jest to niepowiązane z tematem, ale populacja Polski to ok. 38mln ludzi. 10PLN od każdego z nich to prawie 400 milionów złotych - a przecież nie płacimy podatków w wysokości 10 złotych. Warto mieć to na uwadze.
Seji # Saturday, February 2, 2008 1:29:39 PM
Unregistered user # Saturday, February 2, 2008 2:17:30 PM
Unregistered user # Saturday, February 2, 2008 2:20:12 PM
Marcinsuperlolek # Saturday, February 2, 2008 2:49:17 PM
hola hola, w takim wypadku polska juz jest nadto w tym bagnie utopiona, bo przeciez moje pieniadze sa podwojnie juz opodatkowane...
raz, jest odprowadzany podatek od tego co zarobie, netto/brutto, dwa, to co mi zostaje z tego co odloze, jest opodatkowane po raz drugi...
no sorry, ale jesli dobrze rozumiem to polska juz dawno tkwi w tym bagnie, czyz nie ?
Unregistered user # Saturday, February 2, 2008 2:59:44 PM
Unregistered user # Saturday, February 2, 2008 3:07:41 PM
Marcinsuperlolek # Saturday, February 2, 2008 3:25:58 PM
Unregistered user # Saturday, February 2, 2008 3:37:33 PM
Seji # Saturday, February 2, 2008 3:40:19 PM
Unregistered user # Saturday, February 2, 2008 3:48:07 PM
Marcinsuperlolek # Saturday, February 2, 2008 3:57:42 PM
GlowTheGlow # Saturday, February 2, 2008 4:02:43 PM
A podczas każdej pełni księżyca porastasz sierścią i przemieniasz się w ordoliberała. xDDD
WTF SELFOWNED LOL. Chyba byłem myślami na Marsie. xD
Unregistered user # Saturday, February 2, 2008 4:19:14 PM
Unregistered user # Saturday, February 2, 2008 4:30:12 PM