Kupiłeś marchewkę?
Friday, 6. June 2008, 00:51:49
Pod tym enigmatycznym tytułem kryje się chaotyczna pisanina, taka żebym mógł sprawdzić czy nie zapomniałem jak się używa klawiatury.
Oczywiście głównym powodem nagłej żądzy napisania notki jest zbliżająca się sesja, której to magiczny wpływ na wzrost aktywności studentów w internecie jest znany od dawna. Ilość bzdurnych zajęć, jakie człowiek wynajduje w chwilach gdy należałoby się uczyć jest zdumiewająca. Tak więc, zdążyłem już posprzątać cały pokój do pustej podłogi, zrobić porządek z kontami e-mail i zaimportować dane z poprzedniej instalacji Thunderbirda. Zdążyłem też w rzeczonym programie uzupełnić listę adresów (włącznie z wpisaniem większości numerów telefonów i komunikatorów, a w niektórych przypadkach nawet miejsc zamieszkania - moja książka adresowa to obecnie twór rodem z wilgotnych snów spammerów na całym świecie).
Pokryte drukiem i poznaczone zaświetlaczem kartki leżą obok mnie i patrzą z wyrzutem, a ja pocę się i skręcam pod ich spojrzeniem. Pliki z notatkami i opracowaniami straszą mnie z pulpitu, a świadomość, że powinienem poświęcić im uwagę świdruje mi dziurę w plecach. Dlatego dojrzewam do decyzji, żeby wreszcie się za nie zabrać. Pokazać im gdzie raki zimują, wchłonąć wszystkie informacje i zostawić jedynie wyschłe celulozowe szkielety.
Ale najpierw pójdę nakarmić kota.
I zrobić sobie kawę.
I przekąsić coś.
I zrobić pranie.
I posprzątać w piwnicy.
I kupić marchewkę.
O rany, jak ja siebie nienawidzę.
P.S. Gloomy Sunday. Wykonanie Diamandy Galas jest niesamowite.















Anonymous # 6. June 2008, 14:13
Co to są 'notatki'? xD
Anonymous # 7. June 2008, 10:08
ja Ciebie też nienawidzę.
x
Anonymous # 9. June 2008, 16:12
Nienawidzę tej reklamy.