519. Podsumowanie roku 2009
Wednesday, 30. December 2009, 15:02:32
Rok temu podsumowałam poprzednie 12 miesięcy, a tu... cóż, miejsce dla roku 2009 
Strasznie szybko minął ten rok. Powrót ze wsiDublin, remont mieszkania, przeprowadzki, szukanie pracy, płacenie rachunków... nie da się ukryć, że cieszy mne niezmiernie wkraczanie w nowy rok bez rachunkow do płacenia - mam tam wprawdzie rodzinne długi, no i piękny_dwudziestoletni_kredyt
ale to spokojnie.
Plusem finansowym była decyzja sprzed dwóch lat o zadbaniu o emeryturę i inwestowaniu pieniędzy. Po roku jesteśmy na miłym plusie, a Marek dopiero się rozkręca (bo to on jest inwestorem ;p). Więc nie jest źle, a informacje o krytycznym stanie ZUSu przyjmuję z obojętnością, bo na ZUS i tak nie liczę.
W nowy rok wkraczamy zatem z czystym kontem i kotem, który zjawi się u nas w marcu. Yossa urodził się 22 grudnia i jest rozkoszny
Wracając jednakowoż do podsumowań, z zeszłorocznych postanowień udało mi się zrealizować ponad 50%, czyli wróciić do PL i zrobić remont. Projekt Morholt pełznie do przodu, a moja linusiowa edukacja, cóż... jest lepiej niż rok temu, ale jakoś się nie zebrałam:) Tak więc zostawiam sobie linusia i projekt na przyszły rok
A teraz -
Książka roku: FruitsBasket/ Fables/ Biała Gorączka
Biała Gorączka - Jacek Hugo-Bader czekałam na tę książkę przez kilka miesięcy i warto było. Nie jest to może optymistyczna lektura, ale poruszająca jak diabli.
Film roku: Koralina/ Watchmen/ Inkheart/ Harry Potter i Severus Snape/ Fanboys/ In the Loop
Ojojoj
i nie wiem teraz, co wybrać, a niech tam...In the Loop za niezmiernie kreatywne wulgaryzmy 
Koncert roku: tak naprawdę liczą się tylko Blind Guardian @ Płock/ Judas Priest @ Dublin
W sumie ciężko porównywać te kocerty, bo do każdego miałam inne podejście, BG dużo lepiej znam, a znowu JP - dużo dlużej
Jednak jeśli chodzi o wrażenia artystyczne... Judas Priest
Trauma roku: basy
Basy stały się moją prawdziwą traumą, na tle której rozwijam nerwicę, nie wiem, co mam z tym zrobić, rly :/ nawet sąsiedzi z góry mi nie przeszkadzają, mimo tego, że mamy Sylwestra, a oni znowu stukają i wiercą
Album roku: Lungs - Florence and the Machine/It's not me it's you - Lily Allen / Hat, Rabbit - Gaba Kulka
Lungs - Florence and the Machine bo to dobra płyta jest
Gra roku: Theresia/ My World My Way/ FF6
Theresia jako że gra dosłownie wymiata i tyle
Oczekiwania na rok 2010: koncert Ulvera/ zakup głośników i zemsta na basujących sąsiadach/ Yossa
Się zobaczy!
Tradycyjnie już zapytam - jak u Was? Macie jakieś wspomnienia warte przypomnienia?
Wsiego dobrego w nowym roczku!
Strasznie szybko minął ten rok. Powrót ze wsiDublin, remont mieszkania, przeprowadzki, szukanie pracy, płacenie rachunków... nie da się ukryć, że cieszy mne niezmiernie wkraczanie w nowy rok bez rachunkow do płacenia - mam tam wprawdzie rodzinne długi, no i piękny_dwudziestoletni_kredyt
Plusem finansowym była decyzja sprzed dwóch lat o zadbaniu o emeryturę i inwestowaniu pieniędzy. Po roku jesteśmy na miłym plusie, a Marek dopiero się rozkręca (bo to on jest inwestorem ;p). Więc nie jest źle, a informacje o krytycznym stanie ZUSu przyjmuję z obojętnością, bo na ZUS i tak nie liczę.
W nowy rok wkraczamy zatem z czystym kontem i kotem, który zjawi się u nas w marcu. Yossa urodził się 22 grudnia i jest rozkoszny
Wracając jednakowoż do podsumowań, z zeszłorocznych postanowień udało mi się zrealizować ponad 50%, czyli wróciić do PL i zrobić remont. Projekt Morholt pełznie do przodu, a moja linusiowa edukacja, cóż... jest lepiej niż rok temu, ale jakoś się nie zebrałam:) Tak więc zostawiam sobie linusia i projekt na przyszły rok
Książka roku: FruitsBasket/ Fables/ Biała Gorączka
Biała Gorączka - Jacek Hugo-Bader czekałam na tę książkę przez kilka miesięcy i warto było. Nie jest to może optymistyczna lektura, ale poruszająca jak diabli.
Film roku: Koralina/ Watchmen/ Inkheart/ Harry Potter i Severus Snape/ Fanboys/ In the Loop
Ojojoj
Koncert roku: tak naprawdę liczą się tylko Blind Guardian @ Płock/ Judas Priest @ Dublin
W sumie ciężko porównywać te kocerty, bo do każdego miałam inne podejście, BG dużo lepiej znam, a znowu JP - dużo dlużej
Trauma roku: basy
Basy stały się moją prawdziwą traumą, na tle której rozwijam nerwicę, nie wiem, co mam z tym zrobić, rly :/ nawet sąsiedzi z góry mi nie przeszkadzają, mimo tego, że mamy Sylwestra, a oni znowu stukają i wiercą
Album roku: Lungs - Florence and the Machine/It's not me it's you - Lily Allen / Hat, Rabbit - Gaba Kulka
Lungs - Florence and the Machine bo to dobra płyta jest
Gra roku: Theresia/ My World My Way/ FF6
Theresia jako że gra dosłownie wymiata i tyle
Oczekiwania na rok 2010: koncert Ulvera/ zakup głośników i zemsta na basujących sąsiadach/ Yossa
Się zobaczy!
Tradycyjnie już zapytam - jak u Was? Macie jakieś wspomnienia warte przypomnienia?
Wsiego dobrego w nowym roczku!








