Skip navigation.

The Villain Strikes Back

Be the flame, not the moth.

435. BlogaFFkowe podsumowanie roku :)

Który to już raz podsumowuję rok na operowym blogaffku? Tu podsumowywałam rok 2007, tu 2006... trochę już prowadzę tego bloga :smile:
Cóż, przyznam, że ten rok nie obfitował w jakieś kolosalne zmiany, cały czas tkwimy w tej Irlandii i chyba w końcu zaczniemy oszczędzać kasę:happy: , jako że do tej pory byliśmy zachłyśnięci zgniłym zachodnim konsumpcjonizmem (tzn wydawaniem kasy na różne bajery;p). Tak czy inaczej, podsumowanie godzi się zrobić, co też niniejszym czynię.

Książka roku: nominacje Jacqueline Carey - ciąg dalszy cyklu kuszelickiego/ Trudi Canavan - Black Magician Trilogy/ Agatha Christie - liczne powieści i opowiadania
wygrywa... Agatha Christie i jej liczne powieści i opowiadania, które od tego roku kolekcjonuję, rozbraja mnie ta angielszczyzna ^^

Płyta roku: nominacje Ayreon 01011001/ Judas Priest - Nostradamus/ The Bird and the Bee/ Emiliana Torrini - Me and Armini/ Coldplay - Viva la Vida.../ Avantasia - The Scarecrow
wygrywa... ex aequo Avantasia i Ayreon, bo oba projekty żondzom po prostu i tyle, nie umiem wybrać, co lepsze, bo są to po prostu zbyt różne typy :smile:

Film roku: nominacje Kung Fu Panda/ MoRczny Rycerz/ Hellboy2/ Wall-E/ Prince Caspian/ Indiana Jones i emerytura (czy jakoś tak;p)/ The Spiderwick's Chronicles
wygrywa... Wall-E, za urok, czar, nowatorskie podejście do tematu i doskonałe wprowadzenie do s-f dla najmłodszych, choć nie tylko

Facet roku: nominacje ... nic nowego nie zauroczyło mnie w tym roku, dalej śnię o Togusie, z przerwami na Alana Rickmana, heh P:

Gra roku: nominacje Mass Effect/ Call of Cthulhu: Dark Corners of the Earth (tak, to gra z 2006r., ale dopiero teraz zaczęliśmy grać)/ Harvest Moon/ The World Ends With You
wygrywa... The World Ends With You, bo to dobra gra jest, qrczę :smile:

Odkrycie roku: nominacje Honda FCX Clarity/ RedBull jako środek usypiający dla Mony/ alergia strikes back
wygrywa... Honda Clarity, bo ma przyszlość (mam nadzieję)

Trauma roku: nominacje sąsiedzi z basami z naprzeciwka/ sąsiedzi z basami z dołu/ stara sąsiadka z Ballymun (i jej basy)
wygrywa... sąsiadka z Ballymun, bo przy okazji groziła nam śmiercią ;p

Postanowienie noworoczne: nominacje wrócić do Polski/ wyremontować chatę/ opanować choćby podstawy linuxa/ skończyć projekt Morholt
za rok się okaże, co wygra :smile:

Dobro konsumpcyjne roku: nominacje Lukrecja/ NDSLite/ staniki w nareszcie odpowiednim rozmiarze :smile:
wygrywa... Lukrecja, chociaż staniki depczą jej po piętach ;p

Piosenka roku: nominacje Turisas - One More/ Judas Priest - Nostradamus/ Coldplay - Lost/ Acepiorundece - Rock 'n' Roll Train/ Ayreon - Comatose/ Avantasia (tu w wydaniu Alice Coopera) - The Toy Master/ Silny Kazik pod Wezwaniem - Mariola
wygrywa... One More, bo kto nie lubi piosenek o piwie? :smile:



Yfkaj, to chyba tyle... niespecjalnie odkrywcze, qrka :smile: ale już czekam na następny rok: w kinach ma pojawić się Transformers2, Koralina, Watchmen, Harry Potter, AstroBoy, Sherlock Holmes, z innej bajki - nowy album Franz Ferdinand, podobno Coldplay ma coś nagrać, mrrrrr... jest na co czekać :smile:
A Wasze podsumowanka? Co dla was było .....ROKU 2008? :smile:

Zupa...436. Znerwicowane bąbelki :)

Comments

Anonymous 29. December 2008, 22:39

Codiac writes:

Zapomniałaś o nominacji w kategorii "Najlepszy zaprzyjaźniony gracz RPG roku", w której wygrywam oczywiście ja. A zaprzyjaźniony specjalnie, żebyś nie mogła wskazać siebie ;-)
Będę musiał kiedyś obejrzeć to "The world ends with You". Nawet zastanawiałem się nad DS, ale nie jestem pewien czy mi to do szczęścia potrzebne. Zgniły zachodni konsumpcjonizm mnie również dopadł i trochę się go obawiam.

Villain 30. December 2008, 13:59

World jest naprawdę fajny, polecam :smile: a NDS jest świetną rozrywką, no i przenośną :smile:

Nie masz pojęcia, jak bardzo się cieszę, że się odezwałeś :smile: ostatnio nasze granie zalega, bo Morcisław nie ma weny, pfft, więc sesje są regularnie odwoływane :wink: może się gdzieś na piwo spikniemy?

Anonymous 30. December 2008, 16:08

Rosomak writes:

nie bardzo mi się widzi podsumowywanie roku na poważnie bo musiałbym się obwiesić na strychu, a tam zimno coś.

z filmów co je wymieniłaś, bo innych nie pamiętam Dark Knight zdecydowanie okazał się filmem do którego zamierzam wracać tak jak już kilkakrotnie to robiłem i naprawdę cieszę się że wydałem kasę na niego w kinie. Wall-E to fajna bajeczka, na prawdę dobra, ale nie ta klasa co DK. Obejrzałem też Lśnienie [tak, tak, to stare; tak, na prawdę pierwszy raz]. Jestem pod wielkim wrażeniem.

w 2009 czekam na Madagaskar2, obejrzałem po anglicku i płakałem ze śmiechu, całkiem niezły przekład M1 zachęca mnie do ruszenia dupska 2 stycznia do kina na sequel. Ma też wyjść Wolverine co napawa mnie przerażeniem chyba bardziej niż nadzieją, bo że zobaczę ten film to wiem. Nie wiedziałem że Koralina będzie ekranizowana, nie wiem jak z tego można zrobić pełnometrażówkę. MirrorMask rozłożyło mnie na łopatki. Dosłownie. Zasnąłem w połowie. Za głupi na to widać jestem.

z książek niby Mała Historia Fotografii zmieniła moje życie, ale i tak wygrywa Brzezińskiej Ani cykl o Twardokęsku, który czytam już nie wiem który raz. Dałem tez szansę wiedźmakowi i znowu odkryłem kilka rzeczy które nie pozwalają mi bezkarnie psioczyć na ASa. Zrobiłem tez kolejne podejście do Achai. Tym razem udało mi się przeczytać 5 stron zanim coś mi się w wątpiach wywróciło i pieprznąłem wszystkimi trzema tomami. W bibliotece muszą mnie mieć za zaciekłego fana Ziemkiewicza :|

Muzycznie wróciłem do korzeni: Metallica Metallica. Tym razem znajomość języka langłydż pozwoliła mi cieszyć się czymś więcej niż muzyką. Dla równowagi odkryłem tez Dworzaka A. i przekonałem się że nie nienawidzę już Szopena :O

Z tą grą roku to trudno powiedzieć. Fallout3 miło mnie zaskoczył, choć chyba muszę jeszcze raz przejść bo mi jakoś mało satysfakcjonująco szybko poszło. TombRaider:Underworld drażni jak to TRy. Dead Space.. no cóż. To chyba zwycięzca :> Jestem w pierwszym rozdziale i chyba jestem za cienki w uszach żeby iść dalej. Rozpieprza mnie ten klimat, prawie tak skutecznie jak necromorphy. Podnosi mi adrenalinę lepiej niż wszystkie AvP.

Z dóbr konsumpcyjnych prym wiedzie mamiya rb67proS. Przy okazji, K zawiesiła na dłużej oko na Lukrecji [znaczy się nie konkretnie na niej a na podobnym modelu] i prosiła żebym zapytał czy jesteś z niej zadowolona itd, ale widzę, że jesteś.

Odkrycie roku.. pierceing jako lekarstwo na emocjonalne rozterki/buddyzm z jego czterema prawdami/drożdże szlachetne [dotychczas pędziłem na dzikich, ale dzięki szlachetnym obok mnie bulka sobie wino bananowe].. and the winner is: pierce, bo jest skuteczny i ma przyszłość, a buddyzm to se muszę dopiero przemyśleć, a z alko i tak wolę dżin.

trauma roku.. jedna, a skutecznie przekreślająca m.in. kolejne r-kony.

postanowienie noworoczne.. dużo _chciałbym_, ale mało najwyraźniej _chcę_, postanowień brak.

facet roku :P ha, przez Ciebie Mono zacząłem w filmach zauważać Alana Rickmana i jestem z tego powodu głęboko nieszczęśliwy. Doszło do tego, że rozpoznaję go po głosie dobiegającym z sąsiedniego pokoju gdzie K ogląda jakieś filmidełka :|

kobieta roku: nieodmiennie miło mi się patrzy na A.Jolie, ale to już nie to co kiedyś. Z braku konkurencji.

No dobra, rozpisałem się. Następnym razem zastanowisz się zachęcając do wynurzeń czytelników :P

buźka

Villain 30. December 2008, 17:42

O... pięknie :smile: Ja też skonałam przy MirrorMask, ale to było robione przez McKeane'a, a Koralinę robi Henry Selick, który robił Nightmare Before Christmas, więc jestem nastawiona bardzo optymistycznie. Gaiman mówi, że wprowadzono kilka nowych wątków, by nie rozwlekać fabuły.

Co do książek - Achaja, ech :smile: jak ja nie lubię autorów, którzy wciskają mi swój pogląd świata, i jeszcze piszą o kobietach, jakby faktycznie coś o nich wiedzieli. Nie lubię Ziemkiewicza.
Twardokęska też nie, ale to inna bajka :smile:

Co do Lukrecji i Kitty - Lu jest dobra jako maszynka do pisania, słuchania muzyki i surfowania po necie. Tyle. Pograć na niej nie pograsz :smile:

Trauma roku - cokolwiek to jest, przeraża mnie :/

Alan Rickman nie jest zły... czy nie jest słodki jako Metatron w Dogmie? A Marvin w Autostopem przez galaktykę? P:

Więcej rozważań, yay ^^

Anonymous 30. December 2008, 18:50

Codiac writes:

Pifko chętnie, jak najbardziej. Nie wiem czy warto jutro, bo teraz na mieście tłumy, ale w weekend ponoworoczny może już być całkiem spokojnie. Ja w każdym razie piszę się na pifko, winko czy whiskey (in the jar-o) ;-)

A z ciekawostek, widziałem drugi trailer nowego Star Treka. I nowy Kirk oraz Spock zapowiadają się niegłupio.

Skoro jesteśmy przy muzyce i Rosomak poruszył temat Metalliki, to ja muszę przyznać, że się zawiodłem. Zachęcony świetnymi recenzjami kupiłem "Death Magnetic", przesłuchałem raz, zmusiłem się by przesłuchać drugi i tyle. Zupełnie mi nie podchodzą kawałki. Już Load, na który ludzie narzekali, podobał mi się bardziej. Nie wiem, może to dlatego że ja nie jestem starym fanem i zaczynałem od czarnego albumu, ale na tej płycie nie natknąłem się na żaden utwór, który by mnie zachwycił. Nawet na Reload były dwa takie kawałki, a tutaj nic.
Za to jestem strasznie zadowolony z "Rise and Fall, Rage and Grace" The Offspring. Ci kolesie grają nadal tą samą muzykę, za jaką ich polubiłem ponad dziesięć lat temu. Co nie znaczy, że grają wtórnie - to są inne kawałki i tę różnicę widać, a miejscami ich inspiracje pochodzą z ciekawych źródeł. Ale nie zmienili się za bardzo i nadal trzymają tej samej linii, przez co dostałem dokładnie to czego oczekiwałem (a nawet więcej).

Villain 30. December 2008, 19:18

A'propos Metalliki, przypomniał mi się ranking Bartka Chacińskiego z 'Przekroju':
"Tragiczni w Internecie
Lars Ulrich. Lider Metalliki znany z walki z sieciowym piractwem przy okazji nowego albumu swojej grupy stanął w pierwszym szeregu nowych technologii. Udało mu się osiągnąć na oryginalnej płycie kompaktowej efekt źle spiratowanej empetrójki. Naprawdę tragicznie zrobiło się później – gdy fani zespołu, nie doceniając kosmicznej technologii, zaczęli w Internecie wyśmiewać nową płytę. Ulrich oskarżył cały Internet o to, że szczuje fanów przeciwko ich ulubionym zespołom. Mylił się. Po prostu fani śmiali się z niego już od dawna. Ale dopiero kiedy jakiś dureń wymyślił i wypromował Internet, Lars Ulrich zdołał się o tym dowiedzieć."

Na koncercie Metaliki bawiłam się nadspodziewanie dobrze, ale w lepszym klimacie znajduję ACpiorunDC tudzież wciąż żywych kolegow w Judas Priesta - 'Nostradamus' naprawdę w większości wymiata, ech :smile: a niedlugo się przekonam, jak dają rady na koncercie x)

Mortimerek 30. December 2008, 21:17

Zapomniałaś dodać ze kolesie z Judas Priesta jeszcze żyją P:

Villain 30. December 2008, 21:18

Chciałam to napisać na minutę przed Nowym Rokiem, żeby mogli ze spokojnymi serduszkami napić się szampana, ale może masz rację, może powinnam nie przedłużać suspense'u... tak czy inaczej si, jeszcze żyją :smile:

Anonymous 31. December 2008, 08:11

Rosomak writes:

Twardokęsek to jest leciutka bajka, pewnie, gwałty na porządku dziennym, ale jakoś w sztafarzu, bez onanizowania się nad soczystymi opisami upokorzenia młodych dziewczynek. Ja rozumiem wizję artystyczną, rozumiem jakieś lekkie sado-maso, ale nie znoszę bezradności jaką odczuwam przy Z. Kij z nim.
Że Twardokęska można nie lubić to już się przekonałem na przykładzie Kitty. Długo myślałem że po prostu nie lubi fantasy skoro nie lubi Brzezińskiej, ale z przyjemnością czyta właśnie drugi tom Yeskova i z tej okazji z uwagą oglądała LotRa ostatnio :> Nawet zadawała pytania :P

W kwestii Lu, a można jakieś aviki czy inne divxy oglądać sensownie? Ja chyba kręcę bat na własną dupę. Jeszcze w naszym miałżeńskim łożu nie było oglądania Austen :|

Ghee.. Dogma to było pierwsze nasze z K kinowe wyjście. a teraz będę w niej widział tylko Rickmana :| jesteś zua :>

Fanem Metalliki tez jakimś zatwardziałym nie jestem, i też zaczynałem od czarnego albumu ;) W okolicach Load przestałem śledzić karierę tych panów. Obecnie króluje u mnie My Friend of Misery, a nowego albumu na oczy nie widziałem ;)

Mortimerek 31. December 2008, 10:26

Na Lu aviki i DivXy chodza spokojnie jesli nie saw jakichś niesamowicie niebotycznych rozdzielczosciach z klubu HD.

Anonymous 31. December 2008, 11:45

www.pieknytrzydziestoletni.blog.onet.pl writes:

Dla mnie nic ciekawego nie pojawiło się w mijającym roku 2008, tak po prostu... Teraz jestem zauroczony grą Krystyny Jandy w "Przesłuchaniu", ale to było wieki temu... ;) Jestem pod ogromnym wrażeniem "Zaklętych rewirów" Janusza Majewskiego, ale to też było... Sam jednak chciałbym się przenieść do czasów Heleny i Skrzetuskiego z "Ogniem i mieczem" :) Z muzyki podoba mi się kawałek Staszka Soyki "Uciekaj Moje Serce", ale to też juz jakiś czas temu... W gry komputerowe raczej nie grywam :P W kategorii odzieży, zwyciężyłyby jednak u mnie spodnie marki "Wrangler", wiem to na pewno... bezapelacyjnie... :)

A tak w ogóle... to...
Szczęśliwego Nowego Roku! :)

Villain 31. December 2008, 12:18

@Ghandi: to, co mnie od Twardokęska odrzuca, podobnie jak i mojego tatę, to rzecz banalna - imiona. Tak, wiem, żal.pl, ale mnie trafia :smile:

@Jarek: Mnie tam czasy Helenki i Skrzetuskiego nie kręcą, ale znam ludzi, których i owszem, toteż jestem w stanie to zrozumieć :smile: Natomiast 'Uciekaj moje serce' bardzo mi się w interpretacji Nosowskiej podoba, dobra rzecz. Wranglery są ok, chociaż ja zasadniczo nie noszę jeansów :smile: ale Nowego Roku szczęśliwego i dobrego jak najbardziej umiem życzyć :smile:
No, to... dobrego i szczęśliwego Nowego Roku :smile:

Anonymous 1. January 2009, 13:11

Martva writes:

A co ma Achaja do Ziemkiewicza, moi drodzy? :)
Co do Twardokęska: pierwszy tom za pierwszym razem bolał. Z drugim to samo. Pogmatwanie, retrospekcje dziwne, przegięta stylizacja nie tylko w dialogach, ale w narracji. Pierwszy tom trzeciego tomu ;) łyknęłam łatwo i z zapartym tchem, odświeżyłam poprzednie, czekam na kolejny.

Szczęścia, zdrowia, pieniędzy (na staniki i inne takie) :)

Villain 1. January 2009, 14:10

Bozz, dzięki :smile: Mi się zawżdy Ziemkiewicz z Ziemiańskim myli, chyba że ktoś mi RAZ powie prosto i dobitnie.
Nie zmienia to faktu, że nie lubię ani jednego ani drugiego :smile:

Najlepszego w Nowym, martva, i dzięki za poprawkę :*

Anonymous 2. January 2009, 11:23

Rosomak writes:

Niech Ci bogi w dzieciach wynagrodzą Morcisławie ;)

How to use Quote function:

  1. Select some text
  2. Click on the Quote link

Write a comment

Comment
(BBcode and HTML is turned off for anonymous user comments.)

Type the two words displayed in the image below:


Smilies

July 2009
M T W T F S S
June 2009August 2009
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31