461. Pudło, czyli Kilmainham
Tuesday, 10. March 2009, 15:31:41
Dublin jest dziwnym miastem, gdzie miejsca historyczne są zaniedbywane, zapominane, niekiedy tylko pod wpływem turystów odżywają.
GhostTour, o ktorym pisałam kilka miesięcy temu, jest jednym z najlepszych rzeczy, która przytrafila mi się we wsiDublin. Wszelakoż byłam onegdaj w miejscu, które wywarło na mnie niesamowite i niezatarte wrażenie - Kilmainham Gaol.
Historii i znaczenia tego wiezienia nie będę Wam przybliżać, bo to nie blog historyczny, a linka do Wiki zapodałam, cobyście się dokształcili we własnym zakresie - zdjęcia też zamieszczę inną razą, bo ich przy sobie nie mam... chciałam tylko powiedzieć, że niewiele rzeczy tak mną wstrząsnęły, jak wizyta w tym więzieniu.
Sama świadomość, że w tym lodowato zimnym miejscu ludzie trzymani byli w nieludzkich warunkach - to dopiero początek. Możesz sppojrzeć na rejestr więźniów - nr: taki a taki, przestępstwo: kradzież bochenka chleba, kara: cztery lata więzienia. I to w czasach Wielkiego Głodu, gdzie ludzie łamali prawo po to, by do więzienia się dostać, bo tam istniał cień szansy, że dostaną jeść. Liczba osób, które zmarły w więzieniu w latach Wielkigo Głodu jest trudna do oszacowania, podobno niedługo okolice Kilmainham mają przekopać archeolodzy, by znaleźć zbiorowe groby.
Gwoździem programu jest oczywiście miejsce, gdzie dokonano egzekucji przywódców powstania 1916 - w tym umierającego Jamesa Connolly'ego; dopiero wtedy zrozumiałam dlaczego to maleńkie powstanie miało taką siłę. Jakie to bliskie naszej durnej tradycji narodowej, heh...
Jeśli kiedykolwiek parszywe wiatry zagnają was do wsiDublin nie omieszkajcie zwiedzić Kilmainham Gaol, a później odetchnąć świeżym powietrzem w absolutnie cudnym War Memorial Gardens - jednym z najpiękniejszych (wg niżej podpisanej najpiękniejszym) parku Dublina.
GhostTour, o ktorym pisałam kilka miesięcy temu, jest jednym z najlepszych rzeczy, która przytrafila mi się we wsiDublin. Wszelakoż byłam onegdaj w miejscu, które wywarło na mnie niesamowite i niezatarte wrażenie - Kilmainham Gaol.
Historii i znaczenia tego wiezienia nie będę Wam przybliżać, bo to nie blog historyczny, a linka do Wiki zapodałam, cobyście się dokształcili we własnym zakresie - zdjęcia też zamieszczę inną razą, bo ich przy sobie nie mam... chciałam tylko powiedzieć, że niewiele rzeczy tak mną wstrząsnęły, jak wizyta w tym więzieniu.
Sama świadomość, że w tym lodowato zimnym miejscu ludzie trzymani byli w nieludzkich warunkach - to dopiero początek. Możesz sppojrzeć na rejestr więźniów - nr: taki a taki, przestępstwo: kradzież bochenka chleba, kara: cztery lata więzienia. I to w czasach Wielkiego Głodu, gdzie ludzie łamali prawo po to, by do więzienia się dostać, bo tam istniał cień szansy, że dostaną jeść. Liczba osób, które zmarły w więzieniu w latach Wielkigo Głodu jest trudna do oszacowania, podobno niedługo okolice Kilmainham mają przekopać archeolodzy, by znaleźć zbiorowe groby.
Gwoździem programu jest oczywiście miejsce, gdzie dokonano egzekucji przywódców powstania 1916 - w tym umierającego Jamesa Connolly'ego; dopiero wtedy zrozumiałam dlaczego to maleńkie powstanie miało taką siłę. Jakie to bliskie naszej durnej tradycji narodowej, heh...
Jeśli kiedykolwiek parszywe wiatry zagnają was do wsiDublin nie omieszkajcie zwiedzić Kilmainham Gaol, a później odetchnąć świeżym powietrzem w absolutnie cudnym War Memorial Gardens - jednym z najpiękniejszych (wg niżej podpisanej najpiękniejszym) parku Dublina.








How to use Quote function: