482. 4/06/1989
Friday, 5. June 2009, 16:27:08
They say it's the day freedom began. I was watching TV, listening to the radio, but I didn't hear the most appropriate song.
So - here it is. A great day for freedom.
So - here it is. A great day for freedom.
Now life devalues day by day
As friends and neighbours turn away
And there's a change that, even with regret, cannot be undone
Now frontiers shift like desert sands
While nations wash their bloodied hands
Of loyalty, of history, in shades of gray








Jan Olszówka # 5. June 2009, 17:09
Mona # 5. June 2009, 17:36
Mighn # 6. June 2009, 13:23
Mona, Człowiek istnieje tylko dla tego, że nauczył się jak przy pomocy słabego ciała zabijać znacznie silniejszych przeciwników, to stanowiło podstawę przetrwania gatunku, i robiliśmy to perfekcyjnie. Nikt nigdy nie zmieni natury która pozwoliła nam przeżyć dziesiątki tysięcy lat, nikt nie zrobi ddżownicy z najbardziej agresywnego gatunku na tej ziemi (no możemy jeszcze z diabłem tasmańskim konkurować o podium). I wcale nie mówię że to dobre, ale też nie potępiam, tak jest, a natury nie przeskoczymy, no chyba że lekami wyłączymy agresję, i zaczniemy się z pokolenia na pokolenie cofać w rozwoju, aż wyginiemy - bo agresja jest było nie było głównym motywatorem dla Homo Sapiens
Anonymous # 6. June 2009, 14:20
Dzięki Mona, dobry kawałek na dzisiaj dla mnie. A może lepiej na jutro? Well, posłucham i jutro.
Mona # 6. June 2009, 16:16
@ Misiek: bardzo proszę
Elias Yemreli # 6. June 2009, 16:41
Mona # 6. June 2009, 19:39
Anonymous # 7. June 2009, 05:30
A ja pozdrawiam po dłuższej nieobecności :-)
http://wszyscybyliodwroceni.blog.onet.pl/
Mona # 8. June 2009, 14:10
Elias Yemreli # 8. June 2009, 15:54
Anonymous # 10. June 2009, 14:59
Niestety... pisanie jest jednym z moich nałogów, więc zaczęlo już przechodzić w grafomanię
Mona # 10. June 2009, 20:09