484. Kon kon kon i po Konfuzji
Monday, 22. June 2009, 11:58:30
I po Konfuzji. Kon był spokojny i klimatyczny - jak to ujął Szept
Konkurs lovecraftowski również ładnie wyszedł, a moje serce radowało się widząc osoby snujące się po szkole ze Znakiem Starszych Bogów na czółkach, snh snh :> muszę jeno Necronomicon wysłać Gerardowi, ale to jutro ;P
Punkty programu, jakie nawiedziłam poza własnymi to err... probowałam być na Euroconowej preli PeWuCa, ale było tak duszno na sali, że musiałam się ewakuować i nici z uczestnictwa w konie ;P
Natomiast udało mi się spotkać dawno niewidzianych znajomych, co było sluszne i sprawiedliwe, oraz poznać nowych znajomych, co również było godne i zbawienne. Mina M'n'Msów po tym, jak Quendi pozdrawia nas od Su - bezcenne, nigdy nie wiadomo, kiedy skończy się dzień. Dżizas ;P
Miło było spotkać Czeźwego (choć jeszcze przez jakieś pół roku nie przyznaję się do niego, póki mu kłaki nie odrosną;p), piękną Martvą z zabójczymi kolczykami, równie piękną, choć ciepkę sfrustrowaną Sayrel oraz niemniej piękną Morpheę w wyjechanych ciuszkach... miło było również zobaczyć się z Kubusiem, bo z Kubusiem zawsze miło jest się spotkać
Ofkorz, że najcieplejsze buziaki zostawiam dla Szczura, bo Szczur jest wyjechany w kosmos i wyczesany w ząbek i znajomość z nim jest jedną z najlepszych rzeczy, jakie przyniosła mi zabawa w fandom
Najcieplejszy jednak uścisk dla lucka - dziękuję za naprawdę fajny weekend:*








Anonymous # 22. June 2009, 20:46
Wszystko plotka i pomówienie! Ja byłem nietrzeźwy! Nic nie podpisywałem! To nie moja krew zdobi cyrograf!
Ot co. ;-)
Mona # 22. June 2009, 21:32
Anonymous # 23. June 2009, 11:49
Jooooj, jaka słodka fotka :)
A 'zabójcze kolczyki' brzmią groźnie, jakby były z trujących kolców co najmniej ^^
Mona # 23. June 2009, 13:23
a zdjęcie w rzeczy samej milutkie, więc musiałam je wkleić
Ostrovitz # 24. June 2009, 23:17
Mona # 25. June 2009, 23:12
Anonymous # 29. June 2009, 06:28
Konfuzja była kameralna - to chyba najlepsze określenie ;)
Mona # 29. June 2009, 13:25