498. ...nie pij Piotrek w poniedziałek, ty się na to nie nadajesz, w poniedziałek trzeba walczyć, po pijaku sił nie starczy...
Monday, 17. August 2009, 15:38:35
Czy nie wydaje wam się niepodobne, że to już druga połowa sierpnia? Kiedy to przemknęło? Wieczory i poranki są już chłodnawe, wśród zieleni przebija coraz odważniej jesienna żółć... ech, smusznolijnie.
Plusem niewątpliwym jest niejakie ożywienie na rynku pracy, co pozwala żywić nadzieje na znalezienie ciekawego miejsca zatrudnienia, póki co mam zapewnioną rozrywkę na weekendach
Chłopcy właśnie kończą remont montując umywalkę, ofkorz, że coś nie jest tak, jak powinno być, jakieś problemy na linii wkrętów, nakrętek i zaworów, ale luz, Mortimer rusza na łowy celem obłowienia się w dybelki, wieszaczki, śruby i takie tam dziwne rzeczy. A, i jeszcze tarczę do cięcia metalu... no taka rzeź trochę, ale luz.
Za oknem jest sakrucki upał, a tu rysuje nam się nowiutka ceramiczna umywalka (nie trzeba było się obrączkami tytanowymi wiązać), płyn chłodzący cieknie z kaloryfera, sklep z wkrętami nie ma wkrętów, więc lustro zawiśnie jutro, bo nie zawiśnie na czymś, czego nie ma... luz
biorąc pod uwagę, że to remontowe końcówki naprawdę cieszę się, że nie było mnie tu w ciągu trwania całego remontu 
A mnie na sentyment za piętę złapał i po zwojach mózgowych wije się 'Wake of the Christian Knights' i myślę se, że chętnie bym sobie to odświeżyła, ale ściąganie gotyckiego rocka jest jednak ździebkę lamerskie. Mort porównał wprawdzie wzmiankowane Inkubus Sukkubus do HIMa, ale przesadził, przesadził... prawda?
Tak czy inaczej...
Hallelujah, hallelujah, kiss the cross or they will burn you
Hallelujah, hallelujah, they have come to rape and murder
Plusem niewątpliwym jest niejakie ożywienie na rynku pracy, co pozwala żywić nadzieje na znalezienie ciekawego miejsca zatrudnienia, póki co mam zapewnioną rozrywkę na weekendach
Chłopcy właśnie kończą remont montując umywalkę, ofkorz, że coś nie jest tak, jak powinno być, jakieś problemy na linii wkrętów, nakrętek i zaworów, ale luz, Mortimer rusza na łowy celem obłowienia się w dybelki, wieszaczki, śruby i takie tam dziwne rzeczy. A, i jeszcze tarczę do cięcia metalu... no taka rzeź trochę, ale luz.
Za oknem jest sakrucki upał, a tu rysuje nam się nowiutka ceramiczna umywalka (nie trzeba było się obrączkami tytanowymi wiązać), płyn chłodzący cieknie z kaloryfera, sklep z wkrętami nie ma wkrętów, więc lustro zawiśnie jutro, bo nie zawiśnie na czymś, czego nie ma... luz
A mnie na sentyment za piętę złapał i po zwojach mózgowych wije się 'Wake of the Christian Knights' i myślę se, że chętnie bym sobie to odświeżyła, ale ściąganie gotyckiego rocka jest jednak ździebkę lamerskie. Mort porównał wprawdzie wzmiankowane Inkubus Sukkubus do HIMa, ale przesadził, przesadził... prawda?
Tak czy inaczej...
Hallelujah, hallelujah, kiss the cross or they will burn you
Hallelujah, hallelujah, they have come to rape and murder








How to use Quote function: