Thursday, 17. July 2008, 18:32:02
-- Są takie miejsca w naszym kraju (i nie tylko), które poddają się swojemu największemu wrogowi. Tym wrogiem jest czas. Razem z nim działa masa innych mniejszych sprawców. Największym z najmniejszych jest człowiek, następnie w kolejce stoi sama przyroda. To człowiek sprawia, że ładne, czasami historycznie wartościowe miejsca przestają istnieć.
-- W mojej okolicy roi się od takich miejsc. Niby mała mieścina, a tyle wokół siebie ma. Razem z grupą znajomych (z pomocą miłośniczki historii Pani Ł.) postanowiliśmy nieco poszperać w historii naszego regionu.
-- Aparaty w rękę i... do boju. Podczas wędrówek naszym oczom ukazywał się kawał historii. Dworki szlacheckie, rezydencje wypoczynkowe książąt, pozostałości po obozie jenieckim, itp. Wszystko to dosłownie spenetrowane przez ludzi i przez ich niedbałość penetrowane do tej pory przez przyrodę. Niektóre miejsca ledwo widoczne, gdyż ‘matka przyroda’ bardzo dobrze je zamaskowała.
-- Obiekty jakie udało nam się sfotografować jeszcze stoją, albo są w miarę widoczne. Jednak jak długo jeszcze??
-- Poniżej link do działu ‘Photos’ gdzie prezentuję niektóre z takich obiektów.
-->
http://my.opera.com/Vysotz/albums/show.dml?id=568900
Wednesday, 9. July 2008, 18:08:07
-- Po kilku miesiącach nieobecności, postanowiłem kontynuować (a przynajmniej spróbować kontynuować) pracę nad blogiem.
-- Jeśli o mnie chodzi to przez ten czas mojej nieobecności nic szczególnego się nie wydarzyło.
-- Do działu „Photos” dodałem kilka nowych zdjęć. Większość są to zdjęcia ze wcześniejszych ‘zabaw’ z aparatem. Miały tu trafić wcześniej, ale jakoś tak wyszło...
-->
http://my.opera.com/Vysotz/albums/show.dml?id=564576 -- Dodałem także kilka świeżych zdjęć. Nie są to zdjęcia z jakiejś przemyślanej sesji tylko ze wspólnych spacerków.
-->
http://my.opera.com/Vysotz/albums/show.dml?id=564590-- W kolejce jest jeszcze kilka innych gotowych już ujęć oraz kilka pomysłów do zrealizowania. Jest także jeden taki pomysł w mojej durnej głowie, który postaram się przelać na papier (tzn. poprzez klawiaturę i „Worda’). Jeśli uda mi się kontynuować bloga to na pewno coś tu umieszczę.
Thursday, 27. March 2008, 15:11:07
Czas jakiś temu...
-- Chodzi o to, że dawno mnie tu nie było... Szczerze, to nie wiem co mam tutaj pisać.
-- Jeśli o mnie chodzi to nadal robię zdjęcia. Jakiś czas temu udało się (wraz z małą pomocą) powołać "Grupę Sycowskich Fotografów" (GFS). Grupka ludzi zafascynowanych fotografowaniem połączyło swoje siły. Na razie początki, ale już mamy na koncie 2 (można powiedzieć) akcja. Robiliśmy zdjęcia na koncercie, z którego foto-relacje można oglądać w Galerii. Niedawno zaś odbyła się 200 rocznica śmierci projektanta Kościoła Ewangelickiego w Sycowie połączona z koncertem na nowych organach w tymże Kościele. Zdjęcia z tego spotkania także są już w Galerii - Zapraszam.
-- Może jak mi się uda to będę pisał więcej o naszych poczynaniach. Na razie jest nas 11 w grupie, ale mile widziane są nowe twarze. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to w połowie maja odbędzie się wystawa - ale o tym później.
Tuesday, 4. March 2008, 23:15:46
-- Tak jakoś wyszło, że dopiero dziś - dokładnie to kilka sekund temu dodałem zdjęcia z koncertu. Serdecznie zapraszam do galerii:
--> http://my.opera.com/Vysotz/albums/show.dml?id=478182
Sunday, 24. February 2008, 13:20:56
-- Dnia 23.02.2008 – Sobota w Sycowskim Ośrodku Kultury odbył się koncert zespołów młodzieżowych. Wystąpiły dwa zespoły z Sycowa i jeden z Wrocławia.
-- Muzyka, jaką zaprezentowały te zespoły jakoś mnie nie wciąga, ale koncert był świetny. Zespoły zagrały własne kawałki, ludzie się bawili. Ogólnie było super. Taka muzyka ma to do siebie, że ludzie się przy tym bawią, wariują – imprezują na całego.
-- Galeria zostanie uzupełniona w najbliższych godzinach. Zapraszam jak tylko się pokaże.
--> http://my.opera.com/Vysotz/albums/show.dml?id=478182-- Poniżej podaję link do spakowanych zdjęć dla chętnych. Dodatkowe informacje na temat zdjęć znajdziecie w pliku.
--> http://www.speedyshare.com/476208968.html
Thursday, 21. February 2008, 15:42:27
--> Czas na zmiany... Ale czy na lepsze?? Czas pokaże.-- Postanowiłem, że nie będę prowadził swojego bloga taj jak to robiłem do tej pory. Dotychczas pisałem w nim to, co mnie interesuje i jednocześnie chciałem podzielić się tym z innymi.
-- Zauważyłem, że mało kogo to interesuje, dlatego postanowiłem nieco mojego bloga odmienić.
-- Pierwsza zmiana będzie widoczna od zaraz i dotyczyć będzie zdjęć. Na blogu umieszczać będę tylko te zdjęcia, które moim zdaniem będą się do tego nadawały. Chodzi tu o te najlepsze zdjęcia z danej sesji fotograficznej lub pleneru. Brak też będzie wątków takich jak do tej pory mogliście czytać u mnie np. o Astronomii, Medycynie i innych ciekawostkach

.
-- Jeśli ktoś mimo to będzie chciał poczytać o tym, co wcześniej tu umieszczałem niech się ze mną skontaktuje, chętnie mu coś wyślę od czasu do czasu.
--> Pozdrawiam i czekam na komentarze do zdjęć

Tuesday, 19. February 2008, 19:18:41
-- Amerykańscy naukowcy po miesiącach badań zgodnie twierdzą, że na marsie nie może istnieć życie. Dlaczego?? Bo planeta ta jest za słona. Ujawniła to analiza marsjańskich skał, które kiedyś były obmywane przez wodę, a ta zaś była bardzo bogata w minerały.
-- „Taki stopień zasolenia uniemożliwiłby powstanie życia -uważają naukowcy. Ich zdaniem nawet najbardziej odporne drobnoustroje nie są wstanie wytrzymać w takim środowisku”.
-- „Amerykańscy naukowcy z NASA przez kilka ostatnich miesięcy dokładnie badali kamienie pochodzące z marsjańskiej równiny. Ze wstępnych badań wynikało, że przed paroma tysiącami lat znajdowała się tam woda”.
Tuesday, 19. February 2008, 19:05:03
-- Zespół kierowany przez profesora Andrzeja Udalskiego odkrył układ słoneczny podobny do naszego.
-- W odkryciu układu, odległego od Ziemi o 4500 lat świetlnych, w którym dwie masywne planety - odpowiadające Jowiszowi i Saturnowi - krążą wokół przypominającej Słońce gwiazdy, znaczącą rolę odegrał zespół polskich astronomów z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego, kierowany przez prof. dr. hab. Andrzeja Udalskiego i pracujący w ramach projektu OGLE (the Optical Gravitational Lensing Experiment).
-- Jak wyjaśnił prof. Udalski, nowy układ planetarny został odkryty techniką zwaną mikrosoczewkowaniem grawitacyjnym (Zjawisko mikrosoczewkowania następuje wówczas, gdy obdarzony masą obiekt [gwiazda, planeta, czarna dziura itp.] przechodzi na niebie bardzo blisko świecącej w tle innej odległej gwiazdy. Pole grawitacyjne obiektu ugina, zgodnie z teorią względności Einsteina, światło gwiazdy tła i wzmacnia je tak, jak soczewka. Obserwując z Ziemi widzimy, że gwiazda tła jaśnieje w charakterystyczny sposób, gdy soczewka zbliża się i przechodzi przed nią, a następnie stopniowo słabnie wracając do swego zwykłego blasku, gdy obiekt soczewkujący oddala się od niej. Jeśli wokół gwiazdy soczewkującej krąży planeta, jej pole grawitacyjne może dodatkowo zakłócać światło odległej gwiazdy. W rezultacie obserwujemy dodatkowy efekt mikrosoczewkowania przez planetę, pozwalający na jej wykrycie)
--
Troszkę to skomplikowane i jak tylko sam to zrozumiem to napiszę tak na chłopski rozum o co tu kaman... 
Tuesday, 19. February 2008, 18:56:42
-- Jakiś czas byłem nieobecny... Znaczy się nic nie pisałem.
-- Teraz to nadrobię...
-- Najpierw o miłości z okazji minionych Walentynek.
-- Jak donoszą naukowcy z Meksyku „Miłość trwa najwyżej cztery lata”. Charakterystyczną cechą bycia zakochanym jest stan czasowej niepoczytalności.
Georgina Montemayor Flores z Wydziału Medycyny Państwowego Uniwersytetu Autonomicznego Meksyku (największej uczelni Meksyku) napisała, że miłość uaktywnia w mózgu substancje chemiczne, które angażują wszystkie neurony i sprawiają, że myśli się tylko o tej jednej osobie. Mówi też, że miłość należy odróżniać od przywiązania i pociągu seksualnego.
-- Pani Montemayor podkreśla, że stan ten może trwać najwyżej 4 lata lub do momentu, aż w naszym życiu pojawi się inna osoba, która wywoła u nas podobne odczucia. Uważa ona również, że skoro stan osoby zachowanej można porównać do „stanu kompulsywnej obsesji”, to w jednej osobie można zakochać się tylko raz.
-- „Meksykańska uczona podkreśla, że stan zakochania musi się skończyć, ponieważ mózg nie jest w stanie bezustannie pracować na najwyższych obrotach”.
Thursday, 14. February 2008, 06:41:28
-- Skomercjalizowane święto zakochanych.
-- Ja swoje święto zakochanych mam codziennie budząc się przy mojej Ukochanej, jedząc rano śniadanie czy kładą się obok na koniec dnia. Kocham swojego Aniołka i staram się to „pokazać” codziennie, a nie raz do roku – bo wszyscy tak robią. Kiedy kupuję Jej prezent to wręczam od razu a nie czekam na to rok. Kiedy chcę powiedzieć Jej, że ją kocham to nie czekam na Walentynki.
-- W dzisiejszych czasach chyba tylko ten dzień sprawia, że ludzie się budzą i zaczynają dostrzegać tą druga osobę. Dlaczego??
-- Dla mnie to jedna wielka lipa z tym wszystkim. Po prostu nie wyobrażam sobie takiej sytuacji gdzie mówię do swojej narzeczonej raz w roku „Kocham Cię”, albo tylko raz w roku wręczam Jej kwiatka…
-- Ludzie obudźcie się i żyjcie.
1 2 3 4 5 ... 10 Next »
Showing posts 1 -
10 of
95.