Najlepsze zdjęcia EPA 2008
Wednesday, 21. January 2009, 22:41:45
Całość znajdziecie w tym linku. Zdjęcia oraz opisy pochodzą w całości z portalu Onet.pl

Maso Aliyi czuwa przy ciele swego syna Shibre'a, który umarł z niedożywienia. Co najmniej 75 tys. dzieci w wieku do 5 lat jest zagrożonych w Etiopii głodem. Z tego powodu każdego dnia umiera tam ok. 700 maluchów.

Walki toczące się na wschodzie Demokratycznej Republiki Konga (d. Zairu) spowodowały, że swoje domy opuściło ponad 1,6 miliona ludzi.

Kobieta ranna podczas wojny w Gruzji. Główne działania wojenne rozpoczęły się w nocy z 7 na 8 sierpnia.

Izraelscy policjanci usiłują wepchnąć do Jeepa Palestyńczyka podczas czerwcowych starć.

Młody Indonezyjczyk śpi w slumsowej dzielnicy Dżakarty tuż przy często uczęszczanej linii kolejowej.





![arti040 actually unemployed ;] arti040 photo](http://static03.myopera.com/upic/pool1/IT/EY6/mK0a48U+aPYrz21unNxjjg/155523_m.jpg)









Lisek # 21. January 2009, 22:58
Mona # 22. January 2009, 00:08
Co chcą udowodnić ludzie publikujący te zdjęcia? Że na świecie jest bieda, nędza i ubóstwo? Że ludzie umierają?
Tylko czy to daje komuś prawo odbierania godności cierpienia i śmierci?
Kto z nas chciałby być poranną fotką 'wstrząsająca katastrofa w... (tu wpisz nazwę swojej miejscowości).'?
Miejsce takich zdjęć jest w galeriach, gdzie ludzie mogą je kontemplować w ciszy, będąc do tego przygotowanymi.
Nie na portalach internetowych. Że upublicznianie jest ważne?
To jest hienizm, nie misja.
Przez takie rzeczy nie oglądam wiadomości. Nie oglądam takich zdjęć z szacunku dla intymności. Następnym razem może napisz 'najbardziej medialne zdjęcia', hm? Bo ja wchodząc niewinnie na twój blog w przerwie filmu i smarując sobie dziarę, nie zastanowiłam się nad współczesnym światem per se, a poczułam wstyd, że ja tu tak bez szacunku włażę komuś w życie i śmierć.
Niesmak czuję, nie poruszenie.
PitMac # 22. January 2009, 11:40
Widząc te zdjęcia i tak nic się nie zmieni,gdzieś tam ciągle będą konflikty, cierpienia,głód i śmierć.
Przywykliśmy do tego tak że nad takim opisem większość ludzi nawet nie mrugnie okiem:
"Maso Aliyi czuwa przy ciele swego syna Shibre'a, który umarł z niedożywienia. Co najmniej 75 tys. dzieci w wieku do 5 lat jest zagrożonych w Etiopii głodem. Z tego powodu każdego dnia umiera tam ok. 700 maluchów."
Jednak gdy dołączony jest do tego obraz, mam nadzieje że chociaż połowa ludzi się zatrzyma zastanowi.
Co to da? Niewiele ,wzbudzi jakieś uczucia, nie te konsumpcyjne,mieć,posiadać coś tylko te prawdziwie ludzkie, chociaż by współczucie.
Do tego aby okaz takie uczucia nie potrzeba specjalnych chwil,miejsc czy okazji one poprostu albo sie pojawiaja albo nie.
Mona # 22. January 2009, 22:34
Co robi na mnie wrażenie?
O, proszę: http://www.epica-awards.com/pages/pastresults2005_epicador_press.html
Problem jednakowoż polega na tym, że życie nie jest sprawiedliwe. Ktoś musi ponieść tragedię, by wstrząsające zdjęcie mogł zrobić ktoś. I by masy hipokryzji otarły sztuczną łzę.
Nie znam nikogo, kto naprawdę by im współczuł, tym ludziom, kto sprzedałby swój majątek dla ich dobra i ruszył żyć i umierać wśród nich. Znam za to sporo osób 'wzruszonych', którzy i pomyślą, i łezkę uronią, ale z czarującą hipokryzją mają wszystko w dupie.
A potem miną tego głodnego dzieciaka, który naprawdę jest głodny i siedzi, sam, taki młody, brudny i słodki pod Marksem i Spencerem - i odwrócą wzrok; nie ustąpią w busie miejsca kobiecie w zaawansowanej ciąży; uciekną ze swoim wzruszeniem od zupełnie małych i nieglobalnych spraw - przyjaciółki, która poroniła, babci w szpitalu i swojej osobistej matki, do której się 'zapomniało' przez miesiąc odezwać.
Patrzmy trochę bliżej, nie na Etiopię, ale na ulicę pod naszymi oknami. Pomyślmy, że to moglibyśmy być my, że tylko ściana nas dzieli.
I wtedy możemy zacząć dyskutować o współczuciu.
PitMac # 22. January 2009, 23:28
Też nie znam nikogo takiego,a mnie nie stac na tak heroiczny czyn.
Znam za to dużo ludzi którzy pomagają bezinteresownie innym na tyle ile mogą i nie robią tego dla swojego dobrego samopoczucia.
Siebie oceniac nie bede,pewnie tez naleze do tych "osób 'wzruszonych', którzy i pomyślą, i łezkę uronią, ale z czarującą hipokryzją mają wszystko w dupie." Szczerze to teraz mi trudno wyrazic co mną kierowało i w jakis niechętny sposób musze się z toba zgodzic.W każdym bądz razie zaczyna dotykać to rzeczy takich o których nie chciał bym pisac publicznie.Nie znamy sie osobiscie i nie wiemy jakimi tak naprawdę jestesmy ludzmi,więc tym bardziej nie ma co się uzewnetrzniac.
Mona # 23. January 2009, 00:41
Anyways, chciałeś sprowokować dyskusję, to masz
Staram się nikogo nie oceniać, hipokryzja nie jest dla mnie czymś negatywnym, jest cynicznie akceptowalną normą społeczną, tyle, że nie lubię logicznych sprzeczności. Staram się wymagać od innych najwyżej tego, czego wymagam od siebie, a że jestem z urodzenia i zamilowania hedonistką, to i wymagań wielkich nie mam
Staram się na przykład nie być hipokrytką, a bywam. Mogę dać kanapkę chłopcu spod M&S, miejsca w busie ustąpić, ale nie zaproponowałabym żebrzącej Cygance obiadku na mój koszt, nie zaproponowałabym prysznica i noclegu śmierdzącemu dziadkowi spod śmietnika i nie przygarnęłabym zmarzniętego szczeniaka, ale kota już tak. Widzisz, chodząca sprzeczność i hipokryzja.
Choć szczeniaka pewnie bym do schroniska zabrala, niech tam.
PS. Jestem też rasistką, gatunkistką, seksistką, bywam ignorantką a na froncie walki zupy pomidorowej reprezentuję niewielką frakcję 'lane ciasto', czekającą aż zwolennicy ryżu i makaronu wytłuką się wzajemnie i obejmiemy przywództwo nad Jedynym i Słusznym Przepisem na Pomidorową!
Ogólnie to prosta baba ze mnie
Andre # 28. January 2009, 14:19
PitMac # 28. January 2009, 15:31
My english it's not very well,I hope Villain translate short this post for you.
Mona # 28. January 2009, 15:45
I'm a cynic, you know.
PitMac # 28. January 2009, 15:48
Mona # 28. January 2009, 15:54
Andre # 28. January 2009, 16:17
Mona # 28. January 2009, 16:25
PitMac # 28. January 2009, 16:34
Mona # 28. January 2009, 16:40
PitMac # 28. January 2009, 16:45
Mona # 28. January 2009, 16:48
PitMac # 28. January 2009, 16:54
Mona # 28. January 2009, 16:56
Andre # 28. January 2009, 16:57
Mona # 28. January 2009, 17:11
Andre # 28. January 2009, 17:21
Mona # 28. January 2009, 17:27
Andre # 28. January 2009, 19:08
Mona # 28. January 2009, 19:09
Andre # 28. January 2009, 19:22
Mona # 28. January 2009, 19:29
Still, I'm a villain through and through
Andre # 28. January 2009, 19:40
Mona # 28. January 2009, 19:46
Andre # 28. January 2009, 19:51
Mona # 28. January 2009, 20:00
Besides, I'm bound with my code of honor, you know
Anyways, I would't leave you on the airport because that wouldn't be funny
Andre # 28. January 2009, 20:08
PitMac # 28. January 2009, 20:08
Mona # 28. January 2009, 20:13
I think I'm that kind of person. At least one of me
Wojwit: nabijamy ci komcie, cichej ;p
Andre # 28. January 2009, 20:21
Mona # 28. January 2009, 20:29
Andre # 28. January 2009, 20:31
Mona # 28. January 2009, 20:35
Except to the fact that you have summer now
Andre # 28. January 2009, 20:37
Mona # 28. January 2009, 20:45
Mona # 28. January 2009, 20:45
Andre # 28. January 2009, 20:48
Mona # 28. January 2009, 20:58
Andre # 28. January 2009, 20:59
Mona # 28. January 2009, 21:06
But only for 30 days because then I'm going to Poland for 2 weeks ^^ can't wait ^^
Andre # 28. January 2009, 21:07
Mona # 28. January 2009, 21:39
Andre # 28. January 2009, 21:47
Mona # 28. January 2009, 22:26